Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do ciała. Pokaż wszystkie posty

Wellness & Beauty Spray do ciała z pielęgnującym olejem z pestek mango i ekstraktem z papai

Choć mam suchą skórę na rękach i łydkach, latem trudno mi przekonać się do wcierania odżywczych balsamów i maseł. Mam wrażenie, że po ich użyciu okropnie się lepię. Nierzadko też przeszkadza mi zapach samego kosmetyku, który pozostaję ze mną na długo i ulega intensyfikacji w wyniku działania podwyższonej temperatury. Tego lata jednak systematycznie dbam o ciało. Jak oceniam Wellness & Beauty Spray do ciała z pielęgnującym olejem z pestek mango i ekstraktem z papai?

Wellness & Beauty Spray do ciała z mango i papają


Joanna Oleje Świata olejek do twarzy i ciała z olejem makadamia

W lipcu postanowiłam wypróbować Joanna Oleje Świata olejek do twarzy i ciała z olejem makadamia, ponieważ słyszałam o nim wiele dobrego, a skład prezentował się obiecująco.  Jak kosmetyk sprawdził się w codziennej pielęgnacji ciała i włosów? Na twarz go nie stosowałam, ponieważ w upalne dni liczbę specyfików nakładanych na twarz staram się ograniczać do minimum. Stawiam na dogłębne oczyszczanie, ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury strefa T przetłuszcza się w tempie ekspresowym, co z kolei sprzyja powstawaniu zaskórników.


Joanna-Oleje-Swiata-olejek-do-twarzy-i-ciala-z-olejem-makadamia


Dwufazowy olejek do ciała Evree Power Fruit gwarancją nawilżonej skóry?

Niektóre osoby w upalne dni rezygnują ze stosowania balsamów i olejków do ciała, ja jednak nie wyobrażam sobie, że mogłabym zupełnie pominąć ten krok w codziennej pielęgnacji. Choć moja cera wykazuje tendencję do przetłuszczania, nos i czoło okropnie się błyszczą, to skóra rąk i nóg jest ekstremalnie sucha. Latem modyfikuję plan pielęgnacji, treściwe balsamy zastępuję olejkami, które charakteryzują się lekką formułą i tym samym szybko się wchłaniają. Czy specjalistyczna kuracja nawilżająca Evree Power Fruit spełniła pokładane w niej nadzieje?

Evree-Power-Fruit-dwufazowy-olejek-do-ciala


Stenders Gardener of Feelings – morelowy olej do masażu i musująca kula do kąpieli

Ile razy zdarzyło Wam się pospiesznie szukać jakiegoś ciekawego prezentu? Mnie wielokrotnie i nierzadko miałam problem ze znalezieniem czegoś sensownego. Zestawy prezentowe Stenders Gardener of Feelings to doskonałe rozwiązanie dla osób, które nie dysponują dużą ilością wolnego czasu, a chciałyby sprawić przyjemność bliskiej osobie. Mnie urzekła już sama oprawa kosmetyków inspirowanych północą naturą.


Stenders-Gardener-of-Feelings


Recepta na jędrne uda – Evree Super Slim modelujący olejek do ciała

Dziś nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy, ciała i włosów bez olejków, ale jeszcze do niedawna omijałam je szerokim łukiem. Na szczęście w końcu uległam i postanowiłam sprawdzić, czym zachwyca się blogosfera. Początki nie były łatwe, osobie przyzwyczajonej do drogeryjnych masek, odżywek i balsamów do ciała, trudno przestawić się na olejki ze względu na ich charakterystyczną konsystencję. Z czasem jednak doceniłam ich właściwości nawilżająco-regeneracyjne i z przyjemnością stosuję je w swojej codziennej pielęgnacji. Czy olejek do ciała Evree Super Slim o działaniu modelującym spełnił pokładane w nim nadzieje?

Evree-Super-Slim-modelujacy-olejek-do-ciala

Żegnajcie suche łuski! - olejek o zapachu piernika

W moim przypadku zużywanie balsamów przebiega niezwykle opornie. Niektóre nawilżacze charakteryzują się specyficznym zapachem, który na dłuższą metę staje się męczący. Gdy trafiam na mdły kosmetyk, otwieram kolejny specyfik. W ten sposób powstaje błędne koło. Czasem na półce stoją 4 nietrafione balsamy. Na początku stycznia natknęłam się na produkt, który idealnie wpisuje się w moje potrzeby. Kosmetyk zaskarbił sobie moją sympatię, o czym świadczy fakt, iż sięgnął dna po 3 tygodniach regularnego stosowania. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czym urzekł mnie olejek do ciała z wanilią i chai marki Alverde, zapraszam do lektury:)


Nawilżenie
Początkowo wyżej wspomniany specyfik pełnił rolę umilacza kąpieli. W związku z tym, iż po wyjściu z wanny cieszyłam się nawilżoną skórą, olejek zastąpił mi balsam. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie pamiętam, kiedy moje uda i łokcie znajdowały się w tak dobrej kondycji. W końcu pozbyłam się suchych łusek.


Wygładzenie
Produkt Alverde przyniósł pożądane rezultaty. Systematyczne wcieranie olejku zaowocowało gładką skórą. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, iż korzystny efekt nie znika wraz z użyciem żelu pod prysznic.


Wchłanianie
Moje przesuszone ciało „pije” olejek. Kosmetyk wchłania się równie szybko jak drogeryjne balsamy pod warunkiem, że nakładam go tuż po wyjściu z wanny. Po aplikacji czekam kilka minut, po czym ubieram się. Gdy korzystałam z dobrodziejstw specyfiku, na odzieży nie pojawiły się tłuste plamy.


Film
Bardzo lubię warstwę ochronną, jaką pozostawiają naturalne specyfiki. Subtelny film nie ma nic wspólnego z parafinowym lepem na muchy. Nie towarzyszy mu dyskomfort.


Zapach
Waniliowo-korzenna woń sprawia, że nie mogę doczekać się kolejnej aplikacji olejku. Ten zapach uzależnia. Ku mojemu zadowoleniu, na pierwszy plan wysuwają się nuty charakterystyczne dla piernika. Choć lubię wanilię, jej słodycz bywa przytłaczająca. Specyficzna woń długo utrzymuje się na skórze.


Opakowanie
Produkt znajduje się w butelce wykonanej z przeźroczystego plastiku. To rozwiązanie pozwala kontrolować stopień zużycia specyfiku. U ujścia pojemnika umieszczono zamknięcie typu zatrzask. Parokrotnie miałam problem z podważeniem klapki. Na szczęście nie ucierpiały na tym moje paznokcie.


Konsystencja
Żółty olej charakteryzuje się stosunkowo dużą lepkością. Ta właściwość mi nie przeszkadza, ponieważ wyżej wspomniany produkt szybko wsiąka w skórę.


Testowanie na zwierzętach
Kosmetyki Alverde nie są testowane na zwierzętach. Po olejek z wanilią i chai mogą sięgać weganie.

Cena
Za bohatera niniejszej recenzji musimy zapłacić ok 3 euro.


Dostępność
Kilka miesięcy temu omawiany specyfik zniknął z oficjalnej strony DMu. Oznacza to, iż nie znajdziemy go w niemieckich drogeriach. Na szczęście Czesi wycofują kosmetyki z poślizgiem;)


Skład
Glycine soja oil, Ricinus communis seed oil, Glyceryl caprylate, Glyceryl citrate/lactate/linoleate/oleate, Helianthus annuus seed oil, Olea europeae fruit oil, Parfum, Persea gratissima oil, Sesamum indicum seed oil, Tocopherol, Helianthus annuus seed oil, Limonene, Coumarin, Cinnamal, Eugenol.

Reasumując: Olejek z wanilią i chai przypadł mi do gustu. W mojej łazience gościły różne nawilżacze, ale każdy z nich posiadał wadę, która zniechęcała mnie do systematycznej aplikacji. W przypadku produktu Alverde sytuacja wygląda inaczej. Wyżej wspomniany kosmetyk spełnia swoją rolę. Świetnie nawilża problematyczne partie ciała. Za jego sprawą zapomniałam o suchych łuskach na udach i łokciach. Regularne wcieranie specyfiku zaowocowało gładką skórą. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, iż pożądany efekt nie znika wraz z użyciem żelu pod prysznic. Kosmetyk wchłania się równie szybko jak drogeryjne balsamy. Po aplikacji produktu czekam kilka minut, po czym ubieram się. Bohater niniejszej recenzji pozostawia subtelny film, któremu nie towarzyszy dyskomfort. Waniliowo-korzenna woń sprawia, że nie mogę doczekać się kolejnej aplikacji specyfiku. Ku mojemu zadowoleniu, na pierwszy plan wysuwają się nuty charakterystyczne dla piernika. Choć lubię wanilię, jej słodycz czasem bywa przytłaczająca. Jeśli zastanę wyżej wspomniany olejek w czeskim DMie, z pewnością trafi on do mojego koszyka.

PS Czy macie swojego faworyta wśród olejków przeznaczonych do pielęgnacji ciała? Co sprawia, że ponownie sięgacie po dany specyfik, choć na rynku pojawiają się nowości? Jeśli mieliście do czynienia z bohaterem powyżej recenzji, chętnie poznam Waszą opinią na jego temat:)


karminowe.usta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...