Muszę przyznać, że przez wiele lat błyszczyki omijałam
szerokim łukiem. Nie mam z nimi zbyt dobrych wspomnień z gimnazjum. Jako
nastolatka trafiłam na felerny błyszczyk z wodą, posmarowałam nim usta w środku
mroźnej zimy, a potem męczyłam się z bolesnym odmrożeniem. Czasy jednak uległy
zmianom. Dzisiejsze błyszczyki nie tylko optycznie powiększają usta, ale też
nadają im koloru i dogłębnie nawilżają wargi. Podczas lutowego zapalenia krtani
zużyłam cały błyszczyk SinSkin, który okazał się strzałem w dziesiątkę.
Uratował moje usta w trudnym czasie choroby. Dlatego ostatnio zaczęłam nawilżać
wargi błyszczykiem Sephora Glossy Cherry. Jak go oceniam? Czy Sephora błyszczyk
do ust Glossy Cherry dorównał mojemu ulubieńcowi ze SinSkin?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do makijażu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do makijażu. Pokaż wszystkie posty
Bell Black Glam Eyeliner precyzyjny eyeliner w pisaku
Kiedyś nie lubiłam nosić kresek na
powiekach. Uważałam, że mi nie pasują. Poza tym nie umiałam ich
nijak namalować. Jednak pod koniec 2018 roku w moje ręce wpadł
eyeliner w pisaku Kat von D Tattoo Liner. Ten tak bardzo przypadł mi
do gustu, że zaczęłam regularnie malować kreski. Zauważyłam, że
pięknie podkreślają one oko. Ostatnio postanowiłam sprawdzić,
czy istnieje tańsza alternatywa dla Kat von D Tattoo Liner. W ten
oto sposób zdecydowałam się wypróbować Bell Black Glam Eyeliner
precyzyjny eyeliner w pisaku.
SinSkin Honey Moon Love Lip Gloss odcień Honey Moon Love
Od lat nie stosowałam błyszczyków.
Miałam do nich silny uraz po gimnazjum, kiedy to kupiłam błyszczyk,
który musiał mieć w składzie wodę, wyszłam z nim na dwór w
środku srogiej zimy, a po powrocie ze szkoły trzeba było ratować
usta, idąc do pediatry po maść na receptę. Tak je sobie
odmroziłam. Na szczęście współczesne błyszczyki mają dużo
lepsze składy. Nikt nie dodaje do nich składników, które mogłyby
nam zaszkodzić. Gdy otrzymałam SinSkin Honey Moon Love Lip Gloss
odcień Honey Moon Love, dokładnie przyjrzałam się jego składowi
i stwierdzając, że powinien dobrze nawilżać, rozpoczęłam testy.
Obecnie jestem z niego bardzo zadowolona. SinSkin Honey Moon Love Lip
Gloss odcień Honey Moon Love jest po prostu rewelacyjny:)
Nowości od SinSkin, czyli świetne kosmetyki do makijażu
Przed Sylwestrem moja kosmetyczka
wzbogaciła się o kosmetyki do makijażu SinSkin. Otrzymałam cztery
godne uwagi produkty, które obecnie testuję, ale już widzę w nich
ogromny potencjał. Chciałabym Wam je pokrótce przybliżyć,
abyście wiedziały, na co warto zwrócić uwagę podczas wizyty w
drogerii Rossmann:)
Tusz do rzęs L`Oreal Bambi Eye False Lash
Ostatnio sporo narzekałam na niewypały
w postaci tragicznych maskar. Nigdy nie trafiłam na tak wiele
kiepskiej jakości tuszy do rzęs, jak w przeciągu ostatnich kilku
miesięcy. Nie wiem, co jest grane, ale odnoszę wrażenie, że firmy
kosmetyczne prześcigają się w wypuszczaniu nowości, na czym
cierpi jakość produktów. Kiedyś kupowałam pierwszą, lepszą
maskarę i każda podkreślała rzęsy. Owszem, jedna lepiej, druga
gorzej, ale zawsze tusz był widoczny na rzęsach, coś z nimi robił.
A teraz wychodzę z drogerii z kosmetykami, które w ogóle nie są
widoczne na moich rzęsach. Zauważyłam, że maskary L`Oreal
doskonale zdają u mnie egzamin. W związku z tym, gdy tusz do rzęs
Kat von D podzielił losy Eveline Volume Temptation i okazał się
kolejnym niewypałem, sięgnęłam po maskarę sprawdzonej marki.
Tusz do rzęs L`Oreal Bambi Eye False Lash stanął na wysokości
zadania.
L`Oreal Unlimited Mascara
Bardzo lubię tusze do rzęs L`Oreal,
uważam, że dorównują tym wysokopółkowym. Na moich rzęsach dają
bardzo fajny efekt. Maskary L`Oreal są lekkie, nie sklejają rzęs,
zapewniają im elastyczność, świetnie je pogrubiają i wydłużają,
a co najważniejsze, nie stwarzają problemów podczas demakijażu.
Annabelle Minerals podkład mineralny kryjący Natural Fair
Kocham podkłady mineralne, ponieważ
są bardzo lekkie i nie obciążają mojej cery. Odkąd je poznałam,
jestem im wierna. Nie tylko wyrównują koloryt skóry, ale też ją
pielęgnują. Warto pamiętać też o tym, że podkłady mineralne
nie zapychają, dlatego można stosować je bez obaw. Początkowo
używałam podkładu matującego Everyday Minerals. Potem przyszła
pora na podkład matujący Lily Lolo Porcelain. Ostatnio jednak
skusiłam się na Annabelle Minerals podkład mineralny kryjący
Natural Fair. Czy przypadł mi do gustu?
Wielkie otwarcie Kontigo w Opolu!
Wczoraj odkryłam, że w Opolu trwają
przygotowania do wielkiego otwarcia pierwszej drogerii Kontigo.
Akurat byłam umówiona w Solarisie i tak się złożyło, że
wchodziłam do galerii od strony placu rekreacyjnego nieopodal
Wzgórza Akademickiego. Tak się tym podekscytowałam, że nie mogłam
doczekać się otwarcia drogerii. Szczęśliwie nastąpiło to dziś.
Można było nawet wykonać makijaż u Harry`ego Jeffersona.
Makijażysta Kontigo jest mężczyzną pełnym ciepła i radości.
Już dawno nie spotkałam kogoś tak pozytywnie nastawionego do
świata. Akurat wpadłam na niego przy wejściu do Kontigo, bo akurat
pędził do jednej dziewczyn z obsługi i powitał mnie uśmiechem
oraz „cześć” z uroczym akcentem. Kolejka do Harry`ego była
naprawdę długa, ale widziałam, że z ogromnym entuzjazmem malował
każdą z kobiet. Jego makijaże były naprawdę dobre, bo w niczym
nie przypominały przerysowanych make-upów na Instagrama. W subtelny
sposób podkreślały urodę kobiet.
Wakacyjne kosmetyki do makijażu od Avon
Ostatnio bardzo polubiłam kolor w
makijażu, dlatego ucieszyłam się, gdy w uroczej, holograficznej
nerce przywędrowały do mnie kosmetyki do makijażu od Avon. Są to
typowo wakacyjne nowości. Większość już poszła w ruch, dlatego
przychodzę dziś do Was, aby opowiedzieć o nich parę zdań.
Gotowi?
Lily Lolo mineralne cienie do powiek – przegląd chłodnych odcieni
Ostatnio zauważyłam, że w drogeriach
naprawdę ciężko o chłodne odcienie cieni do powiek . Wszystko, na
co natrafiam, jest brązowawe, przybrudzone i dość ciepłe. Ja mam
chłodny typ urody, dlatego muszę wystrzegać się niektórych
kolorów, bo sprawiają, że wyglądam niezdrowo. Dlatego też
zaczęłam przyglądać się ofercie różnych marek kosmetyków
mineralnych. Lily Lolo oferuje kilka cieni w chłodnej tonacji, które
wzbudziły moje zainteresowanie. Dzisiaj przychodzę do Was, aby
troszkę o nich opowiedzieć. Jak sprawiły się Lily Lolo mineralne
cienie do powiek?
Mineralne cienie do powiek Annabelle Minerals w chłodnych odcieniach
Kocham cienie mineralne za to, że są
całkowicie bezpieczne dla mojej skóry, nie podrażniają wrażliwych
spojówek i nierzadko charakteryzują się wysoką koncentracją
pigmentu. Te z Anabelle Minerals zawierają białą glinkę, która
rewelacyjnie wpływa na ich właściwości. Praca z nimi stanowi
czystą przyjemność. W związku z tym, że mam chłodny typ urody,
jestem typową Śnieżką, ostatnimi czasy mam spory problem ze
znalezieniem odpowiednich cieni do powiek. Wszędzie królują brązy,
rudości, czerwienie, czyli kolory, które mnie nie do końca pasują.
Wydobywają sine tony z mojej skóry, która normalnie wygląda
zdrowo. Na szczęście w ofercie Annabelle Minerals udało mi się
znaleźć parę chłodnych cieni do powiek, które na powiekach
prezentują się obłędnie. Odkąd je mam, makijaż oczu zawsze
świetnie współgra z moim typem urody. Wcześniej przy nieco
cieplejszych cieniach często miałam wrażenie, że coś się ze
sobą gryzie. Jak sprawdziły się u mnie mineralne cienie do powiek
Annabelle Minerals w chłodnych odcieniach?
Sephora Tinted & Cooling Eye Primer 01 Shimmer Nude, czyli baza pod cienie
Na moich powiekach tylko nieliczne cienie utrzymują się bez bazy. Należą do nich wysokopółkowe paletki Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance i Too Faced Just Peachy mattes. Dobra baza pod cienie jest więc niezbędna, jeśli nie chcę, aby makijaż oczu znikł po kilku godzinach lub był słabo napigmentowany. Jak sprawdził się Sephora Tinted & Cooling Eye Primer 01 Shimmer Nude?
Kosmetyczni ulubieńcy kwietnia 2019
Kwiecień powoli chyli się ku końcowi,
postanowiłam zatem zaprezentować Wam swoich ulubieńców ostatnich
tygodni. Mam parę kosmetyków, które uważam za godne polecenia.
Jakie to produkty?
Kat von D Studded Kiss LUV, czyli fioletowa pomadka
Kocham fiolet zarówno w ubiorze, jak i
w makijażu. Oczywiście to musi być odpowiedni odcień, abym nie
wyglądała w nim mrocznie, a moje oczy nie sprawiały wrażenie
podbitych. W przypadku cieni do powiek najlepiej pasuje mi jasny,
liliowy odcień. Natomiast w przypadku szminek fiolet z kapką
czerwieni oraz taki zahaczający o fuksję. Nie dość, że ciężko
znaleźć fioletową pomadkę, to jeszcze trudniej o odpowiedni
odcień. A jakby tego było mało, znalezienie szminki w tym kolorze,
w którym pigment się nie grudkuje, zakrawa wręcz o cud. Jak
sprawdziła się pomadka Kat von D Studded Kiss LUV?
Pomadka Paese Mattologie Oh Pink
Matowe szminki to moje ulubione
kosmetyki do makijażu. Mój make up może być bardzo
minimalistyczny, ale nie ma mowy, aby zabrakło w nim pomadki w
wyrazistym odcieniu. Jak sprawdziła się szminka Paese Mattologie Oh
Pink? Czy zdążyłam się z nią polubić?
Bell wosk do brwi Brunetka
Mam z natury ciemne brwi, więc nie
czuję potrzeby ich dorysowywania i kombinowania z pomadami. Jednak
przyznaję, że czasem podczas oprószania skóry pudrem w celu jej
zmatowienia, za dużo sypnie mi się na łuk brwiowy i wygląda on
jak zza mgły. W takiej sytuacji przyda się delikatne
przyciemnienie. Po filmiku Karoliny Zientek zdecydowałam się na
Bell wosk do brwi Brunetka. Ona uważała kredkę za słabą, jeśli
chodzi o dorysowywanie włosków, a ja potrzebuję tylko podkreślić
to, co mam z natury.
Kat von D Tattoo Liner Eyeliner w płynie
Kreska wykonana eyelinerem zawsze była
poza moim zasięgiem. Do czasu, aż w moje ręce wpadł Kat von D
Tattoo Liner Eyeliner w płynie. To kosmetyk, który praktycznie sam
rysuje ładne, estetyczne kreski. Są one odpowiednio cienkie i
sprawiają, że oko wygląda naprawdę zmysłowo. Za co cenię ten
kosmetyk?
Bobbi Brown żel do brwi dla brunetek
Bobbi Brown ma w swojej ofercie wiele
kosmetyków polecanych przez blogerki. Ja na razie miałam okazję
zapoznać się tylko z jednym produktem. Czy Bobbi Brown żel do brwi
dla brunetek przypadł mi do gustu?
Tonymoly Panda`s Dream błyszczyk w kredce
Błyszczyki nigdy nie należały do
moich ulubieńców. Lubię mocno i zdecydowanie podkreślać usta.
Niestety, błyszczyki w większości przypadków dają lekką
poświatę koloru, nie grzeszą trwałością i robią za lep na
włosy. Niektóre wręcz wysuszają usta, bo zawierają wodę. Nigdy
nie zapomnę przesuszu, jakiego doświadczyłam pewnej zimy za sprawą
różowego błyszczyka, gdy chodziłam do liceum. Długo nie
wiedziałam, co jest przyczyną zaistniałej sytuacji, aż odkryłam
wodę w składzie kosmetyku i dowiedziałam się o punkcie rosy na
zajęciach z fizyki, którą miałam rozszerzoną. Jak spisał się
Tonymoly Panda`s Dream błyszczyk w kredce?
Delia pomada do brwi w odcieni grafit
Makijaż brwi w moim przypadku nie jest
koniecznością, mam bardzo ciemną oprawę oczu, jak przystało na
naturalną brunetkę. Czasem jednak podczas makijażu za bardzo
oprószę sobie brwi pudrem i wygląda to źle. Wówczas trzeba im
nadać koloru odpowiednim kosmetykiem. Dziś opowiem Wam, jak
sprawdziła się u mnie Delia pomada do brwi w odcieniu grafit.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















