W tym roku nie szalałam jakoś specjalnie na wyprzedażach. Nie jestem zwolenniczką zakupów online, ponieważ nie zawsze trafiam z rozmiarem, materiałem, a nawet kolorem. Jednak może nieco obkupię się w najbliższym czasie, ponieważ otwierają galerie handlowe, a ceny kuszą. Tymczasem zapraszam Was na zimowo-wiosenny haul z Orsay.
Ulubione ubrania i dodatki tej zimy
Zainspirowana przez Shoelove postanowiłam przygotować dla Was dość nietypowe zestawienie. Oto moje ulubione ubrania i dodatki tej zimy. Jesteście ciekawe, po co sięgam najczęściej, pomimo że w mojej garderobie niczego nie brakuje? Zapraszam do lektury:)
Haul z Orsay – sukienki i koszula
To, że lubię sukienki, to doskonale wiecie. Mam ich w szafie całkiem sporo, ale wciąż zdarza mi się jakąś zamówić, gdy tylko wpadnie mi w oko. Tak było też tym razem. Jednak koszule nie są moim ulubionym elementem garderoby. Zaczęłam się jednak do nich przełamywać. Ważne, aby były taliowane i zamykane na guziki. Nie znoszę koszul o prostych krojach, które mają dwa guziki przy szyi, a reszta jest nie do rozpinania. Wyczuwam w nich babciny vibe. Zapraszam Was na kolejny haul z Orsay.
Haul z Orsay i Zara
Bardzo chciałam mieć liliowe okrycie wierzchnie. Nie podobają
mi się kurtki puchowe, bo te zniekształcają sylwetkę i nie należą do wygodnych.
Każdy wygląda w nich jak ludzik Michelina i taki też ma zakres ruchów. Udało mi
się jednak znaleźć coś naprawdę ładnego. Dziś Wam to pokażę. Zapraszam na haul
z Orsay i Zara.
Haul ze sklepów CCC, Stradivarius i Orsay
Zapraszam Was na szybki haul ze sklepów CCC, Stradivarius i
Orsay. Ma on charakter jesienno-zimowy. Postanowiłam zabezpieczyć się na tę najmniej
przeze mnie lubianą porę roku. Udało mi się nawet kupić całkiem przyzwoite
botki.
Haul z Orsay. Marynarka i dwie pary spodni
Dzisiaj przychodzę do Was, aby pokazać haul z Orsay.
Wszystkie rzeczy, które dziś Wam zaprezentuję, pochodzą z wyprzedaży. Zapewne zauważyłyście,
że lubię robić zakupy w sklepie Orsay. Zazwyczaj pokazuję Wam sukienki,
spódnice i bluzki z tej sieciówki. Dzisiaj będzie dość nietypowo, bo zamówiłam
marynarkę i dwie pary spodni. Uznałam, że takie rzeczy przydadzą mi się w
chłodniejsze dni, gdy chcę wyskoczyć wieczorem na miasto. W spodniach
przynajmniej nie zmarznę. Kluczową rolę odgrywała dla mnie tkanina. Spodnie
muszą być dla mnie materiałowe i przyjemne w dotyku. Czy te, które zamówiłam,
takowe są?
Jesienny haul z Orsay
Na początku września złożyłam duże zamówienie w sklepie
Orsay. Postanowiłam kupić już parę rzeczy na jesień, bo nauczona doświadczeniem
wiem, że najładniejsze płaszcze, kurtki czy sukienki rozchodzą się na pniu.
Zamówiłam 8 rzeczy, ale w notce pokażę Wam tylko 5. Musiałam zwrócić 3 rzeczy
do sklepu, bo pasek w rozmiarze XS był dla mnie sporo za duży. Szkoda, bo
trudno o taki w kolorze fioletowym. Jednak nie będę sama dorabiała dziurek, bo
wygląda to potem paskudnie. Fioletowe spodnie, które zamówiłam, były tak
okropne, że musiałam je zwrócić. Od razu, jak je wyjęłam z pudełka, wiedziałam,
że ich nie zostawię. Świecący poliester to coś, czego nie toleruję, zwłaszcza w
przypadku obcisłych elementów garderoby. Na dodatek spodnie były koszmarnie
twarde i niewygodne, deformowały też sylwetkę.
Fioletowe botki były naprawdę ładne, miały zaokrąglony przód, praktyczny
obcas, ale okropnie odstawały w kostce. Na dodatek odkryłam, że ktoś w nich
chodził i zwrócił do sklepu. Już na początku byłam zaskoczona brakiem metki na
butach oraz tym, że nie posiadały one papierowego wypełnienia. Potem zobaczyłam
też poobcierany obcas, a te buty założyłam dwa razy w przedpokoju do zmierzenia
i przeszłam w nich kilka kroków. Poza tym miały pełno piachu na podeszwie (tam,
gdzie są żłobienia). Pewnie pracownik przy zwrocie tego nie zauważył, a ludzie
są naprawdę okropni. Od kolegi wiem, że pewna celebrytka na zagraniczne
koncerty lubi kupować sukienki w Zarze, występować w nich, a potem zwracać do
sklepu. Podejrzewam, że może jakiejś
dziewczynie te botki były potrzebne do sesji zdjęciowej. Niemniej zwróciłam je, bo stwierdziłam, że
nie chcę takich butów. Po tym przydługim
wstępie zapraszam na jesienny haul z Orsay.
Haul z Orsay + kolczyki ze Świata Biżuterii 24 h
Ostatnio zamówiłam z Orsay dwa ciekawe ubrania, które
spodobały mi się na stronie. Jestem z nich naprawdę zadowolona. Bluzkę mogę
nosić już teraz, sukienka sprawdzi się w chłodniejsze dni. Za sprawą Aldony
odwiedziłam też Świat Biżuterii. Miałam nadzieję, że upoluję w nim kolczyki z
różowym oczkiem, ale nic takiego nie znalazłam. Kupiłam natomiast inną parę,
która wpadła mi w oko. Zapraszam na haul z Orsay oraz kolczyki ze Świata
Biżuterii 24 h.
Haul z Reserved, Orsay i Mohito
Ostatnio poluję na wyprzedażach na różnego rodzaju okazje.
Gdy tylko coś wpadnie mi w oko, a jest w dobrej cenie, to kupuję stacjonarnie
lub zamawiam. Tym razem wpadły mi w ręce trzy ciekawe rzeczy, które pokrótce
zaprezentuję poniżej. Zapraszam na haul z Reserved, Orsay i Mohito.
Haul ze sklepów Orsay i Zara
Orsay to moja ulubiona sieciówka, ale powoli Zara zaczyna ją
doganiać. W tym sezonie to właśnie w hiszpańskim sklepie znajduje ubrania w
najpiękniejszych kolorach tej wiosny. Zara też częściej stawia na krój mini,
który na mnie naprawdę pozostaje mini. Z sukienkami Orsay jest tak, że opisane
są jako mini, ale na kobietach poniżej 170 cm wzrostu kończą się tuż przed
kolanem. Dzisiaj zapraszam Was na
zbiorczy haul ze sklepów Orsay i Zara.
Haul z Sinsay, Orsay i Stradivarius
Mamy ostatnie spore wyprzedaże na asortyment letni, więc
skwapliwie z nich korzystam. Gdy tylko coś przypadnie mi do gustu, to chętnie
to kupuję w przystępnej cenie. Ostatnio byłam z Dosią na wyprzedażach w jednym
centrum handlowym, kupiłam wówczas 2 rzeczy. Trzecią przygarnęłam nazajutrz, bo
uświadomiłam sobie, że pominęłyśmy Stradivariusa, a mnie podobały się ubrania
stamtąd, które mierzyły dziewczyny na YouTube. Zapraszam na haul z Sinsay,
Orsay i Stradivarius.



















