Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

Altapharma płyn do relaksującej kąpieli


Darusia994 wspominała, że niektóre blogerki bardzo chwalą umilacze kąpieli Altapharma. Wcale się temu nie dziwię. Jakiś czas temu poszłam do Solarisa po płyn do kąpieli. Początkowo planowałam zakup Luksji, ale ostatecznie zdecydowałam się na Altapharma płyn do relaksującej kąpieli. Kosmetyk ten wyróżniał się przyjaznym składem. Poza tym uwielbiam zapach prawdziwej lawendy. Ta specyficzna woń z miejsca poprawia mi nastrój.

Altapharma płyn do relaksującej kąpieli


Nowości kosmetyczne, czyli co wpadło w moje ręce

Ostatnio moją kosmetyczkę zasiliły nowe produkty. Zobaczcie, co będę testowała w najbliższym czasie, aby pospieszyć do Was z recenzją. Prezentuję nowości kosmetyczne, jest w nich sporo kolorówki;) 
Nowości kosmetyczne


Avon płyn do kąpieli jabłkowo-cynamonowy


Przez te mrozy często urządzam sobie gorące kąpiele z dodatkiem pachnących płynów. Praktycznie po każdym powrocie do domu muszę się w ten sposób rozgrzać. Ostatnio w ruch poszedł Avon płyn do kąpieli jabłkowo-cynamonowy. Czy przypadł mi do gustu?

avon płyn do kąpieli jabłkowo cynamonowy

Herbal Care kąpiel odprężająca lawenda z mleczkiem waniliowym


O tym, że uwielbiam kosmetyki do kąpieli i zużywam je w ilościach hurtowych, doskonale wie Darusia. Gdy tylko zobaczę coś ciekawego, od razu muszę to mieć. Herbal Care kąpiel odprężająca lawenda z mleczkiem waniliowym zainteresowała mnie swoim zapachem. Lubię zapach ziół i kwiatów. Byłam ciekawa, jak wypadnie lawenda w połączeniu z mleczkiem waniliowym. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do lektury recenzji:)

herbal care kąpiel odprężająca z lawendą i mleczkiem waniliowym


Avon Red Berries płyn do kąpieli

Jako szczęśliwa posiadaczka wanny uwielbiam korzystać z dobrodziejstw kosmetyków do kąpieli. Im więcej piany, tym więcej frajdy. Jeśli do tego dodać przyjemny dla nosa zapach, to może oznaczać tylko jedno - trafiam do kosmetycznego, siódmego nieba. Jak oceniam Avon Red Berries płyn do kąpieli?
avon red berries płyn do kąpieli

Kosmetyki Avon na zimę – na co warto zwrócić uwagę?



Przemysłem kosmetycznym także rządzi pewna sezonowość, zwłaszcza jeśli chodzi o zapachy kosmetyków do kąpieli i maseł do ciała. O tej porze roku są one bardziej otulające i nierzadko mają w sobie jakiś akcent świąteczny. W niniejszej notce pragnę przedstawić kosmetyki Avon na zimę. Na co warto zwrócić uwagę?
avon care gentle moisture krem do rąk i paznokci

Kosmetyki Avon warte polecenia

Kosmetyki Avon nigdy nie były moim numerem jeden. Muszę przyznać, że na większości testowanych produktów po prostu się zawiodłam. Balsam do ciała Avon w ogóle nie nawilżał skóry, podkład słabo matowił cerę, a tusze do rzęs fundowały mi owadzie nóżki. Do tego dochodził jeszcze problem ze znalezieniem odpowiedniego odcienia pomadki. Jak bowiem wybrać szminkę na podstawie zdjęć katalogowych? Te zazwyczaj są tak przerobione w Photoshopie, że nijak się mają do rzeczywistości. Istnieją jednak kosmetyki Avon warte polecenia. W tej kategorii mam aż trzech ulubieńców. Swoją drogą żałuję, że w moim mieście nie ma sklepu stacjonarnego Avon. Podczas zakupów w Złotych Tarasach wstąpiłam do takowego przybytku i byłam z niego bardzo zadowolona. Mogłam bowiem zapoznać się z testerami większości produktów, dokładnie przeanalizować skład i wybrać dla siebie to, co najlepsze.


szminki Avon True Color Perfectly Matte

Babuszka Agafia emulsja do kąpieli syberyjska

Rosyjskie kosmetyki już dawno podbiły polską blogosferę. Ja jednak nie widziałam w nich nic nadzwyczajnego, co skłoniłoby mnie do ich zakupu. Uznałam, że równie udane kosmetyki znajdę w ofercie Alterra i Sylveco. Dziś wiem, dlaczego rosyjskie kosmetyki są tak popularne w blogosferze. To zasługa ziół i roślinnych ekstraktów, których nie znajdziemy w większości drogeryjnych kosmetyków. Po sukcesie szamponu nadeszła pora umilacze kąpieli. Jak spisała się Babuszka Agafia emulsja do kąpieli syberyjska?

Babuszka Agafia syberyjska emulsja do kąpieli


Le Petit Marseillais delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Oliwa z oliwek i kwiat tilii


Mróz, który powrócił do Polski, sprawia, że po powrocie do domu marzę tylko o jednym – o ciepłej, aromatycznej kąpieli. Lubię relaksować się w wannie, gdy się w niej wyleguję, nagle wzrasta moja kreatywność i przychodzi mi do głowy wiele ciekawych pomysłów. Od pewnego czasu Le Petit Marseillais delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Oliwa z oliwek i kwiat tilii umila mi zimowe wieczory. Jak oceniam ten produkt?

Le Petit Marseillais delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Oliwa z oliwek i kwiat tilii


Le Petit Marseillais delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i grejpfrut

Mam ogromną słabość do szminek i umilaczy kąpieli, nie potrafię oprzeć się nowościom, dlatego nieustannie przynoszę do domu nowe kosmetyki. Płyny wypełniające wannę pianą są mile widziane w mojej łazience. Korzystają z nich wszyscy domownicy, toteż po tygodniu, góra dwóch, muszę ponownie odwiedzić drogerię i uzupełnić zapasy. Czy Le Petit Marseillais delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i grejpfrut przypadł mi do gustu?

Le Petit Marseillais żel pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i grejpfrut


Powiew morskiej bryzy - Kamill Blue Dream płyn do kąpieli

Umilacze kąpieli zużywam w ilościach hurtowych. Stosuję zarówno płyny, które wypełniają wannę pianą, jak i aromatyczne sole. Od tego typu produktów oczekuję tylko jednego – muszą pięknie pachnieć. Mile widziane są kwiatowe nuty, ale nie pogardzę też morską bryzą. Czy płyn do kąpieli Kamill Blue Dream zamienił wieczorną kąpiel w relaksujący rytuał?

Kamill-Blue-Dream-plyn-do-kapieli


Pomadki idealne na wiosnę – neonowy koral i marchewkowa czerwień

Częstotliwość, z jaką publikuję notki poświęconym najnowszym zdobyczom, mogłaby sugerować, że zmagam się z zaawansowaną postacią zakupoholizmu. Trudno jednak oprzeć się szminkom w ciekawych odcieniach i kwiatowym umilaczom kąpieli. Dzisiaj prezentuję kosmetyki, które zasiliły moją toaletkę w ostatnich tygodniach. W przyszłym tygodniu zamierzam zaprezentować pędzle i bazę pod cienie. Nie chciałam jednak zwlekać z notką poświęconą pomadkowym nabytkom, ponieważ wśród nich przeważają odcienie idealne na wiosnę.

Golden-Rose-Velvet-Matte-pomadka-do-ust-nr-04


Czas na relaks – płyn do kąpieli Kamill Evening Symphony

Przez pewien czas szminki były moją największą słabością, z czasem lista wydłużyła się o perfumy i umilacze kąpieli. Lubię otaczać się ciekawymi zapachami, najczęściej sięgam po kwiatowe kompozycje, ale ostatnio chętnie eksperymentuję. Płyn do kąpieli Kamill Wild Rose przypadł mi do gustu do tego stopnia, że znalazł się w gronie kosmetycznych ulubieńców minionego roku, a ja postanowiłam wypróbować inne wersje zapachowe. Czy okazały się równie udane? Jaką ocenę wystawiłabym płynowi do kąpieli Kamill Evening Symphony?

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli



Piana

Jeśli podobnie jak ja lubicie kąpiele w wannie wypełnionej pianą, Kamill Evening Symphony was nie zawiedzie. Aby uzyskać pożądany efekt wystarczy wlać pod strumień bieżącej wody niewielką ilość produktu. Kosmetyk charakteryzuje się gęstą konsystencją, co znajduje odzwierciedlenie w jego działaniu i wydajności.

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli


Barwienie wody

Gęsta fioletowa emulsja barwi wodę na lawendowy kolor, początkowo obawiałam się, że kosmetyk może pozostawiać na skórze plamy. Po pierwszej kąpieli przekonałam się, że nie ma powodów do niepokoju. Fioletową wodę traktuję jako miłe urozmaicenie, po dniu pełnym wrażeń lubię relaksować się w wannie.

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli


Zapach

Niewątpliwie największym atutem płynu do kąpieli Kamill Evening Symphony jest jego zapach. Uwielbiam lawendę w każdej postaci, jej woń skutecznie poprawia mi nastrój i pozwala oderwać się od codziennych problemów. Gdy pragnę się zrelaksować, przygotowuję aromatyczną kąpiel z omawianym kosmetykiem w roli głównej. Kamill Evening Symphony to doskonałe połączenie świeżości lawendy z umiarkowaną słodyczą wanilii. Wbrew moim początkowym obawom zapach płynu nie jest mdły i męczący. Wanilia stanowi idealne dopełnienie lawendy, ale nie wysuwa się na pierwszy plan.

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli


Nawilżenie/wysuszenie skóry

Kąpiel w wannie pełnej piany zawdzięczamy SLES, na szczęście w Kamill Evening Symphony składniki zostały tak dobrane, że płyn nie wysusza skóry. Parokrotnie zdarzyło mi się pójść spać bez użycia balsamu, na szczęście po przebudzeniu nie odczuwałam żadnych skutków ubocznych. Kamill Evening Symphony jest neutralny dla mojej problematycznej skóry, toteż z przyjemnością po niego sięgam.

Podrażnienie

Podczas kąpieli nigdy nie odczuwałam dyskomfortu w postaci pieczenia, swędzenia czy zaczerwienienia skóry.

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli


Konsystencja

W przypadku Kamill Evening Symphony mamy do czynienia z gęstą, fioletową emulsją. Konsystencja płynu sprawia, iż trudno wydobyć resztki produktu z opakowania. W związku z tym, iż nie chciałam zmarnować ani kropli lawendowo-waniliowego umilacza kąpieli, pod koniec wlewałam do pojemnika wodę i energicznie mieszałam.

Wydajność

Z dobrodziejstw omawianego płynu do kąpieli korzystałam przez 3 tygodnie, co w przypadku tego typu produktów jest rzadkością, świetna wydajność to zasługa treściwej konsystencji kosmetyku.

Kamill-Evening-Symphony-plyn-do-kapieli


Cena

W zależności od sklepu cena płynu do kąpieli Kamill Evening Symphony waha się od 11 do 15 zł.

Dostępność

Auchan, E. Leclerc, Real, Superpharm, drogerie osiedlowe.

Skład

Aqua, Sodium laureth sulfate, Cocamidopropyl betaine, Sodium chloride, Vanilla plantifolia extract, Lavandula angustifolia extract, Lactic acid, Glucose, Parfum, Glycol distearate, Propylene glycol, Coco glucoside, Glyceryl oleate, Laureth-4, Citric acid, Sodium benzoate, Potassium sorbate, Butylphenyl methylpropional, Limonene, Citronellol, Coumarin, Cl 28440, Cl 16185.

Podsumowanie

Zalety
  • zapewnia wannę pełną piany
  • barwi wodę na fioletowo
  • przyjemny, relaksujący zapach – lawenda doprawiona szczyptą wanilii
  • nie wysusza skóry
  • brak podrażnień
  • gęsta konsystencja, która przekłada się na wysoką wydajność produktu
  • atrakcyjna cena.

Wady
  • dla niektórych osób wadą może być dostępność.


karminowe.usta

Czas relaksu. Bielenda olejek do kąpieli z mandarynką i werbeną

Mogę zrezygnować z wielu wygód, ale bez jednej nie potrafiłabym się obejść. Nie wyobrażam sobie życia bez wanny. Długie, aromatyczne kąpiele nie tylko rozluźniają mięśnie, ale też korzystnie wpływają na moje samopoczucie. Gdy mam za sobą ciężki dzień, zamykam odpływ, odkręcam kurek z ciepłą wodą i sięgam po olejek do kąpieli. Jeśli pora dnia na to pozwala, włączam ulubioną muzykę i zabieram ze sobą książkę. W wannie mogłabym wylegiwać się bez końca, to w niej przychodzą do głowy najciekawsze pomysły. Czy olejek do kąpieli z mandarynką i werbeną Bielenda Aromatherapy zaskarbił sobie moją sympatię?


Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Bielenda olejek do kąpieli z mandarynką i werbeną - właściwości aromaterapeutyczne

Teoretycznie zapach cytrusów działa kojąco i uspokajająco, zarządcy łódzkiego lotniska zainstalowali nawet specjalne pompy, które wtłaczają do terminalu pomarańczową woń. Zanim ocenię olejek do kąpieli, pragnę zaznaczyć, iż nie jestem miłośniczką cytryn, mandarynek itp. Kosmetyk Bielendy sprawił mi miłą niespodziankę. Spodziewałam się duszącej, cytrusowej woni, a tymczasem specyfik roztacza wokół siebie przyjemny zapach. Rzeczywiście pomaga on oderwać się od rzeczywistości i zmartwień. O dziwo, po wyjściu z wanny nie miałam problemów z zasypianiem. Należę do osób podatnych na aromaterapię, odpowiednio dobrany zapach pozwala mi pokonać stres i zmobilizować się do działania.


Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena



Piana

Olejek wytwarza sporo piany, to niewątpliwie zasługa SLES – detergentu, który zajmuje wysokie miejsce w składzie. Do kosmetyków zawierających tę substancję podchodzę z dużym dystansem, ale w tym przypadku nie miałam obaw. Wcześniej używałam innych wersji zapachowych olejku do kąpieli Bielendy i żaden z nich nie zaszkodził mojej skórze. Jeśli lubicie kąpiel z dużą ilością piany, ten kosmetyk może przypaść Wam do gustu.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Zapach

Spodziewałam się mocnego, cytrusowego uderzenia, a tymczasem spotkała mnie miła niespodzianka. Olejek Bielendy jest dużo przyjemniejszy w odbiorze od niektórych kosmetyków Pat&Rub. Te ostatnie zraziły mnie do siebie nachalną, cytrynową wonią. Wprawdzie umilacz kąpieli roztacza wokół siebie świeży zapach, jednak daleko mu do płynu do mycia podłóg. Na pierwszy plan wysuwają się nuty charakterystyczne dla werbeny, mandarynka pobrzmiewa w tle. Podejrzewam, że gdyby było na odwrót, olejek nie zaskarbił sobie mojej sympatii.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Nawilżenie/wysuszenie

Przyzwyczaiłam się, że specyfiki, które kryją się pod szumną nazwą: „olejek do kąpieli”, w rzeczywistości niewiele różnią się od dobrze znanych płynów. W tym przypadku jest podobnie. Zauważyłam jednak, iż kosmetyk Bielendy wykazuje większa lepkość niż tradycyjne umilacze kąpieli. Nietypowa formuła znalazła odzwierciedlenie w działaniu, olejek do kąpieli nie wysusza skóry, ba, delikatnie ją nawilża. Od tego typu produktów nie wymagam cudów. Wystarczy, że ładnie pachną i nie wyrządzają krzywdy mojej wrażliwej skórze. Olejki Bielendy łączą w sobie walory zapachowe z pielęgnacyjnymi. Miałam do czynienia z różnymi wariantami, ale każdy z nich działał podobnie.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Podrażnienie

Do kosmetyków o zapachu cytrusów podchodzę nieufnie, ponieważ mogą one podrażniać skórę. Na szczęście olejek z mandarynką i werbeną nie zaszkodził mojej skórze. Nie odnotowałam zaczerwienienia, pieczenia czy wysypu krost, a o te w moim przypadku nietrudno. Warto jednak przed wejściem do wanny pełnej piany wykonać próbę uczuleniową, ponieważ pozwala ona uniknąć wielu przykrych niespodzianek.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Opakowanie

Producent umieścił olejek do kąpieli w brązowej butelce wykonanej z półprzeźroczystego plastiku. Choć opakowanie jest stosunkowo proste, nie można odmówić mu uroku. Przyciąga wzrok i cieszy oko. To niewątpliwie zasługa dokładnie przemyślanej szaty graficznej. Ilustracja przedstawiająca mandarynkę jest niezwykle sugestywna.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Wydajność

Kosmetyk sięgnął dna po dwóch tygodniach intensywnego użytkowania. Wynik ten uważam za satysfakcjonujący. Większość umilaczy kąpieli charakteryzuje się podobną żywotnością.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Cena

Za olejek z mandarynką i werbeną musimy zapłacić ok. 15 zł. Warto jednak polować na promocje. Swego czasu w Biedronce można było kupić olejki Bielendy o połowę taniej.

Dostępność

Astor, Hebe, Rossmann, Kaufland.

Bielenda-olejek-do-kapieli-z-mandarynka-i-werbena


Skład

Aqua, Sodium laureth sulfate, Cocamidopropyl betaine, Olive oil PEG-8-esters, Coco glucoside, Parfum, Glycerin, Propylene glycol, Melissa officinalis leaf extract, Citric acid, Polysorbate-20, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Butylphenyl methylpropional, Limonene, Linalool.

Podsumowanie

Zalety
  • zapach olejku działa uspokajająco, pozwala zrelaksować się po dniu pełnym wrażeń
  • wytwarza sporą ilość piany
  • przyjemny, świeży zapach, na pierwszy plan wysuwa się werbena, w tle pobrzmiewa mandarynka
  • kąpiel z użyciem olejku nawilża skórę
  • kosmetyk nie podrażnił mojej skóry
  • opakowanie cieszy oko
  • dostępność.

Wady:
  • regularna cena olejku nie należy do niskich.


karminowe.usta

Kosmetyk, który przywołuje wiosnę

Od pewnego czasu można odnieść wrażenie, że wiosna na dobre zawitała do Polski. Słoneczne, ciepłe dni zachęcają do spaceru. Niebawem zakwitną drzewa i krzewy, zanim to jednak nastąpi, musimy zadowolić się kosmetykami. Czy kąpiel solankowa o zapachu bzu, która została wypuszczona na rynek przez Joannę, spełniła pokładane w niej nadzieje?


Właściwości pianotwórcze
Korzystając z dobrodziejstw bohaterki niniejszej recenzji, mam pewność, iż wanna będzie po brzegi wypełniona pianą. Ten efekt zawdzięczam SLES, ale w płynach do kąpieli nie przeszkadza mi obecność tego składnika.


Zapach
Producent wiernie odzwierciedlił woń bzu. Kąpiel z wykorzystaniem płynu Joanny stanowi ucztę dla nosa. Wiosenny zapach przywołuje miłe wspomnienia i pozwala zapomnieć o problemach.

Nawilżenie/wysuszenie
Wprawdzie kosmetyk zawiera SLES, ale nie zauważyłam, żeby pogarszał kondycję skóry. Jednocześnie płyn nie posiada walorów pielęgnacyjnych. Po wyjściu z wanny nie obejdzie się bez użycia balsamu.


Podrażnienie
W związku z tym, iż mocno perfumowane specyfiki często mnie uczulają, nieufnie podchodzę do nowości. Na szczęście kąpiel solankowa o zapachu bzu okazała się niezwykle łagodna dla mojej wrażliwej skóry. Korzystając z jej dobrodziejstw, nie odnotowałam pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki o podłożu alergicznym.


Konsystencja
Kosmetyk ma postać żelu. Pod szumną nazwą specyfiku kryje się zwykły płyn do kąpieli, który sprawdza się w roli umilacza. Osoby, które skusiły się na produkt, licząc na walory prozdrowotne, mogą poczuć się rozczarowane. Kąpiel solankowa o zapachu bzu nie zastąpi zabiegów sanatoryjnych.

Opakowanie
Płyn znajduje się w dużej butelce wykonanej z brązowego plastiku. Stylistyka opakowania nawiązuje do specyfików zielarskich.


Wydajność
Płyn sięgnął dna po dwóch tygodniach. Warto zaznaczyć, iż namiętnie eksploatowałam kosmetyk ze względu na walory zapachowe.


Cena
Zakup kąpieli solankowej o zapachu bzu stanowi wydatek 7-10 zł.

Dostępność
Astor, Kaufland, Superpharm, osiedlowe drogerie.


Skład
Aqua, Sodium laureth sulfate, Cocamidopropyl betaine, Sodium chloride, Soyamide DEA, Parfum, Cinnamyl alcohol, Limonene, Citric acid, Disodium EDTA, DMDM hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl 60730, Cl 17200.

Reasumując: Kąpiel solankowa o zapachu bzu okazała się strzałem w dziesiątkę. Gdy korzystam z dobrodziejstw bohaterki niniejszej recenzji, mogę liczyć na sporą ilość piany. Największym atutem wyżej wspomnianego kosmetyku jest woń charakterystyczna dla bzu. Ten wiosenny zapach wprawia mnie w dobry nastrój. Za jego sprawą zapominam o codziennych problemach. Produkt nie posiada walorów pielęgnacyjnych, nie zastąpi balsamu do ciała. Jednocześnie nie wyrządza krzywdy mojej wrażliwej skórze. Gdy korzystałam z dobrodziejstw wyżej wspomnianego kosmetyku, nie odnotowałam pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki o podłożu alergicznym. Płyn sięgnął dna po dwóch tygodniach codziennego stosowania. Wydajność produktu uważam za satysfakcjonującą, zważywszy na namiętną eksploatację.

PS W jaki sposób przywołujecie wiosnę? Czy ta wyjątkowa pora roku znalazła już odzwierciedlenie w Waszym ubiorze lub makijażu? Jakie umilacze kąpieli obecnie eksploatujecie?

karminowe.usta

Coraz bliżej święta - płyn o zapachu piernika z powidłami

Silny wiatr i ponury krajobraz za oknem nie sprzyjają mojemu samopoczuciu. Gdy chcę zwalczyć chandrę, przygotowuję aromatyczną kąpiel. Przez ostatnie tygodnie towarzyszył mi płyn Berry Christmas od Oriflame. Czy zdał egzamin jako umilacz długich, jesiennych wieczorów?

Właściwości pianotwórcze
Płyn Berry Christmas powinien przypaść do gustu miłośnikom piany. Produkt jest stosunkowo treściwy. Niewielka ilość kosmetyku pozwala uzyskać satysfakcjonujący efekt. Wanna wypełniona pianą parokrotnie poprawiła mi wisielczy humor.

Zapach
Przeglądając materiały informacyjne Oriflame, natknęłam się na opis zapachu. Według producenta żurawina przeplata się z cynamonem, wanilią i piżmem. Mój nos zarejestrował wiśniowe nuty, które współgrają z korzennymi akordami. To połączenie przypomina mi świąteczne ciasta. W związku z tym, iż lubię piernik nadziewany powidłami, ta kompozycja przypadła mi do gustu. Jeśli poszukujecie prezentu pod choinkę, to warto zwrócić uwagę na Berry Christmas.

Nawilżenie/wysuszenie
Specyfik Oriflame nie pogorszył kondycji mojej suchej skóry. Płyn otula ciało specyficznym filmem. Na szczęście nie jest on tak lepki jak powłoczka, którą pozostawia po sobie parafina. Niestety, warstwa ochronna nie idzie w parze z nawilżeniem. W związku z tym, iż od umilaczy kąpieli nie oczekuję zbyt wiele, nie czuję się rozczarowana.

Podrażnienie
Korzystając z aromatycznych kąpieli, nie odnotowałam żadnych niepożądanych reakcji. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż borykam się z problemem cienkiej, wrażliwej skóry.

Konsystencja
Po przechyleniu butelki naszym oczom ukazuje się stosunkowo treściwy, różowy płyn, który opalizuje. Jego konsystencja przekłada się na wydajność.

Opakowanie
Produkt mieści się w plastikowej, ciemnoczerwonej butelce wyposażonej w złotą nakrętkę. Wprawdzie preferuję „klapki”, ale gdy wlewam kosmetyk do wanny, mam suche ręce. W związku z tym jestem skłonna przymknąć oko na tę niedogodność. Estetyka opakowania przypadła mi do gustu.

Wydajność
Zawartość butelki pozwoliła mi przygotować 7 aromatycznych kąpieli. Jeśli wezmę pod uwagę pojemność płynu oraz rozmiary mojej wanny, to wydajność wyżej wspomnianego specyfiku uważam za satysfakcjonującą.

Cena
Obecnie zakup Berry Christmas stanowi wydatek rzędu 9,90 zł.

Dostępność
Płyn można nabyć za pośrednictwem konsultantek. Jeśli chcecie zrobić zakupy bez 30-procentowej marży, warto dołączyć do klubu Oriflame. Więcej informacji nt. członkostwa oraz aktualny katalog znajdziecie na stronie orilove.pl.

Skład
Aqua, Sodium laureth sulfate, Sodium chloride, Glycerin, Cocamidopropyl betaine, Glycol distearate, Parfum, Laureth-4, PEG-7 glyceryl cocoate, Sodium citrate, Hexyl cinnamal, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Limonene, Formic acid, Citric acid, Cl 14700, Cl 16035.

Reasumując: Płyn Berry Christmas okazał się miłym urozmaiceniem długich, jesiennych wieczorów. Specyfik Oriflame powinien przypaść do gustu miłośnikom piany. Według producenta w kompozycji zapachowej wykorzystano nuty charakterystyczne dla żurawiny, cynamonu, wanilii i piżma. Mój nos zarejestrował soczystą wiśnię, która współgra z korzennymi akordami. To połączenie przypomina mi świąteczne ciasta. Kosmetyk nie pogorszył kondycji mojej suchej skóry. Wprawdzie otula ciało specyficznym filmem, ale powłoczka ochronna nie idzie w parze z nawilżeniem. W związku z tym, iż od umilaczy kąpieli nie oczekuję zbyt wiele, nie czuję się rozczarowana. Korzystając z dobrodziejstw płynu Oriflame, nie odnotowałam żadnych niepożądanych reakcji. Wydajność wyżej wspomnianego produktu nie budzi zastrzeżeń. Jeśli poszukujecie prezentu pod choinkę, to warto zwrócić uwagę na Berry Christmas.

PS Po jakie umilacze kąpieli sięgacie, gdy chcecie przywołać świąteczną atmosferę? Czy znacie płyny Oriflame? Jakie wywarły na Was wrażenie?


karminowe.usta

Umilacz kąpieli

Długie, zimowe wieczory zachęcają do przygotowania aromatycznej kąpieli. Ta drobna przyjemność jest w stanie odgonić czarne myśli i ukoić zszargane nerwy. Firmy prześcigają się w wypuszczaniu na rynek rozmaitych umilaczy. Na sklepowych półkach możemy znaleźć płyny, sole i kule do kąpieli. Zimą nie zwracałam uwagi na wyżej wspomniane produkty. Jednak podczas kwietniowej wizyty w czeskim DMie moje zainteresowanie wzbudził płyn do kąpieli Alverde z prosem i kwiatem migdałowca. Czy ten kosmetyk sprawdził się w upalne dni? Zapraszam do lektury:)

Mycie
Po zapoznaniu się ze składem produktu Alverde, uznałam, iż ten specyfik może pełnić rolę żelu pod prysznic. Moje przypuszczenia znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zimowy płyn do kąpieli dobrze oczyszcza skórę, jego działanie dotyczy także tych części ciała, które zostały pokryte grubą warstwą kremu z filtrem.

Wysuszenie/nawilżenie
Omawiany produkt nie wykazuje właściwości nawilżających. Aczkolwiek nie przyczynił się do pogorszenia kondycji mojej skóry. Wobec tego typu kosmetyków nie mam wygórowanych oczekiwań. Wystarczy, że nie wyrządzają krzywdy mojemu ciału.

Podrażnienie
Podczas korzystania z płynu do kąpieli nie odnotowałam niepożądanych reakcji w postaci pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki o podłożu alergicznym.

Konsystencja
Przeźroczysty żel wykazuje przyzwoite właściwości pianotwórcze. Jeśli wlejemy go do wanny, nie powinniśmy dostrzec różnicy pomiędzy produktem Alverde a tradycyjnymi, drogeryjnymi specyfikami.

Zapach
Omawiany płyn charakteryzuje się specyficzną wonią. W tej oryginalnej kompozycji można odnaleźć świąteczne akcenty. Umiarkowana słodycz migdałów łączy się z bliżej nieokreślonymi akordami. Zapach zaprezentowanego kosmetyku przypadł mi do gustu. Po kąpieli, ze specyfikiem Alverde w roli głównej, jestem zrelaksowana.

Opakowanie
Zostało wykonane z żółto-pomarańczowego, półprzeźroczystego plastiku, dzięki czemu możemy kontrolować stopień zużycia produktu. Płaska klapka pozwala zużyć płyn do samego końca, wystarczy, że postawimy opakowanie do góry nogami.

Wydajność
Umilacz kąpieli sięgnął dna po dwóch tygodniach codziennego stosowania. Warto podkreślić, iż korzystałam z niego w dwojaki sposób: 1) wlewałam do wanny; 2) myłam ciało.

Testowanie na zwierzętach
Kosmetyki Alverde nie są testowane na zwierzętach. Z dobrodziejstw zaprezentowanego płynu mogą korzystać weganie.

Cena
Za opakowanie, w którym znajduje się 300 ml produktu, zapłaciłam 43 korony (ok. 6,70 zł).

Dostępność
Płyn wchodzi w skład zimowej edycji limitowanej, w związku z tym obawiam się, iż nie jest dostępny w niemieckich drogeriach. W Czechach zmiana towaru następuje z opóźnieniem.

Skład
Aqua, Coco-glucoside, Sodium coco-sulfate, Alcohol, Glycerin, Xanthan gum, Sodium cocoyl glutamate, Disodium cocoyl glutamate, Panicum miliaceum extract, Prunus amygdalus dulcis extract, Parfum, Linalool, Limonene.

Reasumując: Od płynów do kąpieli wymagam spełnienia trzech warunków. Po pierwsze, woń tego typu produktów musi wpisywać się w moje preferencje. Po drugie, umilacz powinien wykazywać silne właściwości pianotwórcze. Ponadto żaden ze stosownych przeze mnie kosmetyków nie może pogarszać kondycji skóry. Płyn Alverde spełnia powyższe warunki.

PS Czy latem korzystacie z umilaczy kąpieli? Na jakie rozwiązania stawiacie? Czy sięgacie po tradycyjne płyny, a może kuszą Was nowinki w postaci płatków i kul?


karminowe.usta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...