Jeszcze 3 lata temu
miałam serdecznie dość swojej kapryśnej cery. Moja twarz była
obsiana pryszczami, na które nie pomagały żadne cuda z apteki. Z
perspektywy czasu mogę powiedzieć, że mojej cerze trądzikowej
najbardziej szkodzą dermokosmetyki i preparaty na receptę. Po
kremie z filtrem Eucerin do cery trądzikowej miałam największy w
życiu wysyp pryszczy. Produkt ten, podobnie jak słynny La Roche
Posay Effaclar Duo i mydło
Aleppo, zupełnie nie służył mojej skórze. Moja cera nie
toleruje parafiny, nawet w niewielkiej ilości. Spotkanie z tym
składnikiem przypłacam wysypem podskórnych gul. Nie służą jej
też glikole, natomiast silikony są tym, co moja kapryśna cera
uwielbia. Moja skóra twarzy wciąż daleka jest od ideału, nigdy
nie obudzę się z idealnie gładkim licem, ale wygląda o wiele
lepiej niż przed 3 laty, co zauważyła Agata:* To właśnie ona
zainspirowała mnie do napisania tej notki. Słońce, możliwe, że
czytasz ten wpis:) Chciałam podzielić się z Wami produktami,
dzięki którym trzymam swoją skórę w ryzach. Oto kosmetyki dla
cery trądzikowej, dzięki którym w dużej mierze pozbyłam się
wyprysków. Od razu zaznaczę, że nie ma ich zbyt wiele – raptem 3
specyfiki, które są stosunkowo tanie i łatwo dostępne.
