Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krótka spódniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krótka spódniczka. Pokaż wszystkie posty

Haul ze sklepu Wassyl


Dawno nie pokazywałam Wam żadnych hauli ubraniowych, co nie znaczy, że nic nie kupowałam. Po prostu ostatnio brakuje mi na wszystko czasu, z niczym się nie wyrabiam i nie zawsze mogę sobie pozwolić na naskrobanie notki. Do tego dochodzą zdjęcia do dorobienia, co też wymaga chwili wolnego.Mam nadzieję, że uda mi się odgrzebywać z tych wszystkich zaległości. Dziś zapraszam Was na haul ze sklepu Wassyl.


Wassyl liliowa bluzka z bufiastymi rękawami


Haul z Sinsay, Orsay i Stradivarius

Mamy ostatnie spore wyprzedaże na asortyment letni, więc skwapliwie z nich korzystam. Gdy tylko coś przypadnie mi do gustu, to chętnie to kupuję w przystępnej cenie. Ostatnio byłam z Dosią na wyprzedażach w jednym centrum handlowym, kupiłam wówczas 2 rzeczy. Trzecią przygarnęłam nazajutrz, bo uświadomiłam sobie, że pominęłyśmy Stradivariusa, a mnie podobały się ubrania stamtąd, które mierzyły dziewczyny na YouTube. Zapraszam na haul z Sinsay, Orsay i Stradivarius.

Sinsay miętowa sukienka typu bodycon

 

Haul ze sklepu Zara. Co kupiłam w regularnej cenie?


Wiem, że teraz wszędzie trwają wyprzedaże i wiele osób z nich korzysta, ja jednak wolę kupić coś, co mnie oczarowało w pełnej cenie, niż czekać, aż do czasu wyprzedaży zabraknie mojego rozmiaru. Jak wygląda mój haul ze sklepu Zara? Zapraszam na przegląd samych perełek.
Zara liliowe spodnie


Haul z Orsay. Co nowego sobie kupiłam?

Ostatnio Orsay nieustannie kusi kodami promocyjnymi, z których skwapliwie korzystam, gdy tylko znajdę coś ciekawego.  Tej wiosny w sklepach widuję wiele atrakcyjnych ubrań. Wreszcie nie mamy jednego wiodącego trendu kolorystycznego i chłodniejsze typy urody mogą kupić coś dla siebie.  Zapraszam na haul z Orsay. Co nowego sobie kupiłam?

Orsay pistacjowa ramoneska


Moje ubrania na wiosnę 2020. Haul z Orsay

Dzisiaj przychodzę do Was z haulem z Orsay. Zakupy zrobiłam w sklepie internetowym tuż przed tym, zanim z powodu koronawirusa zamknęli galerie handlowe. Miałam szczęście, że nie wybrałam odbioru w sklepie, tylko dostawę do domu, bo na tę paczkę przyszłoby mi pewnie poczekać aż do lata. Tak prezentują się moje ubrania na wiosnę 2020.

Orsay fioletowy sweterek
Orsay fioletowy sweterek


Nowe ubrania w mojej szafie


Dzisiaj przychodzę do Was z krótką notką zakupową. Przez ostatnie tygodnie kupiłam pięć ubrań i jeden dodatek, którymi chciałabym się dzisiaj pochwalić. Większość pochodzi z wyprzedaży, jednak dwie rzeczy to nowa kolekcja. Przedstawiam Wam nowe ubrania w mojej szafie.

House wiskozowa sukienka w kwiaty

Folkowa spódniczka – dlaczego lubię elementy słowiańskie w modzie?


Pamiętacie sukces utworu Cleo i Donata pt. „My Słowianie”? Ta piosenka nie tylko szturmem zdobyła polskie listy przebojów, ale też zajęła wysokie miejsce w głosowaniu telewidzów podczas Eurowizji 2014, którą namiętnie śledzę. Od tamtej pory folkowe ubrania stały się modne. Każda z nas mogła kupić spódniczkę, sukienkę czy bluzkę w etniczne wzory. Wówczas były one dość drogie i nie umiałam znaleźć swojego rozmiaru. Folkowa spódniczka wpadła jednak w moje ręce ostatnio, a wszystko to za sprawą mojej kochanej Kasi, która pojechała na urlop do Zakopanego. Pokazywała mi bluzkę folkową spod Gubałówki i wtedy poprosiłam ją, aby rozejrzała się za jakąś krótką spódniczką góralską. Znalazła dla mnie jedną czerwoną w przepiękne kwiaty. Tak mi się spodobała, że poprosiłam ją, żeby kupiła mi ją na oko. Kasia wie, co mi pasuje i zawsze bezbłędnie trafia;) Latem dzięki jej pomocy zawartość mojej szafy uległa poszerzeniu;)
folkowa spódniczka

Terrorystka moralności, czyli wtrącanie się do cudzych spraw. Moja akcja z krótką sukienką

Do napisania niniejszej notki zainspirowała mnie sytuacja z poniedziałku. Od lipca wracam z pracy pieszo, jest to zarówno dobre dla zdrowia, jak i korzystne z punktu widzenia oszczędności czasu. Zaodrze w Opolu jest tak zakorkowane, że czasem w ogóle nie da się przez nie przejechać w tempie innym niż żółwie. Na szczęście mam zdrowe nogi, lubię spacerować, a na dodatek znaczną część trasy pokonuję z Kasią:*, z którą rozmawiam na różne tematy. W poniedziałek też wracałam do domu pieszo. Idę sobie mostem nieopodal Ronda, pogrążona w swoich myślach po naprawdę ciężkim dniu, gdy wyskakuje za mną terrorystka moralności. Jak nietrudno się domyślić, temat niniejszej notki to wtrącanie się do cudzych spraw.
wtrącanie się do cudzych spraw
Źródło: Pixabay.com


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...