Kiedyś nie lubiłam nosić kresek na
powiekach. Uważałam, że mi nie pasują. Poza tym nie umiałam ich
nijak namalować. Jednak pod koniec 2018 roku w moje ręce wpadł
eyeliner w pisaku Kat von D Tattoo Liner. Ten tak bardzo przypadł mi
do gustu, że zaczęłam regularnie malować kreski. Zauważyłam, że
pięknie podkreślają one oko. Ostatnio postanowiłam sprawdzić,
czy istnieje tańsza alternatywa dla Kat von D Tattoo Liner. W ten
oto sposób zdecydowałam się wypróbować Bell Black Glam Eyeliner
precyzyjny eyeliner w pisaku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
Fenty Beauty by Rihanna Longwear Pencil Eyeliner Grillz
Fenty Beauty to marka, która ma wiele świetnych kosmetyków do makijażu. Polubiłam jej malutkie paletki cieni do powiek, które liczą 6 różnych odcieni. Są szalenie praktyczne i wygodne w użytku. Można je zabrać ze sobą w podróż, kolory zostały tak dobrane, iż pasują do siebie. Nigdy jednak nie miałam do czynienia z eyelinerami Fenty Beauty. Nie wiedziałam zatem, czego mogę spodziewać się po tym kosmetyku. Jak spisał się Fenty Beauty by Rihanna Longwear Pencil Eyeliner Grillz?
Kat von D Tattoo Liner Eyeliner w płynie
Kreska wykonana eyelinerem zawsze była
poza moim zasięgiem. Do czasu, aż w moje ręce wpadł Kat von D
Tattoo Liner Eyeliner w płynie. To kosmetyk, który praktycznie sam
rysuje ładne, estetyczne kreski. Są one odpowiednio cienkie i
sprawiają, że oko wygląda naprawdę zmysłowo. Za co cenię ten
kosmetyk?
Miss Sporty Pump Up Booster Waterproof eyeliner w kałamarzu
Kreski na powiece nie
są tym, co lubię nosić na co dzień. Wiem, że wiele kobiet nie
wyobraża sobie bez nich wyjścia z domu, ale dla mnie są
całkowicie zbędne. Maluję je od wielkiego dzwonu, gdy akurat
dopadnie mnie na nie ochota. Na co dzień lepiej czuję się, gdy mój
makijaż oczu ogranicza się do cielistego cienia i maskary. Lubię
wytuszowane rzęsy, a za kreskami, szczerze mówiąc, nie przepadam.
Nie mogłam jednak nie wypróbować kosmetyku, który przypadkowo
wpadł w moje ręce. Czy Miss Sporty Pump Up Booster Waterproof
eyeliner w kałamarzu okazał się przyjemny w obsłudze?
Miss Sporty Pump Up Booster kohl kajal eyeliner
Kohl jest chętnie
wykorzystywany w krajach arabskich, pełni zarówno funkcję
estetyczną, jak i prozdrowotną. Niestety, długo nie potrafiłam
przekonać się do tego kosmetyku i pewnie nadal by tak było, gdyby
w moje ręce nie wpadł pewien specyfik dostępny w większości
drogerii. Jakie wrażenie wywarł na mnie Miss Sporty Pump Up Booster
kohl kajal eyeliner i jak go wykorzystuję w makijażu dziennym?
Kosmetyczne buble minionego roku
Po zachwytach nad
ulubieńcami minionego roku w kategorii kolorówka nadeszła pora na
przedstawienie kosmetycznych bubli. Nie ma ich zbyt wiele, żaden z
produktów nie wyrządził mi krzywdy, po prostu nie sprawdził się
w swojej roli i nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Oto 4
kosmetyczne buble minionego roku.
Chabrowa kreska
Dzisiejszy makijaż mojej
koleżanki przypomniał mi, że dawno nie sięgałam po chabrowy
eyeliner w żelu z Inglota (nr 82). Po przyjściu do domu
postanowiłam zrealizować swoje noworoczne postanowienie i poćwiczyć
kreskę. Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z recenzją
eyelinera.
Kolor
Nie ukrywam, że to
właśnie ta cecha eyelinera skłoniła mnie do jego zakupu. Długo
żyłam w przeświadczeniu, iż przy brązowej tęczówce nie
powinnam sięgać po niebieskości. Jednakże chabrowy odcień
eyelinera tak bardzo przypadł mi do gustu, że postanowiłam
przełamać pewne zasady. Zakup okazał się strzałem w dziesiątkę.
Odkryłam, iż właściwie dobrane niebieskości podkreślają moją
tęczówkę na zasadzie kontrastu. W związku z tym, iż moje obawy
okazały się bezzasadne, korzystam z chabrowych akcentów w makijażu
i ubiorze.
![]() |
| Nie sugerujcie się makijażem. Wciąż uczę się go wykonywać. Ani rozcieranie, ani kreska nie są dobre. Chciałam tylko pokazać, jak eyeliner prezentuje się przy piwnej tęczówce |
Wykończenie
Eyeliner nie zawiera
drobinek, z czego jestem zadowolona. Brokatowe kosmetyki rzadko
znajdują zastosowanie. Świetnie sprawdzają się w karnawale, ale
na co dzień sięgamy raczej po wersje bezdrobinkowe.
Pigmentacja
Na kresce wykonanej
produktem Inglota nie dostrzeżemy prześwitów. Eyeliner
charakteryzuje się całkiem niezłą pigmentacją.
Efekt ksero
Podczas stosowania
eyelinera kreska ani razu nie odbiła się na powiece nieruchomej.
Osypywanie
Produkt nie osypuje się.
Nawet kilka godzin po aplikacji wiernie trwa na swoim miejscu;)
Sklejanie rzęs
Gdy korzystałam z
płynnych eyelinerów, bardzo często uzyskiwałam efekt owadzich
nóżek, zanim zdążyłam sięgnąć po maskarę. W przypadku
żelowego produktu Inglota nie spotkałam się z takimi
niedogodnościami.
Trwałość
Na mojej powiece eyeliner
utrzymuje się przez cały dzień. Makijaż zazwyczaj wykonuję rano,
gdy wracam do domu po 18, kreska wciąż wygląda tak samo. Eyeliner
stawia opór podczas demakijażu, toteż polecam zaopatrzyć się w
dobrą dwufazówkę.
Wydajność
Żelowe eyelinery Inglota
warto kupować na spółkę. Wątpię, by osoba, która na co dzień
nie zajmuje się makijażem, mogła zużyć zawartość słoiczka
przed upływem 9 miesięcy. Nawet regularne rysowanie kreski nie
przybliży nas do ujrzenia dna.
Zastyganie
Kreska wykonana
eyelinerem Inglota bardzo szybko schnie. Z jednej strony unikamy
efektu ksera, z drugiej musimy kilkukrotnie nabierać produkt na
pędzelek, ponieważ kosmetyk równie szybko zastyga na aplikatorze.
Zapach
Eyeliner charakteryzuje
się delikatną wonią, która przypomina mi połączenie kredek
świecowych z farbkami i plasteliną.
Opakowanie
Prosty, plastikowy
słoiczek. Gdy omawiałam
brązową wersję eyelinera, zwróciłam uwagę na pewne
niepożądane zjawisko. Żelowa zawartość słoiczków lubi pękać
w trakcie przechowywania. Na szczęście niebieski eyeliner wciąż
pozostaje w jednym kawałku.
Podrażnienie
Nie odnotowałam żadnych
niepożądanych reakcji podczas stosowania eyeliner. Kosmetyk nie
podrażnił moich wrażliwych oczu.
Kraj producencki
Eyeliner został
wyprodukowany w Polsce.
Testowanie na
zwierzętach
Inglot nie testuje swoich
kosmetyków na zwierzętach.
Skład
Trimethylsiloxysilicate-
substancja zaliczana do suchych emolientów, to znaczy, że działa
nawilżająco i nie wykazuje właściwości komedogennych (nie
zapycha). Znajduje zastosowanie głównie w kosmetykach do
pielęgnacji skóry i włosów, ponieważ wytwarza warstwę
okluzyjną, która chroni przed utratą wody, a więc pośrednio
działa nawilżająco. Ponadto zmiękcza i wygładza skórę oraz
włosy.
Isododecane-emolient
stosowany w kosmetykach do makijażu i pielęgnacji włosów. Nadaje
produktowi poślizg i połysk.
Cyclopentasiloxane-
ułatwia aplikację kosmetyku. Pełni też rolę emolienta.
Substancja ta tworzy warstwę okluzyjną, która chroni przed
parowaniem wody.
Polyethylene-swoiste
ścierniwo, dlatego bardzo często jest dodawany do peelingów
mechanicznych i past do zębów. W kosmetykach stosowanych na skórę
i włosy odpowiada za wytwarzanie warstwy okluzyjnej, która chroni
przed utratą wody.
Phenyl
trimethicone- silikon, zaliczany do grupy „lekkich”,
ponieważ do jego usunięcia wystarczy delikatny środek myjący (bez
SLS, SLES itp.). W kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji włosów
chroni kosmyki przed uszkodzeniami. Natomiast w przypadku produktów
przeznaczonych do makijażu ułatwia ich aplikację, ponieważ nadaje
kosmetykowi poślizg.
Disteardimonium
hectorite- substancja odpowiedzialna za stabilność
emulsji. Chroni kosmetyk przed rozwarstwianiem.
Propylene
carbonate- rozpuszczalnik pozyskiwany z ropy naftowej.
Wykorzystywana jako rozpuszczalnik przy produkcji farb, atramentów,
kosmetyków kolorowych. Bywa też dodawana do glinek jako substancja
pęczniejąca.
Capryl
glycol- substancja ta posiada liczne właściwości.
Działa konserwująco, natłuszczająco. Nadaje skórze miękkość,
elastyczność i gładkość.
Phenoxyethanol-
eter glikolu, często wykorzystywany w kremach, w tym także tych
zapewniających ochronę przeciwsłoneczną. Pełni rolę środka
konserwującego. Jest również używany jako substancja utrwalająca
zapach perfum. Zapobiega rozwojowi bakterii gramdodatnich i
gramujemnych, jak również chroni przed namnażaniem drożdży.
Stanowi alternatywę dla konserwantów, z których uwalniany jest
toksyczny formaldehyd. Sam fenoksyetanol może działać na centralny
układ nerwowy, może przyczyniać się do wystąpienia wymiotów i
biegunki.
Hexylene
glycol- konserwant. Substancja otrzymywana metodami
chemicznymi. Jej używanie jako konserwantu jest prawnie zabronione.
Producenci kosmetyków dodają go w charakterze zmiękczacza lub
środka utrzymującego wilgoć. Jest to stosunkowo silny alergen.
Może zawierać:
Boron
nitride-ma postać białego proszku. Substancja
zwiększająca przyczepność kosmetyku.
Lauroyl
lysine- aminowa pochodna kwasu otrzymywanego z oleju
kokosowego. Sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Pełni
również funkcję wiążącą. Znajdziemy go w cieniach do powiek i
kosmetykach o żelowej formule.
Polyperfluoropolymethylisopropyl
ether- wykorzystywany głównie w preparatach do
stylizacji włosów (żele, lotiony, szampony).
Yellow
5 lake-barwnik.
Blue
1 lake-barwnik.
Carmine-barwnik.
Ultramarines-barwnik.
Black
2-barwnik.
Chromium
hydroxide green-barwnik,
Iron
oxides-barwnik.
Ferric
ammonium ferrocyanide-barwnik.
Manganese
violet-barwnik.
Titanium
dioxide-barwnik.
Cena
Zakup eyelinera to
wydatek rzędu 34 zł.
Dostępność
Salony i wyspy Inglota.
Reasumując:
Chabrowy odcień eyelinera świetnie komponuje się z moją brązową
tęczówką. Jeśli znacie dobrze napigmentowane cienie w zbliżonym
odcieniu, prosiłabym o podanie ich nazw. Żelowy eyeliner z Inglota
spełnił moje oczekiwania. Produkt charakteryzuje się świetną
pigmentacją i trwałością. Nie wykazuje tendencji do osypywania
się w ciągu dnia.
PS Korzystacie z
kolorowych eyelinerów? A może pozostajecie wierne klasyce i
stawiacie na czarną kreskę? Po jaki kolor nigdy nie sięgnięcie ze
względu na tęczówkę?
karminowe.usta
Żelowa kreska- czy rzeczywiście jest prostsza w wykonaniu?
Nie potrafię malować
kresek. Moje przygody z płynnymi eyelinerami zazwyczaj kończyły
się tragicznie. Krzywa kreska, posklejane rzęsy raczej nie dodawały
mi uroku. W związku z tym postanowiłam sprawdzić, czy eyeliner w
żelu jest tym produktem, który sprawi, że mój makijaż będzie
nadawał się do pokazania szerszej publiczności. Na co dzień
rzadko podkreślam o czy, ponieważ nie potrafię tego robić. Nie
chcę szukać wymówek, ale zarówno moje powieki, jak i rzęsy
niechętnie ze mną współpracują. Opadający fałd skóry i krzywo
rosnące włoski, które przypominają wysłużoną miotłę, trudno
zatuszować. Mogę się pocieszyć jedynie tym, że nie mam sińców
pod oczami. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak u takiej marudnej
istoty jak ja, spisał się brązowy eyeliner Inglota (odcień nr
90), to zapraszam do lektury poniższej recenzji.
Kolor
W słoiczku kryje się
dość ciemny brąz, którego odcień kojarzy mi się z belgijską,
gorzką czekoladą. W Inglocie długo zastanawiałam się nad wyborem
odcienia. Wahałam się pomiędzy klasyczną czernią a brązem. W
końcu zdecydowałam się na „spokojniejszą” wersję. Nie żałuję
tego wyboru. Graficzny makijaż nie koresponduje z moją budową oka
i rysami twarzy. Czarna kreska na mojej powiece prezentowałaby się
jeszcze ostrzej.
Wykończenie
Cieszę się, że mój
eyeliner nie zawiera żadnych drobinek. Takie mieniące się kreski
wyglądają niezwykle efektownie, ale niestety sprawdzają się tylko
w przypadku większych wyjść.
Pigmentacja
Prezentowany przeze mnie
eyeliner jest dobrze napigmentowany, co przekłada się na jego
wydajność. Uzyskujemy ciemnobrązową kreskę bez prześwitów.
Efekt ksero
Eyeliner nie odbija się
na górnej powiece. Nie tworzy nieestetycznych plam.
Osypywanie
Zazwyczaj nie mam z tym
problemów, aczkolwiek raz zdarzyło się, że eyeliner zaczął się
osypywać po 3 h od aplikacji. Aczkolwiek winą za zaistniałą
sytuację będę obarczała alergię na płyn, którym myją podłogę
w Tesco. Nie mogę odwiedzać tego hipermarketu w godzinach, w
których trwają prace porządkowe. Mam wrażliwe oczy, które w
zetknięciu z niektórymi chemikaliami od razu zaczynają szczypać,
co kończy się ich przymykaniem, marszczeniem itp.
Trwałość
Eyeliner charakteryzuje
się dużą trwałością. Niechętnie współpracuje z płynami do
demakijażu. W moim przypadku nasączenie wacika płynem micelarnym
okazuje się bezowocne. Skóra oczu jest zbyt delikatna na
pocieranie, ale nawet ono nie przynosi pożądanego efektu, co
możecie zauważyć na zdjęciu mojej dłoni. Mimo że nie
oszczędzałam swojej ręki, to nie udało mi się zmyć kreski.
Pozbyłam się jej dopiero wówczas, gdy sięgnęłam po żel pod
prysznic Isany i czyścik kuchenny. Oczywiście, takie rozwiązanie
nie znajduje zastosowania w przypadku oczu. Chcąc się pozbyć
kreski wykonanej wzdłuż linii rzęs, sięgam po oliwkę Hipp lub
płyn dwufazowy. Aczkolwiek warto zaznaczyć, iż nie każdy tego
typu preparat poradzi sobie ze zmywaniem eyelinera. Nie warto
zwlekać z myciem pędzelka, ponieważ gdy kosmetyk zaschnie na
włosiu, to jego pozbycie będzie wiązało się z pokonaniem szeregu
trudności. Do mycia pędzla stosuję płyn dwufazowy.
![]() |
| Nieudana próba usunięcia eyelinera przy pomocy płynu micelarnego AA |
Wydajność
Otrzymujemy aż 5,5 g
produktu. To bardzo dużo, zważywszy na jego pigmentację.
Podejrzewam, że osoby, które nie zajmują się profesjonalnie
makijażem, będą miały problem ze użyciem takiej ilości
eyelinera w żelu. Warto porozmawiać z koleżanką, która lubi tego
typu produkty i umówić się na wspólny zakup.
Zastyganie
Mój eyeliner pękł w
trakcie przechowywania, choć mogę go stosować jeszcze przez 3
miesiące. Nie wygląda to może zbyt estetycznie, ale na szczęście
nie znalazło przełożenia na jakość produktu. Przy użyciu tego
kosmetyku wciąż możemy namalować estetyczną kreskę.
Zapach
Podczas aplikacji nie
wyczuwam żadnej woni. Ta pojawia się dopiero wówczas, gdy zbliżam
nos do słoiczka. Wówczas wyczuwam zapach stanowiący połączenie
zwietrzałej plasteliny, wazeliny i plastiku, aczkolwiek trudno mi
stwierdzić, czy to zasługa produktu, czy jego opakowania.
Opakowanie
Prosty, plastikowy
słoiczek z czarną nakrętką wygląda elegancko.
Podrażnienie
Choć jestem posiadaczką
wrażliwych oczu, to nie odnotowałam żadnych niepożądanych
reakcji.
Kraj producencki
Polska.
Testowanie na
zwierzętach
Inglot nie testuje swoich
kosmetyków na zwierzętach.
Skład
Trimethylsiloxysilicate-
substancja zaliczana do suchych emolientów, to znaczy, że działa
nawilżająco i nie wykazuje właściwości komedogennych (nie
zapycha). Znajduje zastosowanie głównie w kosmetykach do
pielęgnacji skóry i włosów, ponieważ wytwarza warstwę
okluzyjną, która chroni przed utratą wody, a więc pośrednio
działa nawilżająco. Ponadto zmiękcza i wygładza skórę oraz
włosy.
Isododecane-emolient
stosowany w kosmetykach do makijażu i pielęgnacji włosów. Nadaje
produktowi poślizg i połysk.
Cyclopentasiloxane-
ułatwia aplikację kosmetyku. Pełni też rolę emolienta.
Substancja ta tworzy warstwę okluzyjną, która chroni przed
parowaniem wody.
Polyethylene-swoiste
ścierniwo, dlatego bardzo często jest dodawany do peelingów
mechanicznych i past do zębów. W kosmetykach stosowanych na skórę
i włosy odpowiada za wytwarzanie warstwy okluzyjnej, która chroni
przed utratą wody.
Phenyl
trimethicone- silikon, zaliczany do grupy „lekkich”,
ponieważ do jego usunięcia wystarczy delikatny środek myjący (bez
SLS, SLES itp.). W kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji włosów
chroni kosmyki przed uszkodzeniami. Natomiast w przypadku produktów
przeznaczonych do makijażu ułatwia ich aplikację, ponieważ nadaje
kosmetykowi poślizg.
Disteardimonium
hectorite- substancja odpowiedzialna za stabilność
emulsji. Chroni kosmetyk przed rozwarstwianiem.
Propylene
carbonate- rozpuszczalnik pozyskiwany z ropy naftowej.
Wykorzystywana jako rozpuszczalnik przy produkcji farb, atramentów,
kosmetyków kolorowych. Bywa też dodawana do glinek jako substancja
pęczniejąca.
Capryl
glycol- substancja ta posiada liczne właściwości.
Działa konserwująco, natłuszczająco. Nadaje skórze miękkość,
elastyczność i gładkość.
Phenoxyethanol-
eter glikolu, często wykorzystywany w kremach, w tym także tych
zapewniających ochronę przeciwsłoneczną. Pełni rolę środka
konserwującego. Jest również używany jako substancja utrwalająca
zapach perfum. Zapobiega rozwojowi bakterii gramdodatnich i
gramujemnych, jak również chroni przed namnażaniem drożdży.
Stanowi alternatywę dla konserwantów, z których uwalniany jest
toksyczny formaldehyd. Sam fenoksyetanol może działać na centralny
układ nerwowy, może przyczyniać się do wystąpienia wymiotów i
biegunki.
Hexylene
glycol- konserwant. Substancja otrzymywana metodami
chemicznymi. Jej używanie jako konserwantu jest prawnie zabronione.
Producenci kosmetyków dodają go w charakterze zmiękczacza lub
środka utrzymującego wilgoć. Jest to stosunkowo silny alergen.
Może zawierać:
Boron
nitride-ma postać białego proszku. Substancja
zwiększająca przyczepność kosmetyku.
Lauroyl
lysine- aminowa pochodna kwasu otrzymywanego z oleju
kokosowego. Sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Pełni
również funkcję wiążącą. Znajdziemy go w cieniach do powiek i
kosmetykach o żelowej formule.
Polyperfluoropolymethylisopropyl
ether- wykorzystywany głównie w preparatach do
stylizacji włosów (żele, lotiony, szampony).
Yellow
5 lake-barwnik.
Blue
1 lake-barwnik.
Carmine-barwnik.
Ultramarines-barwnik.
Black
2-barwnik.
Chromium
hydroxide green-barwnik,
Iron
oxides-barwnik.
Ferric
ammonium ferrocyanide-barwnik.
Manganese
violet-barwnik.
Titanium
dioxide-barwnik.
Cena
Za żelowy eyeliner
Inglota musimy zapłacić 34 zł.
Dostępność
Wyspy i salony Inglota.
Reasumując:
Mistrzynią w wykonywaniu pięknych i równych kresek nigdy nie
zostanę, ale przy eyelinerze w żelu zauważam progres. Nawet moje
dwie lewe ręce są w stanie namalować w miarę równą kreskę.
Pomijam tutaj brak warsztatu, który nie pozwala mi dostosować linii
do kształtu mojego oka. W tym przypadku pretensje mogę kierować
tylko do siebie. Niewątpliwie eyelinery w żelu mają tę przewagę
nad swoimi płynnymi kuzynami, że nie rozlewają się podczas
aplikacji na boki i pędzel do malowania kreski wybieramy według
swoich preferencji. Podoba mi się odcień tego eyelinera. Przypomina
mi belgijską, gorzką czekoladę. Mamy tu do czynienia z dość
ciemnym brązem, który niewiele różni się od czerni. Mimo to na
powiekach prezentuje się delikatniej, mniej ostro. Eyeliner jest
dość trwały, dlatego decydując się na jego zakup, musimy
odwiedzić drogerię i zaopatrzyć się w dobry płyn dwufazowy.
Zwykłe płyny micelarne raczej sobie z nim nie poradzą.
PS Jaki rodzaj eyelinerów
preferujecie? Obecnie na rynku mamy spory wybór produktów.
Eyelinery w żelu, flamastrze czy też w tradycyjnej, płynnej formie
mogą przyprawiać o zawrót głowy;) Ja chyba pozostanę wierna
kredkom i cieniom, ponieważ dzięki nim uzyskuję miękkie kreski;)
karminowe.usta
Fioletowy eyeliner we flamastrze-Lovely Disco
Dzisiaj pora na kolejny bubel, tym razem z kolorówki. Na zakup tego kosmetyku zdecydowałam się, pomimo złych doświadczeń z marką, która go wypuściła. Na blogach wiele dziewczyn chwaliło całą serię Disco z Lovely, a ponieważ ja bardzo lubię fiolet, pomyślałam, że przetestuję eyeliner we flamastrze utrzymany w kolorze śliwki węgierki.
Kolor
W Rossmannie tradycyjnie nie było testerów. Nie wiem, czy to trend ogólnopolski, czy tylko związany z pobliską drogerią, którą często odwiedzam. W związku z tym kupowałam kosmetyk poniekąd w ciemno. Nie testowałam go. Myślałam, że kolor produktu to ciemniejszy, intensywny fiolet. Gdy po raz pierwszy nałożyłam kosmetyk na powiekę, to byłam w szoku. Wyglądałam tak, jakbym użyła zwykłego pisaka i to nie pierwszej młodości. Chyba każda z nas wie, jak wygląda rysowanie pisakiem, który już swoje przeszedł. Linie są przerywane, mało intensywne. Taki sam efekt dawał nowy produkt, który w sklepie nie leżał dłużej niż 2 tygodnie, ponieważ kupiłam go od razu, gdy do drogerii weszła limitka.
Intensywność
Kolor był bardzo słaby. Kilka razy przejechałam flamastrem wte i z powrotem, to było widać jakiś kolor. Słaby, bo słaby, ale jednak. Pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, że kolor stapiał się z naturalnym kolorytem moich powiek, na których to prześwitują żyłki. Praktycznie kosmetyk był ledwie zauważalny.
Malowanie na cieniu
Produkt kompletnie nie nadawał się do rysowania kresek na cieniu. Po jego aplikacji powstawała biała kreska, był to efekt starcia nałożonego cienia. Ten eyeliner nadawał się jedynie do rysowania kresek na dobrze oczyszczonej powiece. Nie było mowy o nałożeniu jakiegokolwiek cienia na kreskę, gdyż stawała się ona niewidoczna. A sama linia namalowana eyelinerem nie nadawała się do pokazania światu, ponieważ był to mało estetyczny widok. Wyglądało to trochę tak, jakbym cofnęła się do dzieciństwa i pomalowała pisakiem.
Trwałość
Gdy nosiłam samą kreskę, oczywiście po domu, wówczas wytrzymywała do demakijażu.
Łatwość rysowania kresek
Pokusiłabym się o stwierdzenie, iż narysowanie w miarę estetycznej kreski graniczyło z cudem. Próbowałam malować linię szpikulcem, ale nie wychodziło, ponieważ końcówka wyginała się w każdą stronę. W związku z czym zawsze pobrudziłam się boczną częścią flamastra i to wymuszało pogrubienie linii, a to z kolei łatwe nie było, trzeba się było nieźle namachać, bo produkt od początku był trudny w aplikacji.
Zasycha błyskawicznie
Produkt zaschnął mi na wiór po upływie 4 dni. Po raz pierwszy spotykam się z tak kiepskim kosmetykiem, który nie posłużył mi nawet przez tydzień. Nie wiem, może ja trafiłam na jakiś felerny egzemplarz. Jestem ciekawa, czy jeszcze ktoś zanotował podobne zjawisko.
Wykończenie
Produkt nie zawierał drobinek. Niestety, jego kolor był bardzo mało nasycony, co nie przypadło mi do gustu.
Demakijaż
Produkt znikał z powiek bez problemu przy użyciu płynu micelarnego z zielonej serii AA.
Opakowanie
Proste, białe z fioletową sylwetką kobiety. Samo opakowanie na pewno nie przykułoby mojej uwagi, ale to nie ono jest tutaj najważniejsze. Liczy się jakość produktu, a ta w tym przypadku była katastrofalna.
Folia
Produkt był zafoliowany, dzięki czemu miałam pewność, że nikt go wcześniej nie używał. Tym większe moje zdziwienie, iż tak szybko zaschnął. Gdyby nie był zafoliowany, mogłabym przypuszczać, iż ktoś użył go jako testera i nieszczelnie zamknął.
Zapach
Nie był uciążliwy.
Skład
Owiany tajemnicą. Nie doszukałam się go na opakowaniu, za co minus dla producenta.
Cena
Zapłaciłam za niego 6 albo 8 zł. Niby niewiele, ale szkoda mi tych pieniędzy, bo mogłam zainwestować w lakier do paznokci, który mogłabym dłużej użytkować.
Dostępność
Był to produkt z edycji limitowanej, nie wiem, czy można go jeszcze dostać w którymś Rossmannie.
Reasumując: produkt ten zajął pierwsze miejsce w kategorii Buble Roku 2011. Konkurencję pozostawił daleko w tyle.
PS Używacie eyelinerów w formie flamastra? Miałyście produkt marki Lovely? Też Wam tak szybko zaschnął? Używacie fioletowych eyelinerów? Jeśli tak, to jakich marek?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)
.jpg)
+(500x331).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)