Bardzo cenię sobie
kosmetyki naturalne, ponieważ na co dzień, czy tego chcę czy nie,
mam kontakt z tak dużą liczbą różnych chemikaliów, że jeśli
tylko mogę, staram się ich unikać w żywności oraz specyfikach do
pielęgnacji i makijażu. O ile znalezienie kremu do twarzy czy
balsamu do ciała o przyjaznym składzie nie stanowi problemu, o tyle
szminki czy tusze do rzęs na bazie minerałów i roślinnych
składników wciąż są rzadkością. Do tej pory miałam tylko
jedną naturalną konturówkę do ust – czerwona kredka Alverde w
pełni spełniała moje oczekiwania, niestety, w jej przypadku
występują problemy z dostępnością. Drogerie DM nie zawitały
jeszcze do Polski i nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec
zmianie w najbliższym czasie. Felicea to nasza rodzima firma,
która specjalizuje się w produkcji naturalnych kosmetyków do
makijażu. Przedsiębiorstwo to zostało założone przez małżeństwo
– Łukasza, który z wykształcenia jest inżynierem produkcji, i
Anię – miłośniczkę zdrowego stylu życia. Właściciele firmy
Felicea dostrzegli na rynku niszę, którą postanowili wypełnić.
Dzięki nim możemy korzystać z naturalnych kosmetyków do makijażu,
które jeszcze do niedawna były stosunkowo trudno dostępne. Oferta
marki Felicea jest stosunkowo bogata – mamy do dyspozycji
szminki, konturówki do ust, korektory do twarzy, kredki do oczu,
cienie do powiek, kredki do brwi, błyszczyki do ust i pomadki
ochronne. Z pomocą dostępnych kosmetyków jesteśmy w stanie
stworzyć pełny, a zarazem naturalny makijaż. Jak spisały się
Felicea konturówki do ust? Czy zdetronizowały moją ulubionę
kredkę Alverde?
