Eyeshadow brusher z Essence



Dzisiaj parę słów o fioletowym pędzlu z Essence. Chciałam dzisiaj zrobić obszerniejszą recenzję, ale zaczęłam dyskutować z kolegą nt. tego, że nie każda osoba słuchająca metalu musi się malować na czarno na co dzień. No i chyba nie zrozumiał moich argumentów, bo na koniec rozmowy napisał:”malujesz się za delikatnie jak na metalówę”:D

A teraz parę słów na temat ma pędzla. Ma on służyć do rozblendowywania cieni. W tym celu go zakupiłam, tym bardziej, że czytałam o nim wiele pozytywnych opinii, widziałam tutoriale, w których dziewczyny z niego korzystają.

Cena
Zdecydowanie na plus. Za 7 złotych nie kupiłabym raczej żadnego pędzla do rozcierania cieni. To jest niewątpliwie ogromny atut tego produktu.

Kolor
Spodobało mi się ciemnofioletowe włosie. Bardzo lubię ten kolor, o czym zapewne już niejednokrotnie wspominałam. Sam pędzelek wygląda elegancko, bo rączka wykonana jest z ciemnego materiału.

Wypadanie włosków
Niestety, lubi gubić włoski, za każdym razem wypadają co najmniej 2. Aż boję się, co z niego za jakiś czas zostanie, ale był tani, więc cudów po nim nie oczekuję. Każdy pędzel się w końcu zużywa:) A ten był tani.

Nie śmierdzi
Zauważyłam, że pędzle z Rossmanna mają straszną tendencję do wydawania z siebie nieprzyjemnej woni farb i innych chemikaliów wykorzystanych w procesie produkcji. Ten pędzel w porównaniu z nimi jest bezzapachowy.

Łatwość mycia
Jego mycie nie przysparza większych trudności. Można to robić nawet codziennie, włosie się nie niszczy, nie kołtuni. Pędzel się jeszcze nie rozpadł. Myję go płynem do mycia naczyń. Schnie około 4 h, chyba że mu trochę dopomogę, pocierając nim o suchy, czysty ręcznik, wtedy po pół godzinie nadaje się do użytku.

Rozcieranie
Z tym blendowaniem jest tak sobie. Mam pędzel, który powinien mi służyć do nakładania szminki, taki króciutki, grubiutki, w kształcie kulki, który naprawdę fantastycznie cieniuje. Przy nim ów nabytek z Essence wypada blado, ale nie jest źle, bo jak trochę nim namachamy, to uzyskamy całkiem przyzwoity efekt:)

Nie podrażnia skóry oczu
Pomimo iż wykonany jest z włosia syntetycznego, nie działa drażniąco na cienką skórę wokół oczu, nie powoduje alergii, nie przyczynia się do mechanicznych uszkodzeń skóry.

Nadaje się do szybkiego nakładania cienia
Ponieważ jest bardzo szeroki. Cielisty cień nałożymy nim dosłownie w pół minuty. Jako cień do nakładania cieni na całą powiekę sprawdza się rewelacyjnie:)

Opakowanie plastikowe na plus
Podoba mi się, ponieważ cień nigdzie się nie brudzi. Opakowanie jest ładne i stabilne, nie ulega zniszczeniu. Można je stosować jaką taką minikosmetyczkę dla pędzli do makijażu oczu:)

Reasumując: polecam, bo za 7 zł otrzymujemy przyzwoity pędzel do nakładania cieni:)

4 komentarze:

  1. Mam ten pędzelek i ani jeden włos z niego nie wypadł :) ale słyszałam, że trafiają się egzemplarze, gdzie takie coś się dzieje.
    Dobry pędzelek w przystępnej cenie. Z rozcieraniem jest tak sobie, podobno fajnie też nakłada się nim cienie- choć nie próbowałam. Na pewno dokupię pare sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też go lubię, ale wolę rozcierać innym pędzlem:) Ale do nakładania cieni jest super, bo dwa machnięcia i oko pomalowane;) Z tego co pamiętam, to na opakowaniu nawet była instrukcja jak zmalować smoky eyes, tak jakby ktoś dopiero zaczynał swoją przygodę z makijażem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś go:)

    zapraszam na konkurs do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...