Pomadka Essence Honey Bee

Chyba każda z nas zna to uczucie, gdy w przypływie euforii kupi coś, co potem okazuje się nie takie, jak oczekiwałyśmy. Ja miałam tak przy zakupie pomadki Honey Bee marki Essence (nr 54). Nie wiem, jak to się stało, że chorowałam wówczas na szminki w kolorze cielistym.  Chyba wtedy nie byłam jeszcze w pełni świadoma, że ten kolor mi po prostu nie pasuje. Nigdy wcześniej nie miałam takiej pomadki, a trafiłam na parę filmików, na których dziewczyny wyglądały bardzo naturalnie w tego typu pomadkach. Ten efekt tak mi się spodobał, że zapragnęłam kupić coś podobnego i wypróbować na sobie. Przy okazji zaopatrywania się w perfumy, natrafiłam na szminkę Essence. Była tania, a jej kolor mnie zaintrygował, więc wzięłam. Teraz wiem, że chyba wówczas musiałam pomylić numerki, ponieważ pod 52 kryje się „In the nude”, która naprawdę jest cielakiem;)

Kolor
Kawa z mlekiem, z przewagą mleka. Mamy tu do czynienia z perłą, której nie lubię. Nie wiem, jakim cudem znalazła się w moim koszyku. Pamiętam, że  gdy używałam testera, to nie widziałam na ręce tego efektu. Musiałam się pomylić, gdy sięgałam po pełnowymiarowy produkt. Najgorsze jest to, że moje ciemne z natury usta, wyglądają na bielone, co jest mało estetyczne. Kojarzy mi się z latami 90. i specyficzną modą tego okresu.

Drobinki
Na szczęście nie mamy tu wielkich kawałków brokatu, ale lśniące drobinki są obecne. Nie przepadam za nimi. Ale mają jedną zaletę, ładnie odbijają światło;)

Opakowanie
Bardzo proste, plastikowe. Jego kawałek jest wręcz przeźroczysty. Nie oczekuję gustownego opakowania, zważywszy, że produkt należy do tych z niskiej półki cenowej, ale nie mogę uniknąć skojarzeń ze szminkami, które w latach 90. były dodawane do „Bravo Girl”. Przyznaję się, że biegłam wówczas do kiosku, żeby dorwać gazetę ze szminką/błyszczykiem. Mając lat 10-12 nie zastanawiałam się nad tym, co mi pasuje. Nie miałam gustu. Po prostu cieszyłam się, że mam szminkę i to za parę złotych. Ale opakowania w pomadce Essence nie jest najważniejsze.

Naklejka
Gdy kupujemy produkt, to jego nakrętka jest zespolona z resztą poprzez naklejkę. Ma to swoje zalety i wady. Niewątpliwie dzięki jej obecności możemy stwierdzić, czy ktoś przed nami używał kosmetyku. Z drugiej strony, gdy ją odkleimy, to opakowanie będzie się przylepiać do ścianek naszej kosmetyczki. Ale mimo wszystko chyba wolę mieć pewność, że nikt tej szminki nie dotykał brudnymi paluchami. Ale lepszym rozwiązaniem byłoby zafoliowanie pomadki.

Zapach
Kojarzy mi się z gumą do  żucia taką z kaczorem Donaldem, którą w latach 90. można było kupić w szkolnym sklepiku. Dzięki temu zapachowi przenoszę się do czasów dzieciństwa, kiedy to zwisałam na trzepaku przez pół dnia albo skakałam po drzewach. Co to były za czasy.
Trwałość
Szminka nie jest tak trwała jak pomadki za 100 zł, ale u mnie jest w stanie wytrzymać 2 godziny na ustach. Zwłaszcza teraz, gdy ich kondycja jest znacznie lepsza niż kiedyś.

Podkreślanie suchych skórek
Jeśli takowe posiadamy, to z pewnością zostaną one podkreślone. Ale ten efekt serwuje nam zdecydowana większość pomadek. Nawet tych ze średniej półki cenowej. Szminki z Sephory jeszcze bardziej nam je uwydatnią od tych z Essence, a kosztują 4 razy tyle.

Konsystencja
Kremowa, całkiem przyjemna.  Jeśli nasze usta są dobrze nawilżone, to nie powinnyśmy mieć problemu z rozprowadzeniem kosmetyku, ale jeśli są przesuszone, to pomadka może zbierać się w zagłębieniach pod odchodzącymi suchymi skórkami.

Wysusza
Ja wolę nanosić tę szminkę na pomadkę ochronną, ponieważ zauważyłam, że potrafi wysuszyć moje kapryśne wargi. Poza tym na pomadce ochronnej ta perła jest mniej widoczna, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie.

Miękka
Szminka jest dość miękka, w okresie upałów polecam przechowywać ją w lodówce, ponieważ może się odkształcić. Ale przy aplikacji nie musimy się zbyt wiele męczyć, żeby przykryła nasz naturalny odcień ust.

Krycie
Nie jest najgorsze, ale nie jest też 100%.

Pigmentacja
Średnia.

Aplikacja
Dość przyjemna, wówczas gdy nasze usta są dobrze nawilżone. Gorzej jak mamy suche skórki, wtedy trzeba się trochę natrudzić przy udziale pędzelka.

Optycznie powiększa usta
Ponieważ szminka jest perłowa, to znakomicie odbija światło i tym samym zwiększa rozmiary naszych warg.

Nie skleja ust
Na szczęście nie zanotowałam tego typu zjawiska.

Nie robi grudek
Jeśli nasze usta są dobrze nawilżone, to da się równomiernie rozprowadzić i nie zbiera się w naturalnych załamaniach naszych ust. Gorzej jeśli są przesuszone, wówczas w okolicach suchych skórek będziemy obserwować akumulację produktu.

Dostępność
Szminka nie należy do żadnej serii limitowanej. Możemy ją dostać w Douglasie, Naturze i w niektórych Superpharmach.

Cena
Coś koło 8-9 zł. Jest tania. W sam raz na eksperymentowanie z kolorem.

Reasumując, jak na tak niską cenę, pomadka nie jest najgorsza, więc warto jakąś kupić, zwłaszcza jeśli chcemy sprawdzić, czy dany odcień nam pasuje. Jeśli się okaże, że to nie nasza bajka, to nie będziemy żałować, że wydania dużej kwoty pieniędzy.


PS A Wy znacie szminki Essence? Lubicie je? Jakie kolory posiadacie?

30 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie przepadasz za nią ze względu na kolor, czy z innych względów?

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie mam żadnej pomadki Essence, ale kuszą mnie niektóre kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś przyzwyczajona do dobrych jakościowo pomadek, to możesz się rozczarować, gdy kupisz Essence.

      Usuń
  3. Mialam ja kiedys, ale dla mnie taka srednia a kolor mi wogole nie pasowal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle jeśli chodzi o ten kolor, to on jest naprawdę specyficzny. Też za nim nie przepadam, ale skoro już kupiłam to zużyję.

      Usuń
  4. a mi się nie podobają ich pomadki ze względu na wykończenie, nie lubię takich i na pewno nie kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, ja chyba też się więcej nie skuszę na żadną pomadkę Essence. Przynajmniej tych ze stałej kolekcji. Już wiem, jakie kolory mi służą, a jakie nie, więc mogę kupować nieco droższe kosmetyki, ale jednocześnie lepsze jakościowo. Te nie są złe, ale są dobre na początek przygody ze szminkami.

      Usuń
  5. PS Przepraszam dziewczyny za początkowy brak czytelności wpisu, ale kreator odmawiał mi posłuszeństwa i musiałam przełączyć się na inny komputer, gdzie o dziwo wszystko działa bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za takimi odcieniami na swoich ustach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o wiele lepiej czuję się w czerwieniach niż tego typu odcieniach.

      Usuń
  7. tez nie bardzo lubie perlowych pomadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam zbyt wiele zwolenniczek perłowych pomadek, ale o dziwo, takich jest najwięcej...

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze parę ciekawych kolorów, jak chociażby Coralize Me.:)

      Usuń
  9. Ja mam słynną 53 oraz 44. Żadna nie ma drobinek. Tej z numerkiem 53 używałam swojego czasu bardzo często. Strasznie ją lubię mimo wad. Polecam spróbować jeszcze odcieni właśnie bez drobinek ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszukać jakichś odcieni bez drobinek. Możesz polecić jakieś krwiste czerwienie?:)

      Usuń
  10. mam coralize me i in the nude. tej drugiej szczerze nienawidzę. coralize me ma drobinki ale jest całkiem w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widziałam Coralize Me to nawet mi się podobała, ale mam bardzo podobną z Avonu:) Ale zdecydowanie ciekawsza od In the Nude.

      Usuń
  11. ma śliczny kolor :)
    chciałam kupić ale jednak nie kupiłam -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci się podoba, to myślę, że warto kupić, bo nie jest droga.

      Usuń
  12. Miałam 52 właśnie i mi pasowała ;) Chociaż kolorem z cielaczków chyba wolę jaśniejszego inglota 262 ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego cielaka z Inglota, ale przyjrzę mu się:)

      Usuń
  13. ja też mam kolor 52 i jest to jedna z moich ulubionych pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało Ci się trafić:)

      Usuń
  14. Kusi mnie, żeby przetestować jakąś szmineczkę z Essence

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę wybrać jakiś kolor, w którym nie wiesz, jak wyglądasz, bo jeśli masz już sprawdzone odcienie, to możesz być niezadowolona z jakości.

      Usuń
  15. Ładny kolorek, ostatnio kupiłam pomadkę z Hean i jest średnia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...