Ciemnofioletowa pomadka z Sephory

Jakiś czas temu odczuwałam silną potrzebę posiadania ciemnofioletowej szminki. Odwiedziłam wiele drogerii i perfumerii, nie znajdując swojego ideału. Pewnego jesiennego dnia udałam się z przyjaciółką do Galerii Dominikańskiej i ku swojemu zdziwieniu znalazłam wymarzony kolor pośród pomadek Sephory. Tak oto stałam się posiadaczką Sephora Rouge R24. Dzisiaj nadeszła pora na recenzję kosmetyku.

Kolor
Mamy tu do czynienia z ciemnym fioletem przypominającym owoce jagody, który w odpowiednim świetle może podchodzić pod czerń. Jest to intensywny, ciemny kolor, który nie każdemu przypadnie do gustu, ale ja takowy uwielbiam, ponieważ świetnie kontrastuje z moją bladą cerą. Jestem zimą, więc tego typu kolorystyka idealnie się wpasowuje w mój typ urody. Poza tym uwielbiam gotyckie makijaże.

Wykończenie
Matowe, takie, jak lubię. Aczkolwiek z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że gdyby było satynowe, to być może nie opisywałabym poniżej wad tej pomadki.

Brak drobinek
Pod tym względem kosmetyk w 100% spełnia moje oczekiwania. Nie przepadam za drobinkami.

Zapach
Owocowy, mnie kojarzy się z jagodami. Na ustach ta woń jest praktycznie niewyczuwalna, czuć ją w chwili aplikacji kosmetyku. Zapach współgra z kolorem. Plus dla producenta za takie połączenie koloru i zapachu.

Smak
Szminka ma delikatny posmak jagód, ale bez problemu można wyczuć jego chemiczny rodowód.

Opakowanie
Proste i eleganckie zarazem. Taki minimalizm cenie sobie. Mamy tu do czynienia z matowym, czarnym plasikiem. Przy podstawie widnieje wytłoczona na czarno nazwa producenta. Opakowanie zwęża się pośrodku, po czym ponownie rozszerza. Przypomina mi tym samym klepsydrę, kobiecą figurę. Ten kształt bardzo przypadł mi do gustu. Podstawa odzwierciedla odcień, z jakim mamy do czynienia.

Konsystencja
Dosyć ciężka, trudno ją równomiernie rozprowadzić, jeśli nie dysponujemy pędzlem. Powiedziałabym wręcz, że szminka jest dosyć tępa. Przy użyciu pędzla można z nią coś zdziałać, ale wówczas kolor nie jest tak intensywny. Jeśli aplikujemy ją bezpośrednio, wówczas powstaną nam jaśniejsze i ciemniejsze plamy oraz miejsca niepokryte pomadką.

Krycie
Jeśli aplikujemy ją bezpośrednio, nie korzystając z pędzla, wówczas nie zaobserwujemy żadnych prześwitów. Krycie jest 100%. Jednak produkt wygląda o wiele estetyczniej, gdy nakładany jest pędzlem, ale wówczas krycie nie jest takie dobre, chyba że mamy dużo czasu i aplikację możemy wielokrotnie powtarzać.

Aplikacja
Konsystencja wymusza użycie pędzla. Aplikacja tej szminki jest koszmarna, ponieważ lubi tworzyć grudki, zbierać się w załamaniach, podkreślać suche skórki, a przy tym trudno ją równomiernie rozłożyć.

Wysuszanie ust
Pomadka może wysuszać skórę naszych warg, dlatego wykorzystanie pomadki ochronnej staje się koniecznością. Matowe szminki wykazują zwiększoną tendencję do wysuszania ust.

Trwałość
Intensywny kolor bez efektu zwarzonego kremu do tortu, utrzymuje się zaledwie kilka minut. Po upływie tego czasu nasze usta są intensywnie fioletowe, ale przypominają wadliwą masę kremową. Mam wrażenie, że wszystkie bruzdy, zagłębienia, blizny, suche skórki są tak widoczne, jakbym wykorzystała mikroskop. Sama poświata jest w stanie utrzymać się na naszych wargach nawet 6-7 godzin. Kosmetyk ciężko zetrzeć chusteczką higieniczną. Nie wiem, jak radzi sobie z nim płyn do demakijażu, ale wolę nie próbować, ponieważ moje usta są bardzo wrażliwe.

Grudki
Nakładając szminkę bezpośrednio, musimy pogodzić się z obecnością grudek, co wygląda bardzo nieestetycznie. Z pewnością częściej używałabym tej pomadki, gdybym nie musiała się bawić pędzlem.

Podkreślanie suchych skórek
Ta pomadka podkreśla je koncertowo. Jeśli nasze usta nie są mega nawilżone, to będą wyglądały koszmarnie za sprawą tego kosmetyku.

Zafoliowanie
Szminkę otrzymujemy zafoliowaną, dzięki czemu mamy pewność, że kupujemy pełnowartościowy produkt, którego nikt przed nami nie używał.

Producent
Szminka została wyprodukowana we Francji.

Właściwości optyczne
Jeśli mamy wąskie usta, musimy się liczyć z tym, że ta pomadka jeszcze bardziej je pomniejszy. Poza tym trzeba samodzielnie wymodelować wcięcie nad górną wargą, najlepiej obrysować usta konturówką tak, aby było jak najbardziej ostre, ponieważ ta szminka lubi zaburzać proporcje naszych warg.

Nie skleja ust
Pod tym względem nie mam jej nic do zarzucenia. Szminka jest wyczuwalna na ustach, ponieważ jest ciężka, a nie dlatego że działa niczym lep.

Skład
Nieznany, za co producent dostanie ode mnie minusa. Nie lubię, gdy trzeba szukać składu w internecie albo prosić o jego przedstawienie ekspedientkę, ponieważ większość z nich robi to niechętnie i najczęściej słyszę: „zawiera witaminę E i olej...”. Ja chcę poznać INCI, a nie wybrane przez producenta ingredienty, które zazwyczaj zamykają skład.

Cena
Szminka jest dość droga jak na tak koszmarną jakość. Zapłaciłam za nią niemalże 40 zł. Za tę kwotę mogłabym kupić lepszy produkt.

Dostępność
Do nabycia wyłącznie w perfumeriach Sephora.

PS Lubicie taki ciemny fiolet na ustach? Jakie pomadki o podobnym odcieniu mogłybyście mi polecić? Lubicie szminki z Sephory, a może uważacie, że ich cena jest nieproporcjonalna do jakości?

24 komentarze:

  1. Oj ja w takich kolorach w ogóle nie gustuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor jest dość trudny i nie każdy będzie się w nim dobrze czuł:)

      Usuń
  2. Extra kolor!bardzo mi sie podoba i swietnie prezentuje sie na Twoich ustach. Sama nie nosze pomadek, wybieram akcent na oczy w podobnych kolorach ale gdybym miala sie zdecydowac to postawilabym na taki odcien.
    Szkoda, ze okazuje sie taka problematyczna....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię czasem zaszaleć i zrobić się cała na fioletowo, tzn. usta i oczy:) Jakoś dobrze czuję się w tym kolorze:)

      Usuń
  3. Chciałabym zobaczyć jak to wygląda na zdjęciu z całą twarzą ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się nie ujawniam, ale kiedyś kto wie;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze nie robił grudek, byłoby wspaniale:)

      Usuń
  5. Fajnie musi wyglądać lekko wklepana, albo w roli różu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O muszę ją wypróbować w roli różu:) Dziękuję za pomysł:)

      Usuń
    2. Daj znać jak poszło :)

      Usuń
    3. Na policzkach też robi grudki...:(

      Usuń
    4. Żałuję, bo efekt mógłby być naprawdę nieziemski.

      Usuń
  6. Ja jestem fanką matowych i satynowych pomadek Sephory (poświęciłam im nawet osobny post) i nigdy nie spotkałam się z opisywanymi przez Ciebie kłopotami w aplikacji. Żadnych grudek, ani tendencji do wysuszania...: (( Zawsze jednak wstępnie nakładam na usta jakiś natłuszczacz, który ścieram zaraz przed aplikacją pomadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafił mi się felerny egzemplarz, ale przyjaciółka wzięła inny kolor i też była niezadowolona. Doszłyśmy nawet do wniosku, że może były źle przechowywane, zważywszy na fakt, że cienie i róże mają naprawdę dobre. Jeszcze istnieje opcja, że ciemne kolory gorzej schodzą i dłużej leżą na sklepie, dlatego po prostu się psują.

      Usuń
  7. Kolor dość "inny" ale nie dla mnie....:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według teorii czterech pór roku, nie każdemu będzie pasował do typu urody...

      Usuń
  8. ja bym się w nim źle czuła, ale sam w sobie jest ładny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy wyborze szminki warto mieć na uwadze własne preferencje, a nie modę. Ja w nudziakach nie najlepiej się czuję, dlatego więcej nie ulegnę trendom;)

      Usuń
  9. ja tez bym sie zle w takim czula... taki niespotykany ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość rzadko dostępny w sklepach;) Pewnie dlatego że jest mała podaż;)

      Usuń
  10. Chciałam powiedzieć na początek, że świetna recenzja :)
    A po drugie, że ja bym się nie odważyła na taki kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się starannie podchodzić do recenzji:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...