Zimą i początkiem wiosny nie miałam szczęścia do powieści. Za
każdym razem, gdy chciałam poczytać jakąś lekką książkę,
która poprawiłaby mi nastrój, trafiałam albo na rozwlekłe opisy
bez śladu akcji – Nad Niemnem wciąż żywe, albo na opowieści o
psychopatach. Jedno i drugie w pewnym momencie zaczęło mnie nużyć.
Zwątpiłam we współczesną literaturę i na pewien czas zrobiłam
sobie przerwę od powieści, czytałam głównie poradniki związane
z marketingiem i zagrożeniami, jakie niosą ze sobą współczesne
technologie. Ostatnio jednak dzięki Kasi z pracy dowiedziałam się
o premierze nowej książki Magdaleny Kordel. Przygodę z
twórczością tej pisarki rozpoczęłam od powieści Nadzieje
i marzenia, którą szczerze polecam, pomimo obecności wątku
historycznego. Dziś jednak chciałabym skupić się na książce
którą Magdalena Kordel wydała już jakiś czas temu.
Uroczysko to jedna z lepszych powieści, jakie
przeczytałam przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Co mnie w niej
urzekło?
