A jesienią...


Ostatnio przeglądając blogi, natknęłam się na posty, w których dziewczyny prezentowały lakiery, po które zamierzają sięgać jesienią. Z przyjemnością przyjrzałam się ich typom i postanowiłam zrobić porządek w swoim zbiorze. Lakiery, z których częściej korzystać, ustawiłam z przodu koszyka (łatwiejszy dostęp), z kolei pozostałe umieściłam z tyłu. Wielokrotnie wspominałam, że nie jestem ofiarą trendów i jeśli w zimie w mej głowie zrodzi się koncepcja miętowych paznokci, to nic nie stoi na przeszkodzie do jej realizacji. Jesień to czas, kiedy sięgam po swoje ulubione odcienie czerwieni, fioletu i brązu. Poniżej przedstawiam swoje typy.

  1. Delia Coral Prosilk nr 97. Ten lakier będzie mi przypominał o lecie i smacznych owocach. Jego kolor przypomina mi malinowo-śliwkowy koktajl. Jest to dość ciemny fiolet zmieszany z odrobiną fuksji. Lakier daje kremowe wykończenie. Kupiłam go w piątek z myślą o nadchodzącej jesieni. Idealnie pasuje do mojej śliwkowej kurtki.
  2. Wibo Extreme Nails nr 93. Jego kolor nasuwa skojarzenia z soczystą wiśnią. Jego recenzję parę tygodni temu zamieściłam na blogu.
  3. Astor Quick`n Go! 60 sec nr 315. Mamy tu do czynienia ze złotymi drobinkami skąpanymi w brązie. Bardzo lubię ten lakier, o czym możecie dowiedzieć się z recenzji.
  4. Rimmel 60 seconds, odcień 850 Aye, aye sailor. Jego kolor nasuwa skojarzenia z granatowym strojem marynarzy. O lakierze z Rimmela napisałam osobną notkę.

  5. Delia Coral Prosilk nr 160. Lubię takie brudne odcienie fioletu. Specyficzne kolory cieszą się moją sympatią. Temu lakierowi również poświęciłam oddzielną notkę.

  6. Mini Colorama nr 52 dark plum. Dojrzała śliwka węgierka przykuwa wzrok. Lakier daje kremowe wykończenie. Lakierowi możecie się bliżej przyjrzeć, przeglądając jego recenzję.
  7. Ados nr 124. Niezależnie od pory roku, chętnie sięgam po fuksję.
  8. Wibo Amazing Amazone nr 4. Kolor tego lakieru jest trudny do zdefiniowania. Gdybym miała użyć tylko jednego słowa, to określiłabym go jako gołębi. Ten lakier również doczekał się osobnej notki.
  9. Essence Color & Go nr 34 walk of fame. Ten lakier doskonale nadaje się do pracy. Jego kolor przypomina cappuccino, do którego dodano odrobinę czekolady. Więcej na jego temat możecie dowiedzieć się, czytając recenzję.
  10. Essence Color & Go nr 33 just in case. Mamy tu do czynienia z dość ciemnym brązem (przypominającym mleczną czekoladę) zawierającym złote drobinki.

  11. L`Oreal Resist & Shine Titanium nr 705. Kolor tego lakieru przypomina dojrzałą śliwkę węgierkę, pokrytą srebrnym shimmerem. Ten wyjątkowy odcień przedstawiałam pod koniec zimy. Jego recenzję możecie znaleźć tu.
  12. Ados nr 311. Mamy tu do czynienia z czerwienią zawierającą drobinki w odcieniu fuksji. Poświęciłam mu osobną notkę.
  13. Rimmel Lasting Finish nr 030 double decker red. Uwielbiam tę soczystą, strażacką czerwień. Stanowi doskonałe dopełnienie czarnej kreacji. Z recenzją tego lakieru możecie się zapoznać tutaj.
  14. Classics Charming nr 12. To kolejna strażacka czerwień, nieco ciemniejsza od swojej poprzedniczki. Ona również doczekała się odrębnej recenzji.
  15. Miss Sporty Lasting Colour nr 35( zakładając, że numer znajdujący się na spodzie butelki oznacza odcień). To piękne bordo, niestety, nie grzeszy jakością, o czym możecie przeczytać tutaj.

  16. Basic nagellack nr 18. Mamy tu do czynienia z żywą czerwienią zawierającą shimmer. Temu lakierowi została poświęcona osobna notka.
  17. Dor nr 63. Brąz nieco wpadający w stare złoto.
  18. Dor nr 18. Odcień tego lakieru określiłabym jako bordo zawierające złoto nutę. Jego kolor kojarzy mi się z bożonarodzeniowymi stroikami. Temu lakierowi również poświęciłam odrębną notkę.
  19. Dor 1/5. Lubię popielate, kremowe lakiery. Ten spełnia moje oczekiwania. Jeśli chcecie go bliżej poznać, to zapraszam do lektury recenzji.
  20. Miss Selene nr 150. Intensywnie niebieski, brokatowy lakier wyróżnia się rzadko spotykaną trwałością. Na moich paznokciach gości przez 9 dni.
  21. Miss Selene nr 205. Lubię jego odcień. Przypomina mi świeży atrament. Zawiera drobinki. Na paznokciach utrzymuje się przez 3-4 dni.
  22. Miss Selene nr 189. Mamy tu do czynienia z bordowo-brązowym lakierem posiadającym drobinki.

PS Jesienią używacie innych lakierów niż latem i wiosną? A może pora roku nie odnajduje odzwierciedlenia w kolorach, po które sięgacie?

karminowe.usta

32 komentarze:

  1. Jesienią używacie innych lakierów niż latem i wiosną- Nie, nie i jeszcze raz nie :D. Ale moze dlatego, ze nie mam ani jednego mietowego i innym razacych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej miałam może 2-3 rażące kolory. W tym roku powiększyłam kolekcję:) Podejrzewam, że na co dzień będę stawiała na czerwień i fiolet, a od czasu do czasu sięgnę po coś typowo wiosennego, aby wnieść trochę kolorów w jesienną szarugę...

      Usuń
  2. Uwielbiam brązowe lakiery, ale jeszcze żaden, który miałam, nie był dobry jakościowo ;< czy te które masz są dobrej jakości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brązów, które mam, najlepiej spisuje się Astor, który zawiera drobinki. Pozostałe nie są jakieś rewelacyjne. Obecnie szukam dobrego jakościowo brązu dającego kremowe wykończenie.

      Usuń
  3. Aaa, w Wiadomościach mówili, że nas czeka jeszcze kilka cieplutkich dni, ja jesień wypieram z umysłu póki co!:)
    Sporo masz tych jesiennych odcieni, ja chcę się w jakiś Essence zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super, że czekają nas jeszcze ciepłe dni:) Im później nadejdzie jesień, tym lepiej:) Byle upały już nie powróciły, bo nie jestem w stanie funkcjonować przy 30 stopniach;) Ale jak jest dwadzieścia parę stopni, to czuję się wyśmienicie:)

      Ja też chcę jeszcze dokupić parę lakierów, ale nie wiem, czy postawię na Essence. Myślałam o Delii i Golden Rose;)

      Usuń
  4. :o wow ile lakierów ! Ja tam nie patrzę na porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko część moich zbiorów, dokładnie rzecz ujmując, połowa;)

      Usuń
  5. cudowne kolory:) ja jakoś nie mam rozgraniczenia w kolorach jeśli chodzi o pory roku: )

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie zwracam uwagi na porę roku przy wyborze lakieru, ale raczej w paskudne, deszczowe, czy zimne dni podświadomie wybieram te ciemniejsze kolory ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wszechobecna ponura atmosfera mimowolnie przenika do naszego życia i staje się obecna w ubiorze i makijażu...

      Usuń
  7. ja zazwyczaj kolor lakieru wybieram do swojego nastroju :D do okazji nigdy do pory roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wybieram to, na co mam ochotę:)

      Usuń
  8. ten basic jest cudny, ale nie mogę go w s. złapać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. czerwień u mnie zawsze gości bez względu na porę roku:P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam zdecydowanie jaśniejszą kolekcję lakierów :) latem i wiosną lubię intensywne kolory na paznokciach, jesienią i zimą idę w stronę nude/frencha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu nieustannie stawiałam na frencha i chyba zdążył mi się znudzić;) Pewnie za jakiś czas znowu będę miała na niego fazę;)

      Usuń
  11. Ale masz kolekcję lakierów! Ja mam zaledwie dwie odżywki, utwardzacz i cztery lakiery. A zimą zawsze jestem na opak: wszyscy ubierają się na czarno i brązowo, ja wskakuję w koralowe spodnie i musztardowy sweterek. Nie mogę znieść tego przygnębienia w ubiorze! Tym bardziej, że choinka, święta i ta cudowna atmosfera :) Moich urodzin nie wspominam, bo teraz to wolałabym liczyć czas wstecz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zdarza się wyjść w czymś kolorowym pomimo wszechobecnego chłodu i szarości. Tej jesieni pragnę postawić na czerwień:) Już mam na oku czerwone kozaki. Muszę jeszcze znaleźć jakiś ciekawy płaszcz:)

      Usuń
  12. Udany zestaw :)
    U mnie taki dobór kolorów jest przez cały rok :D Jakoś daleka jestem od podziału na pory roku. Ostatnio u mnie więcej czerwieni ale o dziwo kupuję coraz mniej ;) Szukam ideału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj stawiam na czerwień, brąz i fiolet. Ale latem sięgam też po jasne lakiery. Wówczas odczuwam silniejszą potrzebę eksperymentowania;)

      Usuń
  13. Co ty tylko czasem coś mi wyjdzie dziś na szybko nie mogłam się po ludzku umalować. Jak ja nienawidzę pośpiechu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pośpiechu to sobie pozwalam tylko na krem tonujący i puder;) Inaczej będę wyglądała jak klaun;P

      Usuń
  14. mam tak jak Ty - nie widzę przeciwwskazań dla miętowych paznokci w zimie, tak samo jak dla pomarańczowych czy żółtych ;) jednak częściej sięgam wtedy po bardziej stonowane, ciemne odcienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj chyba działa nasza podświadomość. Zresztą szarobure otoczenie nie zachęca do szaleństw;)

      Usuń
  15. jutro rano wrzucę porównanie maskar korresa. Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie się im przyjrzę. Potrzebuję porządnej maskary i jestem w stanie wydać więcej na ten cel...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...