Jak nie bać się bliskości? - Stefanie Stahl


Bardzo cenię sobie poradniki Stefanie Stahl, ponieważ potrafi ona pisać w jasny i bezpośredni sposób o różnych kwestiach natury psychologicznej. Jej książki czyta się naprawdę dobrze i można z nich wynieść wiele cennych wskazówek, które przydają się w codziennym życiu. Jak nie bać się bliskości? to książka, która w sposób kompleksowy podchodzi do lęku przed bliskością. Wyjaśnia zachowanie osób dotkniętych tym problemem, wskazuje na przyczyny takiej postawy, ukazuje problemy, z jakimi borykają się partnerzy osób lękowych oraz pokazuje, jak można sobie poradzić ze strachem przed bliskością oraz co zrobić, gdy nasz partner się z nim zmaga.

Jak nie bać się bliskości? - Stefanie Stahl





Osobie, która ma bezpieczny styl przywiązania, trudno zrozumieć, że na świecie mogą być ludzie niezdolni do miłości, którzy bardzo mocno boją się związku. Dla niej bowiem w bliskości nie ma żadnego zagrożenia, pozwala ona poczuć się bezpiecznie i daje sporo radości. Niestety, nie każdy odbiera ją w taki sam sposób. Dla osób, które cierpią na lęk przed bliskością, każde zobowiązanie, odpowiedzialność za drugą osobę wydaje się czymś przerażającym.




Lęk przed bliskością sprawia, że osoba nim dotknięta zachowuje się bardzo dziwnie. Z jednej strony wysyła sygnał – chcę być z tobą, który gdy dojdzie do spotkania i zrobi się miło, zamienia na sygnał – nie chcę mieć z tobą nic wpsólnego. Tacy ludzie tęsknią za partnerem tylko wówczas, gdy go nie ma przy nich. Gdy ten się zbliży, druga strona wyzna miłość, zrobi się poważniej, zaczyna się dystansować. Bliskość ich przytłacza, stanowi dla nich zagrożenie egzystencjalne.




Osoby dotknięte lękiem przed bliskością zachowują się okropnie wobec partnera. Odwołują spotkanie w ostatniej chwili, nie chcą wcześniej umówić się na wspólny wieczór, nie potrafią powiedzieć, co czują do drugiej osoby, wzbudzają w niej zazdrość, zaciekle ją krytykują. Wywołują awantury, uprawiają agresję bierną (milczenie jako odpowiedź na próbę rozmowy) lub agresję słowną. Unikają seksu lub dystansują się zaraz po wspólnej nocy, zawsze znajdzie się jakieś zadanie, które muszą wykonać z samego rana. Nierzadko unikają też dotyku, czułości i komplementów. Potrafią zdradzać partnera z innymi osobami, gdyż to chroni go przed zagarnięciem ich przestrzeni. Wiele osób cierpiących na lęk przed bliskością popada w alkoholizm, aby poradzić sobie z negatywnymi emocjami.




Lęk przed bliskością zazwyczaj ma swoje podłoże w dzieciństwie. Kluczową rolę dla rozwoju dziecka odgrywają jego pierwsza dwa lata. Zazwyczaj nikt z nas nie pamięta, co się wówczas działo, więc opór przed bliskością bazuje na naszej podświadomości, pewnych zakodowanych wówczas doświadczeniach. Jeśli matka nie okazywała dziecku miłości, troski i pozytywnych emocji, może ono wykształcić w sobie lęk przed bliskością. Podobnie dzieje się, gdy rodzic jest nadopiekuńczy, nie pozwala dziecku wyrażać własnego zdania, przez co ono w dorosłym życiu chroni swoją odzyskaną niezależność. Nie pozwala nikomu się zbliżyć, bo ta osoba będzie miała jakieś oczekiwania, w ten sposób dojdzie do ograniczenia praw osoby cierpiącej na lęk przed bliskością.




Osoby, które cierpią na lęk przed bliskością, mogą nad nim popracować. Niestety, wielu ludzi nic nie chce z tym zrobić, bo tak jest im wygodniej. Istnieją różne typy lęku przed bliskością. Styl unikowo-obojętny jest najgorszym z możliwych, ponieważ taki człowiek zazwyczaj naprawdę nie odczuwa większych emocji, jest pozbawiony empatii. Nie czuje potrzeby bliskości, nie ma problemów z tym, gdy partner go zostawia. W pracy potrafi zajść daleko, bo jest bezwzględny, nie współczuje innym, umie dążyć po trupach do celu. Styl lękowo-unikowy rokuje nieco lepiej, bo dopuszcza do siebie jakiś zakres emocji, ale zazwyczaj też lepiej czuje się bez partnera niż z nim. Największe szanse na zmianę mają osoby ze stylem zależnym. Takie osoby bardzo boją się odrzucenia, więc robią wszystko, by być idealnym partnerem. Oplatają ukochaną osobę niczym bluszcz, chcą, aby ona za nich o wszystkim decydowała, zaopiekowała się nimi. Ich głód miłości jest przeogromny. Jednak takie osoby swoją nadmierną zależnością odpychają większość partnerów. W ich przypadku wyjście na prostą jest najłatwiejsze do osiągnięcia. Tacy ludzie czują potrzebę bliskości, więc są bardziej skłonni do zapisania się na psychoterapię czy przeczytania stosownych książek.




Stefanie Stahl w swoim poradniku Jak nie bać się bliskości? pokazuje w kilku krokach, jak nauczyć się zwalczać lęk przed bliskością. Niewątpliwie kluczową rolę odgrywa kierowanie się zdrowym rozsądkiem. Taki człowiek, gdy ogarniają go nieprzyjemne emocje, powinien przemówić do siebie racjonalnym głosem osoby dorosłej. Uzmysłowić sobie, że jako dziecko nie miało możliwości obrony przed zależnością ze strony opiekunów, ale jako osoba dorosła ma siłę sprawczą. Nie musi się na wszystko zgadzać, ale nie musi też wszystkiego negować z przekory. Nawet jeśli związek kiedyś się rozpadnie, to poradzi sobie z nieprzyjemnymi emocjami. Niemniej istnieje spora szansa, że jeśli popracuje nad swoim lękiem, to związek przetrwa. Taka osoba musi wykonać ogromną pracę, w tym wzmocnić swoją samoocenę, uzmysłowić sobie, że zasługuje na bezinteresowną miłość i otworzyć się na nią. Jak nie bać się bliskości? to książka, która dokładnie opisuje sposoby radzenia sobie ze strachem. Osoba nim dotknięta może zacząć od lektury tego poradnika, aby lepiej zrozumieć swoje zachowanie i przestać ranić partnera. Czasem jednak konieczna jest terapia. Stefanie Stahl przekonuje jednak, że wszystko jest kwestią indywidualną. Ktoś może bardzo pragnąć bliskości, a zarazem obawiać się jej. Takiej osobie może pomóc fachowa literatura. Ktoś inny nie potrafi dobrze opisać swoich emocji, uzasadnić ich, więc sama książka to dla niego za mało. Potrzebuje długiej terapii, aby wyjść na prostą.




Autorka poradnika Jak nie bać się bliskości? pokazuje też, co czuje osoba, która spotyka się z kimś dotkniętym lękiem przed bliskością. Ten rozdział pomaga zrozumieć, że taka relacja na dłuższą metę jest wyniszczająca i jeśli partner nie zamierza popracować nad swoim strachem, to najlepszym rozwiązaniem może okazać się rozstanie. To wprawdzie będzie początkowo bolało, ale tkwienie w takiej relacji rodzi większe cierpienie. Autorka pomaga podjąć decyzję o rozstaniu, formułując kilka elementarnych pytań. Zwraca też uwagę na silny mechanizm przywiązania do takiej osoby oraz wątpliwości, jakie pojawiają się po rozstaniu.




Jak nie bać się bliskości? ukaże się w Polsce nakładem Wydawnictwa Otwartego już 11 stycznia. To wartościowa pozycja, z którą warto się zapoznać, aby zrozumieć, że nie wszyscy ludzie, którzy nas otaczają, pragną tego samego co my. Nie każdy chce kochać, bo niektórych miłość przerasta. Dlatego z osobą, która cierpi na lęk przed bliskością, warto dać sobie spokój, gdy dostrzeżemy pierwsze niepokojące sygnały. Tak naprawdę możemy mieć wpływ wyłącznie na własne życie. Partnera dotkniętego strachem do niczego nie przekonamy, bo on zazwyczaj kieruje się przekorą. Jeśli jemu samemu zacznie przeszkadzać jego lęk, zatęskni za dobrym związkiem, to istnieje szansa, że może sięgnie po jakiś poradnik, zapisze się na terapię i zacznie działać. Dopóki jednak to nie nastąpi, nie ma co liczyć na to, że drugi człowiek zmieni się na lepsze.

4 komentarze:

Pozostawiając u mnie komentarz, pozostawiasz u mnie swoje dane osobowe. Są one starannie przechowywane i nieudostępniane innym podmiotom.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...