Mój oręż w walce z zaczerwienioną skórą


Kosmetyki Pat&Rub cieszą się sporą popularnością w blogosferze. Zazwyczaj zbierają pozytywne recenzje. Produkty, które powstały w oparciu o naturalne składniki wysokiej jakości kusiły mnie od dobrych kilku tygodni. W końcu postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy kosmetyki Pat&Rub zasługują na uwagę. Swoją przygodę z produktami tej marki rozpoczęłam od toniku i ekoampułki nr 1. Z wydaniem opinii nt. serum jeszcze się wstrzymam. W przypadku tego typu kosmetyków potrzebuję nieco więcej czasu, ponieważ niektóre efekty można dostrzec dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania. Dzisiaj pragnę podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami nt. toniku Pat&Rub, z którego korzystam od ponad miesiąca.

Oczyszczanie
Tonik świetnie radzi sobie z usuwaniem nadmiaru sebum, toteż często sięgam po ten produkt w ciągu dnia. Z kosmetyku Pat&Rub korzystam również po użyciu płynu micelarnego i pianki do mycia twarzy. Mój demakijaż składa się z trzech kroków, dzięki czemu mam pewność, że na mojej skórze nie zalegają resztki podkładu czy różu. Tonik Pat&Rub, który kończy wieczorny rytuał, zapewnia mi to uczucie komfortu.

Odświeżanie
W dni, w które spędzam w domu, rezygnuję z makijażu. Wówczas co parę godzin sięgam po tonik, który odświeża moją twarz. Lubię to uczucie, które towarzyszy mi kilkanaście minut po przetarciu twarzy wacikiem nasączonym produktem Pat&Rub.

Regulacja pracy gruczołów łojowych
Zauważyłam, że dzięki regularnemu sięganiu po tonik, moja strefa T przetłuszcza się nieco wolniej. Po użyciu tego produktu mogę cieszyć się matem przez 1-1,5 h, później skóra zaczyna się delikatnie błyszczeć.

Łagodzenie zaczerwienień
Myślę, że z toniku Pat&Rub będą zadowolone osoby, które uskarżają się na problem z naczynkami. Omawiany produkt wykazuje właściwości łagodzące i redukuje zaczerwienienia. Po nieudanej przygodzie z mydłem Aleppo moja twarz składała się z zarumienionych, nieestetycznych placków. Tonik Pat&Rub szybko przyniósł ukojenie mojej skórze.

Wpływ na wypryski
Zauważyłam, że omawiany produkt łagodzi stany zapalne i przyspiesza proces gojenia ranek stanowiących pamiątkę po niedoskonałościach.

Nawilżenie
Tonik nie zastąpi kremu czy serum, aczkolwiek zauważyłam, że wykazuje delikatne właściwości nawilżające. Pianka do mycia twarzy, z której korzystam, wysusza skórę. Jednak po użyciu toniku, mogę się wstrzymać z aplikacją kremu.

Koloryt cery
Zauważyłam, że dzięki regularnemu stosowaniu produktu Pat&Rub pozbyłam się ziemistego odcienia skóry. Znowu mogę cieszyć się jasnoróżową karnacją.

Zapychanie
Tonik nie przyczynił się do wysypu nowych niedoskonałości.

Podrażnienie
Podczas stosowania produktu Pat&Rub nie odnotowałam żadnych niepożądanych reakcji. Tonik wręcz łagodzi podrażnienia powstałe wskutek oddziaływania niekorzystnych czynników zewnętrznych.

Konsystencja
Mamy tutaj do czynienia z cieczą, która charakteryzuje się słomkowym zabarwieniem. Tonik wykazuje nieco większą lepkość niż woda.

Zapach
W przypadku omawianego toniku mamy do czynienia z przyjemną, świeżą, ziołową kompozycją. Na pierwszy plan przebijają się nuty rozmarynu, które łączą się z akordami lawendy. W tle wyczuwam delikatną woń róż.

Wydajność
Z toniku korzystam od 5 tygodni. W tym czasie zużyłam 80% produktu.

Opakowanie
Wykonane z przeźroczystego, stosunkowo twardego plastiku. To rozwiązanie umożliwia kontrolowanie stopnia zużycia produktu. Pat&Rub postawiło na prostotę, która przypadła mi do gustu. Pod względem estetycznym nie mam zastrzeżeń do opakowania toniku. Niestety, nie przepadam za nakrętkami. Tego typu rozwiązania uważam za niepraktyczne. Zmniejszyłabym również średnicę otworu, ponieważ przy obecnych parametrach dochodzi do marnotrawstwa produktu.


Kraj produkcji
Polska.

Testowanie na zwierzętach
Pat&Rub nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

Cena
Zakup 200 ml toniku stanowi wydatek rzędu 60 zł.

Dostępność
Kosmetyki Pat&Rub znajdziemy w Sephorze, aczkolwiek w opolskim oddziale tej perfumerii często można natknąć się na puste półki. Zarówno tonik, jak i ekoampułkę zamówiłam na stronie producenta. Zachęcam do skorzystania z drugiego rozwiązania, ponieważ wówczas zapłacimy mniej za te same kosmetyki. Ponadto przy zamówieniu powyżej 200 zł nie pokrywamy kosztów wysyłki.

Skład
Aqua-woda, składnik bazowy większości kosmetyków, rozpuszczalnik polarny.
Rosa damascena flower water- hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej. Posiada właściwości tonizujące, oczyszczające, odświeżające i antyseptyczne. Działa nawilżająco.
Rosmarinus officinalis leaf water- antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie.
Lavandula angustifolia water- łagodzi podrażnienia.
Propanodiol-hydrofilowa substancja nawilżająca. Wykazuje zdolność do przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji. Pełni rolę humektanta. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody.
Maltooligosyl glucoside- powstaje w wyniku hydrolizy enzymatycznej skrobi kukurydzianej. Działa nawilżająco i zmiękczająco.
Tripleurospermum maritima extract- rumianek solny łagodzi podrażnienia, rumień i zaczerwienienia.
Dehydroacetic acid-pełni funkcję konserwantu. Jest zaliczany do jednych z delikatniejszych środków przedłużających trwałość produktu. Bardzo rzadko, alem zdarza się, że wywołuje alergie.
Benzyl alcohol-alkohol benzylowy, syntetyczny alkohol uzyskiwany z ropy naftowej bądź smoły węglowej. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Jest on konserwantem, dobrym rozpuszczalnikiem dla estrów, lakierów, a także składnikiem kompozycji zapachowych. Co ciekawe w przemyśle spożywczym wykorzystuje się go przy produkcji czekolady i ciastek..
Sodium phytate-sól sodowa kwasu fitowego. Związek o właściwościach chelatujących otrzymywany z ryżu.

Reasumując: Tonik Pat&Rub jest niewątpliwie najlepszym tonikiem, z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Omawiany produkt świetnie oczyszcza twarz z nadmiaru sebum i zapewnia uczucie świeżości. Tonik łagodzi zaczerwienienia, toteż polecam go osobom, które podobnie jak borykają się z naczynkami. Lubię ziołowe kompozycje zapachowe, dlatego z przyjemnością regularnie sięgałam po kosmetyk Pat&Rub. Uważam, że w przypadku tego produktu cena idzie w parze z jakością. Z pewnością powrócę do tego toniku.

PS Które produkty Pat&Rub uważacie za godne polecenia? Czy tonik AOx zasługuje na uwagę?

karminowe.usta

45 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się kilka dni temu nad nabyciem go, teraz już wiem, że po niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto zapoznać się z tym tonikiem:) Jestem oczarowana jego właściwościami:) Być może osoby, których cera nie stwarza problemów, nie dostrzegą aż tak spektakularnych rezultatów, ale ja z pewnością będę powracać do tego produktu, ponieważ uspokaja moje naczynka:)

      Usuń
  2. 60 zł za tonik, to jednak za wysoka cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena rzeczywiście nie prezentuje się zbyt zachęcająco. Z drugiej strony widzę, że nie są to źle zainwestowane pieniądze, ponieważ tonik rzeczywiście mojej skórze. Niemniej osoby, które nie borykają się z takimi problemami jak ja, mogą być równie zadowolone z produktów dostępnych w drogerii:) Wówczas zakup kosmetyku Pat&Rub mógłby okazać się u nich zbędnym wydatkiem;)

      Usuń
  3. sporo jak za tonik, ale jak nie podrażnia to może jednak warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik rzeczywiście nie należy do tanich, ale uspokaja moje naczynka, a z tym zadaniem niewiele kosmetyków daje sobie radę, dlatego nie żałuję tych 60 zł.

      Usuń
  4. Dla mnie jest on zbyt drogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście można spróbować odtworzyć ten tonik, mieszając ze sobą stosowne hydrolaty, które możemy na być na Mazidłach po atrakcyjnej cenie;)

      Usuń
  5. jesli redukuje zaczerwienienia to coś dla mnie :) ale narazie Baikal jest pod lupą :) jak się zacznie konczyc pomysle o czyms nowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze zaprezentujesz nam wyniki tych obserwacji:) Ja jeszcze nie miałam do czynienia z rosyjskimi kosmetykami, chociaż bardzo mnie kuszą;)

      Usuń
  6. Kiedyś obojętnie przechodziłam obok kosmetyków tej firmy, ale od jakiegoś czasu czuję wręcz potrzebę ich przetestowania. Taki tonik i mnie by się przydał, ostatnio rozglądam się za kosmetykiem tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Pat&Rub po raz pierwszy usłyszałam po raz pierwszy rok temu. O tej firmie wspomniano w kontekście dochodów Kingi Rusin. Wówczas nie wiedziałam, że Pat&Rub stawia na kosmetyki ekologiczne. Gdy w blogosferze pojawiły się pierwsze recenzje, produkty tej marki wzbudziły moje zainteresowanie. W końcu zdecydowałam się na swoje pierwsze zamówienie, z którego jestem zadowolona:)

      Usuń
  7. miałam jego próbasa i był w porządku, choć mnie akurat trochę zapach irytował i przy kilkudniowym stosowaniu pod rząd musiałam zrobić krótką przerwę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) Ten zapach jest dość specyficzny. Nie każdy przepada za aromatem ziół, zwłaszcza tych, które są dodawane jako przyprawa do mięsa;)

      Usuń
  8. Chciałam wykorzystać moją kartę podarunkową z Spehory do zakupienia P&R, ale to co tam stoi to lekka kpina ;) Wszystko zmacane i wygrzane od tych lamp. Dlatego już wolę zapłacić gotówką i zamówić na ich stronie. Toniku nie potrzebuję, ale czaję się na inne kosmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, zgadzam się! W poniedziałek byłam w Sephora i widziałam te ekspozycje P&R ;/ Obłęd jakiś.

      A wracając do pytania - na tonik się raczej nie skuszę, gdyż 60 zł za tego typu kosmetyk to dla mnie za dużo. Tym bardziej, że swojego tonikowego ulubieńca już mam.
      Chcę natomiast kupić krem pod oczy, gdyż wydaje się on być idealny dla mnie.

      Usuń
    2. Gdy pojechałam do opolskiej Sephory po tonik i ekoampułkę, to natknęłam się na pustki. Na półce pozostały jedynie błyszczyki i jakieś podkłady. Te kosmetyki prezentowały się fatalnie. Błyszczyk był rozwarstwiony i nadawał się do kosza...

      Ja też nie przepłacałabym za tonik, gdybym trafiła na jakiś przyzwoity produkt w drogerii, ale przy mojej wymagającej cerze nie jest to łatwe.

      Usuń
  9. brzmi niezwykle zachęcająco :) kiedyś tam pewnie skuszę się na zamówienie w P&R. jako naczynkowiec będę pamiętać o tym toniku, choć nie ukrywam, że ekoampułka kusi mnie bardziej ;)

    ja miałam tylko jeden kontakt z marką - Hexx podesłała mi odlewki dwóch balsamów do rąk (bogatego i relaksującego). niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziły, ale moje dłonie są ogólnie bardzo wymagające. pewnie dla "normalnych" dłoni byłyby to dobre produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą Hexx też nie była zadowolona z tych kremów, chociaż sama wspomniała, że jej dłonie nie są aż tak wymagające. Może gdyby te produkty trafiły do Was latem, to ich działanie spełniłoby Wasze oczekiwania. Ja raczej nie skuszę się na kremy do rąk z Pat&Rub, ponieważ moje dłonie zrobiły się ostatnio kapryśne, poza tym nie zniosę tego intensywnego, cytrusowego zapachu;)

      Ja używam ekoampułki do cery suchej i wrażliwej. Jestem z niej bardzo zadowolona. Zauważyłam, że w połączeniu z kremem świetnie nawilża skórę. I co najważniejsze nie wykazuje właściwości komedogennych:)

      Usuń
    2. Nie sądzę abym latem była bardziej zadowolona z kremów, ponieważ zostawiają irytującą tłustą warstwę, którą teraz jestem w stanie ścierpieć ale nie latem :P

      Co do ampułki, to w składzie nie ma niczego, co może wpłynąć komodogennie :)

      Usuń
    3. Nie znoszę tłustej warstwy. Takie powłoczki wywołują u mnie uczucie dyskomfortu, na dodatek często wykazują tendencję do rolowania;/ Mając w pamięci Twoje doświadczenia, będę omijała ten krem szerokim łukiem;)

      Usuń
  10. Wszędzie głośno o tych kosmetykach a ja jeszcze żadnego z tej firmy nie miałam :P
    kuszą wszyscy, ojj kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciągle kusi zestaw do pielęgnacji biustu z Pat&Rub. Przy moich pierwszych zmarszczkach przydałby się również jakiś odżywczy krem pod oczy. Pewnie czy później złożę ponowne zamówienie z Pat&Rub:)

      Usuń
    2. Kupiłam ten zestaw, ale czeka w kolejce. Zobaczymy ile to cudo warte :D ale krem pod oczy dla mnie okazał się za słaby :(

      Usuń
    3. Szkoda, że stosując krem pod oczy z Pat&Rub, nie uzyskałaś pożądanych rezultatów:( Moja skóra też ostatnio stała się wymagająca i zwykłe nawilżacze nie spełniają moich oczekiwań. Na noc muszę stosować treściwe preparaty.

      Usuń
    4. Podejrzewam, że gdybym miała o 10 lat mniej :) mogłabym być z niego zadowolona ale potrzebuję czegoś mocniejszego a przede wszystkim także ochronnego.
      Teraz łączę dwa produkty ze sobą i jestem coraz bardziej usatysfakcjonowana.

      Usuń
    5. Z wiekiem zmieniają się potrzeby skóry. Prędzej czy później każda z nas tego doświadczy. Ja coraz bardziej chwalę sobie treściwe kremy pod oczy. Diamentowa Clarena spisuje się u mnie całkiem przyzwoicie. W ciągu dnia sięgam po delikatne kremy nawilżające. Jednak na noc wolę sięgać po kremy bogate w peptydy:)

      Usuń
  11. Na razie nic od nich nie kupiłam... może w przyszłości :) Twój opis brzmi zachęcająco, jednak skusiłabym się na coś innego. O jakiej piance do mycia mówisz? Vichy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad którymi kosmetykami się zastanawiasz?:) Bierzesz pod uwagę ekoampułki, krem pod oczy czy preparaty do pielęgnacji ciała?:) Ja cieszę się, że swoją przygodę rozpoczęłam od ekoampułki i toniku, ponieważ próbki maseł do ciała strasznie mnie rozczarowały. Nie mogę znieść zapachu czystego olejku cytrynowego:(

      Obecnie używam pianki Aboca:) Na zlocie wybrałam dwufazę zamiast pianki;)

      Usuń
  12. Najwidoczniej cena jest adekwatna do jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie za tonik musimy zapłacić nieco więcej, ale widać, że nie są to źle zainwestowane pieniądze, ponieważ tonik rzeczywiście poprawia kondycję mojej skóry:) Cenię sobie produkty, które uspokajają naczynka, ponieważ te czerwone placki muszą nieustannie ukrywać pod warstwą podkładu. W przyszłości rozważam poddanie się zabiegowi domykania naczynek przy pomocy lasera.

      Usuń
  13. Myślę, ze to może być jakaś nadzieja dla mojej twarzy :) Nie miałam jeszcze niczego z Pat&Rub. Myślę, że to będzie dobra pora na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam ich tonik:) Na razie jestem zadowolona z ekoampułki do cery suchej i wrażliwej. W połączeniu z dobrym kremem przyśpiesza regenerację skóry:) Po jej użyciu twarz i szyja zyskują na jędrności:)

      Usuń
  14. Miałam tonik AOx i może się schować w obliczu tego, który recenzujesz. Dla mnie on jest fenomenalny i zrobiłam sobie mały zapas tego cuda. Niby tylko tonik, ale w połączeniu z resztą pielęgnacji daje niezłe efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostanę wierna temu zwykłemu tonikowi, który u mnie sprawdza się rewelacyjnie. Mój zachwyt budzą właściwości kojące tego kosmetyku. Niewiele preparatów służy moim naczynkom, a tonik Pat&Rub niewątpliwie należy do tego wąskiego grona;)

      Usuń
    2. Z tych samych powodów wybieram ten tonik :) Do tego uratował skórę mojej Mamie, dosłownie! Podrażnił ją niesamowicie krem Decubal, naczynka wyglądały jak rozżarzone węgle. Dla mnie to był SZOK!
      Okłady z tego toniku i olejek rózany Decleora opanował sytuację w ciągu 2 dni.
      Byłam ogromnie zaskoczona, bo u mnie Decubal nie zrobił krzywdy i nie przypuszczałam, że może wywołać taką reakcję...

      Usuń
    3. Prawdopodobnie Twoja mama wykazuje nadwrażliwość na jakiś składnik zawarty w kremie Decubal. Te kosmetyki teoretycznie są przeznaczone dla cery suchej i wrażliwej, ale tego typu reakcje są kwestią indywidualną. Moja mama musi unikać aloesu w kosmetykach, ponieważ jej skóra reaguje alergicznie na ten składnik.

      Usuń
  15. Produkty Pat&Rub nieprawdopodobnie kuszą, acz póki co ich cena odrzuca... Na szczęście wkrótce dni V.I.P. w Sephorze, może tam uda mi się upolować rzeczone kosmetyki po nieco bardziej atrakcyjnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaglądać na stronę Pat&Rub, ponieważ tam często można natknąć się na spore obniżki;) Odkąd podałam swój numer telefonu, to jestem na bieżąco z promocjami. Wcześniej zastanawiałam się, skąd ludzie wiedzą o tych atrakcyjnych promocjach i byłam przekonana, ze mam pecha, bo nigdy nie umiem trafić na okazję;)

      Nie chcę zniechęcać Cię do zakupów w Sephorze, bo korzystać z dni V.I.P. też z pewnością można sporo zaoszczędzić, ale sprawdź stan testerów;) Niestety, lampy strasznie podgrzewają kosmetyki, przez co często dochodzi do rozwarstwienia albo zjełczenia. Warto sprawdzić stan testerów. Jeśli one będą roztaczały nieprzyjemną woń, to całkiem prawdopodobne, iż kosmetyki przeznaczone na sprzedaż utraciły swoje właściwości.

      Usuń
  16. Polecam krem pod oczy, moja mam spróbowała mojego i od tego czasu nie chce korzystać z niczego innego, mało tego, widać wyraźne ujędrnienie worków pod oczami, a siatka zmarszczek jest dużo łagodniejsza. I nie podrażnia w żaden sposób.
    Właśnie mam zamówioną kolejną butelkę, razem z Momentem Urody połączyłyśmy zamówienie, dzięki czemu krem ze 150 zł zjechał na 94... warto robić zakupy RAZEM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wezmę pod uwagę ten krem pod oczy:) Na razie muszę zużyć to, co mam;) Potem zamierzam zainwestować w porządny preparat:) Lata lecą, trzeba jakoś opóźnić pojawianie się pierwszych zmarszczek;)

      Nie sądziłam, że wspólne zakupy mogą być tak korzystne:) Dziękuję za tę cenną informację:) Z pewnością ją wykorzystam:)

      Usuń
    2. Dochodzi rabat za zbiorowe zamówienie i takie tam :) Warto działać razem :)

      Usuń
    3. Będę musiała porozmawiać z koleżankami, może umówimy się na zbiorowe zamówienie;) W przypadku półproduktów z Biochemii Urody nie brakowało chętnych;)

      Usuń
  17. Mam ten tonik i niedługo dobije dna to wezmę go uważnie pod lupę ;) Bardzo go lubię tyle, że to co ty nazwałaś nawilżeniem ja nazwałabym zmiękczeniem. A cudownie łagodzi skórę po mechanicznym peelingu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze przemywam nim twarz po zmyciu zielonej glinki:) Zauważyłam, że świetnie koi podrażnienia. O dziwo, po białej nie mam problemu z czerwonymi plackami;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...