Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty

Nowości z drogerii Rossmann, które będę testowała tej jesieni

 

Drogeria Rossmann nieustannie wprowadza nowości, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów. Bardzo mnie to cieszy, bo można odkryć naprawdę ciekawe kosmetyki i akcesoria. Bardzo lubię produkty marek własnych – Alterra, For Your Beauty, ale też specyfiki innych firm. Dziś przedstawiam Wam nowości z drogerii Rossmann, które będę testowała tej jesieni.

 

Kruidvat Originals peeling drzewo herbaciane

Perfecta Bird`s Nest krem na dzień i na noc 30+


Ten krem zasilił moje zasoby kosmetyczne już jakiś czas temu. Ostatnio miałam okazję go szczegółowo przetestować. Dzisiaj przychodzę do Was ze swoją opinią nt. Kremu na dzień i na noc 30+ Perfecta Bird`s Nest.

Perfecta Bird`s Nest krem na dzień i na noc 30+

Perfecta Bird`s Nest


Perfecta Bird`s Nest to linia kosmetyków, o której ostatnio zrobiło się bardzo głośno. Cieszę się, że będę miała okazję ją wypróbować. Opakowania produktów, które posiadam, są prześliczne. Te jaskółki bardzo przypadły mi do gustu, bo jestem miłośniczką ptaków, mam aż 5 papug. Co takiego innowacyjnego znajduje się w kosmetykach Perfecta Bird`s Nest?

Perfecta Bird`s Nest


Wiosenne nowości w drogeriach Rossmann


Drogerie Rossmann przygotowały dla nas kolejne niespodzianki. Uwielbiam nowości kosmetyczne, zwłaszcza te przeznaczone do pielęgnacji włosów. Moje pukle potrzebują naprawdę dużo troski i emolientów;) Co będę testowała przez najbliższe tygodnie?


Isana Oil Care maska do włosów


Apetyczny peeling do ciała

Zdzieraki stanowią stały element mojej pielęgnacji. Chętnie korzystam z ich dobrodziejstw, ponieważ usuwając martwy naskórek, przygotowują ciało na przyjęcie preparatów odżywczych. Najczęściej sięgam po peelingi na bazie cukru i polietylenu. Niestety, nie mogę korzystać z soli, ponieważ ta podrażnia moją cienką skórę. Nie ukrywam, że zwracam uwagę na woń zdzieraka. Ciekawe kompozycje zapachowe potrafią umilić wieczorny rytuał pielęgnacyjny. Parę miesięcy temu zdecydowałam się na czekoladowo-kokosowy peeling cukrowy Perfecty. Czy ten produkt zaskarbił sobie moją sympatię?

Złuszczanie naskórka
Omawiany peeling doskonale usuwa martwy naskórek. Zaliczam go do mocnych zdzieraków. Korzystając z dobrodziejstw zaprezentowanego produktu, należy zachować ostrożność, ponieważ ostre drobinki mogą uszkodzić skórę. 

Nawilżenie/film
Kosmetyk Perfecty zapewnia złudne uczucie nawilżenia. Parafina, zawarta w peelingu, powleka ciało lepką warstwą, która pomimo upływu czasu nie ulega wchłonięciu. Za sprawą tłustego filmu odczuwam dyskomfort, w związku z tym po usunięciu martwego naskórka sięgam po żel pod prysznic.

Konsystencja
Omawiany zdzierak przypomina stosunkowo gęstą, czekoladową maź, w której zatopiono cząsteczki cukru i brązowe drobinki. W związku z tym, iż produkt bazuje na parafinie, często wyślizguje się z dłoni i ląduje w wannie. Postanowiłam ograniczyć marnotrawstwo, korzystając z gumowego CleanPoda, który został dołączony do dogłębnie oczyszczającego żelu L`Oreal. Dzięki tej niepozornej szczoteczce peeling Perfecty rzadziej zasila wannę.

Zapach
Woń tego produktu przypomina mi apetyczną czekoladę. Niestety, w wykorzystanej kompozycji nie odnajduję kokosowych akordów. Zapach zaprezentowanego zdzieraka pobudza kubki smakowe, jednocześnie przyczyniając się do poprawy nastroju.

Wydajność
Peeling Perfecty charakteryzuje się wysoką wydajnością. Od dwóch miesięcy korzystam z jego dobrodziejstw. Warto podkreślić, iż martwy naskórek usuwam 2-3 razy w tygodniu.

Opakowanie
Produkt umieszczono w plastikowym słoiczku, który został wzbogacony ilustracjami przedstawiającymi czekoladę i kokos. To rozwiązanie pozwala wydobyć resztki kosmetyku, niestety, nie jest pozbawione wad. Należy uważać na ostre krawędzie opakowania, którymi można rozciąć skórę. Zakręcanie słoiczka mokrymi rękami stanowi nie lada wyzwanie. Zdarzało się, iż pokrywka lądowała w wannie, wydając przy tym specyficzny odgłos. Musimy tak wydobywać produkt, aby nie przedostała się do niego woda, w przeciwnym razie może dojść do rozpuszczenia cukru.

Podrażnienie
Jeśli dostosujemy siłę tarcia do potrzeb naszej skóry, ciało nie powinno ucierpieć. Korzystając z czekoladowo-kokosowego peelingu, nie odnotowałam żadnych niepożądanych reakcji.

Testowanie na zwierzętach
Perfecta nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

Cena
Za słoiczek, w którym znajduje się 225 ml produktu, musimy zapłacić 11-17 zł. Jeśli chcemy zaoszczędzić parę złotych, warto udać się do hipermarketu. W Realu można nabyć kosmetyki Perfecty w atrakcyjnej cenie.

Dostępność
Astor, Dodo, Hebe, Rossmann, Superpharm, Real, Tesco.

Skład
Paraffinum liquidum, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Theobroma cacao seed butter, Cocos nucifera oil, Gardenia tahitensis flower extract, Tocopherol, Coffea arabica seed extract, Synthetic wax, Cl 77499, Cl 77491, Cl 77492, Sodium propylparaben.

Reasumując: Cukrowy peeling doskonale usuwa martwy naskórek. Jego apetyczny, czekoladowy zapach lepiej sprawdzi się zimą. Latem unikam słodkich kompozycji. Niestety, omawiany zdzierak pozostawia lepką warstwę, której towarzyszy uczucie dyskomfortu. Chcąc pozbyć się tłustego filmu, sięgam po żel pod prysznic. Raczej nie sięgnę ponownie po peelingi Perfecty. Obecnie stawiam na kosmetyki, które nie zawierają parafiny.

PS Po jakie zdzieraki najczęściej sięgacie? Czy korzystacie z peelingów, które bazują na parafinie?


karminowe.usta

Skuteczność drogeryjnego peelingu enzymatycznego


Z powodu naczynek muszę unikać mocnych zdzieraków. Peelingi enzymatyczne są dedykowane osobom, które borykają się z cerą skłonną do podrażnień. Jednak długo nie mogłam znaleźć stosownego preparatu. Swoją przygodę z enzymami rozpoczęłam od peelingu Perfecty, który jest dedykowany cerze właściwej i suchej. Jeśli chcecie wiedzieć, czy spełnił swoje zadanie, to zapraszam do lektury poniższej recenzji.

Usuwanie martwego naskórka
W tym celu sięgnęłam po ten preparat i niestety, spotkało mnie spore rozczarowanie. Peeling Perfecty kompletnie nie radzi sobie z tym zadaniem.

Nawilżenie
Omawiany produkt natłuszcza skórę. Jednak nie można postawić znaku równości pomiędzy tym działaniem a nawilżeniem. W wyniku otulenia twarzy tłustą warstwą, skóra wykazuje mniejszą podatność na uszkodzenia wywołane wskutek oddziaływania niekorzystnych czynników zewnętrznych. Jednak ta powłoka nie przekłada się na nawilżenie przesuszonej skóry.

Wchłanianie i film
Peeling pozostawia po sobie tłusty, lepki film, który nie każdemu przypadnie do gustu. Zauważyłam, że ta powłoczka nie wchłania się przez noc. Rano po dotknięciu twarzy kosmetyk zaczyna się rolować. Tego typu „atrakcje” skutecznie zniechęcają mnie do stosowania produktu.

Redukcja niedoskonałości
Nie zauważyłam, aby peeling wysuszał pryszcze albo rozjaśniał przebarwienia. Mało tego, produkt Perfecty okrutnie mnie zapchał, dlatego po pewnym czasie odstawiłam go na półkę. Wróciłam do niego kilka tygodni temu, ponieważ jego żywot powoli zaczyna dobiegać końca, a ja nie lubię wyrzucać kosmetyków. W związku z tym postanowiłam spożytkować ten preparat na stopy.

Wygładzenie
Peeling rzeczywiście wygładza skórę, ale jest to działanie krótkotrwałe, wynikające z obecności silikonów. Po umyciu twarzy wszystko wraca do „normy”. Skóra staje się nieprzyjemna w dotyku.

Podrażnienie
Produkt Perfecty rzeczywiście nie podrażnił mojej twarzy. Problem z naczynkami nie został zaogniony. Szkoda, że kompletnie nie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka.

Aplikacja
Peeling Perfecty należy nakładać na noc jak zwykły krem. Dopiero rano można zmyć resztki produktu. Ten sposób aplikacji nie przypadł mi do gustu. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie preparaty, których można się pozbyć po godzinie.

Konsystencja
Peeling przypomina stosunkowo treściwy krem zabarwiony na biało.

Zapach
Chemiczny, apteczny. Z podobną wonią spotkamy się w przypadku niektórych dermokosmetyków. Ten zapach nie przypadł mi do gustu, ale można nie jest na tyle uciążliwy, abym musiała zrezygnować ze stosowania kosmetyku.

Opakowanie
Tubka wykonana z solidnego, białego plastiku uniemożliwia kontrolowanie stopnia zużycia. Produkt wyposażony jest w klapkę. Ze względów praktycznych staram się unikać nakrętek, toteż rozwiązanie Perfecty przypadło mi do gustu.

Wydajność
Niestety, nie mogę zbyt wiele powiedzieć na ten temat, ponieważ peeling nie służył mojej twarzy, toteż jego część spożytkowałam, aplikując kosmetyk na stopy.

Testowanie na zwierzętach
Perfecta nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

Cena
Za tubkę o pojemności 60 ml musimy zapłacić 11-12 zł.

Dostępność
Rossmann, Hebe, Superpharm, Astor, Dodo.

Skład
Aqua-woda, składnik bazowy większości kosmetyków, rozpuszczalnik polarny.
Hydrogenated poly-1-decane-substancja chemiczna stabilna w szerokim zakresie odczynu. Na powierzchni skóry tworzy lipofilowy film. Redukuje transepidermalną utratę wody, a tym samym kondycjonuje skórę, czyli działa zmiękczająco i nawilżająco. Ułatwia aplikację kosmetyku, daje jedwabiste wykończenie.
Isopropyl myristate-składnik uzyskiwany z kwasów tłuszczowych. Ester kwasu palmitynowego z alkoholem izopropylowym otrzymywany w zakładach przemysłowych. Przyjmuje postać rzadkiego oleju. Wykorzystywany jest w kosmetykach jako substytut naturalnych lipidów. Pełni rolę emolientu, rozpuszczalnika i środka zmniejszającego lepkość wyrobu. Substancja natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca. Bez problemu rozprowadza się na skórze. Ten syntetyczny olej dobrze się wchłania. Jego stosowanie jest niezwykle wygodne, ponieważ nie wytwarza lepkiego filmu. Jeśli zostanie użyty w wysokim stężeniu, może przyczynić się do powstania podrażnień.
Glyceryl stearate-stearynian glicerolu. Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest używany w swej czystej formie, może przyczynić się do wysypu niespodzianek. Na powierzchni skóry tworzy warstwę okluzyjną, która chroni przed parowaniem wody. Emulgator, czyli środek umożliwiający połączenie fazy wodnej z fazą tłuszczową. Wpływa na lepkość kosmetyku.
Steareth-25-emulgator, umożliwia połączenie fazy wodnej z olejową. Zwiększa lepkość kosmetyku.
Ceteth-20-emulgator, umożliwia połączenie fazy wodnej z olejową. Zwiększa lepkość kosmetyku.
Stearyl alcohol-emolient, stabilizator, regulator lepkości, środek zmętniający. W naturze występuje w związanych formach w olejach, tłuszczach i woskach.
Glycerin- najprostszy, trwały alkohol triwodorotlenowy. Stanowi doskonały rozpuszczalnik dla lipidów, dlatego wykorzystuje się ją przy produkcji kremów, pomadek. Stanowi istotny substrat przy produkcji mydeł. Posiada właściwości nawilżające, ale jednocześnie może zapychać nasza skórę.
Sodium chloride- chlorek sodu. Substancja dobrze rozpuszczalna w wodzie. Przyczynia się do wzrostu lepkości preparatów myjących, w których wykorzystano anionowe środki powierzchniowo czynne np. SLES.
Papain-papaina, enzym proteolityczny pochodzący z papai. Ma za zadanie usunąć martwy naskórek. Proteazy przecinają wiązania obecne w białkach, a te stanowią podstawowy komponent naszego naskórka.
Sodium carbomer-posiada właściwości konsystencjotwórcze. Reguluje lepkość kosmetyku. Na skórze tworzy film ochronny.
Dimethicone-substancja pochodzenia chemicznego, pochodna silikonu. Pełni funkcję emolienta i substancji antystatycznej. Składnik ten jest stosowany jako emulgator lub koemulgator w mieszaninach olej-woda. Substancja nawilżająca, natłuszczająca i wygładzająca.
Xanthan gum-guma ksantanowa. Substancja dodawana nie tylko do kosmetyków, ale również do żywności. Substancja zagęszczająca, zwiększająca lepkość wyrobu. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi z wykorzystaniem Xanthomonas campestris.
Aloe barbadensis powder-substancja aktywna i nawilżająca. Żel aloesowy jest bogatym źródłem minerałów, witaminy B2, B6, C i aminokwasów. Jest polecany właścicielkom suchej, popękanej skóry. Bardzo dobrze sprawdza się również przy poparzeniach słonecznych i suchych włosach. Reguluje wilgotność, stymuluje syntezę nowych, zdrowych komórek, działa bakteriobójczo.
Carthamus tinctorius seed oil- olej z nasion krokosza barwierskiego. Posiada właściwości natłuszczające i nawilżające. Źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Prunus amygdalus dulcis oil-olej ze słodkich migdałów pełniący rolę emolienta. Działa nawilżająco i zapewnia skórze ochronę. Polecany do pielęgnacji skóry dziecka. Działa niezwykle delikatnie, ponadto uspokaja nerwy skołatane po ciężkim dniu. Jest podatny na działanie światła, dlatego należy przechowywać go w ciemnych butelkach.
Tocopheryl acetate- antyoksydant, czyli związek zapobiegający utlenianiu się składników kosmetyku, zmianie jego barwy, zapachu, a jednocześnie chroniący przed namnażaniem się drobnoustrojów, substancja aktywna. Witamina E otrzymywana na drodze syntezy chemicznej nie jest zbyt stabilna, dlatego wiąże się ją z estrem kwasu octowego. Taka forma wykazuje większą stabilność w stosunku do ciepła i tlenu.
Ascorbyl palmitate-otrzymywany przez estryfikację kwasu palmitynowego i witaminy C. Występuje w postaci proszku, który w przeciwieństwie do czystej witaminy C, rozpuszcza się w tłuszczach. W kosmetykach stosowany jako zamiennik witaminy C, aczkolwiek palmitynian askorbylu posiada słabsze właściwości antyoksydacyjne. Wykorzystywany jako lekki konserwant dla naturalnych olejów, aromatów, farb, wosków i olejów jadalnych.
Linoleic acid-kwas linolowy zaliczany do kwasów omega-6. Jest niezbędnym kwasem tłuszczowym, który powinien być dostarczany w zbilansowanej diecie. Kwas linolowy cieszy się coraz większym zainteresowaniem w branży kosmetycznej, ponieważ działa antyzapalnie, redukuje zmiany trądzikowe i poprawia nawilżenie skóry.
Sea salt-sól morska. Zawiera znaczne ilości mikroelementów. Poza tym ogranicza wydzielanie łoju.
Allantoin-alantoina, występuje w korzeniach fasoli, soi. Posiada właściwości przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia. Stymuluje proces regeneracji naskórka i gojenia ran. Posiada silną aktywność nawilżającą, dzięki czemu pozostawia skórę gładką.
Carbomer-ogólna nazwa dla syntetycznych polimerów kwasu akrylowego, które odpowiadają za zawieszanie i emulgowanie substancji wchodzących w skład kosmetyku.
Sodium hydroxide-wodorotlenek sodu, substancja o pH zasadowym, jej obecność może ograniczać wzrost niepożądanej mikroflory.
Disodium EDTA-jest substancją chelatującą, wyłapuje wolne jony metali, może wiązać także wolne rodniki. Spełnia rolę konserwantu, stabilizatora i regulatora lepkości. Może podrażniać skórę, błony śluzowe. Powinny go unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią. W obecności witaminy C i wodorowęglanu sodu może przyczyniać się do powstawania związków rakotwórczych.
BHA-butylowany hydroksyanizol. Pełni rolę przeciwutleniacza i konserwantu. Chroni produkt przed jełczeniem. BHA w ostatnich latach budzi spore kontrowersje.
Ethylparaben-konserwant, który może uczulać, podrażniać.
Methylparaben-konserwant, który może uczulać, podrażniać.
2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol-konserwant pochodzenia chemicznego. Zaliczany do związków halogenoorganicznych, zawiera pochodne formaldehydu.

Reasumując: Z pewnością nie sięgnę ponownie po peeling enzymatyczny Perfecty, ponieważ nie spełnia swojej podstawowej funkcji. Preparat nie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka, ponadto wykazuje działanie komedogenne. Kosmetyk wykazuje właściwości natłuszczające, ale jeśli nasza twarz jest przesuszona, to raczej nie możemy liczyć na jej nawilżenie.

PS Z jakich peelingów najczęściej korzystacie? Macie swojego ulubieńca? A może znacie peeling enzymatyczny Perfecty i jesteście zadowolone z jego działania?

karminowe.usta

Co robią mikrogranulki z żelu Perfecty?

Żele do mycia twarzy to produkty, które zazwyczaj mi nie służą. Wykazuję nadmierną wrażliwość na wiele detergentów obecnych w tego typu kosmetykach. Od pewnego czasu stosuję żel do mycia z Perfecty, który jest przeznaczony do cery normalnej, tłustej i mieszanej. Czy ten produkt sprawdził się w moim przypadku? Tego dowiecie się po przeczytaniu poniższej recenzji.

Zapewnienia producenta:
„Oczyszczający żel do mycia twarzy z mikrogranulkami polecany dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery normalnej, tłustej i mieszanej. Dokładnie usuwa ze skóry makijaż, zanieczyszczenia i nadmiar tłuszczu. Mikrogranulki ścierając martwe komórki naskórka, skutecznie wygładza powierzchnię skóry oraz odblokowują pory. Preparat zawiera nawilżające minerały morskie, odżywczy koktajl z witamin H-B6-A, a także wyciąg z lilii wodnej, który koi podrażnienia oraz nadaje cerze świeży i promienny wygląd”.

Oczyszczanie twarzy
Żel średnio radzi sobie z tym zadaniem. Kosmetyk tylko częściowo oczyszcza naszą twarz. Ja stosowałam żel na twarz, wówczas gdy nie miałam na sobie ani grama makijażu. Śmiem przypuszczać, iż ten produkt nie poradziłby sobie ze zmywaniem makijażu. Nie testowałam tego kosmetyku pod kątem demakijażu, ponieważ uważam, że od tego są płyny micelarne. Poza tym nie wyobrażam sobie, jak miałabym nim usunąć tusz czy cień do powiek. Kompozycja zapachowa jest wysoko w składzie, co na starcie dyskwalifikuje ten produkt jako potencjalny środek do demakijażu oczu.

Nawilżanie
Nie odnotowałam. Żel nieco mnie wysuszył, na szczęście nie doszło do tragedii. Skóra nie schodziła jak u węża. Po prostu pojawiło się trochę suchych skórek.

Odświeżanie
Teoretycznie zapach tego produktu powinien pełnić funkcję odświeżająco. Tymczasem wyczuwam w nim chemię i plastik, a to raczej nie kojarzy się z czystą skórą.

Wygładzanie
Zawarte w kosmetyku mikrogranulki powinny złuszczać martwy naskórek. Gdyby to rzeczywiście działało, wówczas moglibyśmy cieszyć się twarzą gładką w dotyku. Tymczasem te granulki są zbyt małe by porządnie usunąć martwy naskórek. Aczkolwiek osoby z cerą naczynkową mogą dorobić się spektakularnego zaczerwienienia. Sama jestem naczynkowcem, ale początkowo naiwnie sądziłam, ze drobinki są na tyle delikatne, że nie zrobię sobie nimi krzywdy.

Świeży i promienny wygląd
Nic takiego nie odnotowałam, chyba że czerwoną twarz uznamy za „promienny wygląd”.

Zapychanie
Trudno mi ocenić ten aspekt, ponieważ tylko początkowo używałam tego produktu zgodnie z przeznaczeniem. Gdy zobaczyłam, że niewiele robi, a po jego zastosowaniu wyglądam jak osoba z problemem alkoholowym, to zaczęłam myć nim stopy.

Podrażnianie
Jestem naczynkowcem, dlatego moja twarz po jego użyciu była zaczerwieniona. Poza tym po użyciu tego żelu odczuwałam nieprzyjemne pieczenie.

Konsystencja
Mamy tu do czynienia z dość wodnistym żelem ze znaczną ilością małych drobinek. Produkt wycieka między palcami, przez co część kosmetyku po prostu się marnuje.

Zapach
Producent chyba chciał, by żel pachniał kwiatami, a w rzeczywistości wyczuwam w nim chemię i plastik.

Opakowanie
Przeźroczysta tubka wykonana z nieco grubszego plastiku. Widzimy, ile kosmetyku nam pozostało. Nie mam problemu z jego dozowaniem. Opakowanie jest zamykane klapką, co stanowi wygodne i praktyczne rozwiązanie.

Wydajność
Żel jest wodnisty i przelatuje między palcami. Poza tym by cokolwiek zrobił, trzeba go trochę użyć. W związku z tym uważam, iż nie jest to wydajny produkt.

Kraj producencki
Polska.

Testowanie na zwierzętach.
Perfecta nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

Skład
Aqua-woda, rozpuszczalnik polarny, stanowiący bazę wielu kosmetyków.
Cocamidopropyl betaine-syntetyczny surfaktant, czyli substancja powierzchniowo czynna, a zatem myjąca, pochodzący z oleju kokosowego i dimetyloaminopropyloaminy. Ponadto środek zagęszczający i emulgator. Pełni rolę antystatyczną w odżywkach do włosów. Najczęściej nie podrażnia skóry i błon śluzowych.
Glycerin- najprostszy, trwały alkohol triwodorotlenowy. Stanowi doskonały rozpuszczalnik dla lipidów, dlatego wykorzystuje się ją przy produkcji kremów, pomadek. Stanowi istotny substrat przy produkcji mydeł. Posiada właściwości nawilżające, ale jednocześnie może zapychać nasza skórę.
Polyvinyl chloride- polichlorek winylu, w skrócie PVC. Jest jednym z trzech najczęściej wytwarzanych tworzyw sztucznych. Ze względu na swoją niską cenę znalazł on zastosowanie w budownictwie. Po dodaniu ftalanów nabiera on miękkości elastyczności. W takiej formie stosuje się go przy wyrobie odzieży, tapicerki, izolacji kabli elektrycznych, w których to zastępuje gumę. Wykorzystuje się go również przy produkcji plastikowych opakowań.
PVM/MA decadiene crosspolymer- substancja filmotwórcza, pozwalająca regulować lepkość.
Parfum-kompozycja zapachowa.
Soya lecithin- lecytyna pochodząca z soi. Środek powierzchniowo czynny, antystatyczny, emulgator, emolient.
Panthenol-prekursor witaminy B5 (kwasu pantotenowego). Po wniknięciu w głąb skóry jest przekształcany do kwasu pantotenowego. Hydrofilowa substancja nawilżająca. Działa przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację naskórka. Nadaje włosom i skórze uczucie gładkości. Zaliczany do humektantów, czyli substancji zapobiegających krystalizacji kosmetyku przy ujściu z tuby/butelki itp.
Trilaureth-4-phosphate-środek powierzchniowo czynny, emulgator.
Sorbitol- związek zaliczany do cukroli, alkohol heksahydroksylowy. Jest to bezbarwna substancja krystaliczna, charakteryzująca się słodkim smakiem. Pełni rolę zagęszczacza. Dopuszczona do użytku w przemyśle spożywczym.
Propylene glycol- glikol propylenowy, związek pochodzenia chemicznego. Jest cieczą oleistą, bezbarwną i bezwonną, uzyskiwaną z ropy naftowej. Glikol propylenowy wykazuje silne podobieństwo do gliceryny. Doskonale rozpuszcza się w wodzie, alkoholu i acetonie. Stosowany w wyższych stężeniach pełni rolę konserwantu, ponieważ obniża aktywność wodną, przez co mikroorganizmy mają gorsze warunki do rozwoju. Jest dobrym rozpuszczalnikiem dla parabenów obecnych w emulsjach. W emulsjach i pastach do zębów ma za zadanie utrzymywać wilgotność. Może powodować podrażnienia.
Citric acid-kwas cytrynowy. Regulator odczynu, wykazujący właściwości nawilżające. Zaliczany do sekwestrantów, czyli substancji, które przyłączają jony metali, co zapobiega zajściu niepożądanych reakcji chemicznych z udziałem tych jonów. Zwiększa stabilność kosmetyku. W wyższych stężeniach ujawniają się jego właściwości eksfoliacyjne (złuszczające naskórek). Można go wyodrębnić z owoców cytrusowych albo pozyskać w hodowlach Aspergillus niger. Pełni rolę środka konserwującego, chroniącego przed namnażaniem niepożądanych drobnoustrojów.
Tocopheryl acetate- antyoksydant, czyli związek zapobiegający utlenianiu się składników kosmetyku, zmianie jego barwy, zapachu, a jednocześnie chroniący przed namnażaniem się drobnoustrojów, substancja aktywna. Witamina E otrzymywana na drodze syntezy chemicznej nie jest zbyt stabilna, dlatego wiąże się ją z estrem kwasu octowego. Taka forma wykazuje większą stabilność w stosunku do ciepła i tlenu.
Retinyl palmitate- ester pochodnej witaminy A i kwasu palmitynowego (nasyconego kwasu tłuszczowego). Ta substancja jest wykorzystywana przy leczeniu niedoborów witaminy A. Pełni rolę przeciwutleniacza, zapobiega powstawaniu wolnych rodników i oksydacji składników obecnych w produkcie. Jednocześnie jest konserwantem. Co ciekawe, ten związek dodaje do mleka o niskiej zawartości tłuszczu, w celu uzupełnienia niedoborów witaminy A, która jest rozpuszczalna w tłuszczach. Stosowany w kosmetykach do pielęgnacji skóry, po jego wchłonięciu jest on konwertowany do retinolu, czyli formy aktywnej witaminy A. Zauważono, że wysokie dawki tego związku przyspieszają wystąpienie raka u zwierząt laboratoryjnych, aczkolwiek przeprowadzono analizę toksykologiczną, która stwierdziła, że produkty zawierające ten składnik są bezpieczne. Jest to niewątpliwie substancja budząca spore kontrowersje.
Ethyl linoleate- ester kwasu linolowego i etanolu. Emolient pełniący jednocześnie funkcję substancji zapachowej.
Ethyl linoleinate-ester kwasu linolenowego i etanolu. Emolient.
Ethyl oleate-ester kwasu oleinowego i etanolu. Emolient.
Silk amino acids- aminokwasy wyodrębnione z jedwabiu, znane również pod terminem serycyny. To naturalne, rozpuszczalne w wodzie glikoproteiny wyodrębnianie drogą ekstrakcji z surowego jedwabiu. Dodawany do kosmetyków do pielęgnacji skóry i włosów ze względu na wysoką zawartość seryny, która zapobiega utracie wody. W mydłach, kremach i balsamach na bazie wody, składnik ten jest stosowany jako dodatek, który ma zapewnić wrażenie jedwabistej skóry. Składnik ten jest uzyskiwany w wyniku hydrolizy bądź też w procesie mechanicznego łamania włókien jedwabiu. W ten sposób otrzymuje się krótsze łańcuchy peptydowe, liczące zazwyczaj 18-19 aminokwasów. (Białka to największa cząstka, która może być poszatkowana na krótsze łańcuchy peptydowe. Z kolei aminokwasy możemy porównać do cegiełek budujących peptydy).
Pyridoxine-pirydoksyna, nazywana również witaminą B6. Niedobór tego składnika może wywołać problemy skórne.
Biotin-biotyna. Znana jako witamina H. Wzmacnia włosy i paznokcie. Niezbędna do wzrostu komórek, produkcji kwasów tłuszczowych, uczestniczy w metabolizmie tłuszczów i aminokwasów.
Magnesium ascorbate/PCA-askorbinian magnezu (sól witaminy C). Posiada właściwości antyoksydacyjne.
Butylene glycol-hydrofilowa substancja (rozpuszczalna w wodzie), która zapewnia prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, co prowadzi do ich zmiękczenia i wygładzenia. Umożliwia innym składnikom przenikanie w głąb skóry. Związek ten zaliczany jest do grupy humektantów, czyli substancji zapobiegających krystalizacji kosmetyku u ujścia. Zwiększa lepkość produktu. Poza tym pełni rolę rozpuszczalnika dla roślinnych wyciągów.
Nymphaea alba flower extract-ekstrakt z kwiatu lilii wodnej. Wyciągi ze świeżych kwiatów stanowią środek uspokajający i nasercowcy. Hamują pobudzenie seksualne. Stosuje się je również przy białych upławach. Z punktu widzenia kosmetologii pomagają zwalczać schorzenia skóry.
Sea salt-sól morska. Zawiera znaczne ilości mikroelementów. Można ją stosować jako peeling, ponieważ doskonale złuszcza zrogowaciały naskórek. Poza tym ogranicza wydzielanie łoju.
Allantoin-alantoina, występuje w korzeniach fasoli, soi. Posiada właściwości przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia. Stymuluje proces regeneracji naskórka i gojenia ran. Posiada silną aktywność nawilżającą, dzięki czemu pozostawia skórę gładką.
Sodium hydroxide-wodorotlenek sodu, substancja o pH zasadowym, jej obecność może ograniczać wzrost niepożądanej mikroflory.
Sodium benzotriazolyl butylphenol sulfonate-składnik ten chroni przed promieniami UV, zabezpiecza składniki obecne w kosmetyku przed ich fotodegradacją.
Buteth-3-rozpuszczalnik z rodziny PEG.
Tributyl citrate-plastyfikator, rozpuszczalnik, substancja filmotwórcza, środek zmiękczający.
Disodium EDTA-jest substancją chelatującą, wyłapuje wolne jony metali, może wiązać także wolne rodniki. Spełnia rolę konserwantu, stabilizatora i regulatora lepkości. Może podrażniać skórę, błony śluzowe. Powinny go unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią. W obecności witaminy C i wodorowęglanu sodu może przyczyniać się do powstawania związków rakotwórczych.
Methylchloroisothiazolinone- konserwant rozpuszczalny w wodzie, ulega biodegradacji.
Methylisothiazolinone-konserwant i to bardzo silny. Stosowany jako środek bakteriobójczy w przemysłowych zbiornikach wody. Substancja ta jest podejrzewana o właściwości alergenne i cytotoksyczne.
2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol-konserwant pochodzenia chemicznego. Mogą powstać z niego rakotwórcze nitrozoaminy. Zaliczany do związków halogenoorganicznych, zawiera pochodne formaldehydu.
Cl 42090-barwnik.

Cena
W granicach 10-14 zł.

Dostępność
Produkt znajdziemy w Superpharmie, Rossmannie, Schleckerze.

Reasumując: Stosowanie tego produktu zgodnie z przeznaczeniem jest bezowocne. Nie domywa twarzy, nie złuszcza martwego naskórka, ba, nawet ładnie nie pachnie. Myję nim nogi, tutaj także nie stwierdziłam jakichś rewelacyjnych efektów. Odradzam jego zakup naczynkowcom, ponieważ drobinki mogą wyrządzić im krzywdę.

PS Używacie żeli do mycia twarzy do usuwania makijażu? Jeśli tak, to czy stosujecie tego typu produkty do usuwania tuszu do rzęs? Ja sobie tego nie wyobrażam.

karminowe.usta

Peeling do dłoni i paznokci z Perfecty


Przychodzę do Was, żeby podzielić się z Wami swoim odkryciem. Dzisiaj zaprezentuję Wam mojego ulubieńca, który trafił do mnie zupełnie przypadkowo, ponieważ był dołączony w Superpharmie jako gratis do kremu do rąk. Mowa o peelingu orzechowo-cukrowym do rąk i paznokci marki Perfecta.

Obietnice producenta:
„Peeling do domowego manicure polecany do każdego rodzaju skóry, do stosowania 2-3 razy w tygodniu. Zawiera drobinki orzecha włoskiego oraz naturalne kryształki cukru, które złuszczając zrogowaciały naskórek rewelacyjnie wygładzają skórę dłoni oraz płytkę paznokci.
Masło pistacjowe zmiękcza, nawilża i odżywia, a witaminy E, C, F łagodzą podrażnienia oraz znakomicie regenerują spierzchniętą skórę dłoni, zapewniając natychmiastowych efekt SPA”

Wielkość drobin
Otrzymujemy produkt, w którym zatopione są dosyć duże i ostre drobinki cukru oraz orzecha włoskiego. Zatem trzeba zachować ostrożność, ponieważ można nimi przerwać ciągłość skóry. Ja uważam przy pocieraniu i nie zdarzyło mi się dorobić ran. Produkt jest przeznaczony do stosowania na mokro i na sucho (jest to doskonałe rozwiązanie, gdy zależy nam na mocniejszym efekcie). Z tej drugiej opcji korzystam, gdy zależy mi na zdarciu wierzchniej warstwy skóry, która uległa przebarwieniu. Na laboratorium pracuję z różnymi barwnikami. Noszę rękawiczki, ale czasami powstaje dziura i trudno oczyścić skórę z fioletu krystalicznego.

Złuszczanie
Jeśli chodzi o usuwanie martwego naskórka, produkt sprawuje się wyśmienicie.

Wygładzanie
Ponieważ peeling doskonale złuszcza martwe komórki naskórka, moje dłonie stają idealnie wygładzone. Są miłe w dotyku.

Rozjaśnianie
Skóra moich dłoni po wykonaniu tego peelingu staje się jaśniejsza, wygląda młodziej.

Krem lepiej się wchłania
Zauważyłam, że po użyciu kosmetyku Perfecty, stosowane kremy do rąk wchłaniają się zdecydowanie szybciej. Dzięki temu moja skóra staje się sprężysta.

Nawilżenie
Moje dłonie po wykonaniu tego peelingu sprawiają wrażenie nawilżonych. Ponieważ zawsze po wykonaniu tego zabiegu aplikuję krem do rąk, nie jestem w stanie stwierdzić, czy peeling rzeczywiście nawilża skórę, czy zawarte w nim pochodne ropy naftowej dają takie złudzenie. Myślę, że kosmetyk z Perfecty może rzeczywiście nawilżać, ponieważ ma w składzie oleje roślinne.

Zmiękczenie
Skóra dłoni po wykonaniu peelingu nabiera miękkości. Jest bardziej elastyczna, przez co wykazuje mniejszą skłonność do przypadkowych uszkodzeń mechanicznych.

Regeneracja
Gdy stan moich dłoni pozostawiał wiele do życzenia, wykonałam ten peeling i ich kondycja uległa poprawie.

Nie podrażnia
Kosmetyk mnie nie podrażnia, nie powoduje swędzenia itp. Jednakże odradzam go posiadaczkom delikatnych naczynek, ponieważ może doprowadzić do ich popękania. Ja mam cerę naczynkową, ale dotyczy to tylko obszaru twarzy. Moje dłonie aż tak wrażliwe nie są, a mimo to stają się zaczerwienione wskutek pocierania dość ostrymi drobinkami. Polecam wykonanie tego peelingu wieczorem, gdy nie musimy wychodzić do ludzi, bo nasza skóra może różnie zareagować. Z całą pewnością drobinki poprawiają ukrwienie dłoni, ale mogą też pozostawiać czerwone prążki, które nie wyglądają zbyt estetycznie.

Aksamitna skóra
Po wykonaniu tego peelingu, czuję się jak arystokratka o aksamitnej skórze dłoni. Zazwyczaj nie byłam z nich zadowolona, ponieważ bywały szorstkie.

Zapach
Pistacjowy. Uwielbiam go. Pozostaje na dłoniach jeszcze długo po zmyciu peelingu. Taka kilkugodzinna trwałość zapachu kosmetyku pielęgnacyjnego to dla mnie novum.

Konsystencja
Po wyciśnięciu na naszych dłoniach ukazuje się zielonkawy żel z zatopionymi drobinkami cukru i orzecha włoskiego. Są one na tyle duże, że możemy dojrzeć je gołym okiem.

Opakowanie
Zwykła tubka. Jest to dosyć wygodne rozwiązanie, ponieważ kosmetyk można wycisnąć do końca, a nawet przeciąć nożyczkami, żeby sprawdzić, czy nie zostały resztki produktu.

Wydajność
Używam go od sierpnia zeszłego roku. Dopiero teraz kosmetyk zaczyna się kończyć. Używam go raz na tydzień.

Skład
Paraffin oil- parafina. To mieszanina stałych alkanów, powyżej 15 atomów węgla w cząsteczce, wydzielana z ciężkich frakcji ropy naftowej. Jest tłusta w dotyku, nie rozpuszcza się w wodzie i etanolu. Stosuje się ją do wyrobu świec, zagęszczania olejów smarnych, konserwacji serów, jako materiał izolacyjny. Daje wrażenie nawilżenia.
Sucrose-sacharoza, czyli cukier uzyskiwany z buraków cukrowych i trzciny cukrowej. Jest to cukier stołowy, używany do słodzenia herbaty, zatem substancja całkowicie bezpieczna i naturalna. Kryształki sacharozy są dosyć ostre, w związku z czym doskonale złuszczają martwy naskórek.
Silica-krzemionka. W przyrodzie występuje najczęściej w postaci piasku lub kwarcu. Drobiny piasku złuszczają martwy naskórek.
PEG-40 hydrogenated castor oil-emolient, emulgator, środek powierzchniowo czynny, środek zapachowy. Jest pochodną glikolu polietylenowego otrzymywanego z oleju rycynowego. Może być zanieczyszczony wieloma groźnymi substancjami, w tym 1,4-dioksanem. Nie należy stosować go na uszkodzoną skórę.
Parfum-substancja zapachowa.
Pistachio vera seed oil-olej wydobyty z pistacji. Jest on bogatym źródłem witaminy E, zaliczanej do przeciwutleniaczy, które zapobiegają procesom starzenia. Olej z pistacji zawiera również znaczne ilości kwasów tłuszczowych, w tym najbardziej pożądanych omega 3. Pełni rolę substancji nawilżającej w kosmetykach.
Hydrogenated vegetable oil-oleje roślinne. Mają za zadanie nawilżać skórę.
Carthamus tinctorius-krokosz barwierski. Jest to roślina oleista, zatem jej obecność w peelingu poparta jest właściwościami nawilżającymi.
Prunus amygdalus dulcis-olej ze słodkich migdałów ma za zadanie nawilżać skórę.
Tocopheryl acetate- jest to ester kwasu octowego i witaminy E. Zwany również octanem witaminy E. Stosowany jako składnik kremów, ponieważ w przeciwieństwie do czystej witaminy E nie utlenia się i może przenikać przez skórę do żywych komórek, gdzie zachodzi konwersja do wolnej witaminy E z wydajnością 5%. Czysty tokoferol działa antyoksydacyjnie.
Ascorbyl palmitate-palmitynian askorbylu. Otrzymywany poprzez estryfikację kwasu palmitynowego i witaminy C. Występuje w formie proszku, który w przeciwieństwie do czystej witaminy C, rozpuszcza się w tłuszczach. W kosmetykach stosowany jako zamiennik witaminy C, aczkolwiek palmitynian askorbylu posiada słabsze właściwości antyoksydacyjne. Wykorzystywany jako lekki konserwant dla naturalnych olejów, aromatów, farb, wosków i olejów jadalnych.
Linoleic acid-kwas linolowy zaliczany do kwasów omega-6. Jest niezbędnym kwasem tłuszczowym, który powinien być dostarczany w zbilansowanej diecie. Kwas linolowy cieszy się coraz większym zainteresowaniem w branży kosmetycznej, ponieważ działa antyzapalnie, redukuje zmiany trądzikowe i poprawia nawilżenie skóry.
Juglans regia-drobiny orzecha włoskiego mają za zadanie mechanicznie złuszczyć martwy naskórek.

Cena
Nie wiem, ile kosztuje, ponieważ otrzymałam go jako gratis do cytrynowego kremu do rąk z Perfecty. Za taki zestaw zapłaciłam 6 zł.

Dostępność
Dostałam go jako gratis w Superpharmie. Nie wiem, gdzie jeszcze można go dostać, ponieważ nie zauważyłam go w innych drogeriach.

Reasumując: jest to genialny peeling do rąk. Na pewno kupię go jeszcze nie raz, ponieważ fantastycznie złuszcza martwy naskórek i wygładza dłonie. Trochę żałuję, że nie ma lepszego składu, ale to peeling, który szybko zmyję, więc parafinę mogę wybaczyć.

PS Używacie peelingów do dłoni? Które z nich zaliczają się do grona Waszych ulubieńców? Znacie peeling z Perfecty?

Czekoladowo-kokosowy peeling do ciała z Perfecty






Dzisiaj pół dnia spędziłam, przygotowując się do kolokwium, nawet nie zauważyłam, kiedy zaszło słońce. Te krótkie dni działają na mnie przygnębiająco. Dlatego dzisiaj postanowiłam sobie poprawić jakoś humor, w tym celu włączyłam sobie Żywiołaka i sięgnęłam po swój aromatyczny peeling do ciała. Tym razem padło na czekoladowo-kokosowy cukrowy peeling do ciała z Perfecty.

Obietnice producenta:
„Dynamicznie oczyszczający peeling cukrowy do ciała o właściwościach złuszczających i ujędrniających. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek kokosowy intensywnie zmiękcza i ułatwia zatrzymywanie wilgoci w skórze, a zawarte w peelingu masło kakaowe działa ujędrniająco i regenerująco.
Peeling regulując mikrokrążenie w skórze przeciwdziała cellulitowi, a apetyczny zapach czekolady odpręża i poprawia nastrój”

Niwelowanie niedoskonałości
Trudno stwierdzić, jakie niedoskonałości producent miał na myśli. Jeśli pryszcze, to nadal występują po użyciu tego kosmetyku. Jeśli chodzi o zatkane pory, to peeling pomaga je oczyścić. Jeśli chodzi o szorstką skórę, to ją wygładza.

Wygładza
Jak wspomniałam powyżej, peeling ma właściwości wygładzające. Skóra po jego użyciu jest aksamitna i miła w dotyku, aż chce się gładzić ręką twarz. Sama przyjemność;)

Tłusty film
To może być uznane za wadę albo zaletę. Zależy od indywidualnych preferencji, ja osobiście za tłustym filmem nie przepadam, ale tutaj mi on nie przeszkadza, zważywszy na fakt, że peelingi wykonuję szczególnie wieczorami;) Podejrzewam, że ten tłusty film po części odpowiada za gładkość naszej skóry.

Ujędrnia
Na spektakularny efekt nie ma co liczyć, ale rzeczywiście po jego wykonaniu skóra wydaje się bardziej napięta.

Usuwa martwe komórki naskórka
Z tym radzi sobie całkiem nieźle. Skóra jest wyczuwalnie gładsza i jednocześnie lepiej wchłania kremy. Bardzo lubię nakładać masła i balsamy po tym peelingu, ponieważ wszystkie wchłaniają się błyskawicznie, a na drugi dzień skóra jest naprawdę nawilżona, bo kremy w końcu mogły zadziałać:)

Nie zwiększa utrzymywania wilgoci w skórze
Po tym peelingu ma się tylko wrażenie, że skóra jest nawilżona, w końcu pozostawia tłusty film, ale to tylko złudzenie. Owszem, stosunki wodne mogą ulec poprawie, ale wówczas gdy po peelingu zastosujemy jakiś balsam do ciała albo masło. Peeling sam w sobie nie sprawi takich cudów.

Sam masaż poprawia mikrokrążenie
Używając peelingu, masujemy nasze ciało, pobudzamy krążenie przy pomocy drobinek. To akurat jest normalne zjawisko i nie jest to żadna cudowna właściwość tego produktu z Perfecty, każdy peeling poprawiłby na moment ukrwienie. Aczkolwiek przyjemnie poprawia się krążenie czymś aromatycznym, a ten kosmetyk ma fantastyczną woń.

Obłędny zapach czekolady
Ja praktycznie nie wyczuwam kokosu, a szkoda, bo kokos z czekoladą to dopiero byłby zapach:) Ale sama czekolada jest rozkoszą dla powonienia. Za każdym razem gdy używam tego peelingu, przypominam sobie miłe wypady z moją przyjaciółką na gorącą czekoladę;) Nic dziwnego, że kosmetyk pomaga mi się odprężyć:)

Zapach utrzymuje się do godziny po kąpieli
Ten obłędny aromat utrzymuje się na naszej skórze do godziny po użyciu. Szkoda, ze tak krótko, ale z drugiej strony możemy użyć nasze ulubione perfumy albo porozpieszczać nasze powonienie woniami z innych kosmetyków;)

Średnio wydajny
Ów peeling należy do produktów średnio wydajnych. Za każdym razem trzeba go użyć dość sporo. Według moich obliczeń starcza na 6 do 8 razy. Ja swój wprawdzie kupiłam w czerwcu, ale mam wiele innych peelingów(jak to stwierdził ostatnio mój kolega, jestem prawdziwym „pachnidłem”:D)

Tani
Swój peeling upolowałam za 9,99 zł w Superpharmie. Aż żal było nie skorzystać z takiej promocji i nie poprawić sobie humoru na kilka dni przed licencjatem;)

Łatwo dostępny
Można go znaleźć w każdej drogerii. Z tego, co wiem, jest w Superpharmie, Rossmannie i Naturze:)

Nie zapycha
Chociaż ma w składzie Paraffinum Liquidum, parabeny i wiele innych nieciekawych rzeczy.

Kłopotliwe odkręcanie
Moim zdaniem to opakowanie jest kompletnie nieprzemyślane, wprawdzie mogę wydobyć resztki kosmetyku, ale z drugiej strony ciało trzeba wcześniej zwilżyć wodą, peelingu używa się w łazience, więc trudno takimi mokrymi rękami go odkręcić.

Ostre krawędzie przy nakrętce
Tą nakrętką, podobnie jak w przypadku maseł do ciała z tej samej firmy, można się skaleczyć.

Konsystencja
Konsystencja dość zbita, gęsta, cukrowa z dużymi, ostrymi drobinkami. Ja preferuję takie drobinki, ponieważ lubię to przyjemne uczucie podczas tarcia. Ja czuję takie lekkie mrowienie, które jest bardzo przyjemne;)

Czuć ostre drobinki
Jeśli macie bardzo delikatną skórę, to możecie sobie nimi zrobić krzywdę.

Drobinki szybko znikają
Nie wiem, jak to się dzieje, ale już po pół minucie od rozpoczęcia akcji „ścierania”, znika 90% drobinek.

Cukier nie podrażnia mojej skóry ani nie uczula
A trochę bałam się, czy nie zareaguje ona podobnie jak na sól. Bałam się też szkód wywołanych ciśnieniem osmotycznym, ale na szczęście moja skóra nie uległa odwodnieniu. Nawilżeniu też nie;) Ale warstwa martwych komórek naskórka została usunięta, a humor poprawiony.

A Wy używacie peelingów do ciała? Jeśli tak, to same je wykonujecie, czy korzystacie z gotowców? Jakie peelingi byście mi poleciły? Z jakiego rodzaju peelingu nigdy byście nie skorzystały? Ja nie nałożyłabym na swoją skórę żadnego preparatu z solą, ponieważ moja skórę podrażnia wiele rzeczy, w tym właśnie chlorek sodu. Wystarczy, że od razu nie zmyję soli z palców, tylko jeszcze zacznę kroić jakąś marchewkę, to mam gwarantowane zaczerwienienie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...