7 urodowych grzechów głównych

Przychodzę do Was z tagiem 7 Urodowych grzechów głównych. Widziałam go u paru videoblogerek i uznałam, że warto dołączyć do zabawy.

Pytania:
  1. Chciwość: najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś. Najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz.
  2. Gniew: których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?
  3. Obżarstwo: jakie produkty kosmetyczne są według ciebie najpyszniejsze?
  4. Lenistwo: których produktów nie używasz z lenistwa?
  5. Duma: które kosmetyki dają ci najwięcej pewności siebie?
  6. Pożądanie: jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?
  7. Zazdrość: Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?

Odpowiedzi:
Ad.1
Najdroższym kosmetykiem jest woda perfumowana Chanel eau Tendre, zapłaciłam za nią 272 zł. Zapach był tak obłędny, że po prostu czułam, że muszę go mieć:) I nie żałuję wydanych pieniędzy, bo ten sam zapach za każdym razem rozwija się nieco inaczej, a ja czuję się otulona kwiatami, co poprawia mi humor:) Najtańszymi kosmetykami, jakie posiadam, są lakiery do paznokci, ponieważ wyznaję zasadę, że skoro coś i tak za parę dni zmyję, to po co płacić za nie 100 zł. Posiadam wiele lakierów Dor i Golden Rose, które występują w minibuteleczkach. Wytrzymują na moich paznokci do 5 dni. Mogę przetestować wiele różnych kolorów, ponieważ są tanie, a dzięki niewielkiej pojemności szybko się zużywają.:) Tym samym nie dochodzi do marnotrawstwa:)

Ad.2
Nienawidzę to zbyt mocne słowo, myślę, że o wiele lepsze będzie sformułowanie, że niespecjalnie przepadam za błyszczykami, ponieważ wolę mocne krycie, nasycone kolory. Nie lubię uczucia lepkości, jakie zostawiają po sobie błyszczyki i tego, że ich ujście trzeba ciągle przecierać chusteczką higieniczną, ponieważ ulega pobrudzeniu. Poza tym moje usta nie lubią błyszczyków, często reagują przesuszeniem na ich obecność. Uwielbiam szminki, zwłaszcza te w odcieniach czerwieni:) Jak widzę jakąś kobietę, która ma na ustach jakiś ciekawy odcień, to nie wytrzymam, jeśli nie pochwalę jej i nie zapytam o to, jakiego kosmetyku użyła:) Najtrudniej było mi dostać podkład Golden Rose, z którym się zaprzyjaźniłam. Jest to jedyny jasny podkład, który nie ciemnieje na mojej twarzy.

Ad 3
Pomadki, zwłaszcza te w odcieniach czerwieni, fioletu i brązu:) Nic nie sprawia mi większej radości niż upolowanie nowej szminki czy też perfum. Ale te drugie są zdecydowanie droższe, więc nie mogę sobie na nie pozwolić za każdym razem, gdy dopada mnie chandra;)

Ad 4
Balsamów do ciała i kremów. Moim błędem jest chyba organizacja wieczoru. Lubię siedzieć przed kompem do 24, potem idę się myć, a jak wychodzę z wanny, to chce mi się spać, więc się kładę. Rzadko mam ochotę nałożyć jakikolwiek kosmetyk pielęgnacyjny. Moje olewactwo nasiliło się, odkąd odkryłam, że zapycha mnie gliceryna, która znajduje się dosłownie w każdym kremie. To takie moje małe usprawiedliwienie dla lenistwa;)


Ad 5
Najwięcej pewności siebie dodaję mi czerwona szminka na ustach, czuję się wtedy kobieco, elegancko, dostojnie;) Zauważyłam, że gdy mam ją na ustach, to w sklepie odnoszą się do mnie życzliwiej. Najlepszy przykład to moje wczorajsze wizyty w sklepie z elektroniką. Rano miałam na sobie czerwoną pomadkę i podkład, wówczas mi nadskakiwano, gdy chciałam się dowiedzieć czegoś nt. Wybranego modelu lustrzanki. Koło 17 przyszłam do sklepu ponownie, tym razem z pieniędzmi i z zamiarem zakupu, wówczas byłam mało wyrazista i tak też zostałam potraktowana. Musiałam poczekać chyba 20 minut na obsługę, by dowiedzieć, że mogę kupić tylko lustrzankę z wystawy... Zrezygnowałam rzecz jasna...

Ad 6
Mam fioła na punkcie oczu, odcienia skóry i szeroko pojętego owłosienia. Oczy muszą być jasnoniebieskie, skóra blada i dobrze, gdy facet jest mocno owłosiony, a same włosy są ciemne. Dwudniowy zarost, nieco dłuższe włosy na głowie i dużo włosów na nogach, rękach, klacie i plecach. Jeśli te trzy cechy występują łącznie, to odpływam.;) Gdybym miała wybrać tylko jedną cechę, to chyba postawiłabym na owłosienie. Dla mnie mężczyzna musi być mocno owłosiony.

Ad 7
Generalnie lubię otrzymywać w prezencie kosmetyki, ale tylko mama i przyjaciółka jest w stanie bezbłędnie trafić w mój gust. Dlatego najbardziej lubię otrzymywać w prezencie lakiery do paznokci i perfumy. Jeśli chodzi o pierwsze, to każdy kolor chętnie przetestuję. Natomiast w drugim przypadku osoba obdarowująca musi zadać sobie trochę trudu i rozpoznać gust zapachowy, bo nikt raczej nie wyda 200 zł na pierwsze lepsze perfumy;) Nie wyobrażam sobie, że ktoś poza moją mamą i przyjaciółką dobrałby mi dobry podkład, puder, a tym bardziej krem czy maseczkę. Zresztą ja też nie trafiłabym prawdopodobnie w gust kogoś innego niż mama czy przyjaciółka. Jednak wspólne wypady zakupowe i rozmowy nt. Kosmetyków ułatwiają zadanie;)

Taguję wszystkie blogerki, które mają ochotę wziąć udział w zabawie:)

PS A jakie są Wasze grzechy urodowe?:)

8 komentarzy:

  1. nigdy bym nie wydała tyle kasy na wodę,:)
    a co do nakładania balsamów to mój codzienny wieczorny rytuał, bo wiem, że bez tego skóra będzie mnie swędzieć:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jesteś sama z tym lenistwem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nauczylam sie balsamowac codziennie ale jest to tylko wieczorem :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chciała wyrobić w sobie regularność i konsekwencję w stosowaniu balsamów, ale najdłużej wychodziło mi to przez miesiąc...

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest moja ulubiona szminka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku, podpisuję się obiema łapkami pod nr 4! mam dokładnie tak samo!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jestem osamotniona w grzechu lenistwa;P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...