W maju sięgnęłam dna...

Od początku maja wiedziałam, że w ciągu najbliższych kilku tygodni sporo kosmetyków sięgnie dna. Jednak końcowy efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. W poniższej notce dominują puste opakowania po kosmetykach do pielęgnacji włosów. Niestety, w dzisiejszym zestawieniu po raz kolejny nie pojawi się kolorówka. Jeśli chcecie się dowiedzieć, w jakich produktach ujrzałam dno, to zapraszam do lektury:)

I WŁOSY
W przypadku zaprezentowanego produktu wysokiej cenie towarzyszy dobra jakość. Mgiełka ułatwia rozczesywanie splątanych kosmyków. Kosmetyk wykazuje również właściwości pielęgnacyjne. Omawiany produkt nawilża i zmiękcza włosy, jednocześnie nadając im niesamowity blask. Specyfik Pat&Rub roztacza wokół siebie świeżą, lawendową woń, która przypadła mi do gustu.

Początkowo ten naturalny kosmetyk nie zaskarbił sobie mojej sympatii. Gdy gościł na głowie przez kilka godzin, kosmyki przypominały dorodne siano. Jednak liczne obowiązki sprawiły, iż nie mogłam sobie pozwolić na beztroskie paradowanie po domu z olejem na włosach. Od tej pory resztki omawianego produktu usuwałam po 1-1,5 h od aplikacji. Dzięki tej drobnej modyfikacji odkryłam dobroczynne właściwości ziołowego specyfiku. Za sprawą zaprezentowanego oleju mogłam cieszyć się miękkimi, lśniącymi kosmykami.

Nie spodziewałam się, że tego typu produkt może pogorszyć kondycję moich kosmyków. Niestety, uzyskane efekty zniechęciły mnie do kontynuowania znajomości z omawianym kosmetykiem. Za każdym razem, gdy zdecydowałam się na aplikację zaprezentowanej maski, szczotkowanie włosów przypominało orkę na ugorze. Za sprawą specyfiku Pilomax mój kucyk stracił blask.

Od niemal dwóch lat korzystam z dobrodziejstw zaprezentowanego kosmetyku. Parokrotnie zdradzałam go z innymi produktami, jednak po każdym „romansie” z podkulonym ogonem powracałam do specyfiku Alterry. Omawiana odżywka doskonale zmiękcza i wygładza moje włosy, jednocześnie nadając im zdrowy blask. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł wycofania zaprezentowanego kosmetyku.

Ten produkt przypadł mi do gustu, w związku z tym nabyłam kolejnego opakowanie octowego specyfiku. Za sprawą kwaśnego odczynu płukanka domyka łuski. Po jej użyciu mogę cieszyć się gładkimi, lśniącymi kosmykami. Ponadto kosmetyk charakteryzuje się malinową wonią, która pobudza kubki smakowe.

Ten specyfik można zaliczyć do produktów wielofunkcyjnych. Oliwka doskonale nawilża moje wysokoporowate włosy. Jednocześnie przynosi ulgę suchym partiom ciała. Nie przypuszczałam, że tego typu kosmetyk może wchłaniać się w tak krótkim czasie. Produkt Hipp świetnie sprawdza się w roli preparatu do demakijażu oczu. Przy pomocy omawianej oliwki usuwałam wodoodporną maskarę.

Swego czasu zachwycałam się wersją z jabłkiem i papają, która wchodzi w skład edycji limitowanej. Wariant z szałwią i brzozą wykazuje podobne właściwości. Po jego użyciu mogę cieszyć się gładkimi, miękkimi włosami, które roztaczają wokół siebie zdrowy blask. Omawiany szampon nie plącze moich kosmyków. Za jego sprawą szczotkowanie przestało być udręką. Zaprezentowany produkt charakteryzuje się przyjemną, ziołową wonią, która przynosi ukojenie zszarganym nerwom.

Gdy zależy mi na gładkich, lśniących włosach, które nie stawiają oporu podczas szczotkowania, mogę liczyć na omawiany specyfik. Na korzyść zaprezentowanego szamponu przemawia jego dostępność. Wariant z pszenicą i morelą znajdziemy w każdym Rossmannie.

Pat&Rub próbka szamponu łagodność
Gdy zapasy ulegną zmniejszeniu, na pewno zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie tego produktu. Omawiany szampon bazuje na delikatnych detergentach, w związku z tym nadaje się do codziennego stosowania. Kosmetyk wykazuje stosunkowo silne właściwości pianotwórcze. Po jego użyciu moje włosy przypominają jedwab.

II TWARZ
Płyn micelarny AA Wrażliwa Natura
Od dwóch lat jestem wierna temu specyfikowi. Moja kapryśna cera nie przepada za eksperymentami, w związku z tym sięgam po sprawdzone kosmetyki. Micel AA świetnie radzi sobie z usuwaniem podkładu, pudru i różu. Na omawiany produkt mogę liczyć podczas demakijażu oczu pod warunkiem, że nie wykorzystałam wodoodpornych kosmetyków. W maju zużyłam 4 opakowania zaprezentowanego specyfiku, ponieważ ćwiczę makijaż oczu. Większość podejść kończy się katastrofą, w związku z tym micel stał się moim bliskim przyjacielem;)

Ten produkt niewątpliwie zasługuje na miano odkrycia roku. Po jego użyciu moja twarz pozostaje matowa przez kilka godzin. Biała glinka doskonale oczyszcza twarz, jednocześnie rozjaśniając przebarwienia. Ten naturalny kosmetyk w ciągu dwóch dni rozprawia się z pryszczami. Po 48 h po nieprzyjaciołach pozostają jedynie strupki. Rosyjska, mineralna papka przyczynia się również do wchłaniania podskórnych gul. Po tygodniu możemy o nich zapomnieć.

Tego typu produkty budzą mieszane uczucia. Ze względu na wysoką cenę uchodzą za zbędny gadżet. Woda termalna Uriage przypadła mi do gustu. W ciągu dnia często sięgam po omawiany produkt. Ten nietypowy kosmetyk odświeża moją zmęczoną twarz. Jako miłośniczka glinek nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez wody termalnej. Gdy mineralna maseczka zaczyna zastygać, sięgam po zaprezentowany specyfik. Dzięki niemu zapomniałam o nieprzyjemnym uczuciu ściągnięcia.

Omawiany kosmetyk jest moim faworytem w codziennej pielęgnacji ust. Przynosi ukojenie spierzchniętym wargom. Za jego sprawą spękana skóra ulega regeneracji. Brzozowa pomadka pokrywa usta tłustą warstwą, która zabezpiecza usta przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Warto podkreślić, iż zaprezentowany produkt zawiera betulinę, która wykazuje właściwości przeciwwirusowe. Zauważyłam, że odkąd korzystam z dobrodziejstw sztyftu Sylveco, na moich ustach rzadziej gości opryszczka.

Alverde odżywka do rzęs
Ten produkt budzi we mnie mieszane uczucia, w związku z tym wstrzymam się z wydaniem ostatecznego werdyktu. Gdy pierwsze opakowanie omawianego produktu dobiło dna, moje rzęsy znajdowały się w takiej samej kondycji jak przed rozpoczęciem kuracji. Jednak ostatnie tygodnie przyniosły pewne zmiany.

III CIAŁO
Moje wymagające dłonie doceniły zaprezentowany kosmetyk. Omawiany produkt charakteryzuje się stosunkowo treściwą konsystencją, w związku z tym nie nadaje się do stosowania w ciągu dnia. Jednak nałożony na noc potrafi zdziałać cuda. Po przebudzeniu cieszę się gładkimi dłońmi. Wprawdzie za tubkę, w której znajduje się 100 ml specyfiku, musimy zapłacić 25-27 zł, ale jakość kremu wynagradza wysoką cenę.

Krem do stóp Exclusive Cosmetics
Z tym produktem miałam już wcześniej do czynienia. Wówczas niczym mnie nie zachwycił. Nie wiem, dlaczego zdecydowałam się na zakup kolejnego opakowania tego specyfiku. Niestety, nasze drugie spotkanie również nie należało do udanych. Zaprezentowany krem wykazuje przeciętne właściwości nawilżające, w związku z tym nie przypadnie do gustu wymagającym stopom. Omawiany kosmetyk funduje nam uczucie chłodzenia.

Kiedy na moich suchych rękach pojawiła się wysypka o podłożu alergicznym, moja dermatolog poleciła mi zaprezentowany krem. Produkt charakteryzuje się lekką konsystencją, w związku z tym Elo-baza wchłania się stosunkowo szybko. Za sprawą omawianego preparatu mogę zapomnieć o dokuczliwym pieczeniu. Krem nie wykazuje spektakularnych właściwości nawilżających. Niestety, po kilku godzinach muszę dokonać ponownej aplikacji aptecznego specyfiku.

Bezacetonowy zmywacz do paznokci z olejem z wiesiołka
Ten produkt nabyłam w Realu przed majowym weekendem, gdy uświadomiłam sobie, że nie będę mogła usunąć resztek lakieru, ponieważ wszystkie rozpuszczalniki zdążyły sięgnąć dna. O dziwo, ta niezbyt urodziwa butelka mieści w sobie całkiem przyzwoity zmywacz. W przypadku zaprezentowanego specyfiku wystarczy przyłożyć wacik zwilżony rozpuszczalnikiem, by zapomnieć o pozostałościach emalii.

IV Higiena
Choć zaprezentowany produkt wykazuje słabe właściwości pianotwórcze, doskonale usuwa zanieczyszczenia. Podczas korzystania z jego dobrodziejstw nie odnotowałam reakcji o podłożu alergicznym. Żel Alverde nie wysuszył mojej skóry. Zapach omawianego kosmetyku przypadł mi do gustu. Korzystając z jego dobrodziejstw, miałam wrażenie, iż sięgam po sernik, w którym zatopiono mandarynki. Niestety, produkt Alverde nie grzeszy wydajnością.

Moje spotkanie z tym gagatkiem zakończyło się silną reakcją alergiczną. Nie obyło się bez pomocy specjalisty. Kosmetyk został spożytkowany przez mojego TŻta, który nie odnotował żadnych niepożądanych zjawisk. Jeśli chcemy skorzystać z żelu, powinniśmy zaopatrzyć się w metalowy pilnik, którym podważymy klapkę. Nie wiem, kto zaprojektował to opakowanie, ale firma powinna wprowadzić stosowne modyfikacje.

Dzięki Rincewind99 będę ostrożnie podchodziła do zapewnień producenta dotyczących „regulacji wydzielania potu”. Produkt Alterry nie ogranicza pracy gruczołów, w związku z tym możemy straszyć otoczenie mokrymi plamami w bliskim sąsiedztwie pach. Zaprezentowany dezodorant chroni pot przed rozkładem, w związku z tym możemy zapomnieć o nieprzyjemnej woni. Zapach omawianego produktu przypomina colę, w związku z tym budzi moje zastrzeżenia.

Pasta do zębów Jason Power Smile
Zaprezentowany produkt zapobiega powstawaniu kamienia nazębnego. Jednocześnie wykazuje delikatne właściwości wybielającego. W paście Jason wykorzystano olejek z mięty pieprzowej, toteż przez kilka godzin możemy cieszyć się uczuciem świeżości. Omawiany specyfik nie zawiera silnych detergentów, w związku z tym podczas korzystania z jego dobrodziejstw nie odnotowałam powrotu aft.

PS Czy znacie któryś z zaprezentowanych kosmetyków? Jak wygląda Wasze denko? Czy maj okazał się miesiącem bogatym w zużycia?


karminowe.usta

80 komentarzy:

  1. mi za to płukanka malinowa nie podoba się ani troche :) a chetna na spotkanie z pomadką Sylveco jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że kosmetyki Yves Rocher nie spełniają Twoich oczekiwań. Ja również nie mam szczęścia do produktów tej firmy, aczkolwiek płukanka stanowi wyjątek potwierdzający regułę;)

      Pomadka Sylveco doskonale nawilża spierzchnięte usta. Ze swojej strony polecam Ci wersję z brzozą, ponieważ rokitnikowy wariant charakteryzuje się niezbyt przyjemnym zapachem...

      Usuń
  2. Gratuluję pokaźnego denka ;) u mnie raczej słabo, nawet nie robiłam zestawienia. Nie miałam żadnego z powyższych kosmetyków, dopiero właśnie dziś dotarła do mnie biała glinka i nie mogę doczekać się testów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że czerwiec będzie uboższy w zużycia, ponieważ w maju większość kosmetyków zdążyła sięgnąć dna.

      Mam nadzieję, że biała glinka przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  3. Zainteresowała mnie mgiełka do włosów z P&R oraz szampon z tej samej firmy. Ten ostatni na pewno wypróbuję, nad mgiełką podumam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zamówię ten szampon, gdy moje zapasy ulegną zmniejszeniu:) Mam nadzieję, że w czerwcu uda mi się odgruzować szafki:)

      Usuń
  4. Mam brzozową pomadkę Sylveco, ale zapach tak mnie zniechęcił, że leży nieużywana od dawna w szufladzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zapach brzozowej pomadki Sylveco nie przypadł Ci do gustu. Niestety, ziołowe kompozycje budzą sprzeczne uczucia...

      Usuń
  5. wow, rzeczywiście dużo włosowych rzeczy :)
    mnie zaciekawiła biała glinka. Mam jedną ze sklepu z półproduktami jakiegoś, ale jeszcze nie używałam, czeka w kolejce. Mam nadzieję, że będzie równie dobra, jak ta rosyjska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że glinka ze sklepu z półproduktami przypadnie Ci do gustu:) Daj znać, czy zasługuje na uwagę:)

      Usuń
  6. Denko słusznych rozmiarów, tylko brać przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona z ilości pustych opakowań:) Niestety, moje szafki nadal pękają w szwach, ale jeśli uda mi się podtrzymać tendencję, to za 2-3 miesiące powinnam znaleźć trochę miejsca dla nowości:)

      Usuń
  7. Naprawę sporo tego, mi poszło troszkę gorzej. Muszę w końcu wypróbować odżywkę do włosów z granatem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę odżywkę często można nabyć po promocyjnej cenie. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej mgiełki do włosów P&R,czy nie obciąża?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełka nie obciążyła moich włosów, aczkolwiek niewiele kosmetyków jest w stanie zafundować mi spektakularny oklap.

      Usuń
  9. Micel z AA też lubię bardzo. :) Także byl w moim majowym denku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że wielu osobom przeszkadza lepka powłoczka, którą pozostawia omawiany micel. Aczkolwiek w moim przypadku ta warstwa szybko ulega wchłonięciu, przynosząc ukojenie suchym partiom twarzy:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Czuję się zmobilizowana do kontynuowania ćwiczeń;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Maj był miesiącem bogatym w puste opakowania;)

      Usuń
  12. Muszę wreszcie kupić coś z alterry, bo jestem w ich produktach zielona;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przygodę z Alterrą warto rozpocząć od odżywki do włosów:)

      Usuń
  13. fajne denko :) jak zwykle dowiaduję się z niego o ciekawych produktach... chociaż część znam z recenzji :) jednak denko daję dobry pogląd na produkt po zużyciu. kurczę, już zużyłaś specyfik do rzęs... ja dostałam taki inny w ShinyBoxie i przez kilka dni używałam regularnie, a obecnie jestem tak zawalona kolokwiami i sesją, że ciągle o nim zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odżywka do rzęs szybko sięgnęła dna, ponieważ część produktu zalała paczkę...Niestety, kurierzy nie dbają o przesyłki. Podczas transportu ujście uległo złamaniu, w związku z tym doszło do wycieku kosmetyku:(

      Podczas wizyty w czeskim DMie zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie odżywki i zobaczymy, jakie efekty uzyskam w wyniku kontynuowania kuracji.

      Znam ten stan... Gdy byłam zajęta pracą magisterską, potrafiłam zapomnieć o aplikacji odżywki do włosów...

      Usuń
  14. U mnie z kolei HiPP sie nie sprawdził do demakijażu oczu, lepiej działa na końcówki i do ciała :)
    Gratuluję denka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że oliwka służy Twoim włosom i sprawdza się w pielęgnacji ciała:)

      Usuń
  15. moje denko w tym miesiącu jest mega tyci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czerwcu z pewnością będziesz mogła pochwalić się większą ilością pustych opakowań;) Zauważyłam, że jeśli jakiś miesiąc jest bogaty w zużycia, to w kolejnym uzyskuję gorsze rezultaty.

      Usuń
  16. Jakby mi wycofali odżywkę Alterry Granat i aloes, to bym w akcie zemsty podpaliła Rossman chyba:)

    Uwielbiam tę odżywkę, tęsknię za tą z morelą i pszenicą.

    Szkoda, że Alterra nie wprowadzi innych wersji odżywek, z chęcią bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że podczas wycofywania odżywki z morelą i pszenicą, Rossmann zapewniał nas, że jej miejsce zajmie inna wersja tego produktu. Minął rok, a w drogerii na próżno szukać nowości...

      Usuń
  17. Sporo, sporo :)
    Bardzo lubię tę nawilżającą odżywkę z Alterry.
    Zresztą, cała ta seria sprawdza się u mnie świetnie.
    Kusi mnie szampon morela+pszenica.
    Wpiszę go na listę przyszłych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że swoją przygodę z Alterrą rozpoczęłaś od serii z aloesem i granatem:) Moje początki wyglądały podobnie;) Dopiero po kilku miesiącach dałam szansę pozostałym wariantom:)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejne miesiące będą równie bogate w zużycia i w końcu odgruzuję szafkę w łazience:)

      Usuń
  19. Uwielbiam tą wersję szamponu z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubolewam nad tym, iż nie mogłam zapoznać się z właściwościami odżywki z morelą i pszenicą. Na szczęście szampon z tej serii jest nadal dostępny.

      Usuń
  20. Pomadka z Sylveco u mnie sprawdza się bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomadka Sylveco przypadła Ci do gustu:)

      Usuń
  21. Zaczęłam używać żeli pod prysznic z Yves Rocher jeszcze gdy kosmetyki tej firmy były dostępne jedynie wysyłkowo. Przez te kilkanaście lat przez mój dom przewinęły się chyba wszystkie możliwe wersje i żadna nie zrobiła mi krzywdy. A i do paskudnego otwarcia jakoś przywykłam.

    Myślałaś może o poście z rankingiem DM'owych kosmetyków. Chętnie bym coś takiego zobaczyła, bo niedługo wybieram się do Berlina i chciałabym się zorientować, co jest dobre a co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę stworzyć ranking kosmetyków z DMu. W najbliższych dniach postaram się zamieścić to zestawienie:)

      Usuń
    2. Aczkolwiek moja notka będzie ograniczała się do Alverde, Schaebens i lakierów p2, ponieważ nie miałam do czynienia z innymi kosmetykami;)

      Usuń
  22. mam olej z korzenia łopianu:) niestety po nim wypadało mi strasznie dużo włosów, może zn ów do niego powróce? nie wiem:) uwielbiam pomadkę z sylveco:) mogłabym wiedzieć gdzie je kupujesz? przez internet czy dostępne są też w opolu stacjonarnie? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że olej z łopianu pogorszył kondycję Twoich włosów:(

      Pomadki Sylveco można nabyć w sklepie zielarskim przy ul. Muzealnej (niedaleko Solarisa).

      Usuń
  23. I u mnie dzisiaj także post denkowy się ukazał :)
    A Twoje denko jest bardzo dużo i naprawdę sporo produktów włosowych w nim, podziwiam :)
    Z używanych przez Ciebie produktów miałam żel pod prysznic Alverde oraz odżywkę do rzęs. Teraz stosuję odżywkę także z Alverde ale w formie tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc o odżywce w formie tuszu, masz na myśli wersję z kofeiną?:) Następnym razem chętnie sięgnę po produkt wyposażony w szczoteczkę:) Lubię takie wygodne rozwiązania:)

      Usuń
  24. uwielbiam szampony i odżywki alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra wypuściła świetne kosmetyki do włosów:)

      Usuń
  25. Marzy mi sie ta woda Uriage :)
    Mam mgielke Pat&Rub, uzywam juz drugiego opakowania, jestem z niej bardzo zadowolona! :) Mam tez oliwke z HIPPa, calkiem przyjemna :)
    Kiedys zastanawialam sie nad ta odzywka do rzes Alverde, ale w koncu nie kupilam. I chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w przypadku odżywek do rzęs warto zainwestować w produkty z wyższej półki, które cieszą się dobrą opinią:)

      Usuń
  26. U mnie bieda w zużyciach, jak co miesiąc ;) te żele YR mają od kiedy je pamiętam takie zamknięcia i nie dociera do mnie, czemu jeszcze nic z tym nie zrobiono :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem, jak firma może lekceważyć sygnały od klientów. Te klapki nastręczają sporo trudności i działają odstraszająco...

      Usuń
  27. Wow, ogromne denko :-) robi wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejne miesiące będą równie bogate w zużycia:)

      Usuń
  28. wow, dużo tego, gratuluję! na pewno skuszę się na szampony i żel alverde i alterry, a z płukanką yr ja się niestety nie polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że płukanka YR nie przypadła do gustu Twoim włosom... Może malinowa kuracja Mariona przyniesie lepsze rezultaty?

      Usuń
  29. Pierwszy raz widzę ten krem do rak z kokosem. Od jakiegoś czasu poszukuję dobrej wody termalnej , ponieważ jeszcze takowej nie miałam. Słyszałam , ze Woda termalna Uriage jest najlepsza.
    Swoją drogą ogromne denko ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa Beauty chwaliła wodę termalną Uriage, w związku z tym postanowiłam zdradzić Avene. Ten romans wyszedł mi na dobre:)

      Ten krem z kokosem znajdziesz w Hebe:)

      Usuń
  30. wow, tak jak i Twoje i moje najsmielsze oczekiwania Twoje denko przeslo... ja nie wiem jak Wy to robicie ale mi sie nie udaje tak szybo wydenkowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze podziwiam belleoleum, ponieważ co miesiąc może się pochwalić sporą ilością pustych opakowań. Niestety, moje denkowanie przypomina sinusoidę. Po miesiącu bogatym w zużycia następuje gorszy okres.

      Usuń
  31. Ale denko :D
    Z tymi odżywkami do rzęs z niższych półek tak właśnie jest, że nie wiadomo jak ona zadziała. Mam z L'Biotici i nie widzę różnicy :/ ale dam jej jeszcze szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu korzystałam z odżywki L`Biotica i byłam zadowolona z uzyskanych efektów. Jednak uciążliwa aplikacja przemawia na jej niekorzyść...

      Usuń
  32. Ja kupiłam żel do mycia z Yves Rocher tylko wersję Bio z olejkiem arganowym, uczulił i śmierdzi! Okropieństwo! Przypuszczam, że żel ktory ty masz zadziałał podobnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję z powodu alergii... Wiem, jak tego typu reakcje potrafią być bolesne...

      Usuń
  33. Zel z Alverde mam i niestety jego zapach jest zbyt mdły dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie kompozycje bywają problematyczne, ponieważ łatwo można trafić na kosmetyk wywołujący mdłości...

      Usuń
  34. wow, konkretne dno!
    robiłam kilka dni temu duże kosmetyczne zakupy, co by mieć zapasy do końca roku. szukałam w Rossmannie tego micela AA, ale niestety go nie znalazłam.zadowoliłam się zatem płynem Bourjois. dziś wpadłam jeszcze na szybką wizytę do Natury i tam micel na szczęście był. czyli nie jest wycofany. uff :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że micel AA zniknął z półek w związku z promocją -40% na kolorówkę i kosmetyki do pielęgnacji twarzy;) Cieszę się, że zastałaś go w Naturze:)

      Usuń
  35. Jeśli chodzi o oliwkę Hipp to nie mogę znieść jej zapachu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, woń tego produktu jest dość intensywna.

      Usuń
  36. Dużo różności..to się chwali i cieszy oko niewątpliwie:)
    Dzięki Tobie szybcikiem nabyłam serię dla wrażliwców AA w Rossmannie podczas szalonej promocji:)
    Miałam szampony z Alttery i byłam zadowolona..widzę, że teraz czas sięgnąć po odżywki:)
    Zaciekawiła mnie ta mgiełka do włosów (uwielbiam zapach lawendy)
    Podoba mi się nowy nagłówek - krwistoczerwona szminka doskonale tutaj pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że seria dla wrażliwców przypadnie Ci do gustu:) Wiem, że niektóre osoby nie przepadają za micelem z AA ze względu na lepką powłoczkę, ale w moim przypadku ta warstwa szybko ulega wchłonięciu.

      Myślę, że warto zaopatrzyć się w odżywkę z Alterry podczas promocji. Wówczas będziesz mogła wyrobić sobie zdanie na jej temat. Jeśli nie przypadnie Ci do gustu, wówczas nie stracisz zbyt wiele;) Maska z aloesem i granatem również zasługuje na uwagę;)

      Widzę, że nie tylko ja jestem miłośniczką lawendy w kosmetykach:)

      Cieszę się, że nowy nagłówek przypadł Ci do gustu. Powstał spontanicznie w niedzielny wieczór:)

      Usuń
  37. niezłe denko, u mnie też się nazbierał cały karton. muszę go obfocić i wreszcie wrzucić, ale czekam na wykończenie jeszcze kilku kosmetyków, które mam dosłownie na "raz";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwlekałam z sesją zdjęciową wyrzutków, ponieważ wiedziałam, że parę kosmetyków niebawem sięgnie dna;)

      Usuń
  38. miałam kiedyś kupić ten dezodorant Alterry i dobrze że kupiłam Crystal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Crystal i jego właściwości przypadły mi do gustu, czego nie mogę powiedzieć o sprayu Alterry, który wg mnie okropnie śmierdzi... Od tego typu kosmetyków oczekuję świeżej woni, a zapach coli nie wpisuje się w moje preferencje...

      Usuń
  39. Spore denko. Gratulacje. Z chęcią wypróbowałabym mandarynkowo-waniliowy żel pod prysznic z Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podczas wakacji zahaczysz o DM, to warto zapoznać się z tym żelem:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...