Kwietniowe zużycia


W związku z tym, iż marzec okazał się bogaty w zużycia, w tym miesiącu nie spodziewałam się zbyt wielu pustych opakowań. Stało się jednak inaczej. Jeśli lubicie notki poświęcone zużytym kosmetykom, to zapraszam do lektury:)

TWARZ
AA płyn micelarny z serii „Wrażliwa Natura”
Ten produkt zasłużył sobie na miano ulubieńca w kategorii: „demakijaż”. Zaprezentowany micel świetnie radzi sobie z podkładem, pudrem i różem. Produkt AA usuwa również makijaż oczu pod warunkiem, że ten nie został wykonany przy pomocy kosmetyków wodoodpornych. Micel pełni swoją funkcję, nie podrażniając przy tym mojej wrażliwej skóry. Omawiany kosmetyk nie przyczynia się do zapychania porów. W ciągu dnia chętnie sięgam po ten produkt, ponieważ odświeża twarz.

Pierwsze opakowanie tego produktu wzbudziło we mnie mieszane uczucia. Pianka świetnie usuwa zanieczyszczenia, nie podrażniając przy tym mojej wrażliwej skóry. Niestety, omawiany kosmetyk nie jest pozbawiony wad. Długotrwałe korzystanie z tego produktu grozi przesuszeniem skóry. Mimo to zdecydowałam się na zakup kolejnego opakowania pianki. Doszłam do wniosku, że dobry krem nawilżający powinien rozwiązać problem. Ostatnio testuję nowy żel do mycia twarzy. Na razie spełnia wszystkie moje oczekiwania, aczkolwiek wolę nie chwalić dnia przed zachodem słońca;) Jeśli moja opinia nt. żelu nie ulegnie zmianie, to w mojej łazience zabraknie miejsca dla pianki Aboca.

Ten produkt przypadł mi do gustu. Zaprezentowana glinka świetnie oczyszcza twarz i reguluje wydzielanie sebum. Ponadto zauważyłam, iż regularne korzystanie z maseczki przekłada się na delikatne rozjaśnienie przebarwień. Ta ostatnia właściwość wyróżnia glinkę multani mitti na tle innychmineralnych papek;)

Nie przypuszczałam, iż płyn, którym przemywam twarz w celu przywrócenia skórze naturalnego pH, może przynieść ukojenie naczynkom. Ta cecha przekonała mnie do propozycji Pat&Rub. Tonik nie należy do tanich, ale w tym przypadku cena idzie w parze z jakością produktu:)

Argiletz zielona glinka
Moja mieszana cera lubi zieloną papkę, aczkolwiek maseczka z białej glinki przynosi nieco lepsze rezultaty. Na korzyść tej drugiej przemawia ujednolicenie kolorytu skóry.

Argiletz biała glinka
Zauważyłam, iż ten produkt najlepiej radzi sobie z wysuszaniem niedoskonałości. Ponadto biała papka delikatnie rozjaśnia przebarwienia i blizny stanowiące „pamiątkę” po pryszczach.

Maseczka przygotowana na bazie różowego proszku nie przypadła mi do gustu. Nie przynosi tak dobrych rezultatów jak jej biała siostra. Zmywanie różowej papki stanowi trening cierpliwości.

CIAŁO
Ten produkt aplikowałam na ręce, gdy wychodziłam na mróz. W ten sposób chciałam zabezpieczyć dłonie przed negatywnym oddziaływaniem niskiej temperatury. Omawiany krem charakteryzuje się tłustą, treściwą formułą, która zabezpiecza skórę przed mrozem. Za sprawą tego specyfiku moje dłonie nie uległy zniszczeniu. Choć zaprezentowany krem spełnia swoją funkcję, na twarz wolę aplikować preparaty charakteryzujące się lepszym składem.

Ten produkt charakteryzuje się świeżą, rumiankowo-herbacianą wonią. Dezodorant Crystal Essence zmniejsza wydzielanie potu, jednocześnie zapobiega rozwojowi bakterii, które odpowiadają za rozkład tej wydzieliny. Zaprezentowana kulka nie podrażnia skóry. Odnoszę wręcz wrażenie, iż łagodzi przykre dolegliwości, z którymi mamy do czynienia po depilacji. Podejrzewam, że dezodorant Crystal Essence nie spełni oczekiwań osób, które wymagają większej ochrony.

Biały Jeleń Probiotic specjalistyczny olejek do kąpieli
Moje stopy polubiły zabiegi z wykorzystaniem tego produktu. Początkowo nie byłam przekonana do tego olejku. Oczyma wyobraźni widziałam lepką warstwę parafiny, w związku z tym nie spodziewałam się spektakularnych rezultatów. Życie jednak lubi zaskakiwać. Po użyciu omawianego produktu stopy stały się gładkie i miękkie. Olejek przyśpieszył gojenie obtarć i ran będących następstwem odcisków.

WŁOSY
Moje włosy zaprzyjaźniły się z produktami Alterry. Omawiany szampon świetnie radzi sobie z usuwaniem zanieczyszczeń i olejów. Pomimo iż produkt Alterry zawiera SCS, nie zauważyłam, aby doszło do podrażnienia mojego wrażliwego skalpu. Po użyciu szamponu z morelą i pszenicą moje włosy stają się gładkie i lśniące.

Ten produkt, podobnie jak jego poprzednik, spełnia swoją rolę. Omawiany szampon doskonale usuwa zanieczyszczenia. Zaprezentowany kosmetyk nadaje blask moim wysokoporowatym włosom.

Gdyby Rossmann nie podjął decyzji o wycofaniu tego kosmetyku, z pewnością sięgnęłabym po kolejne opakowanie. Za sprawą produktu Alterry na mojej głowie przestało gościć siano. Po użyciu tego olejku moje włosy były gładkie i lśniące. Na szczęście znalazłam godnego następcę:)

PAZNOKCIE
Essence zmywacz do paznokci o owocowym zapachu
Nie przypuszczałam, iż wśród zmywaczy do paznokci można znaleźć swojego ulubieńca. Produkt Essence zasłużył sobie na to zaszczytne miano. Omawiany zmywacz świetnie radzi sobie z usuwaniem emalii. Korzystanie z rozpuszczalników przestało być udręką. Propozycja Essence roztacza wokół siebie przyjemną, owocową woń. Gdy sięgam po zaprezentowany zmywacz, wyczuwam truskawkowe nuty:) Omawiany produkt nie wysusza skóry wokół paznokci.

Bezacetonowy zmywacz do paznokci i emalii
Ostatnio moja skleroza mocno daje się we znaki. Coraz bardziej przekonuję się do przygotowywania listy sprawunków. Dwa tygodnie temu nawiedziłam drogerię, ponieważ owocowy zmywacz do paznokci sięgnął dna. Gdy przechadzałam się między półkami, zapomniałam o zakupie następcy. Wracając do domu, wstąpiłam do supermarketu i tam doznałam olśnienia. Ograniczony wybór zakończył się przygarnięciem bezacetonowego zmywacza do paznokci, który towarzyszył mi w czasach licealnych. W butelce zwieńczonej nakrętką w kształcie kwiatka mieści się przyzwoity produkt. Zmywacz świetnie radzi sobie z usuwaniem emalii. Nie zauważyłam, aby wysuszał skórki.

Lakiery
Ostatnio dokonałam przeglądu lakierów. Wszystkie zaschnięte emalie trafiły do kosza. W ten sposób zyskałam miejsce na nowe nabytki:)




PRÓBKI
Ten kosmetyk nie przypadł do gustu moim wymagającym dłoniom. Krem szybko ulega wchłonięciu, ale po jego użyciu moja skóra pozostaje sucha. Wprawdzie omawiany produkt charakteryzuje się przyjemną wonią, ale nawet ona nie jest w stanie zrekompensować mizernych właściwości nawilżających.

Ten produkt, w przeciwieństwie do wyżej zaprezentowanego kremu, zaskarbił sobie moją sympatię. To niepozorne mydło doskonale usuwa zanieczyszczenia, nie wysuszając przy tym mojej wymagającej skóry. Zapach przemawia na korzyść omawianego produktu.

Pat&Rub odżywka łagodność i blask
Ten kosmetyk nie przypadł mi do gustu, w związku z tym nie zdecyduję się na zakup pełnowymiarowego opakowania. Ta odżywka delikatnie zmiękczyła moje włosy. Poza tym nie odnotowałam żadnych rezultatów. Po jej użyciu na mojej głowie nadal gościło siano, które niechętnie współpracowało ze szczotką.

Pilomax maska do włosów zniszczonych
Zalety tego produktu kończą się na stosunkowo przyjemnej, chemicznej woni. Ta maska ewidentnie nie służy moim kosmykom. Po jej użyciu moje włosy przypominały dorodne siano. Taki sam efekt uzyskałabym, poprzestając na szamponie.

PS Jak wygląda Wasze kwietniowe denko? Czy jesteście zadowolone ze swoich osiągnięć?

karminowe.usta

60 komentarzy:

  1. Sporo tego, sporo :)
    jestem ciekawa tego micela z AA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przypuszczałam, że w kwietniu uzbieram taką ilość pustych opakowań:) Dopiero gdy wyciągnęłam zawartość worka, zauważyłam, że miniony miesiąc mogę zaliczyć do udanych:)

      Usuń
  2. wow,ile tego:O i nie mialam doczynienia ze znaczna wiekszoscia tych kosmetykow;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma nieco inne preferencje i potrzeby, w związku z tym nasze półki różnią się zawartością;)

      Usuń
  3. też nie jestem zachwycona tym kremem z L`Occitane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nie potrafię zrozumieć fenomenu tego kosmetyku. Po jego użyciu mam wrażenie, że zapomniałam o pielęgnacji dłoni, ponieważ te nadal pozostają suche. Przeglądając notki poświęcone pierwszym wrażeniom, zauważyłam, że ten kosmetyk budzi spore kontrowersje.

      Usuń
  4. uwielbiam ten micel z AA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja jestem zadowolona z właściwości tego produktu:)

      Usuń
  5. MOje denko jest MEGA i jestem z siebie dumna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz powód do dumy:) Za każdym razem, gdy pozbywam się pustych opakowań, czuję ogromną satysfakcję, ponieważ swego czasu miałam problem z regularnym stosowaniem kosmetyków pielęgnacyjnych;)

      Usuń
  6. Dla mnie to mydełko L'Occitane nie pachnie w ogóle zachęcająco ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) Każdy inaczej odbiera daną kompozycję zapachową. Ja akurat polubiłam woń tego mydła:)

      Usuń
  7. Krem do rąk z L'occitane również mi nie odpowiadał. Muszę przyjrzeć się białej glince, skoro lepiej działa na niedoskonałości, to coś dla mnie. Zdradzisz, który olejek ugłaskał twoje włosy jako następca Alterry?
    Piękne denko, jak to zwykle u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim fanpage`u widziałam wpis, w którym wspominałaś o kremie do rąk, który nie nawilża. Od razu pomyślałam o L`Occitane;)

      Następcą Alterry został olej z nasion pietruszki:)

      Usuń
  8. Denko godne pochwły :) Osobiście jestem ciekawa kremu do rąk z masłem shea L`Occitane i glinki multani mitti z Mazidła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy krem L`Occitane sprostałby Twoim oczekiwaniom. Wiem, że budzi spore kontrowersje.

      Usuń
  9. Chyba nigdy nie dojrzę dna moich lakierów- podziwiam ;) Słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat toniku Pat&Rub i chętnie po niego niebawem sięgnę.Biały Jeleń mnie zaciekawił, nie widziałam tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio szukałam tego olejku, ale nigdzie go nie znalazłam. Z tym produktem zapoznałam się za sprawą zlotu, podczas którego wręczono nam dwa kosmetyki wypuszczone na rynek pod szyldem Białego Jelenia;)

      Usuń
  10. Lubię te micele z AA. Zapraszam do mnie na denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micele AA budzą skrajne opinie. Ja należę do grona osób zadowolonych z działania tego produktu:)

      Usuń
  11. Jesteś moim ,,miszczem'' w zużywaniu miceli :D

    Ja też bardzo je lubię, ale używam tylko do demakijażu.

    Super, że udało Ci się wypróbować choć ten olejek Alterry, bo ja miałam tylko brzozę i pomarańczę, limonkę i oliwkę oraz migdałowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory miałam do czynienia z dwoma olejkami Alterry: 1) z granatem i awokado, 2) limonką i oliwą z oliwek. W szafie czeka na swoją kolej migdałowa wersja tego produktu. Ostatnimi czasy do sklepów powrócił olejek z brzozą i pomarańczą. Gdy zużyję swoje zapasy, z pewnością sięgnę po ten specyfik:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona ze swoich kwietniowych osiągnięć:)

      Usuń
  13. Tonik od P&R i olejek z Alterry bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tonik okazał się największą niespodzianką ostatnich kilku miesięcy. Nie przypuszczałam, że płyn, którym przemywam twarz, jest w stanie wspomóc moje naczynka:)

      Usuń
  14. Spore to Twoje denko - ja w swoim też mam szampon morela i pszenica z Alterry ;) a płyn micelarny z AA też bardzo lubię, ale inny rodzaj;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że pod szyldem AA wypuszczono kilka płynów micelarnych. Jest w czym wybierać;)

      Usuń
  15. Też wyrzuciłam dzisiaj kilka rozwarstwionych lakierów :) gratuluję dna! U mnie bardzo skromniutko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W następnym miesiącu z pewnością poprawisz swoje denkowe rezultaty;) Zauważyłam, że jeśli styczeń jest ubogi w zużycia, to w połowie lutego specjalna torba pęka w szwach;)

      Usuń
  16. szampon z morelą mnie zaciekawił, uwielbiam takie posty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chętnie śledzę notki poświęcone zdenkowanym kosmetykom:) Zawsze można znaleźć jakiś ciekawy produkt. Poza tym tego typu wpisy mobilizują mnie do regularnego stosowania kosmetyków;)

      Usuń
  17. ten szampon spisywał się całkiem ok u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spełnił Twoje oczekiwania:)

      Usuń
  18. Bardzo lubię zmywacz do paznokci z Essence ale taki ten fioletowy. Dla mnie jest najlepszy, a w zasadzie dla moich paznokci :)

    Tonik Pat&Rub wpisuję na swoją listę :)
    A z mojego denka jestem dosyć zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam tego fioletowego zmywacza, ale chętnie się za nim rozejrzę:) Muszę go umieścić na swojej chciejliście, w przeciwnym razie wypadnie mi z głowy;)

      Usuń
  19. a powiedz mi, jak wyglądało Twoje kąpanie stóp w Białym Jeleniu? pierwszy raz o nim słyszę i w ogóle jeszcze nie wpadłam na to, żeby ratować moje przesuszone stopy moczeniem ich w olejku. ile tego wlewałaś i jak długo moczyłaś? będę wdzięczna za każdą podpowiedź, bo walczę ostro, na razie głównie peelingiem i kremami, marzą mi się gładkie, miękkie stopy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlewałam olejek do specjalnej miski, po czym rozcieńczałam go wodą. Zasiadałam przed telewizorem i moczyłam stopy przez 30-45 minut:) Moje stopy nadal wymagają porządnej pielęgnacji, ale przed rozpoczęciem przygody z olejkiem, stanowiły obraz nędzy i rozpaczy.

      Usuń
  20. Ale tego dużo zużyłaś!
    Glinka multani mitti ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. W kwietniu wrzucałam puste opakowania do specjalnej torby. Nawet nie przypuszczałam, że uzbierałam tak pokaźną kolekcję;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Po raz pierwszy od kilku miesięcy jestem zadowolona z ilości pustych opakowań:)

      Usuń
  22. Nie bez powodu odniosłaś wrażenie, że Crystal łagodzi podrażnienia skóry po depilacji. Głównym składnikiem tego dezodorantu jest w końcu ałun (naturalny minerał), który łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie ran, prócz tego ma jeszcze masę innych zastosowań, np. zapobiega namarzaniu się bakterii odpowiedzialnych za brzydki zapach naszego potu, dzięki czemu nie czujemy jego zapachu, ale nie zmniejsza naszej potliwości! Ja z własnego doświadczenia mogę polecić czysty, "nierozwodniony" ałun w krysztale. Jest nieco droższy od dezodorantów, ale moim zdaniem działa o wiele lepiej, do tego jest niesamowicie wydajny. Mój kryształ mam już dwa lata i przy codziennym stosowaniu nie zauważyłam prawie żadnego zużycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważę zakup tego kryształu, gdy zużyję dezodoranty, które ostatnio wpadły w moje ręce:) Zauważyłam, ze naturalne kulki na bazie tlenku cynku sprawdzają się u mnie równie dobrze, dlatego mam nadzieję, że propozycja Alverde mnie nie zawiedzie;) Jeśli nie spełni moich oczekiwań, to odwiedzę Rossmanna i nabędę kryształ:)

      Usuń
  23. na bogato :) ja krem z L'Occitane lubię, choć szału też i nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem można potraktować jako przyjemne mazidło, które należy stosować zamiennie z dobrym nawilżaczem;)

      Usuń
  24. świetnie Ci poszło. micela uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł wycofania tego produktu, ponieważ nie widzę na horyzoncie godnego następcy.

      Usuń
  25. Rozwala mnie ilość zużywanych przez Ciebie miceli :)) ja mam jeden na 4 miesiące XD

    ja niestety nigdy tej wersji olejku Alterry nie używałam... chciałam go kupić, akurat ja zaczęło go brakować i został wycofany :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mogłaś zapoznać się z działaniem tej wersji olejku. Ja ubolewam nad tym, iż porzeczkowy olejek Alverde został wycofany, zanim zdążyłam go nabyć. Myślałam, że w Czechach znajdę jakąś zagubioną butelkę, ale na półce nie było śladu po tym kosmetyku;)

      Usuń
  26. Duże denko, gratulacje!
    Jesteś kolejną osobą polecającą ten płyn z AA, chyba się w końcu na niego skuszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą zadowoloną z tego płynu. Skoro inne blogerki chwalą micel AA, to istnieje spora szansa, że firma nie zrezygnuje z produkcji tego specyfiku:)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Po raz pierwszy od kilku miesięcy jestem zadowolona ze swoich zużyć:)

      Usuń
  28. Wow, naprawdęndużo tego :-) gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję, że kolejne miesiące będą równie bogate w zużycia:)

      Usuń
  29. multani mitti :) nie dziwię się że ta glinka przypadła Ci do gustu :) też ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta glinka świetnie podsusza niedoskonałości, jednocześnie rozjaśnia blizny po wcześniejszych niespodziankach. Muszę zamówić kolejne opakowanie tego cuda;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...