Collisar Base Trucco Levigante Filler

Ostatnio kupiłam bazę pod makijaż z Collistara, ponieważ szukałam bazy pod cienie, poprosiłam o pomoc panią w Douglasie, a ta poleciła mi ten produkt w charakterze bazy pod cienie. Tą „cudowną” bazą jest Collisar Base Trucco Levigante Filler.


Świetnie matuje
Byłam pod wielkim wrażeniem tego kosmetyku, gdy po raz pierwszy zaaplikowałam go sobie na twarz;) Niby kupiłam go jako bazę pod cienie, ale uznałam, że skoro nakłada się go jako bazę pod makijaż, to spróbuję go rozsmarować na całym licu i zobaczę, jaki będzie tego efekt. A ten przerósł moje oczekiwania, fantastycznie zmatowił moją twarz na cały dzień. Praktycznie nie muszę używać pudru w kamieniu, gdy nałożę tę bazę na twarz.


Puder staje się niepotrzebny
Jak już wspomniałam baza matuje lepiej od niejednego pudru, rzadko który był w stanie okiełznać świecenie na mojej twarzy przez 5 h.


Nie zapycha
Muszę przyznać, że strasznie obawiałam się efektu zapchania. Ostatnimi czasy moja cera znacznie się poprawiła i nie chciałam gościć na niej kolejnych przybyszów;) Listę ingredientów otwierają silikony, które znane są ze swoich właściwości zapychających. Aż zdziwiłam się, że po tej bazie praktycznie nic mi nie wyskoczyło. Dużo gorzej jest po wszelkiej maści kremach do twarzy. Podejrzewam, że albo mamy tu do czynienia z jakąś formułą, która nie powoduje powstania skórnych niedoskonałości albo też mojej skóry silikony nie zapychają, w przeciwieństwie do gliceryny, która robi ze mnie „biedronkę”.


Nie trzeba długo czekać z aplikacją pudru
Producent pisze, żeby zaczekać z aplikacją podkładu lub też pudru brązującego, tymczasem ja nakładam puder w kamieniu i podkład po upływie minuty i nie zauważyłam, żeby wpływało to negatywnie na wcześniej rozprowadzoną bazę.


Baza była testowana jako krem na dzień
Tak zapewnia producent i coś w tym jest, bo niewątpliwie nie odczuwam, że nałożyłam jakikolwiek kosmetyk na twarz. Baza jest naprawdę lekka i nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry. Mogę ją nosić solo, wówczas moja twarz jest idealnie matowa;)


Pory stają się mniej widoczne
Nigdy nie wierzyłam w opinie czytane na różnych forach poświęconych urodzie, że osoby z rozszerzonymi porami powinny używać bazy pod makijaż. Uważałam to za rzecz zbędną, która i tak nie poradzi sobie z widocznością porów, tylko zapcha naszą skórę. Pomyliłam się, ponieważ po aplikacji tej bazy moje pory stały się zdecydowanie mniej widoczne.


Kolor
Baza jest jasnoróżowa, przy czym po rozprowadzeniu na twarzy staje się transparenta. Ale jej kolor bardzo mi się podoba, lubię spoglądać na odkręcony słoiczek;)


Konsystencja
Lekka, masełkowa, nie trzeba się z nią męczyć przy aplikacji, rozgrzewać tak jak miało to miejsce w przypadku bazy pod cienie z Virtuala.

Zapach
Szczerze mówiąc, nie wyczuwam żadnego. Ale może to i lepiej, ponieważ perfumy zawarte w kosmetykach potrafią podrażnić i uczulić.

Opakowanie
Moim zdaniem niezwykle eleganckie i ładne. Kosmetyk zawarty jest w słoiczku, przez który możemy obserwować ilość pozostałego produktu. Przeźroczysto-złoto nakrętka zawiera symbol Collistara i wygląda naprawdę ekskluzywnie.


Pojemność
Słoiczek zawiera 15 ml produktu, to stosunkowo niewiele, ale kosmetyk jest naprawdę świetny.

Wydajność
Jest to produkt, który stosunkowo szybko znika z opakowania, dlatego podejrzewam, że za miesiąc, półtora może mi zostać pusty słoiczek.


Rozprowadzanie
Kosmetyk rozprowadza się bardzo wygodnie dzięki jego masełkowej konsystencji, nie trzeba go długo wklepywać, dość szybko się wchłania do matu. Lubię go aplikować:)

Cena
Ta może trochę odstraszać, bowiem jedno opakowanie tej bazy to koszt rzędu 99 zł.

Dostępność
Ja swoją bazę kupiłam w Douglasie, nie wiem, czy znajdziecie Collistara w Sephorze czy też Marionnaud.

Skład
Zawiera dużo silikonów, a te mogą część kobiet zapychać, aczkolwiek chyba zdecydowana większość baz pod makijaż jest oparta na tych związkach. Dopiero dzisiaj, jak dobrze przyjrzałam się opakowaniu, zauważyłam, że jednak zawiera parabeny:( I to dość wysoko, nie wiem, jak mogłam przeoczyć je w sklepie. Właśnie przejrzałam bazy pod cienie w internecie i znalazłam informację, że bezparabenowy kosmetyk wyprodukował E.L.F.


Świetnie radzi sobie jako baza pod cienie
Bałam się, że ponieważ kosmetyk jest raczej przeznaczony jako baza pod podkład, to może się nie spełnić jako baza pod cienie, ale na szczęście świetnie sobie radzi;)

Kolor cieni staje się intensywniejszy
Cienie nakładane na bazę zyskują na intensywności.

Wypełnia drobne zmarszczki wokół oczu
Baza jest w stanie wypełnić i optycznie wygładzić drobne zmarszczki wokół oczu. Ja mam takie dwie bruzdy wywołane tym, że często się uśmiecham;)


Cienie utrzymują się dłużej
Baza naprawdę zwiększa żywotność cieni, naniesione na bazę utrzymują się nawet cały dzień (sprawdzone w ekstremalnej sytuacji, wczoraj zrobiłam sobie makijaż o 8 a zmyłam go dopiero koło północy).

Nie podrażnia oczu
Kosmetyk, choć nie jest przeznaczony do makijażu oczu, nie podrażnia moich nadwrażliwców;)

Nie wysusza delikatnej skóry oczu
Trochę się bałam, że skoro tak mocno matuje, to będzie wysuszał cienką skórę powiek, ale na szczęście tak nie jest.

Podkład i puder utrzymują się dłużej
Baza nie tylko zwiększa trwałość cieni, ale także pudru i podkładu, które są w stanie wytrzymać na twarzy nawet 8 godzin:)


Twarz staje się gładsza
Baza wyraźnie wygładza twarz, można odnieść wrażenie, że nagle staje się nieskazitelna i ujędrniona, ale to efekt obecności silikonów w produkcie.

Nie przesusza
Kosmetyk nie przesusza także moich policzków, które pod tym względem są dość kapryśne. Mam cerę mieszaną i kosmetyki kolorowe raczej nie przesuszą mojego czoła i brody, ale policzki są wrażliwsze.

Podkład lepiej się rozprowadza
Szybciej można go równomiernie rozprowadzić na całej powierzchni twarzy.

Wyrównuje skórę, przez co niedoskonałości są mniej widoczne
Skóra naprawdę sprawia wrażenie wyrównanej, pozbawionej niedoskonałości, wręcz idealnej. Po pierwszej aplikacji poczułam się tak, jakbym oglądała zdjęcie, które zostało przepuszczone przez Photoshopa.

Reasumując: gorąco polecam. Świetny produkt. Normalnie nie kupiłabym bazy pod makijaż i nie przekonała się, jak świetnie radzi sobie ze zmatowieniem twarzy na cały dzień i nie wiedziałabym, że twarz pokrytą strupkami można wygładzić do tego stopnia:)

PS A Wy używacie baz pod makijaż? Bałybyście się nałożyć bazę pod makijaż na powieki? Jakie są Wasze ulubione bazy? A może znacie Collistara i wiecie, czy ma w swojej ofercie eyeliner żelowy? Bardzo polubiłam się z tą firmą, a że poszukuję jakiegoś dobrego eyelinera, to zastanawiam się, czy nie dostanę go na stoisku Collistara w Douglasie;)

8 komentarzy:

  1. same superlatywy :) gorzej z ceną, jak za 15ml produktu to troszkę dużo :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, cena nie zachęca. Myślę, że warto czasem napomknąć, np. przy okazji urodzin, że coś nas ciekawi:D Może zostanie sprezentowane;)

    OdpowiedzUsuń
  3. to mnie zainteresowal ten bezparabenowy firmy elf....

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe
    mnie chyba tez gliceryna zapycha, ale w tym się nie doczytałam,
    chyba, że jakoś inaczej się pisze, jest tylko propylene glycol, ale nie wiem co to?

    OdpowiedzUsuń
  5. wow :) nie widziałam tego cudeńka,ale u mnie nie ma Sephory ani wiekszych takich drogerii.
    Naprawde chciałabym spróbować, choć cena jest spora jak za 15ml

    OdpowiedzUsuń
  6. eve, sprawdzę w sklepie, czy nie ma innych baz bezparabenowych, jak nic nie znajdę, to chyba zamówię tę z e.l.f.

    Zakręcony świat Wery, propylene glycol, to glikol propylenowy. Gliceryna to glycerin, a jej związki to np. glyceryl stearate.

    Cat Girl, sprawdzałam wczoraj z ciekawości, gdzie można dostać w Polsce Collistara i niestety tylko w Douglasach... Szkoda, bo to naprawdę dobra firma.

    OdpowiedzUsuń
  7. Collistar to świetna włoska firma. Miałam kiedyś tusz i mam terrę - byłam i jestem zadowolona. A eyelinera w żelu chyba nie mają niestety. Dzisiaj widziałam w jednym Douglasie w W-wie sporo produktów tej firmy w atrakcyjnych cenach. Może się na coś skuszę...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie mają eyelinera, ale może za to mają róż albo dobre konturówki do ust:) Muszę się wybrać do Douglasa i poszperać:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...