Dawno nie pokazywałam Wam żadnych hauli ubraniowych, co nie znaczy, że nic nie kupowałam. Po prostu ostatnio brakuje mi na wszystko czasu, z niczym się nie wyrabiam i nie zawsze mogę sobie pozwolić na naskrobanie notki. Do tego dochodzą zdjęcia do dorobienia, co też wymaga chwili wolnego.Mam nadzieję, że uda mi się odgrzebywać z tych wszystkich zaległości. Dziś zapraszam Was na haul ze sklepu Wassyl.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liliowa bluzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liliowa bluzka. Pokaż wszystkie posty
Haul z Lidla oraz Reserved
Do Lidla zazwyczaj chodzę po produkty spożywcze. Mają sporo
owoców i mieszanek orzechów do wyboru. Bardzo rzadko kupuję tam ubrania, bo
raczej stawiają na bazowe rozwiązania, które do mnie nie przemawiają. Dzisiaj wyjątkowo zapraszam Was na haul z
Lidla oraz Reserved.
Haul z Reserved, Orsay i Mohito
Ostatnio poluję na wyprzedażach na różnego rodzaju okazje.
Gdy tylko coś wpadnie mi w oko, a jest w dobrej cenie, to kupuję stacjonarnie
lub zamawiam. Tym razem wpadły mi w ręce trzy ciekawe rzeczy, które pokrótce
zaprezentuję poniżej. Zapraszam na haul z Reserved, Orsay i Mohito.
Haul ze sklepu Wassyl, czyli kolor liliowy w akcji
Zamówienie w sklepie internetowym Wassyl kusiło mnie już od
pewnego czasu. Mają bardzo ładne rzeczy, takie kobiece i zmysłowe. Cenowo też
wypadają bardzo korzystnie. Ubrania są
szyte w Polsce. Wiele z nich zawiera bawełnę.
Kiedyś już miałam dwie sukienki ze sklepu Wassyl i byłam z nich zadowolona.
Jednak dużo osób, w tym Estera Owczarz (kanał Fit and Fashion), narzekało na
długi czas realizacji zamówienia. W
końcu postanowiłam zamówić liliowe ubrania na lato, decydując się na płatność
przy odbiorze. Złożyłam je w piątek wieczorem, a w poniedziałek o 10:30 paczka
była gotowa do odbioru przez kuriera.
Dostałam ją we wtorek rano, więc wszystko poszło ekspresowo. Jak wygląda haul ze sklepu Wassyl?
Haul ze sklepu House. W tym sezonie stawiam na pastele
Ostatnio wzięło mnie na pastele i typowo dziewczęce kolory.
Swego czasu kochałam czerwień, nadal jest bliska mojemu sercu, ale wreszcie
mogę zaszaleć z fioletem i różem. W sklepach pojawił się też błękit i
pistacja. To są zdecydowanie moje
kolory. Świetnie komponują się z moim typem urody. Wreszcie mogę z nimi zaszaleć, co mnie
bardzo cieszy. Zapraszam na haul ze sklepu House.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




