Uwielbiam powieści Krystyny Mirek, zawsze, gdy się ukazują, poluję na nie i czytam z zapartym tchem. Każda historia tej autorki pochłania mnie bez reszty. Niestety, gdy Świąteczny sekret miał swoją premierę, to wyprzedał się bardzo szybko. Nie zdążyłam go kupić. Na ten tytuł postanowiłam się skusić w tym roku, ale wcale nie było go łatwo namierzyć. W końcu jednak ta sztuka mi się udała. Jak oceniam Świąteczny sekret? Czy książka spełniła pokładane w niej nadzieje?
Bez ciebie to nie święta – Beth Reekles
Eloise i Cara to siostry bliźniaczki, które różnią się od siebie. To, co je dzieli, najlepiej pokazują zbliżające się Święta. Eloise nie może się ich doczekać, pragnie je spędzić w gronie najbliższych. Natomiast Cara koncentruje się na życiu zawodowym i oczekiwanym awansie. Dlaczego warto sięgnąć po powieść Beth Reekles pt. Bez ciebie to nie święta?
Bo nadal cię kocham – Magdalena Kordel
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją powieści świątecznej, która okazała się tak świetna, że pochłonęłam ją w jeden wieczór. Magdalena Kordel nie bez powodu jest moją ulubioną autorką. Jej książki zawsze poprawiają mi humor, wlewają w serce nadzieję i optymizm, niosąc jednocześnie ważne przesłanie. Bo nadal cię kocham stanowi kolejny tom serii Malownicze. Co tym razem czeka głównych bohaterów?
Nowy podarunek – Krystyna Mirek
Krystyna Mirek to jedna z moich ulubionych pisarek, gdy dowiedziałam się, że powieść Nowy podarunek doczekała się wznowienia nakładem Wydawnictwa Filia, wiedziałam, że muszę ją mieć. Gdy wpadła w moje ręce, zaczęłam ją czytać. Przeczytałam w jeden wieczór 3/4 objętości i musiałam się położyć. Potem brakowało czasu na dokończenie lektury, ale ten wreszcie się znalazł, dlatego dziś mogę przyjść do Was z recenzją książki Nowy podarunek. Dlaczego warto sięgnąć po tę powieść świąteczną?
Zwyczajne cuda – Agnieszka Jeż
W tym roku udało mi się przeczytać kilka powieści świątecznych. Jedną z nich są Zwyczajne cuda autorstwa Agnieszki Jeż. Nie ukrywam, że ta książka bardzo przypadła mi do gustu i to od samego początku. Dlaczego warto po nią sięgnąć?
Świąteczny układ – Penelope Ward i Vi Keeland
Bardzo lubię czytać powieści świąteczne, mam też słabość do romansów. Niemniej te muszą być napisane naprawdę dobrze, nie mogę podczas ich lektury odczuwać obrzydzenia czy strachu. Przyznaję, że nie do końca rozumiem obecne trendy w literaturze erotycznej i kobiecej. Coraz więcej pisarek stawia na historie ociekające przemocą – porwania, porachunki mafijne, gdzie główne bohaterki cierpią na syndrom sztokholmski i zakochują się w sprawcy przestępstwa. Dlatego ucieszyłam się, gdy nakładem Editio Red ukazał się Świąteczny układ. Książka ta wyszła spod pióra Penelope Ward i Vi Keeland. Ten duet pisarski jest mi nieznany i już dawno zdążył zaskarbić moją sympatię. Penelope Ward i Vi Keeland pozostawiają swoim bohaterkom możliwość wyboru. Tutaj nikt ich nie przymusza do miłości, dopuszczając się porwania czy gwałtu. Świąteczny układ spełnił pokładane w nim nadzieje. Jest to zbiór 4 opowiadań, które nie są ze sobą powiązane, dlatego można czytać je w dowolnej kolejności.
Złodziejki świąt – Hanna Cygler
Hanna Cygler to jedna z moich ulubionych pisarek, gdy tylko widzę, że wydaje nową książkę, od razu ją sobie zamawiam, bo muszę ją przeczytać. Odkąd ją odkryłam po maturze, pozostaję na bieżąco z jej dokonaniami literackimi:) Złodziejki świąt to dość nietypowa powieść świąteczna, dlatego tak dobrze się ją czyta. Jest w niej bowiem miejsce na wartką akcję, nieoczekiwane zdarzenia i elementy sensacyjne. Dlaczego warto sięgnąć po Złodziejki świąt?
Pocałunki w Paryżu – Catherine Rider
Bardzo lubię czytać dobre romanse. Jednak ostatnio nie mam szczęścia do tego typu książek. Za każdym razem, gdy sięgam po jakiś tytuł, okazuje się, że to historia o prostytucji, dziewczynie zarabiającej na sekskamerkach. Nie brakuje też książek ociekających przemocą i brutalnością. Nie o taką literaturę mi chodzi. Pocałunki w Paryżu okazały się miłą odmianą. Może dlatego, że pochodzą z Wydawnictwa Feeria Young, czyli są adresowane do nieco młodszych czytelników. Mnie to jednak nie przeszkadza, bo historia ukazana w książce jest bardzo na czasie i skłania do refleksji. Myślę, że dorośli czytelnicy też mogą z niej sporo wynieść. Czym zachwyciła mnie Catherine Rider?
















