Wiadomo, każdy lubi co innego. Jednak
podczas sobotnich zakupów wyprzedażowych z Aldoną zwróciłam
uwagę na to, że istnieją pewne sklepy, które omijam, bo to
zupełnie nie moja bajka, jeśli chodzi o styl. Ciągnie mnie do
sklepów z bardzo kobiecymi i dziewczęcymi ubraniami. Unikam tych
sportowych i bardziej unisex. To mnie zainspirowało do stworzenia
niniejszej notki. Dzisiaj przedstawiam ubrania, których nie noszę,
bo czuję się w nich zbyt męsko.
