Poszukiwany, poszukiwana...

Jak już zdążyłyście zauważyć, staram się powoli przechodzić na kosmetyki o bardziej przyjaznym składzie. Ale są takie kategorie, w których ciężko znaleźć mi substytuty, więc pomyślałam, że napiszę o tym, czego bezowocnie poszukuję. A nuż poszczęści mi się i któraś z Was mi coś doradzi:)

1.  Pasta do zębów
Chciałabym taką bez fluorków. Przeglądałam wiele past, ale nie znalazłam takiej, która by mi odpowiadała. Może znacie jakąś, którą mogłabym nabyć stacjonarnie albo w jakimś sprawdzonym sklepie internetowym. Na ten cel jestem skłonna przeznaczyć do 100 zł. Będę wdzięczna za każdą informację:)

2. Produkt do stylizacji włosów
Chciałabym coś w formie odżywki bez spłukiwania albo jakieś delikatnej pianki, która nie skleja włosów. Zależy mi na tym, żeby kosmetyk nie zawierał syntetycznych konserwantów, denaturatu, silikonów i oleju mineralnego. Z doświadczenia wiem, że kosmetyki zawierające te substancje stosowane na co dzień po prostu szkodzą moim włosom. Niestety muszę je jakoś okiełznać. Dzisiaj kupiłam siemię lniane i spróbuję przygotować żel, o którym na swoim blogu pisała eve:) Ale chciałabym mieć też coś gotowego, bo znam siebie  i wiem, że gdy zaczną się zaliczenia i egzaminy, to nie zmobilizuję się do przygotowywania żelu z siemienia lnianego. Gdy mam trochę wolnego czasu, to bardzo przyrządzać naturalne mikstury stylizacyjno-pielęgnacyjne, ale na co dzień potrzebuję gotowców;)

Będę wdzięczna za każdą informację:)

17 komentarzy:

  1. Tołpa ma pastę do zębów bez fluoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jej, ale za to znalazłam kosmetyki z Tołpy, o których nie miałam pojęcia m.in. krem do nóg:) Ale nie wzięłam, bo mam dużo innych:)

      Usuń
  2. http://www.e-commerce.pl/zdjecia/Pasty-do-zebow/Rebi-Dental-Herbal-pasta-do-zebow-32091-big.jpg

    Pasta jest na pewno dostępna w kauflandzie za 2,40 :D fakt nie ma idealnego składu ale fluoru brak, ma przyjemny smak i fajnie odświeża, także warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ją dzisiaj w Kauflandzie, podeszłam zobaczyć z ciekawości, bo wcześniej kupiłam Himalayę w Superpharmie:)

      Usuń
  3. U mnie w sklepie ze zdrowa zywnoscia jest taka pasta...
    co do żelu to mnie kusi ten: http://www.farouk.pl/produkty/chi-organics/produkt/chi-olive-nutrient-therapy-glaze/
    http://allegro.pl/chi-odzywczy-oliwkowy-zel-nadajacy-polysk-59ml-i2253810532.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie prezentuje się ten żel. Chciałabym dorwać właśnie coś takiego, ale zależy mi na tym, by mieć to na tę niedzielę:) Więc zamawianie przez internet jest dobre w dalszej perspektywie:) Chyba dzisiaj w nocy ugotuję siemię lniane, wczoraj je kupiłam i przetestuję, jak ten żel będzie jutro radził sobie na moich włosach. Jak będzie katastrofa, to będę miała czas, by coś kupić, a jak się sprawdzi, to będę przeszczęśliwa.

      Usuń
    2. To mam nadzieje, ze napiszesz jak sie u Ciebie spisal ten zel z siemienia :)

      Usuń
    3. Chyba użyłam złych proporcji, bo wyszedł mi za leisty, przez co niewiele robi z moimi włosami;) Muszę go przyrządzić jeszcze raz:)

      Usuń
  4. Lavera ma pastę do zębów ;) Poszukaj w necie, ale można też kupić ich produkty w Organicu i w dobrych aptekach. Co do odżywki.żelu - ja mam odżywkę bez spłukiwania Joanny z apteczki babuni, ale szału nie robi. Żel- może zrób sobie domowy żel lniany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kosmetyki Lavery, ale musiałabym je zamawiać, a ja ich potrzebuję na tę niedzielę, więc na razie kupiłam Himalayę, a w przyszłości zamówię ją ze zdrowych-kosmetyków:)

      Usuń
  5. Moze w jakims sklepie ekologicznym znajdziesz owe produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro poszukam jakiejś odżywki, jeśli żel z siemienia nie spełni swojej funkcji:)

      Usuń
  6. Ziaja też ma pastę do zębów bez fluoru:)
    A żel lniany to 15 minut roboty. Mi porcja z łyżki ziarnek i szklanki wody spokojnie starcza na tydzień używania (żel kwaśnieje mimo przechowywania w lodówce i muszę go po tygodniu wywalić).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dobra wiadomość, bo mogłabym go przyrządzać w weekendy:)

      Usuń
  7. Ziajki są bez fluoru i popatrz pasty do zębów na helfach. :) Moze coś cię skusi. Ja pastami aż tak się nie przejmuję, nie stać mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio dostałam manii prześladowczej przez kolejne wykłady;P Wprawdzie pan profesor od toksykologii ciągle podkreśla rolę dawki, ale mnie zaczyna przerażać to, w ilu produktach dostarczamy sobie pewne substancje, które mogą działać mutagennie i kancerogennie. Wizja kwasu benzoesowego rozpadającego się do benzenu czy parabenów oddziałujących na receptory estrogenowe wpłynęła na to, że powoli staram się wymieniać kosmetyki:)

      Usuń
  8. Dziękuję wszystkim za pomoc:) Pasta znaleziona:) Preparatu do włosów nie mam, ale zrobię żel z siemienia, o którym pisała eve i poszukam tam, gdzie piszecie:) Pastę znalazłam w Superpharmie i jest to Himalaya:) Ma fluor, ale jest to fluorek wapnia, który na mnie aż tak źle nie działa.:) W ogóle musiałam zmienić pastę, bo od tych drogeryjnych zaczęłam mieć metaliczny posmak w ustach, a to niedobrze. Jutro poszukam odżywki/żelu w sklepach ze zdrową żywnością i w zielarskich:) Pogrzebię też w internecie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...