Płyn micelarny z AA ECO

Jak zapewne wielokrotnie wspominałam, staram się przechodzić na kosmetyki o przyjaznym składzie. Dlatego jakiś czas temu kupiłam sobie parę rzeczy z serii AA eco. Ponieważ mam spore zapasy kremów, to te z AA eco będą musiały poczekać na swoją kolej. Ale udało mi się przetestować płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy do skóry suchej wymagającej regeneracji. Myślę, że 6 tygodni codziennego stosowania wystarczy, żeby móc wyrobić sobie zdanie na temat danego produktu. Kosmetyk prawie mi się skończył, więc myślę, że nadeszła pora na jego recenzję.


Zapewnienia producenta:
„AA ECO to ekologiczna marka kosmetyczna, stworzona w trosce o skórę wrażliwą i skłonną do alergii oraz otaczające nas środowisko.

Płyn micelarny z naturalnym ekstraktem z pestek dyni tonizuje i delikatnie, lecz skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia skóry. Olej z pestek winogron chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, skutecznie wygładza i uelastycznia naskórek.

Betaina cukrowa zapewnia intensywne nawilżenie.

Przeznaczenie: do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, ze skłonnością do alergii.”

Opakowanie
Produkt znajduje się w plastikowej butelce z pompką, która umieszczona jest w kartoniku. Niestety, opakowanie jest białe, przez co nie wiemy, ile produktu nam jeszcze pozostało. Z jednej strony pompka jest higieniczna, z drugiej jest źródłem strat kosmetyku. Zauważyłam, że nawet jeśli przekręcę pompkę na „STOP”, to mimo wszystko produkt wylewa się z opakowania. Wprawdzie leje się stosunkowo wąskim strumieniem, ale mimo to mój kartonik zmókł. Butelka z pompką wygląda bardzo elegancko, ale potem mogę mieć problem z wydobyciem resztek produktu.

Kartonik jest zaklejony
To ma nam zapewnić gwarancję, że produkt wcześniej nie był dotykany i używany, ale uważam to za kiepskie zabezpieczenie, ponieważ płyn micelarny można bez problemu wyciągnąć z drugiej strony kartonu.

Produkt szybko się zużywa
Jest on bardzo delikatny, przez co w celu usunięcia makijażu trzeba go więcej użyć. Nie korzystam z niego do demakijażu oczu, tylko zmywam nim puder, podkład. W tym celu wykorzystuję średnio 4 waciki nasączone płynem micelarnym „AA ECO”.

Skład
Aqua-woda, podstawowy składnik większości kosmetyków
Glycerin-gliceryna, ma za zadanie nawilżać naszą skórę, ale może też zapychać (ja mam z nią problem).
Betaine-inaczej trimetyloglicyna, pochodna aminokwasu-glicyny. Związek ten jest jonem obojnaczym. Jest produktem ubocznym przemysłu cukrowniczego. Występuje także w pszenicy, szpinaku.
Parfum- perfumy mają poprawić walory zapachowe tego produktu, ale mogą też wywoływać reakcje alergiczne. Ponieważ produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej, to myślę, że ten komponent został dobrany z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.
Polyglyceryl-4 Caprate
Vitis vinifera seed oil-olej z pestek winogron, to bogate źródło kwasów tłuszczowych nienasyconych, głównie kwasu linolowego. Kwasy tłuszczowe nienasycone uważane są za źródło młodości.
Xylitylglucoside-emolient pochodzenia cukrowego.
Anhydroxylitol-związek pochodzący z drzewa oliwnego
Xylitol-ksylitol, alkohol polihydroksylowy o słodkim smaku. Stosowany jako słodzik. Powszechnie występuje w gumach żucia.
Cucurbita pepo seed extract-olej z pestek dyni-tonizuje i delikatnie usuwa makijaż.
Citric acid-kwas cytrynowy, naturalny związek stosowany jako konserwant.


Nie wysusza
Płyn micelarny rzeczywiście nie wysusza mojej skóry (mam mieszaną). Powiedziałabym wręcz, że delikatnie ją nawilża. Nie może być stosowana zamiast kremu, ale każde nawilżenie jest mile widziane. Dzięki niemu nasza skóra będzie się wolniej starzała.:)

Zapychanie
Tutaj mam mieszane uczucia. Kosmetyk trochę mnie zapycha, ale jestem uczulona na glicerynę. Jeśli ten związek nie wywołuje u Was efektów ubocznych, to myślę, że będzie się całkiem dobrze sprawował. Nie chciałabym, żeby utrwalił się Wam obraz „płyn micelarny AA ECO zapycha”, ponieważ skład jest całkiem niezły i nie powinien wyrządzać krzywdy pod warunkiem, że nie jesteście uczulone na glicerynę.

Skuteczność działania
Radzi sobie z usuwaniem podkładu, bazy pod makijaż, pudru. Innymi słowy, spełnia swoją podstawową rolę. Nie pozostawia resztek make-upu, ale podczas demakijażu trzeba użyć stosunkowo dużych ilości kosmetyku.

Zapach
Bardzo subtelny, naturalny. Mam wrażenie, że wyczuwam tutaj winogrona skropione letnim deszczem. Nie jest to słodki, mdlący zapach, ale świeży, delikatny.

Konsystencja
Wodnisty. Płyn micelarny nie pozostawia tłustej warstwy, nie pozostawia skóry ściągniętej.

Dostępność
Wiem, że produkty z serii „AA ECO” można nabyć w Douglasie i Sephorze. Niestety, nie wiem, gdzie jeszcze można je dostać, ale na pewno są dostępne także w innych drogeriach.

Cena
28 zł, moim zdaniem cena jest adekwatna do jakości. Nie żałuję wydanych pieniędzy.

Kraj producencki
Trudno powiedzieć. AA to polska firma, ale na opakowaniu można przeczytać „Made in EU”. W każdym razie możemy być spokojne, że kosmetyk nie został wyprodukowany w Chinach.

Odświeża
Po użyciu tego płynu micelarnego czuję, że moja twarz jest świeża, odżywiona i czysta.

Przeznaczenie produktu
Jest to kosmetyk dla osób mających skórę wrażliwą, skłonną do alergii. Myślę, że nie powinien nikomu zaszkodzić, chyba że jesteśmy uczuleni na któryś z ingredientów. Ja lubię takie delikatne kosmetyki, ponieważ mam dość wrażliwą skórę.

Rozświetla
Mam wrażenie, że moja twarz po zmyciu makijażu promienieje.

Rozjaśnia
Moja twarz po demakijażu sprawia wrażenie rozjaśnionej, zdrowej.

Twarz wygląda lepiej
Wieczorem, gdy usuwam makijaż, przez chwilę wyglądam lepiej niż z nałożonym podkładem i korektorem.

Reasumując: polecam ten płyn micelarny, ponieważ jest bardzo delikatny, posiada przyjazny skład (no może poza tą gliceryną, ale nie każdy jest takim pechowcem jak ja) i radzi sobie z usuwaniem makijażu.

PS Znacie produkty z serii „AA ECO”? Lubicie je? Wolicie płyny micelarne czy mleczka? Czy preferujecie kosmetyki z pompką?

8 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie ten micel.A AA eco widziałam w sieci aptek Cosmedica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze wiedzieć, że jest dostępny w aptekach:) A nuż można go kupić taniej gdzie indziej:)

      Usuń
  2. Uwielbiam wszystko co z pompą:) Jak się natknę na niego to napewno go kupię. Mleczek do demakijażu wogóle nie używam. Kiedyś jak miceli praktycznie jeszcze nie było to używałam mleczek i zawsze ale to zawsze miałam zaglone ślipia, czegp panicznie nie lubię i wątpię, czy kiedykolwiek będę współżyła z jakimkolwiek mleczkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle ja do dzisiaj miewam takie "sklejone" oczy. Niezależnie od tego, czego używam do demakijażu;/ U mnie taki efekt dają mleczka, micele i dwufazówki;/

      Usuń
  3. Zastanawiałam się nad zakupem tego płynu, może również nie długo go wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze warto wypróbować, bo jest bardzo delikatny;)

      Usuń
  4. Ciekawy blog, bardzo fajnie się czyta :) Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Staram się dbać o czytelność, dlatego jakby coś było nie tak, to chętnie przyjmę uwagi:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...