Sprośne listy to powieść, która niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny. Ukazuje bowiem losy młodej kobiety, która zmaga się z agorafobią oraz mężczyzny, który stracił ukochaną matkę. W książce można odnaleźć sporo bólu, ale główną rolę odgrywa relacja damsko-męska. Vi Keeland i Penelope Ward zawsze starają się, aby ich romanse niosły ze sobą głębszy przekaz. To jeden z powodów, dla których chętnie sięgam po tytuły ich autorstwa. Tym razem również się nie zawiodłam. Pojawiają się pikantniejsze momenty, ale sama książka ma też wartościową i intrygującą fabułę.
Świąteczny układ – Penelope Ward i Vi Keeland
Bardzo lubię czytać powieści świąteczne, mam też słabość do romansów. Niemniej te muszą być napisane naprawdę dobrze, nie mogę podczas ich lektury odczuwać obrzydzenia czy strachu. Przyznaję, że nie do końca rozumiem obecne trendy w literaturze erotycznej i kobiecej. Coraz więcej pisarek stawia na historie ociekające przemocą – porwania, porachunki mafijne, gdzie główne bohaterki cierpią na syndrom sztokholmski i zakochują się w sprawcy przestępstwa. Dlatego ucieszyłam się, gdy nakładem Editio Red ukazał się Świąteczny układ. Książka ta wyszła spod pióra Penelope Ward i Vi Keeland. Ten duet pisarski jest mi nieznany i już dawno zdążył zaskarbić moją sympatię. Penelope Ward i Vi Keeland pozostawiają swoim bohaterkom możliwość wyboru. Tutaj nikt ich nie przymusza do miłości, dopuszczając się porwania czy gwałtu. Świąteczny układ spełnił pokładane w nim nadzieje. Jest to zbiór 4 opowiadań, które nie są ze sobą powiązane, dlatego można czytać je w dowolnej kolejności.





