Karminowe serce to książka, po którą siłą rzeczy musiałam sięgnąć, w końcu prowadzę blog o adresie karminoweusta.blogspot.com :) Dorota Gąsiorowska to jedna z moich ulubionych pisarek, lubię jej styl, który scharakteryzowałabym jako skrzyżowanie retro ze współczesnością. Akcje jej powieści rozgrywają się we współczesnych czasach, ale jej bohaterki są nieco staromodne, co można dostrzec w ich strojach nieprzystających do tego, co oferują sieciówki. Ma to swój urok, bowiem za vintage podąża też kodeks moralny, który jest bardzo honorowy. Karminowe serce to książka, która podbiła moje serce. Jest dużo lepsza od ostatniej powieści Doroty Gąsiorowskiej, w której autorka stanowczo przesadziła z przydługawymi opisami. Karminowe serce to dość odchudzona książka, o czym można się przekonać, sprawdzając łączną liczbę stron.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Między Słowami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Między Słowami. Pokaż wszystkie posty
Ścigany – Katarzyna Michalak
Katarzyna Michalak właśnie wydała
książkę inną niż reszta, która składa się na jej dorobek
literacki. Ścigany przyciągnął mnie intrygującym opisem i bardzo
dobrą okładką. Spodziewałam się dobrej obyczajówki z ognistym
romansem w tle i elementami sensacyjnymi. Czy Katarzyna Michalak
spełniła pokładane w niej nadzieje?
W cieniu magnolii – Anna Płowiec
Ostatnio nie mam
szczęścia do książek, trafiam na pozycje, które nie są w stanie
pozyskać mojej uwagi na dłużej. Po chwili czuję się nimi
znudzona, gdyż nie dzieje się w nich nic fascynującego. W końcu
jednak zła passa czytelnicza została przełamana. Wszystko to
zasługa powieści W cieniu magnolii. Ta książka stanowi debiut
literacki Anny Płowiec. Bez zbędnego przeciągania powiem tylko
tyle, że to bardzo udana pierwsza powieść w dorobku pisarki.
Myślę, że sięgnie po nią wiele osób. Dlaczego tak pozytywnie
oceniam książkę pt. W cieniu magnolii?
Melodia zapomnianych miłości – Dorota Gąsiorowska
Dorota Gąsiorowska to
jedna z moich ulubionych pisarek, jak zapewne zdążyłyście
zauważyć, powieści obyczajowe to mój ulubiony gatunek literacki.
Niestety, wśród moich znajomych niewiele osób przepada za tego
rodzaju książkami, na szczęście Kasia podziela moją sympatię do
obyczajówki:) To właśnie dzięki niej po raz pierwszy sięgnęłam
po twórczość Doroty Gąsiorowskiej. Kiedyś wspomniała w pracy
mimochodem o Primabalerinie i tak jakoś zaczęła się moja przygoda
ze wspomnianą pisarką. Po tym, jak w kwietniu swoją premierę miał
Antykwariat spełnionych marzeń, byłam przekonana, że na kolejną
powieść Doroty Gąsiorowskiej przyjdzie nam poczekać co najmniej
do wiosny przyszłego roku. Tak jednak się nie stało. W lipcu
ukazała się niezwykle wzruszająca historia pt. Melodia
zapomnianych miłości. Czy okazała się równie dobra jak
wcześniejsze powieści pisarki?
Antykwariat spełnionych marzeń – Dorota Gąsiorowska
Dorota Gąsiorowska to
autorka powieści obyczajowych, z jej twórczością po raz pierwszy
spotkałam się w zeszłym roku. Primabalerina wywarła na
mnie tak dobre wrażenie, że zamówiłam przez internet powieści
Obietnica Łucji i Marzenie Łucji. Gdy tylko
dowiedziałam się, że Społeczny Instytut Wydawniczy Znak planuje
wydać kolejną książkę Doroty Gąsiorowskiej, wiedziałam, że
prędzej czy później przeczytam Antykwariat spełnionych marzeń.
Premiera wspomnianej powieści miała miejsce kilka dni temu, a dziś
przychodzę do Was, aby podzielić się swoimi wrażeniami z lektury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)