Ostatnio stałam się bardzo marudna,
jeśli chodzi o cienie do powiek. Dość długo zastanawiałam się,
dlaczego większość bardziej zaawansowanych makijaży oczu wygląda
u mnie po prostu źle. Gdy byłam na studiach, winę zrzucałam na
brak umiejętności rozcierania cieni. Jednak odkrycie przyczyny
zaistniałej sytuacji zajęło mi trochę czasu. Już wiem, dlaczego
moje makijaże wyglądają strasznie. One nie zostały wykonane tak
fatalnie, jak początkowo zakładałam. Po prostu zawsze używałam
złych kolorów. Producenci kosmetyków zarzucają nas ciepłymi
paletkami do powiek. Wmawia się nam, że każdej dobrej w brązach,
bo to uniwersalne kolory. Otóż nie ma czegoś takiego jak
uniwersalna paletka cieni. Brązy są ciepłe, nie pasują osobom,
które mają typowo chłodny typ urody. Ja np. wyglądam w nich
bardzo niezdrowo, przy brązach wychodzą mi sińce, które nie
istnieją. To po prostu fioletowe żyłki prześwitujące spod skóry
tu i ówdzie. Ostatnio postanowiłam dać szansę chłodnym cieniom
i w ten oto sposób w moje ręce wpadła paletka cieni do powiek My
Secret Natural Beauty Eyeshadow Palette Night Like This. Przy niej
zupełnie przepadłam, te cienie są genialne pod każdym względem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
My Secret Natural Beauty Eyeshadow Palette Night Like This, czyli ukochane cienie do powiek
7 powodów, dla których nie stosuję podkładu
Podkład to dla wielu kobiet kosmetyk
pierwszej potrzeby, bez którego nie wyobrażają one sobie wyjścia
z domu. Ja jednak fluidy omijam szerokim łukiem. Nigdy za nimi nie
przepadałam. To zdecydowanie nie jest produkt, który kiedykolwiek
nakładałam na twarz, odczuwając przy tym jakąkolwiek przyjemność.
Dzisiaj przedstawiam 7 powodów, dla których nie stosuję podkładu.
Makijaż na lato z Avon
Avon z myślą o lecie wypuścił
kosmetyki do makijażu w pięknych, soczystych kolorach. Coś, z czym
naprawdę można się bawić i eksperymentować. Ja wprawdzie w
makijażu stawiam na mocne usta, ale i dla mnie nie zabrakło
atrakcji w przesyłce od Avon. Jak wygląda makijaż na lato zdaniem
wizażystów współpracujących z tą marką?
Puder L`Oreal True Match Rose Ivory
-49% na kolorówkę w
Rossmannie to niezwykle atrakcyjna promocja, jednak zazwyczaj nie mam
potrzeby z niej skorzystać. Tym razem było jednak trochę inaczej.
Skończył mi się puder matujący Golden Rose, a wyspa tej marki
znajduje się w centrum handlowym na obrzeżach miasta. Nie
zamierzałam do niego jechać, więc postanowiłam znaleźć godnego
następcę w Rossmannie. Wybór padł na puder L`Oreal True Match
Rose Ivory, który uchodzi za swego rodzaju legendę. Czy ów
kosmetyk przypadł mi do gustu?
Zielona poświata
Gdy prezentowałam
kolekcję wkładów Inglota, cień 418 P wzbudził spore
zainteresowanie. W związku z tym postanowiłam przybliżyć tę
oryginalną zieleń, wykorzystując ją w makijażu. Mam nadzieję,
że wybaczycie mi niedociągnięcia. Długo zastanawiałam się nad
kolorem pomadki. Gdy sięgam po nudziaki, moja twarz traci wyraz. W
końcu zdecydowałam się na czerwony błyszczyk Alverde, który
wygląda naturalnie. Poniżej przedstawiam rezultaty popołudniowego
eksperymentu;)
WYKORZYSTANE KOSMETYKI
TWARZ: 1)
puder bambusowy Biochemia Urody; 2) matujący podkład mineralny EDM
„Fair”; 3) róż mineralny Rhea „Seashell”
OCZY: 1)
baza pod cienie La Rosa; 2) Inglot 418 P; 3) Inglot 358 M; 4) Inglot
348 M; 5) Inglot 390 M; 6) rozświetlacz mineralny La Rosa „Light”;
7) Inglot konturówka do powiek 301; 8) maskara Max Factor Clump Defy
BRWI: 1)
Catrice Eyebrow Set – jasny cień
USTA: 1)
błyszczyk Alverde „Vintage Red”
PS Czy w Waszym makijażu
pojawiają się zielone akcenty? Jak zapatrujecie się na nietypowy
cień Inglota? Będę wdzięczna za rady i wskazówki techniczne.
Makijaż nie jest moją mocną stroną;)
karminowe.usta
Powiew jesieni
Makijaż nie jest moją
mocną stroną. Jednak czasem odczuwam przypływ sił twórczych.
Wenę należy spożytkować, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z
próbką swoich możliwości. Liczę na wskazówki i dobre rady:)
Dzięki nim będę wiedziała, nad czym powinnam popracować;)
WYKORZYSTANE KOSMETYKI
TWARZ: 1)
puder bambusowy z Biochemii Urody; 2) matujący podkład EDM „Fair”;
3) korektor Lily Lolo „Blondie”; 4) matowy róż EDM „Nature`s
sweet side”; 5) róż Rhea „Seashell”
OCZY:
1) La Rosa baza pod cienie; 2) Inglot cień do powiek 390 M; 3)
Inglot cień do powiek 353M; 4) Miyo cień do powiek „Coffee”;
5) Inglot czarna konturówka do oczu nr 301; 6) maskara Max Factor
Clump Defy
BRWI: 1)
jasny cień z Catrice Eyebrow Set
USTA: 1)
Alverde konturówka do ust „Soft Red”; 2) Alverde błyszczyk
„Vintage red”
PS Po jakie kolory
sięgacie jesienią? Którą część twarzy akcentujecie?
karminowe.usta
W odcieniach różu i fioletu
Chętnie śledzę
tutoriale Maxineczki. W jednym z filmików
znalazłam nietypową wizję makijażu ślubnego, którą
postanowiłam dostosować do swoich potrzeb. Nie czuję się zbyt
komfortowo w czarnych kreskach, toteż zrezygnowałam z tego
rozwiązania. Rzadko korzystam z żywych odcieni, ponieważ nie
potrafię uzyskać płynnych przejść pomiędzy poszczególnymi
kolorami. Mimo to postanowiłam podjąć wyzwanie. Ostatnio rzadko
korzystam z cieni, w związku z tym filmik Maxineczki stał się
świetną okazją do wyciągnięcia zapomnianych kosmetyków.
Wybaczcie mizerny wygląd moich rzęs. Ostatnio mają gorszy okres.
Muszę rozejrzeć się za jakąś solidną odżywką, zanim stracę
wszystkie włoski. Zapraszam na makijaż utrzymany w
różowo-fioletowej tonacji.
WYKORZYSTANE KOSMETYKI
TWARZ: 1)
podkład mineralny EDM o matowym wykończeniu odcień „Fair”; 2)
Mazidła Dry-Flo (pełni rolę pudru); 3) róż mineralny EDM o
matowym wykończeniu odcień „Nature`s sweet side”
OCZY: 1)
baza pod cienie La Rosa; 2) cień do powiek Inglot 353 M (średni
beż); 3) cień do powiek Inglot 351 M (jasny beż); 4) cień do
powiek Inglot 388 M (fiolet połączony z niebieskimi tonami); 5)
cień do powiek Inglot 356 M (łosoś); 6) cień do powiek Inglot 362
M (intensywny róż); 7) biała kredka do oczu Inglot nr 31; 8) tusz
do rzęs Alverde „All in one”; 9) rozświetlający korektor pod
oczy Inglot AMC 51
USTA: 1)
pomadka Kryolan LF 303
BRWI: 1)
Catrice Eyebrow Set (jasny cień)
PS Czy stawiacie na róż
w makijażu oczu?
karminowe.usta
Letni makijaż
Dzisiaj zorientowałam
się, że od dobrych kilku tygodni nie używałam cieni do powiek.
Ostatnio ograniczam się do kremu tonującego, pudru i błyszczyka.
Dzisiaj postanowiłam to zmienić i powrócić do makijażowych
wyzwań.
W upalne dni niechętnie
sięgam po czerwień, w związku z tym zdecydowałam się na pomadkę
Kryolana, której odcień odzwierciedla koloryt moich warg. Nadal nie
potrafię przekonać się do kresek. Uważam, że wyglądam w nich
dziwnie. Najprawdopodobniej nie umiem dostosować kształtu i
grubości do anatomii mojej powieki. Jeśli chcecie zobaczyć, co
zmalowałam, to poniżej zamieściłam kilka zdjęć.
WYKORZYSTANE KOSMETYKI
TWARZ:
Dry-Flo Mazidła (w roli pudru); podkład mineralny EDM o matowym
wykończeniu odcień „Fair”; róż mineralny EDM odcień
„Nature`s sweet side”; róż mineralny Rhea odcień „Seashell”
OCZY: baza
pod cienie La Rosa; Inglot cień do powiek 358M (powieka ruchoma);
Inglot cień do powiek 353M (załamanie powieki); Inglot cień do
powiek 351 M (wewnętrzny kącik), Catrice cień do powiek „Hip Hop
On The Tree Top” (kreska wykonana wzdłuż linii rzęs); Inglot
biała konturówka do powiek nr 31 (linia wodna); tusz Alverde "All in one"
BRWI: jasny
cień z Catrice Eyebrow Set
USTA:
pomadka Kryolan LF 304
PS Jak wygląda Wasz
makijaż w upalne dni?
karminowe.usta
Klasyka
Postanowiłam pójść za
ciosem, w związku z tym publikuję kolejny makijaż. Na wstępie
pragnę podkreślić, iż w tej materii jestem amatorką i nie
wykazuję uzdolnień manualnych. Tego typu wpisy mają za zadanie
zmobilizować mnie do systematycznej pracy. Jednocześnie pragnę
stworzyć punkt odniesienia. Coraz częściej zastanawiam się, czy w
ciągu ostatnich kilku miesięcy odnotowałam jakiekolwiek postępy.
Niestety, nie dysponuję materiałem porównawczym i nie mogę
przeprowadzić stosownej analizy. Mam nadzieję, że nikt nie poczuje
się zniesmaczony moimi niedociągnięciami.
Tym razem postanowiłam
zmierzyć się z klasyką. Usta zaakcentowałam krwistą czerwienią.
Ten kolor nie przepada za konkurencją, toteż oczy zostały
podkreślone przy pomocy beży, szarości i brązu. Klasyczne
makijaże zazwyczaj wieńczy perfekcyjna, czarna kreska. Niestety,
nadal nie potrafię posługiwać się eyelinerem. Jednak nie dałam
za wygraną. Przy pomocy ciemnego cienia i skośnego pędzelka
zagęściłam linię rzęs. Poniżej prezentuję zdjęcia klasycznego
makijażu.
UŻYTE KOSMETYKI
TWARZ: 1) Dry Flo Mazidła (puder); 2) podkład mineralny EDM Matte Base odcień "Fair"; 3) róż mineralny EDM odcień "Nature`s sweet side"; 4) Inglot rozświetlający korektor pod oczy AMC 51OCZY: 1) baza pod cienie La Rosa; 2) Inglot cień do powiek 351 M (wewnętrzny kącik); 3) Inglot cień do powiek 353 M (cała powieka ruchoma); 4) Inglot cień do powiek 390 M (załamanie); 5) Inglot cień do powiek 358 M (załamanie); 6) Inglot cień do powiek 376 M (kreska przy górnej i dolnej linii rzęs); 7) biała kredka Inglot nr 31 (linia wodna); 8) tusz Alverde "All in one"
BRWI: 1) jasny cień z Catrice Eyebrow Set
USTA: 1) Inglot pomadka nr 860; 2) błyszczyk Alverde "Vintage red"
PS Czy w codziennym
makijażu stawiacie na kreski? Przy pomocy jakich kosmetyków
zagęszczacie linię rzęs?
karminowe.usta
Mój makijażowy debiut
Część z Was z
pewnością zauważyła, że nie publikuję makijaży. Niestety, nie
przejawiam uzdolnień manualnych. Ciągle ćwiczę kreskę, korzystam
z różnych eyelinerów, ale uzyskane rezultaty nadal nie spełniają
moich oczekiwań. Nawet jeśli jedno oko zostanie dobrze podkreślone,
to przy drugim pojawia się problem. Tuszowanie opadającej powieki
stanowi nie lada wyzwanie, wciąż nie znalazłam sposobu na
maskowanie tego mankamentu urody. Blendowanie wciąż nie jest moją
mocną stroną, chociaż regularnie ćwiczę.
Wraz z nastaniem wiosny
coraz chętniej sięgam po kolorówkę. Niebieska kredka do oczu
zaskarbiła sobie moją sympatię. Jednak nie potrafię sobie odmówić
przyjemności podkreślania ust soczystymi pomadkami.
Ostatnio odkryłam
makijaż, w którym czuję się dobrze. Wprawdzie nie jest on wolny
od niedociągnięć, ale wciąż nad nim pracuję. Może pewnego dnia
osiągnę sukces;) Postanowiłam zaprezentować moje niedoskonałe
dzieło. Mam nadzieję, że nie poczujecie się zdegustowani. Nie mam
idealnej cery, oczu czy nosa. Jestem zwykłym przeciętniakiem, który
przemierza miasto, wtapiając się w tłum;) Poniżej prezentuję
swoją propozycję.
Wykorzystane kosmetyki
TWARZ: 1)
Dry Flo Mazidła (modyfikowana skrobia kukurydziana, pełni rolę
pudru), 2) podkład mineralny EDM o matowym wykończeniu odcień
„Fair”, 3) korektor mineralny Lily Lolo odcień "Blondie", 4) róż mineralny EDM „Nature`s sweet side”
zmieszany z różem mineralnym Rhea odcień „Seashell”
BRWI: 1)
jasny cień z Catrice Eyebrow Set
OCZY: 1)
baza pod cienie La Rosa, 2) Inglot 356 M (powieka ruchoma), 3) Inglot
390 M (załamanie), 4) Inglot 351 M (rozcieranie granic), 5) puder
mineralny La Rosa odcień „Light” (wewnętrzny kącik), 6) kredka
do oczu Yves Rocher seria Luminelle odcień „Bleu pacifique”, 7)
tusz Alverde „All in one”
USTA: 1)
pomadka Collistar odcień „Rubino”, 2) błyszczyk Alverde odcień
„Vintage red”
PS Co myślicie o takim
zestawieniu kolorów? Czy niebieska kreska gryzie się z czerwonymi
ustami?
karminowe.usta
Aktualizacja makijażowa
Dzisiaj znowu Was trochę
pomęczę. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie;) Niektóre z Was
pewnie już wiedzą, że od kilkunastu tygodni uczę się podkreślać
oczy. Idzie mi to bardzo opornie. Czasami dopada mnie zniechęcenie.
Nie widzę postępów, więc często zastanawiam się nad sensem
dalszej nauki. Zwątpienie trwa chwilę, potem odzywa się we mnie
natura zodiakalnego Barana;) Jestem uparta i tak łatwo się nie
poddaję;) Mimo to uważam, że przydałaby mi się jakaś forma
mobilizacji. Zauważyłam, że projekt denko zachęca do zużywania
zapasów kosmetycznych. Z kolei aktualizacje stanu włosów
mobilizują do systematycznego olejowania i nakładania masek. Tag, w
którym podliczamy ceny wszystkich kosmetyków używanych do makijażu
twarzy, umożliwia kontrolę wydatków. W związku z tym doszłam do
wniosku, że jeśli będę regularnie zamieszczać zdjęcia makijażu
oczu, to może w końcu uzyskany efekt będzie na tyle przyzwoity, że
nie będę wstydziła się wyjść na miasto. Przede mną jeszcze
daleka droga, ale mam nadzieję, że dzięki tej serii notek uda mi
się zrealizować postawiony cel.
Gdy przycinałam zdjęcia,
zauważyłam, że moje oko wygląda zupełnie inaczej niż parę
tygodni temu, kiedy prosiłam Was o rady w sprawie makijażu. To
niebywałe, jak wiele potrafi zmienić kreska i wytuszowane rzęsy.
Nad kreską muszę jeszcze popracować. To dopiero moja druga próba
obrysowania całego oka. Moja przyjaciółka ostatnio wykonała taki
makijaż. Ten przypadł mi do gustu i postanowiłam go odtworzyć.
Niestety, nie mam tak wprawnej ręki jak moja artystyczna dusza,
które maluje przepiękne obrazy;) W przypadku tuszu muszę poszukać
lepszego produktu. Ten z Inglota perfekcyjnie skleja rzęsy...
Wygląda to bardzo nieestetycznie. Jedynie maskary z Maybelline
potrafiły lepiej posklejać moje rzęsy... Przed każdą aplikacją
tuszu wycieram szczoteczkę. Mogę zużyć całe opakowanie
chusteczek, resztki tuszu osadzone na aplikatorze i tak zafundują mi
owadzie nóżki. Rzęsy można próbować rozczesać, ale ja nie mam
na to ani czasu, ani cierpliwości. Muszę poszukać nowego tuszu.
Interesują mnie maskary dające naturalny efekt, przeznaczone dla
wrażliwych oczu, nieobciążające i niesklejające rzęs. Słyszałam
wiele dobrego o tuszach z Korresa. Muszę się im bliżej przyjrzeć.
Na razie nie wybieram się do Sephory, ponieważ muszę ogarnąć
mieszkanie, zrobić zakupy i pomóc przy gotowaniu. Jutro przyjeżdża
do Polski mój kuzyn z rodziną i przez najbliższe dni nie będę
odwiedzała perfumerii;) Mimo to zrobię wszystko, by nie zaniedbać
przy tym bloga;) Blogowanie wciąga;)
PS Będę wdzięczna za
każdą radę i wskazówkę. Dopiero się uczę, a konstruktywna
krytyka mobilizuje mnie do dalszej pracy.
karminowe.usta
Subskrybuj:
Posty (Atom)









.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)