Łupy z DMu. Część III (ostatnia)


Postanowiłam w pełni wykorzystać pobyt w DMie. W związku z tym poczyniłam spore zapasy. Gdy sprzedawczyni zobaczyła koszyk, z którego wypadały kosmetyki, wręczyła mi dwie torby ekologiczne z logo Alverde;) W żadnej drogerii zlokalizowanej na terenie Polski nie spotkałam się z tak miłym gestem. W Rossmannie potrafię zostawić kilkaset złotych, mimo to nigdy nie doczekałam się torby ekologicznej, do której mogłabym zapakować swoje zakupy. Niektórzy widząc kolejną część poświęconą łupom z DMu, mogą uznać, że oszalałam. Jednak w najbliższym czasie nie będę mogła pozwolić sobie na krótką wycieczkę do Czech czy Niemiec. Poza tym takie kosmetyki jak szampony czy żele pod prysznic idą u mnie jak woda. Za dwa miesiące nie będzie po nich śladu;) Zapraszam na ostatnią odsłonę łupów z DMu;) W najbliższym czasie nie spodziewajcie się notek zakupowych;)

I DŁONIE
Alverde krem do rąk z nagietkiem
Mając na uwadze dobre doświadczenia z kremem do rąk Alterry, postanowiłam zapoznać się z jego kuzynem. Podobno Rossmann i DM korzystają z usług tego samego producenta. Na korzyść propozycji Alverde przemawia poręczna tubka, która bez problemu zmieści się w torebce.

Alverde maska do rąk
Mam nadzieję, iż za sprawą tego kosmetyku uporam się z suchymi skórkami. Nie tylko twarz zasługuje na odżywczy koktajl. Nasze dłonie również potrzebują solidnej dawki nawilżenia. Jeśli nie poświęcimy im dostatecznej uwagi, to w pewnym momencie zdradzą nasz wiek.

Alverde peeling do rąk
Od kilku miesięcy korzystam ze zdzieraka Perfecty. Niestety, nie potrafię znieść lepkiej warstwy, jaką pozostawia po sobie parafina. Mam nadzieję, że peeling Alverde nie dostarczy mi tego typu „atrakcji”.

II PAZNOKCIE
Alverde odżywka do paznokci
Paznokcie u prawej dłoni ostatnio wykazują zwiększoną łamliwość. Sięgałam po różne drogeryjne preparaty, ale nie odnotowałam satysfakcjonujących rezultatów. W tej naturalnej odżywce pokładam spore nadzieje.

Alverde olejek do paznokci
Liczę na to, iż omawiany preparat wzmocni moją płytkę, zmiękczając przy tym skórki. Jego skład prezentuje się niezwykle zachęcająco. Z pewnością poinformuję Was o uzyskanych rezultatach.

III CIAŁO
Alverde mało do ciała z makademią i masłem karite
Ten produkt jest dedykowany posiadaczkom bardzo suchej skóry. Moje ręce i nogi ostatnimi czasy stawiają spore wymagania kosmetykom pielęgnacyjnym. Mam nadzieję, że masło Alverde upora się z moją ekstremalnie suchą skórą.

Alverde krem do ciała z migdałem i różą herbacianą
Kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji ciała muszą zmierzyć się z wysoką postawioną poprzeczką. Mam nadzieję, iż zaprezentowany krem przyniesie ukojenie mojej skórze przypominającej tarkę. Na korzyść tego preparatu przemawia obecność hydrolatu z róży damasceńskiej.

Alverde peeling do ciała z kokosem i kwiatem Lotosu
Od kilku tygodni męczę się ze zdzierakiem Perfecty. Ta lepka powłoka odbiera mi całą przyjemność związaną z usuwaniem martwego naskórka. W związku z tym postanowiłam zainwestować w peeling pozbawiony parafiny. Zapach stanowi kolejny atut zaprezentowanego produktu.

Sun Dance mleczko do ciała z filtrem przeciwsłonecznym SPF 50
Wprawdzie ten produkt jest dedykowany dzieciom, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dorośli sięgali po ten specyfik. Zbliżają się upały, w związku z tym postanowiłam zainwestować w kosmetyk, który zapewni mi solidną ochronę przed promieniowaniem ultrafioletowym. Zdecydowałam się na mleczko adresowane do dzieci ze względu na urocze opakowanie;)

Alverde dezodorant w kulce z aloesem i perłą
Skład tego produktu niewiele różni się od propozycji Alterry. W związku z tym, iż nie znoszę monotonii, postanowiłam zapoznać się z kulką Alverde. Czas pokaże, co wyniknie z tego romansu;)

IV KOLORÓWKA
Alverde żel do brwi dla blondynek
W przypadku kolorówki czuję się zaspokojona. Do pełni szczęścia brakowało mi żelu do brwi, który pomoże ujarzmić niesforne włoski. Niestety, w czeskim DMie nie znalazłam bezbarwnego preparatu. W związku z tym, iż kosmetyki dedykowane brunetkom wyostrzają moje rysy twarzy, zdecydowałam się na wersję adresowaną do blondynek. Czas pokaże, co wyniknie z tej znajomości;)

PS Po jakie kosmetyki sięgacie, gdy chcecie poprawić kondycję stóp? A może masło i peeling przeznaczony do tej części ciała uważacie za zbędny wydatek? Czy wśród zaprezentowanych kosmetyków znajduje się produkt, który znacie?

karminowe.usta

73 komentarze:

  1. Widzę, że postawiłaś na Alverde :)
    Niech Ci wszystko dobrze służy.
    Jeżeli chodzi o stópki to u mnie peelingi i kremy do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Peeling do stóp już służy moim piętom:) Gdybym odwiedziła niemiecki DM, z pewnością nie zabrakłoby kosmetyków p2:) Lakiery tej firmy przypadły mi do gustu. Niestety, nie są dostępne w Czechach. Wprawdzie zoila polecała lakiery She, ale pastele, które zastałam w szafie, nie przypadły mi do gustu:)

      Usuń
  2. Kremy do rąk z alverde są świetne, ale już to masło do ciała okrutnie śmierdzi jak dla mnie. Cieszę się że mam dm pod nosem i ja również wszystko szybko zużywam więc mi całkiem po drodze :P a już tych toreb z różnymi logami mam od cholery i ciut, ciut xD Ostatnio przy zakupach dostałam taką słodką w czerwone i niebieskie kwiatuszki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś zadowolona z kremu do rąk. Mam nadzieję, że ten kosmetyk przypadnie do gustu moim suchym dłoniom.

      Zapach tego masła na szczęście przypadł mi do gustu:) Nie ukrywam, że obawiałam się tej woni. Ostatnio mam szczęście do słodkich ulepków;)

      Mam słabość do toreb z motywem kwiatów;)

      Usuń
  3. Mam ten krem z nagietkiem, ale mnie nie zachwycił;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ten krem nie spełnił Twoich oczekiwań. Mimo to mam nadzieję, że będę zadowolona z jego działania. W końcu każda skóra reaguje inaczej;)

      Usuń
  4. jetem ciekawa paznokciowych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poszły w ruch:) W stosownym czasie zamieszczę ich recenzję:)

      Usuń
  5. Wszelskie kremy do stop zuzywam w ilosciach hurtowych,wcieram kremiki na okraglo,ale niestety nie znalazlam jeszcze tego idealnego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje stopy są niezwykle wymagające. Nieliczne kremy radzą sobie ze zmiękczeniem tej partii ciała. Jeśli kosmetyki Alverde nie poradzą sobie z moimi piętami, to zainwestuję w jakiś preparat o dużej zawartości mocznika.

      Usuń
  6. Jestem ogromnie ciekawa, jak sprawdzi się peeling kokos i kwiat lotosu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam się z właściwościami tego kosmetyku. Na razie męczę się z peelingiem Perfecty. Irytuje mnie lepka powłoczka, jaką pozostawia po sobie ten zdzierak.

      Usuń
  7. Nie miałam nic z tych kosmetyków, nie mam dostępu do DM, niestety... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaglądać do sklepów z chemią niemiecką:) Czasem można tam znaleźć kosmetyki z DMu:)

      Usuń
  8. kochana poszalałaś. Tyle kosmetyków! chyba miliony w drogerii zostawiłaś ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi milionami to lekka przesada, ale trochę pieniędzy zostawiłam w czeskim DMie;) Na razie mam bana na zakupy;)

      Usuń
  9. Ten peeling wcale tak fajnie, wg mnie, nie pachnie... w sumie śmierdzi wódką. Na kacu nie mogę na niego patrzeć ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam sobie Twoje słowa i będę go unikała po ostrzejszych imprezach:D

      Usuń
  10. Karminowe, świetne zakupy! Przejrzałam na szybko 3 części i moją uwagę przykuła przede wszystkim druga i pierwsza. Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że większość kosmetyków doczeka się osobnych recenzji:) Pierwsze produkty już poszły w ruch:)

      Usuń
  11. Krem do rąk z Alverde także mam i lubię, przynajmniej teraz wiosną bo zimą był dla mnie zbyt słaby.
    Masło do ciała z Alverde mi nie podpasowało bo było strasznie tłuste, natomiast to z limitki czerwona pomarańcza i kwiat bzu było rewelacyjne :)

    Z peelingów do dłoni mogę Ci polecić peeling w różowej tubce z p2 - jest bardzo fajny, jak i maskę lawendową do rąk z p2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda, że nie trafiłam na masło z limitki. Uwielbiam kosmetyki o zapachu bzu:)

      Mam nadzieję, że następnym razem zahaczę o niemiecki DM, ponieważ w Czechach nie miałam dostępu do kosmetyków p2. Chętnie poznam się z produktami do rąk o zapachu lawendy:) Mam nadzieję, że nieprędko zostaną wycofane;)

      Usuń
  12. Następna!
    Kuście dalej, kuście.
    Będziesz mnie miała na sumieniu!

    A Ty się Rudaaa wyżej już nie odzywaj, bo przyślesz mi paczkę z żarciem w następnym miesiącu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio stwierdziłam, iż blogi mogą przeglądać tylko osoby o silnej woni:) Na każdym kroku czai się pokusa;) Jak tu się oprzeć tym wszystkim wspaniałościom?:)

      Usuń
  13. jak tylko trafię do DM-u to też zrobię niemalże napad :)
    świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przekroczyłam próg drogerii, nie wiedziałam, na co skierować wzrok:) W każdym kącie znajdowały się jakieś wspaniałości;)

      Usuń
  14. Już nie mogę się doczekać recenzji. Najbardziej ciekawi mnie masło do ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło z pewnością doczeka się osobnej recenzji:)

      Usuń
  15. Ciekawi mnie masełko do ciała z olejkiem makadamia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że roztacza wokół siebie subtelną woń, która przypadła mi do gustu:)

      Usuń
  16. Dlaczego całe Twoje zakupy to tylko Alverde? Np. Balea też ma kilka fajnych produktów,wręcz powiedziałabym że lepszych (chociażby żele pod prysznic). A druga sprawa - większość tych rzeczy można już kupić np. na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Alverde ma o niebo lepsze składy? I nie każdy toleruje zwykłe drogeryjne kosmetyki? ;)

      Jeśli można kupić na Allegro, to znaczy, że trzeba tam przepłacać + płacić za wysyłkę, skoro można pojechać? ;P

      Usuń
    2. Co do składów to rzecz sporna. Proponuję zapoznać się np. z kremami Balea Nature.

      A co do porównywania zakupów przez internet (koszt przesyłki i ewentualna wyższa cena dla zysku sprzedawcy, ale zakupy przychodzą pod nasze drzwi) i kosztów wycieczki (paliwo darmowe nie jest) to już kwestia wyboru indywidualnego.

      Usuń
    3. Rozumiem Twój punkt widzenia.

      Ale bycia w DM na żywo, przechadzania się między półkami nie można porównać do zakupów na Allegro :)

      A poza tym tyle rzeczy, ile Karminowa nakupiła, to by 2 razy więcej na nie na Allegro wydała... więc to paliwo się w miarę zwraca, zwłaszcza, że nie mieszkamy daleko od granicy ;)

      Usuń
    4. Oczywiście ja to wszystko rozumiem, po prostu chciałam zaznaczyć że dostęp do tych produktów wcale nie jest aż tak trudny.

      I zwyczajnie jestem ciekawa dlaczego wśród tych ogromnych zakupów nie znalazło się nic poza Alverde ;)

      Usuń
    5. Zdecydowałam się na kosmetyki Alverde, ponieważ w Polsce trudno znaleźć ich odpowiedniki. Niestety, oferta Rossmanna jest dość mocno okrojona. Natomiast w przypadku kosmetyków marki Balea można znaleźć substytuty. Miałam ochotę na parę produktów tej firmy, ale nie znalazłam ich w czeskim DMie. Niestety, nie zastałam malinowego balsamu do rąk i kosmetyków o zapachu owoców leśnych. Z kolei słodkie kompozycje żeli pod prysznic nie budzą mojego zainteresowania, ponieważ czułabym się po nich niedomyta. Figa z czekoladą nie odzwierciedla moich preferencji;)

      Poza tym interesują mnie kosmetyki p2, które w Czechach są niedostępne;) Gdybym zawitała do niemieckiego DMu, z pewnością w moje ręce wpadłoby parę lakierów i pomadek;)

      Przy tak dużych zakupach zwracają się koszty paliwa. Poza tym mogłam poprzechadzać się między półkami i powdychać górskie powietrze;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Postanowiłam w pełni wykorzystać okazję:)

      Usuń
  18. strasznie ci zazdroszczę tych kosmetyków!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że okażą się skuteczne:)

      Usuń
  19. ten peeling z kokosem smierdzi alkoholem i wogule nie peelinguje - przynajmniej u mnie tak bylo a maslo z macadamia kiedys namietnie uzywalam i lubilam ale ostatnio cos mi przestalo pasowac i podalam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kosmetyk potrafi się znudzić;) W związku z tym, iż nie lubię rutyny, staram się wprowadzać drobne urozmaicenia w pielęgnacji;) Nie przepadam za dużymi butlami, ponieważ potem męczę kosmetyk, myśląc tylko o tym, kiedy sięgnie dna;D

      Usuń
  20. Kiedy o Alverde na blogach zrobiło się głośno, to postanowiłam w wakacje pojechać do Niemiec, specjalnie po te kosmetyki XD mam nadzieję, że będzie warto ; >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz żałowała tej podróży:) Niemiecki DM ma ciekawszą ofertę:) Warto przyjrzeć się kolorówce p2:)

      Usuń
  21. wszystko mnie zaciekawiło, maska do rąk przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością podzielę się opinią nt. tej maski:) Pokładam w niej spore nadzieje:)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Może umówimy się na jakieś wakacyjny wypad do niemieckiego DMu?:)

      Usuń
  23. o matko, padnę na zawał, nie pokazuj mi już tego, tyle cudności
    ciekawa jestem
    Alverde mało do ciała z makademią i masłem karite
    i Alverde peeling do ciała z kokosem i kwiatem Lotosu
    miałam za to Alverde krem do ciała z migdałem i różą herbacianą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością dam znać, czy masło do ciała z makademią zasługuje na uwagę:) Mam nadzieję, że peeling z kokosem i kwiatem Lotosu spełni moje oczekiwania:)

      Usuń
  24. Powiedziałabym, że takie tanie te pędzelki nie są. Chodzi mi o to, że to ebelin, marka DM, drogeryjna, tak jak u nas FYB... i ja za jeden z pędzli dałam chyba 3€, za drugi 5€, więc nie aż tak mało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem pędzelki Ebelin są solidniejsze niż FYB. Jednak opieram się wyłącznie na tym, co widzę:) Jestem ciekawa, jak sprawdzą się w akcji:) Jeśli okażą się solidne, to następnym razem zainwestuję w te akcesoria:) Jestem skłonna wydać kilka euro na dobry pędzel:)

      Usuń
  25. Jeśli chodzi o peelingi, to zdecydowanie jestem zwolenniczką naszych rodzimych zdzieraków, np peeling bzowy Joanny, czy antycellulitowy Lirene...Też nie zawierają parafiny, a przede wszystkim spełniają swoje zadanie, ładnie pachną, są niedrogie. Niestety większość peelingów, które spotykam za granicą, to takie żele z kilkoma drobinkami na krzyż, do tego wybór jest słaby ;/

    A jeśli chodzi o kolorówkę, to z Alverde polecam róż :) Do tego na pewno lakiery p2 - są niesamowicie trwałe i mają piękne kolory, szczególnie ostatnio, gdy pojawiło się tyle nowych odcieni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluję na ten peeling o zapachu bzu, ale nie mam do niego szczęścia. Obeszłam niemal wszystkie drogerie w mieście, ale go nie znalazłam. Może powinnam zajrzeć na dział kosmetyczny w hipermarketach?

      Coraz więcej firm skłania się ku żelom z drobinkami. Mam nadzieję, że mocniejsze zdzieraki nie znikną z rynkuy.

      Żałuję, że nie zwróciłam uwagi na róż. Cały czas miałam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Teraz wiem o czym;)

      W Czechach nie ma p2. Nad czym długo ubolewałam, ponieważ lakiery tej marki przypadły mi do gustu. Na dodatek sroka ciągle kusi piaskowcami z p2;)

      Usuń
  26. Ogromne zakupy! A Pani z DM zachowała się bardzo fajnie i zdecydowanie jej postawa zachęca do kolejnych odwiedzin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod wrażeniem tamtejszej obsługi:) Podejrzewam, że pracownicy DMu nie zarabiają kokosów, ale mimo to potrafią zachować życzliwość dla klienta:)

      Usuń
  27. Super te zakupy! Bardzo ubolewam, że nie ma DM w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta sieciówka niebawem pojawi się w Polsce:) Wówczas Rossmann będzie miał godnego rywala;)

      Usuń
  28. Ciekawi mnie mleczko z filtrem i olejek do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Z pewnością zamieszczę recenzję tych kosmetyków:) Jeśli będziemy mieli słoneczną majówkę, to mleczko doczeka się swojej premiery:)

      Usuń
    3. Fajny ma sklad? drogie bylo? Zazdroszcze Ci dostepu do tych kosmetykow.

      Usuń
    4. Skład tego mleczka jest zbliżony do produktów Sun Ozon. Niestety, ostatnimi czasy nie mogę znaleźć mleczka z wysokim faktorem, dlatego wzięłam jego odpowiednik z DMu;) To mleczko kosztowało 190 koron, co po przeliczeniu na złotówki daje nieco ponad 30 zł:)

      Usuń
  29. Ten peeling kokosowy, to jedyne moje poważne chciejstwo z Alverde :) Widzę, że u góry pojawiło się kilka nie przychylnych komentarzy o nim, ja za to czytałam u kogoś na blogu, którego oczywiście za nic sobie teraz nie przypomnę, że to dla autorki absolutny hit i jak to przeczytałam i o tym, że zawiera drobinki kokosa, to bardzo go zapragnęłam :) Z Twoich zakupów z tej części najbardziej ciekawi mnie maska do rąk i oczywiście produkty do ciała, na zasadzie, czy sprostają ponad przeciętnym wymaganiom problemowej skóry.

    Co do produktów do stóp, ja zawsze je mam w domu, bo po prostu moje stopy są specjalnej troski i wystarczy trochę obsuw w pielęgnacji i wyglądają jakbym latami o nie nie dbała :( U mnie jak do tej pory najlepiej się sprawdza w tym celu lawendowa seria z Yves Rocher - używam kremu, żelu chłodzącego i peelingu z cudownymi drobinkami pestek moreli. Miałam też peeling do stóp firmy Apis, właśnie wykończyłam go w kwietniu. Właściwości pielęgnacyjne nie powalały na kolana, ale dzięki jego konsystencji nadmorskiego piasku z wodą, był cudowny do masażu stóp w wannie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zakupu tego peelingu przekonał mnie kokos:) Uwielbiam jego zapach. Mam nadzieję, że podczas zdzierania martwego naskórka odnajdę te pożądane nuty;)

      Nie ukrywam, że pokładam spore nadzieje w maśle i kremie do ciała. Jeszcze nie znalazłam porządnego nawilżacza, który sprostałby oczekiwaniom moich suchych rąk i nóg,

      Jeśli zestaw Alverde nie poprawi kondycji moich stóp, to rozejrzę się za lawendową serią Yves Rocher:)

      Wizja relaksującego masażu zachęca do zapoznania się z peelingiem Apis:)

      Usuń
    2. Produkt Apis jest idealny do domowego spa, polecam :) U mnie też rzadko kiedy produkty do pielęgnacji ciała sprostują moim wymaganiom :( Ciekawa jestem, czy zapach kokosa będzie przyjemny, bo to jeden z moich ulubionych aromatów.

      Usuń
    3. Ja również chętnie sięgam po kokosowe kosmetyki:) Niestety, większość produktów charakteryzuje się mdłym, chemicznym zapachem. Na pewno dam znać, czy peeling zaspokaja moje preferencje olfaktoryczne;)

      Usuń
  30. Same fajne rzeczy oprócz dezodorantu. Czy twój też tak ma, że jest mocno kremowy i nie wypływa na kulkę? W swoim wyjęłam ową kulkę i dezodorant wygrzebuje palcem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam problemu z wydobyciem dezodorantu, ale muszę przyznać, że ta kulka działa wyjątkowo opornie i nie zdziwię się, jeśli pewnego dnia będę musiała zanurzyć palec w butelce... Moim zdaniem to rozwiązanie jest nieadekwatne do gęstej formuły kosmetyku...

      Usuń
    2. Moja zacina się strasznie a sam dezodorant ma konsystencję kremu Nivea :(

      Usuń
    3. Świetnie scharakteryzowałaś jego konsystencję:) Ten dezodorant rzeczywiście przypomina krem Nivea:D Tylko że w tym przypadku nie jest to zaletą, ponieważ przez tę formułę kulka nie działa tak, jak powinna...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...