Najlepsze kosmetyki minionego roku – pielęgnacja

Miniony rok przyniósł mi wiele kosmetycznych odkryć. W piątek przedstawiłam najlepsze produkty do makijażu, dzisiaj chciałabym skupić się na pielęgnacji. O dziwo, w tej kategorii dominują kosmetyki do pielęgnacji włosów. Dla zainteresowanych przedstawiam najlepsze kosmetyki minionego roku w kategorii pielęgnacja.

The Secret Soap Store Baltico Body Butter





Saryna Key masło do włosów kręconych

Moje włosy z natury są suche i niesforne, toteż nie ustaję w poszukiwaniach kosmetyków, które ujarzmiłyby moje pukle. Odpowiednio dobrany produkt potrafi zdziałać cuda. Saryna Key masło do włosów kręconych z miejsca zaskarbiło sobie moją sympatię. Kosmetyk charakteryzuje się treściwą, niezwykle zwartą formułą, toteż nakładając na włosy większą porcję produktu, mam pewność, że po wysuszeniu moje włosy będą gładkie i lśniące. Nazwa specyfiku nie jest przypadkowa, rzeczywiście przypomina on masło, co z kolei przekłada się na jego świetną wydajność. Maska Saryna Key jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, co czasem zdarza się w przypadku niektórych drogeryjnych produktów. Chyba każda z nas przynajmniej raz natknęła się na kosmetyk, który początkowo zasługiwał na miano cudotwórcy, jednak na dłuższą metę nie spełniał swojej roli. Saryna Key masło do włosów kręconych stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Nawet przy regularnym stosowaniu moje pukle są gładkie, miękkie i niesamowicie błyszczące. Włosy nie przyzwyczaiły się jeszcze do masła i mam nadzieję, że nigdy to nie nastąpi, ponieważ to naprawdę dobry produkt. Kosmetyk roztacza wokół siebie przyjemną, orientalną woń i znajduje się w słoiczku z brązowego plastiku, który cieszy oko swoim designem. Działanie masła do włosów kręconych Saryna Key w pełni rekompensuje jego stosunkowo wysoką cenę. Kosmetyki tej marki można kupić w sklepie internetowym waytobeauty.pl
Saryna Key masło do włosów kręconych


Szampon do włosów Petal Fresh Organics Aloe & Citrus

Odkąd na początku roku odkryłam szampony Petal Fresh Organics, pozostaję im wierna. Początkowo używałam wersji z aloesem i cytrusami, z czasem jednak zaczęłam farbować włosy i musiałam zmienić linię. Szampon do włosów Petal Fresh Organics Aloe & Citrus urzekł mnie swoim działaniem. Pomimo braku silnych detergentów doskonale oczyszcza pukle i skórę głowy. Po użyciu omawianego produktu włosy pozostają świeże przez kilka dni. Szampon nie spowodował u mnie wysypu łupieżu. Jednocześnie stanowi idealne rozwiązanie dla osób, których włosy potrzebują solidnej porcji składników odżywczych. Oczywiście szampon nie zastąpi nam maski czy odżywki, ale dzięki zawartości składników aktywnych poprawia kondycję pukli. Po jego użyciu da się rozczesać włosy, co nie zawsze jest takie oczywiste.


Petal Fresh Organic nawilżający szampon do włosów


Odżywka do włosów Petal Fresh Organics Aloe & Citrus

Petal Fresh Organics oferuje nie tylko świetne szampony, ale też niezwykle udane odżywki do włosów. Wersja z aloesem i cytrusami jest przeznaczona do pielęgnacji pukli, które potrzebują regeneracji. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że produkt doskonale wywiązuje się ze swojej roli. Odżywka do włosów Petal Fresh Organics Aloe & Citrus dogłębnie nawilża włosy, nadając im niesamowity połysk. Po jej użyciu pukle są gładkie i niezwykle przyjemne w dotyku, ponadto chętnie współpracują ze szczotką.


Petal Fresh Organics nawilżająca odżywka do włosów


L`Oreal Casting Creme Gloss farba nr 313

Przez kilka lat nie farbowałam włosów, niestety, musiałam powrócić do koloryzacji ze względu na wysyp siwulców. Długo zastanawiałam się nad wyborem odpowiedniej farby. Początkowo myślałam, że wystarczy dobra szamponetka, ale ta wypłukiwała się szybciej, niż zapewniał producent. Z kolei naturalne sposoby koloryzacji takie jak henna nie do końca mi odpowiadają. Pamiętam swoje podejście do ziołowych farb, które zakończyło się niepowodzeniem. Włosy były suche i szorstkie, na dodatek brudziły wszystko dookoła. Postanowiłam zaoszczędzić sobie nerwów i wybrać coś w miarę trwałego, a zarazem prostego w obsłudze. Koleżanka z pracy wspomniała, że farbuje swoją mamę L`Oreal Casting Creme Gloss, w związku z tym postanowiłam wypróbować ten produkt. To niewątpliwie najlepszy kosmetyk do koloryzacji, który miałam okazję stosować. Doskonale pokrywa włosy, w tym także te siwe, jednocześnie zapewnia naturalny efekt dzięki refleksom. Nie ma chyba nic gorszego niż farba, która funduje nam kolorowy hełm. Nikt z nas nie może pochwalić się jednolicie czarnymi czy brązowymi włosami. Zawsze pojawiają się jakieś refleksy. Twórcy L`Oreal Casting Creme Gloss wzięli sobie to do serca i opracowali zestaw do koloryzacji, który zapewnia nam niezwykle naturalny efekt. Na korzyść farby przemawiają również zapach, który jest całkiem przyjemny w odbiorze oraz fakt, iż zawarte w niej składniki nie wysuszają włosów. Do każdego zestawu producent dołączył niewielką odżywkę, która naprawdę sprawdza się w codziennej pielęgnacji pukli poddanych uprzednio koloryzacji. Żałuję, że nie można nabyć jej w drogerii w butli o większej pojemności.


Loreal Casting Creme Gloss


Rexona Women Maximum Protection kremowy antyperspirant

Rexona to marka, która kojarzy mi się z dobrymi antyperspirantami. Do tej pory używałam jednak tych w kulce, ponieważ były łatwiejsze w obsłudze i na ogół nie pozostawiały po sobie żadnych plam. Rexona Women Maximum Protection kremowy antyperspirant z miejsca zaskarbił sobie moją sympatię, ponieważ ogranicza wydzielanie potu na dobrych kilkanaście godzin. Sprawdza się w każdych warunkach, także wówczas, gdy towarzyszy nam silny stres. Do gustu przypadł mi również kremowy zapach omawianego produktu, który sprawia, że z przyjemnością sięgam po antyperspirant marki Rexona. Parokrotnie nakładałam kosmetyk na skórę uprzednio poddaną depilacji, na szczęście nie odnotowałam żadnego podrażnienia. Nie zauważyłam też plam na odzieży, w związku z tym mogę wam z czystym sumieniem polecić kremowy antyperspirant Rexona Women Maximum Protection.


Rexona Women Maximum Protection Clean Scent


Bielenda Expert płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust

Dwufazówki nigdy nie były moim ulubionym sposobem usuwania makijażu oczu. Do każdej miałam zawsze jakieś zastrzeżenia. Jedne okrutnie podrażniały moje wrażliwe oczy, inne z kolei powodowały efekt zamglenia. Zdarzały się też takie, które pozostawiały po sobie nieprzyjemną, tłustą warstwę. Bielenda Expert płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust z miejsca zaskarbił sobie moją sympatię. To produkt, który świetnie radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem. Wystarczy nasączyć wacik, przyłożyć go do powieki i odczekać pół minuty. Już dawno nie miałam do czynienia z tak niezawodnym kosmetykiem do demakijażu. Bielenda Expert płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust, o dziwo, nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Po jego użyciu nie doświadczyłam też efektu zamglenia, a powłoczka, jaką pozostawia, nie powoduje u mnie uczucia dyskomfortu.


Bielenda Expert Czystej Skóry płyn dwufazowy


Tangle Teezer szczotka do włosów

Przed zakupem szczotki Tangle Teezer długo wzbraniałam się rękami i nogami. Zastanawiałam się, jak rozczeszę włosy czymś, co nawet nie ma rączki. Obawiałam się, że szczotka będzie częściej lądowała na podłodze niż na moich puklach. Tak jednak się nie stało. Ku mojemu zaskoczeniu Tangle Teezer okazał się niezwykle udaną inwestycją. Na podłogę upadł mi może ze 4 razy. Wbrew pozorom utrzymanie go w dłoniach nie jest niczym trudnym. Tangle Teezer doskonale sprawdza się przy moich długich włosach, które sięgają talii. Bez problemu radzi sobie z rozczesywaniem kołtunów, wystarczy odrobina cierpliwości i dobra odżywka bez spłukiwania. Tangle Teezer nie szarpie ani też nie wyrywa włosów. Szczotkę można łatwo wyczyścić wodą oraz szamponem, ewentualnie mydłem w płynie. W opolskim Astorze Tangle Teezer bardzo często objęty jest promocją.


szczotka do włosów Tangle Teezer


Balea odżywka do długich włosów z plumerią i perłami

Do niedawna odżywki takie jak Balea nie miały u mnie racji bytu. Ich skład nie odpowiadał potrzebom moich włosów, w rezultacie nie poprawiały one kondycji pukli. Wszystko jednak się zmienia. Połączenie alkoholi tłuszczowych i gliceryny od pewnego czasu służy moim niesfornym kosmykom. Balea odżywka do długich włosów z plumerią i perłami okazała się strzałem w dziesiątkę. Dogłębnie nawilżała moje pukle, nadając im niesamowity blask oraz gładkość. To dobry produkt w przystępnej cenie. W opolskim Astorze opakowanie odżywki Balea można kupić za niespełna 5 zł. Jeśli macie dostęp do kosmetyków tej niemieckiej marki, a wasze włosy aktualnie uwielbiają emolienty, koniecznie musicie zapoznać się z omawianym produktem.


Balea odżywka do długich włosów z plumerią i perłami


Le Petit Marseillais kremowy żel pod prysznic Kwiat pomarańczy

Obecność tego produktu w zestawieniu ulubieńców minionego roku może zaskakiwać, ponieważ na blogu wielokrotnie wspominałam, że nie przepadam za cytrusami w kosmetykach. Nie przypuszczałam jednak, że istnieją firmy, które potrafią tak dobrze oddać zapach kwiatu pomarańczy. Do tej pory natrafiłam na same słodkie ulepki lub nieudane imitacje. Ku mojemu zaskoczeniu Le Petit Marseillais kremowy żel pod prysznic Kwiat pomarańczy pachnie dokładnie tak, jak tego oczekiwałam. Kosmetyk dokładnie usuwa zanieczyszczenia z ciała, nie wysuszając przy tym skóry. Dzięki kremowej formule żelu ciało jest przyjemnie wygładzone i miękkie w dotyku.


Le Petit Marseillais kremowy żel pod prysznic Kwiat pomarańczy


The Secret Soap Store Baltico ujędrniająco-wyszczuplające masło do ciała

Rzadko się zdarza, by masło do ciała zachwyciło mnie do tego stopnia, żebym umieściła go w gronie ulubieńców minionego roku. Niemniej tym razem nie mogłam pominąć tego kosmetyku w zestawieniu. The Secret Soap Store Baltico ujędrniająco-wyszczuplające masło do ciała nie tylko dogłębnie nawilża skórę, ale przede wszystkim niesamowicie ją wygładza. Po użyciu tego kosmetyku problematyczne uda stają się niezwykle przyjemne w dotyku i przypominają atłas. Na dodatek masło przepięknie pachnie. Mój nos wyczuwa w nim kwiatowo-kremowe nuty. Choć emulsja wykazuje silne działanie nawilżające, jest na tyle lekka, iż szybko się wchłania, pozostawiając po sobie subtelny film. Gorąco polecam The Secret Soap Store Baltico ujędrniająco-wyszczuplające masło do ciała wszystkim tym, którzy lubią fundować sobie zmysłową przyjemność;)


The Secret Soap Store Baltico Body Butter


Evree Magic Rose upiększający krem do twarzy

Miniony rok należał również do kosmetyków marki Evree, które okazały się fenomenalne. Moją sympatię w sposób szczególny zawładnęły dwa kosmetyki. Evree Magic Rose upiększający krem do twarzy dostarcza mojej skórze cennych składników odżywczych i wyraźnie poprawia jej kondycję. Za jego sprawą można pozbyć się suchych skórek ze skrzydełek nosa i policzków. Krem charakteryzuje się stosunkowo lekką konsystencją, dość szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustej, błyszczącej powłoczki. Choć moja cera jest niezwykle problematyczna, zwłaszcza w strefie T, nie zauważyłam, aby Evree Magic Rose upiększający krem do twarzy przyczynił się do wysypu niedoskonałości.


Evree Magic Rose upiększający krem do twarzy


Evree Super Slim modelujący olejek do ciała

Wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć, toteż staram się systematycznie dbać o uda i pośladki. Evree Super Slim modelujący olejek do ciała okazał się moim sprzymierzeńcem w walce o jędrną skórę. Stosowany regularnie sprawia, że problematyczne części ciała zachowują elastyczność i gładkość. Ponadto omawiany olejek również świetnie nawilża, toteż po jego użyciu możemy zrezygnować ze stosowania maseł i balsamów. Kosmetyki wyszczuplające zazwyczaj fundują nam silne doznania termiczne, za którymi nie przepadam. W związku z tym ucieszyłam się, że Evree Super Slim modelujący olejek do ciała subtelnie rozgrzewa ciało.


Evree Super Slim modelujący olejek do ciała


karminowe.usta



44 komentarze:

  1. Sporo fajnych produktów tu pokazałaś :) Mi najbliższy jest TT, większości nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tangle Teezer zrewolucjonizował moją poranną toaletę;) Teraz szczotkowanie przebiega szybko i sprawnie.

      Usuń
  2. Kojarzę jedynie farbę do włosów bo często ją używam. Reszta jest mi nie znana ale z chęcią poznam niektórych z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam, jeszcze TT mam i lubię :)

      Usuń
    2. To całkiem przyzwoita farba, początkowo obawiałam się wysuszenia włosów, ale takowe nie nastąpiło:)

      Usuń
  3. Ach...o ilu kosmetykach będę musiała teraz pamiętać :) Chciałabym wypróbować i szampon Petal Fresh, i płyn Bielendy, i antyperspirant, i żel od LPM i krem od Evree ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Evree to również moje odkrycie no i TT nie zastąpiony. Pozdrawiam BlackLine <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evree ma świetne jakościowo kosmetyki:) Mam nadzieję, że w ofercie marki niebawem pojawią się odżywki do włosów:)

      Usuń
  5. Szampon Petal Fresh też jest moim ulubieńcem, odżywki natomiast nie miałam jeszcze.
    Farby Casting dawno temu używałam. TT u mnie to klapa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać szansę odżywce, ponieważ jest równie udana jak szampon:)

      Usuń
  6. ja z evree mam tonik rozany i olejek magic rose i bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że producent kosmetyków Evree wypuścił tonik różany:)

      Usuń
  7. Jestem ciekawa tego upiększającego kremu do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny nawilżacz, który nie pozostawia na twarzy tłustej powłoczki:)

      Usuń
  8. TT uwielbiam, pozostałych produktów nie miałam niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tangle Teezer to świetna szczotka. Rozprawia się z kołtunami, nie wyrywając przy tym włosów;)

      Usuń
  9. Zaciekawiłaś mnie farbą. Jaki kolor daje. Zależy mi na brązie pozbawionym rudości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ta farba daje brąz z rudymi refleksami. Musisz przyjrzeć się innym odcieniom z gamy brązów:) Na stronie L`Oreala jest dokładnie opisane, co oznacza każda z trzech cyfer, być może to pomoże Ci znaleźć odcień wolny od rudych refleksów:)

      Usuń
  10. TT to niezbędnik, nie wiem, jak ja kiedyś bez niego żyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie wiem, jak mogłam funkcjonować bez tej szczotki;)

      Usuń
  11. Dla mnie żel LPM był wielkim bublem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie masz do niego zastrzeżenia?:) Mam nadzieję, że nie podrażnił Twojej skóry.

      Usuń
  12. ja ze swoim szamponem i odżywką z petal fresh niestety nie mogę się dogadać :/ po szamponie dostaję łupieżu, odżywka nic specjalnego dla moich włosów nie robi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję z powodu łupieżu:( U mnie szampon Petal Fresh Organics go nie powoduje, ale wystarczy, że użyję szamponu Pantene, a moja głowa zaczyna "śnieżyć". Myślę, że odżywka lepiej sprawdzi się na suchych, wysokoporowatych włosach...

      Usuń
  13. znam tylko Le Petit Marseillais kremowy żel pod prysznic Kwiat pomarańczy :) bardzo lubię go za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego zapach za każdym razem skutecznie poprawia mi humor:)

      Usuń
  14. evree to moje odkrycie roku, muszę nakupować ich kosmetyków i sprawdzić wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evree ma świetne kosmetyki, ze swojej strony polecam krem do twarzy Magic Rose oraz olejki Super Slim i Power Fruit:)

      Usuń
  15. Bardzo lubię farbę L'Oreal Casting Creme Gloss :) Muszę wypróbować te produkty Petal Fresh, wciąż szukam dobrego szamponu dla mojej skóry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wrażliwą skórę głowy, to polecam szampon Petal Fresh Organics, pszeniczno-owsiany Sylveco i szampony Pat & Rub. U mnie te produkty nie powodują łupieżu i podrażnienia.

      Usuń
  16. Uwielbiam ten krem do twarzy od Evree, stosuję go codziennie, a Super Slim niedługo zacznę testować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do twarzy Evree Magic Rose jest rewelacyjny, po jego użyciu skóra jest przyjemna w dotyku i taka gładka:)

      Usuń
  17. Uwielbiam Saryne! Ja mam akurat na regnerację, ale próbowałam też do włosów kręconych. Uwielbiam po prostu uwielbiam! <3 Słuszny ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło do włosów kręconych Saryna Key to świetny kosmetyk dla suchych pukli:)

      Usuń
  18. Muszę wypróbować krem Evree, olejek z tej serii bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw miałam różany olejek, który okazał się rewelacyjnym kosmetykiem. Gdy pojawił się krem do twarzy Evree Magic Rose, musiałam go wypróbować:)

      Usuń
  19. Ten olejek Evree był super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z najlepszych kosmetyków antycellulitowych:) Z przyjemnością do niego powrócę.

      Usuń
  20. Ja też długo wzbraniałam się przed zakupem szczotki TT, kupiłam ją miesiąc temu i już żałuje że zrobiłam to tak późno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że wcześniej nie zdecydowałam się na zakup szczotki Tangle Teezer, ponieważ jest naprawdę rewelacyjna:)

      Usuń
  21. TT mam zarowno w wersji standardowej jak i compact i nie wyobrażam sobie czesac włosów zwykłą szczotka. Moim celem na ten rok jest właśnie przestać farbowac włosy (nie robiłam już tego od pół roku) i ściąć ściąć wreszcie zniszczone nim konce. Dodam że było to zawsze mocne utlenianie i mimo że wyglądają w miarę nieźle to chciałabym się ich już pozbyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w powrocie do naturalków:)

      Usuń
  22. Saryna Key jest fantastyczna! Piękne zapachy i cudowny efekt na włosach :) PS. sporo taniej niż na stronie Sephory można te produkty dostać w sieci sklepów Way To Beauty lub na waybeauty.pl ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...