Mam z natury ciemne brwi, więc nie
czuję potrzeby ich dorysowywania i kombinowania z pomadami. Jednak
przyznaję, że czasem podczas oprószania skóry pudrem w celu jej
zmatowienia, za dużo sypnie mi się na łuk brwiowy i wygląda on
jak zza mgły. W takiej sytuacji przyda się delikatne
przyciemnienie. Po filmiku Karoliny Zientek zdecydowałam się na
Bell wosk do brwi Brunetka. Ona uważała kredkę za słabą, jeśli
chodzi o dorysowywanie włosków, a ja potrzebuję tylko podkreślić
to, co mam z natury.
