Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do stóp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do stóp. Pokaż wszystkie posty

Fusswohl krem do peelingu stóp

Moje stopy to najbardziej problematyczna część ciała. Podejrzewam, że duży wpływ na ich stan mają predyspozycje genetyczne. W mojej rodzinie wszyscy dbają o stopy, wcierając w nie specjalistyczne kremy i regularnie usuwając martwy naskórek. Niestety, efekty tych działań są bardzo mizerne, by nie powiedzieć żadne. Pamiętam, że jako dziecko długo nie mogłam zrozumieć, dlaczego moja babcia nakłada aż tak grubą warstwę kremu na stopy. Teraz już wiem – czasami pięty są tak problematyczne, że nie ruszają ich nawet skarpetki złuszczające nasączone kwasami. Fusswohl krem do peelingu stóp to kosmetyk, który postanowiłam wypróbować, chociaż od początku nie wróżyłam mu większych sukcesów. Tym razem jednak rzeczywistość mnie pozytywnie zaskoczyła. Produkt okazał się strzałem w dziesiątkę i z pewnością będę do niego regularnie powracać.

Fusswohl krem do peelingu stóp



Nowości z drogerii Rossmann – marki własne Isana, Alterra, Rival de Loop, Wellness & Beauty

Bardzo lubię marki własne drogerii Rossmann – pamiętam, że swego czasu pewna firma przeprowadziła badania, z których wynikało, że kosmetyki Isana i Alterra spełniają rygorystyczne normy dotyczące zawartości metali ciężkich. Porównywano je z produktami największych europejskich koncernów, które miały nie tylko gorsze składy, ale też zawierały więcej metali ciężkich. Alterra gości w mojej łazience od dawna – uwielbiam szampony tej marki. To jedne z nielicznych tego typu produktów, które nie podrażniają mojej wrażliwej skóry głowy. Isana ma w swojej ofercie świetne żele pod prysznic i kremy do rąk, natomiast markę Wellness & Beauty cenię za umilacze kąpieli. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam parę nowości z drogerii Rossmann, które w najbliższym czasie będę miała okazję używać:)

Wellness and Beauty olejek do kąpieli z lawendą


Walka o piękne stopy. Odcinek 2.: peeling Evree

Lato obnaża prawdę o naszych stopach. Nosząc sandały, nie jesteśmy w stanie ukryć zrogowaciałych pięt. Firmy kosmetyczne wychodzą naprzeciw naszym potrzebom. Wbrew pozorom, znalezienie odpowiedniego specyfiku stanowi nie lada wyzwanie. Czy peeling do stóp firmy Evree spełnił moje oczekiwania? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w poniższej notce. Zapraszam do lektury:)

Właściwości złuszczające
Jeśli borykacie się ze zniszczonymi, twardymi piętami, to jego działanie nie przypadnie Wam do gustu. Omawiany peeling świetnie wygładza zewnętrzną część stóp i okolice palców, jednak w starciu z bardziej wymagającymi partiami wypada co najmniej blado. Gdy usiłowałam usunąć martwy naskórek z pięt, można było odnieść wrażenie, iż funduję im delikatny masaż.

Świeżość
Choć zaprezentowany peeling nie spełnił swojej podstawowej funkcji, nie żałuję dokonanego zakupu. Po użyciu specyfiku Evree moje stopy dłużej zachowują świeżość, co jest niezwykle istotne, jeśli weźmiemy pod uwagę obecną, tropikalną aurę.

Nawilżenie
Od tego typu kosmetyków nie oczekuję, że zastąpią mi treściwy krem. Wychodzę z założenia, iż głównym zadaniem peelingów jest usuwanie martwego naskórka. W związku z tym nieufnie podchodzę do produktów typu „3 w 1”. Specyfik Evree nie wykazuje właściwości nawilżających, jednocześnie nie wysusza moich zniszczonych stóp.

Film
W notce poświęconej czekoladowo-kokosowemu zdzierakowi Perfecty wspomniałam, iż zamierzam skupić się na produktach, które nie pozostawiają po sobie nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Omawiany peeling wpisuje się w moje preferencje. Po jego użyciu nie muszę wylewać na stopy pół butli żelu pod prysznic, aby pozbyć się filmu wywołującego dyskomfort.

Podrażnienie
Zaprezentowany kosmetyk nie wyrządził krzywdy mojej skórze. Nie odnotowałam żadnych niepożądanych reakcji.

Konsystencja
W błękitnej, gęstej bazie zatopiono niebieskie, stosunkowo ostre drobinki. Moim zdaniem producent poskąpił nam cząsteczek o właściwości złuszczających. Przy wyższej koncentracji mogłyby spełnić swoje zadanie.

Zapach
Omawiany peeling charakteryzuje się świeżą, lawendową wonią. Zdaję sobie sprawę, że tego typu kompozycje budzą skrajne uczucia. Wyżej wspomniana roślina wielu osobom kojarzy się z preparatami na mole, które wiszą w babcinych szafach. Ja należę do grona miłośników lawendy;)

Opakowanie
Kosmetyk mieści się tubce wykonanej z solidnego, niebieskiego plastiku. Niestety, to rozwiązanie uniemożliwia kontrolowanie stopnia zużycia produktu. Choć opakowanie wpisuje się w moje poczucie estetyki, to jego wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Nie wiem, czy trafiłam na felerny egzemplarz, czy odpadająca nakrętka z klapką stanowi „normę”. Niestety, po kilku dniach ujrzałam szeroki otwór.

Testowanie na zwierzętach
Firma Evree nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

Cena
Za tubkę, w której znajduje się 75 ml produktu, musimy zapłacić od 7 do 9 zł.

Dostępność
Omawiany peeling widuję w Rossmannie i Hebe.

Skład
Aqua, Polyurethane, Caprylic/capric triglyceride, Urea, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Petrolatum, Ethylhexyl stearate, Cetyl alcohol, Cera alba, Lanolin, Pumice, Lavandula angustifolia oil, Acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Propylene glycol, Diazolidinyl urea, Iodopropynyl butylcarbamate, Disodium EDTA, Sodium hydroxide, Parfum, Linalool.

Reasumując: Sięgając po produkt Evree, liczyłam na silne właściwości złuszczające. Niestety, zaprezentowany peeling nie spełnił moich oczekiwań. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, iż nie każdy boryka się z tak spierzchniętymi stopami jak ja. Podejrzewam, że osoby, które cieszą się zadbanymi piętami, będą zadowolone z działania omawianego kosmetyku. Za sprawą peelingu firmy Evree stopy dłużej zachowują świeżość, co odgrywa istotną rolę, zważywszy na falę upałów, która zalała Polskę. Zaprezentowany produkt nie pozostawia nieprzyjemnego, lepkiego filmu. Jego świeża, lawendowa woń nie każdemu przypadnie do gustu. Na razie nie planuję powrotu do peelingu Evree. Jednocześnie nie ustaję w poszukiwaniach solidnego zdzieraka, który rozprawi się z moimi spierzchniętymi piętami.

PS Czy znacie kosmetyki firmy Evree? Jaki peeling polecilibyście właścicielom zniszczonych stóp?

karminowe.usta

Walka o piękne stopy. Krok pierwszy: złuszczanie

Wraz z nadejściem wiosny poświęcamy więcej uwagi naszym stopom. Kozaki i grube skarpety odciskają piętno na ich kondycji. Gdy temperatura przekracza 20 stopni Celsjusza spoglądam tęsknym okiem w kierunku sandałów, jednak nie mam odwagi wyjść do ludzi z odsłoniętymi stopami. Od kilku tygodni poświęcam więcej uwagi tej części ciała. Zdzieraki odgrywają ważną rolę w pielęgnacji, ponieważ pozwalają pozbyć się martwego naskórka. W związku z tym podczas wizyty w czeskim DMie sięgnęłam po sosnowy peeling do stóp. Czy ten produkt zasługuje na uwagę?

Właściwości złuszczające
Zaprezentowany kosmetyk doskonale usuwa martwy naskórek z okolic palców i środkowej części stopy. Te rejony ulegają zmiękczeniu i wygładzeniu. Niestety, peeling Alverde kompletnie nie radzi sobie z moimi piętami, które przypominają kamień. Kosmetyczny-przekładaniec w jednym z komentarzy wspomniała o lawendowym zdzieraku Yves Rocher, który świetnie sprawdza się w pielęgnacji stóp. Na pewno rozejrzę się za tym produktem.

Nawilżenie
Zauważyłam, że omawiany specyfik delikatnie nawilża te rejony stóp, które nie wykazują nadmiernego zrogowacenia. Niestety, peeling Alverde nie poprawił kondycji moich wymagających pięt.

Świeżość
Sosnowy zdzierak ogranicza wydzielanie potu. Jeśli sięgnę po zaprezentowany produkt i założę odpowiednie obuwie, to w ciągu dnia mogę zapomnieć o nieprzyjemnym uczuciu lepkości.

Podrażnienie
Omawiany peeling nie przyczynił się do wystąpienia niepożądanych reakcji. Podczas korzystania z jego dobrodziejstw nie stwierdziłam pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki o podłożu alergicznym.

Konsystencja
Produkt charakteryzuje się stosunkowo gęstą formułą, która przypadła mi do gustu. Za sprawą tego rozwiązania kosmetyk nie przecieka mi między palcami. W białej bazie umieszczono średnio ostre drobinki piasku. Podejrzewam, że sosnowy zdzierak przypadnie do gustu osobom, które mogą pochwalić się zadbanymi stopami i pragną podtrzymać ich dobrą kondycję.

Zapach
Peeling Alverde roztacza wokół siebie przyjemną, leśną woń, która działa odprężająco. Za sprawą wykorzystanej kompozycji zapachowej przez kilka godzin towarzyszy nam uczucie świeżości.

Opakowanie
Kosmetyk umieszczono w tubce wykonanej z miękkiego, białego plastiku. W związku z tym nie możemy kontrolować stopnia zużycia produktu. Opakowanie wieńczy wygodna klapka. Niektóre firmy, w tym Perfecta, wciąż stawiają na niepraktyczne nakrętki, które zmuszają nas do swoistej gimnastyki pod prysznicem.

Wydajność
Peeling sięgnął dna po miesiącu codziennego stosowania. Ten wynik uważam za satysfakcjonujący.

Testowanie na zwierzętach
Kosmetyki Alverde nie są testowane na zwierzętach. Zaprezentowany peeling mogą stosować weganie.

Cena
Za tubkę, w której znajduje się 75 ml produktu, musimy zapłacić ok. 2,5-3 euro.

Dostępność
Sosnowy zdzierak od pewnego czasu nie widnieje na stronie DMu. Jednak wciąż można go spotkać w czeskich drogeriach, w których wycofywanie kosmetyków odbywa się z opóźnieniem.

Skład
Aqua, Glyceryl stearate SE, Glycerin, Silica, Palmitic acid, Stearic acid, Coco-glucoside, Butyrospermum parkii, Olea europaea fruit oil, Prunus armeniaca kernel oil, Triethyl citrate, Parfum, Glycine soja oil, Pinus mugo pumilio twig leaf oil, Sodium lauroyl lactylate, p-anisic acid, Tocopherol, Helianthus annuus seed oil, Limonene, Citral.

Reasumując: Choć peeling Alverde nie poradził sobie z moimi wymagającymi piętami, to nie żałuję dokonanego zakupu. Sosnowy zdzierak zmiękczył i wygładził pozostałe rejony stopy. Zauważyłam, że regularne stosowanie zaprezentowanego kosmetyku przyczynia się do ograniczenia ilości wydzielanego potu. Jego leśny zapach przypadł mi do gustu. Mam nadzieję, że sosnowe masło do stóp będzie charakteryzowało się równie przyjemną wonią.

PS W jaki sposób dbacie o stopy? Czy macie sprawdzony zestaw kosmetyków, na który możecie liczyć w każdych warunkach?


karminowe.usta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...