W lipcu postanowiłam
wypróbować Joanna Oleje Świata olejek do
twarzy i ciała z olejem makadamia, ponieważ słyszałam o nim wiele dobrego,
a skład prezentował się obiecująco. Jak
kosmetyk sprawdził się w codziennej pielęgnacji ciała i włosów? Na twarz go nie
stosowałam, ponieważ w upalne dni liczbę specyfików nakładanych na twarz staram
się ograniczać do minimum. Stawiam na dogłębne oczyszczanie, ponieważ pod
wpływem wysokiej temperatury strefa T przetłuszcza się w tempie ekspresowym, co
z kolei sprzyja powstawaniu zaskórników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Joanna Oleje Świata olejek do twarzy i ciała z olejem makadamia
Upiększająca kuracja do twarzy i szyi Evree Magic Rose – róża w służbie urody
Pielęgnacja mojej cery
nastręcza sporo trudności. Z jednej strony wykazuje tendencję do
przetłuszczania, z drugiej łatwo można ją wysuszyć na wiór.
Niewłaściwie dobrane kosmetyki sprawiają, że wzrasta liczba
niespodzianek, a naczynka dają mi się we znaki. W związku z tym
staram się trzymać sprawdzonych kosmetyków, ale czasem robię
wyjątek. Tak właśnie było w przypadku olejku Evree Magic Rose
Upiększającej kuracji do twarzy i szyi. Czy tym razem ryzyko
się opłacało?
Nawilżenie
Olejek zawsze nakładam
na twarz uprzednio zwilżoną hydrolatem. Nigdy nie aplikuję go na
suchą skórę, ponieważ łącząc wodę z olejem, tworzymy swego
rodzaju emulsję, która lepiej nawilża cerę. W olejku do twarzy
Evree Magic Rose pokładałam duże nadzieje. Kosmetyk mnie nie
zawiódł, okazał się świetnym nawilżaczem, który radzi sobie
nawet z wymagającą skórą wokół oczu. Długo poszukiwałam
kremu do pielęgnacji tej części twarzy, ale bezskutecznie.
Nareszcie mam wielofunkcyjny kosmetyk, który mogę stosować zarówno
na twarz, jak i na suche partie wokół oczu. Gdy miałam
spierzchnięte usta, nałożyłam olejek na wargi i od razu poczułam
ulgę. Po dwóch dniach skóra odzyskała sprężystość i mogłam
stosować swoje ulubione, matowe szminki.
Ujędrnienie
Olejek regularnie
stosowany przyczynia się do uelastycznienia skóry. Najlepsze
rezultaty uzyskałam na szyi, która jest wiotka i nieestetycznie się
marszczy. Dzięki olejkowi jej kondycja uległa wyraźnej poprawie.
Oczywiście nie pozbyłam się wszystkich bruzd, ale napięta skóra
wygląda lepiej.
Natłuszczenie
Olejek do twarzy Evree
Magic Rose okazał się strzałem w dziesiątkę. Wiosną i latem
staram się unikać treściwych kosmetyków, ponieważ moja skóra
produkuje nadmiar sebum, ale zimą nawet ona wymaga solidnej ochrony.
Olejek ją zapewnia, ponieważ pozostawia na twarzy delikatny film,
który zabezpiecza cerę przed mrozem i wiatrem.
Matowienie
Jeśli poszukujecie
płaskiego matu, to kosmetyk Evree może nie spełnić Waszych
oczekiwań, ponieważ pozostawia subtelny film. Wprawdzie olejek
dobrze się wchłania, ale musimy uzbroić się w cierpliwość.
Odradzam nakładanie makijażu 5 minut po aplikacji różanego
specyfiku, ponieważ podkład po prostu się zroluje. W związku z
tym, iż należy odczekać co najmniej 30 minut, rzadko sięgam po
olejek przed wyjściem do pracy. Jestem strasznym śpiochem, toteż
wstaję z łóżka 30 minut przed odjazdem autobusu.
Podrażnienie
Choć moja cera jest
mieszana, łatwo ulega podrażnieniom, zdarza się, iż szkodą jej
nawet dermokosmetyki, czyli produkty, w których liczba substancji
potencjalnie drażniących została ograniczona do minimum. Na
szczęście olejek do twarzy Evree Magic Rose nie wyrządził
krzywdy mojej skórze. Odkąd go stosuję, nie odnotowałam
pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki.
Zapychanie
Mimo iż olejek jest
stosunkowo tłusty, nie odnotowałam zwiększonego wysypu
nieprzyjaciół. Liczba niespodzianek na twarzy mieści się w
normie. Kosmetyk nie zapycha porów i dobrze sprawdza się w
pielęgnacji cery mieszanej.
Konsystencja i
wchłanianie
Choć olejek jest
stosunkowo treściwy, po jego użyciu nie przypominam córki króla
smalcu. Wykazuje wysokie powinowactwo do skóry i dobrze się
wchłania, ale potrzebuje na to trochę czasu. Po 0,5 h na twarzy
pozostaje subtelna warstwa ochronna, która wygląda naturalnie,
strefa T nie sprawia wrażenie przetłuszczonej.
Opakowanie
Kosmetyk znajduje się w
szklanej buteleczce z pipetą. Mam słabość do tego typu opakowań,
ponieważ kojarzą mi się z czymś luksusowym i profesjonalnym.
Pipeta pozwala na dozowanie produktu, działa sprawnie i nie mam do
niej zastrzeżeń. Na kartoniku, w którym umieszczono buteleczkę z
olejkiem, można znaleźć wszystkie istotne informacje oraz skład
specyfiku.
Zapach
Uwielbiam róże w każdej
postaci, ostatnio namiętnie kupuję kosmetyki, których zapach
nawiązuje do moich ulubionych kwiatów. Woń olejku do twarzy
Evree Magic Rose przypadła mi do gustu. Specyfik pachnie
prawdziwymi różami, dzięki czemu aplikacja jest przyjemnością.
Lubię otaczać się ciekawymi kompozycjami, ale z drugiej strony
uważam, iż nie powinny one występować w specyfikach do
pielęgnacji twarzy.
Wydajność
Olejek charakteryzuje się
wysoką wydajnością, po dwóch miesiącach regularnego stosowania
zawartość buteleczki została uszczuplona o połowę. Wynik ten
uważam za satysfakcjonujący.
Cena
Za opakowanie, w którym
znajduje się 30 ml produktu, musimy zapłacić ok. 29 zł. Cena nie
jest wygórowana, zważywszy na skład kosmetyku.
Dostępność
Hebe, Rossmann,
Superpharm.
Skład
Rosa canina fruit oil,
Caprylic/capric triglyceride, Prunus amygdalus dulcis oil, Vitis
vinifera seed oil, Helianthus annuus seed oil, Oryza sativa bran oil,
Tocopheryl acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, BHA, Benzyl
salicylate, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hydroxycitronellal,
Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, Parfum, Linalool.
Podsumowanie
Zalety
- dobrze nawilża, radzi sobie nawet z wymagająca skórą wokół oczu i spierzchniętymi ustami
- regularnie stosowany ujędrnia skórę i tym samym zmniejsza widoczność zmarszczek
- może być stosowany zimą, ponieważ pozostawia ochronny film
- dobrze się wchłania, ale potrzebuje na to trochę czasu – około 30 minut
- nie podrażnił mojej skóry
- nie przyczynił się do zwiększonego wysypu niespodzianek w strefie T
- buteleczka z pipetką cieszy oko, ale dla osób, które często podróżują ciężkie, podatne na uszkodzenia opakowanie może być wadą
- przyjemny, różany zapach.
Wady
- choć zapach jest przyjemny, w przypadku pielęgnacji twarzy preferuję produkty bezwonne
- w związku z tym, iż olejek wchłania się 0,5 h, nie sprawdzi się jako baza pod makijaż dla osób, które malują się w pośpiechu.
karminowe.usta
Subskrybuj:
Posty (Atom)









