Maść na zajady od Pharmacy Laboratories





Do tej pory pisałam recenzje kosmetyków. Dzisiaj podzielę się w z Wami swoimi wrażeniami związanymi z użytkowaniem maści na zajady. Trafiłam na produkt, który naprawdę daje sobie radę z moimi podatnymi na pękanie ustami, na których od czasu do czasu lubi wykluć się opryszczka. Maść nazywa się „Lips” i została wypuszczona na rynek przez Pharmacy Laboratories

Obietnice producenta
LIPS maść jest antyseptycznym dermokosmetykiem wspomagającym zwalczanie problemów skóry ust: pękających kącików ust, otarć, łuszczenia, pierzchnięcia oraz efektu tzw. „zimna” na ustach.
Lips tworzy na ustach ochronny, antybakteryjny film. Zawarte w maści składniki aktywne hamują wzrost lub całkowicie zwalczają wiele rodzajów bakterii odpowiedzialnych za zmiany skórne ust, działają ściągająco i przyśpieszają zanikanie zmian. Regularna aplikacja eliminuje najczęstsze przyczyny problemów skóry ust”

Dostępna bez recepty
Maść jest dostępna w aptekach bez recepty. Zatem nie trzeba wcześniej odwiedzać dermatologa czy lekarza pierwszego kontaktu, a jednocześnie zwalczyć niechciany problem. Ten preparat poza konserwantami, które występują w większości kosmetyków, ma raczej przyjazny skład, zatem dostępność bez recepty jest jak najbardziej wskazana. Pomijając konserwanty, jest to bezpieczny produkt.

Zapobiega opryszczce
W miniony poniedziałek wróciłam od promotorki i czuję takie charakterystyczne pieczenie, zaczęłam wyczuwać drobną wypukłość na ustach, byłam pewna, że na drugi dzień obudzę się z opryszczką. Ale posmarowałam usta tą maścią i uniknęłam wykwitu przykrej niespodzianki.

Nie wysusza ust
Dermokosmetyk pomimo tego że zawiera tlenek cynku, nie wysusza ust. Myślę, że to zasługa takich substancji nawilżających jak wazelina, wosk pszczeli. Kąciki ust sprawiają wręcz wrażenie nawilżonych:)

Zapobiega pękaniu kącików ust
Preparat można stosować prewencyjnie, jeśli na co dzień borykamy się z problemem pękających kącików ust. Jeśli stosujemy go w miarę regularnie, możemy zapomnieć o tej przykrej dolegliwości. Myślę, że to efekt potrójnego działania tego preparatu. Zwalcza on bakterie(ekstrakt z szałwii, tlenek cynku). Dostarczenia witaminy B2(ryboflawina w składzie), która to odpowiada za prawidłowe wykształcenie naskórka. I substancji nawilżających takich jak wspomniana wazelina czy wosk pszczeli.

Powoduje gojenie się popękanych kącików
Jeśli już wydarzyło się nieszczęście, a tak jest zazwyczaj, gdy sięgamy po tego typu preparaty, to maść poradzi sobie z popękanymi kącikami i przyspieszy proces ich gojenia. Naprawdę jestem zadowolona z tego dermokosmetyku, ponieważ zaleczył moje popękane usta w tydzień.

Bezzapachowe
Nie wyczuwam, jakoby ten produkt miał jakikolwiek zapach. Myślę, że to dobrze, bo po co dodawać do tego typu preparatów jakieś perfumy, które mogłyby nas tylko uczulać albo podrażniać.

Konsystencja zielonego kremu
Nie wygląda to zbyt estetycznie, tym bardziej, że jest to dość gęsta maść, ale ona ma nam pomóc i pod tym względem radzi sobie doskonale. Dlatego myślę, że tę drobną niedogodność w postaci koloru ufoludków można jej darować.

Nie nadaje się do wyjścia na ulicę
Jeśli nałożymy ją na usta, to na pewno nie będziemy mogli wyjść z nią na ulicę. Zanadto rzuca się w oczy. Jest to swego rodzaju minus, zwłaszcza gdy jesteśmy zmuszone do wielogodzinnego przebywania poza domem, wyjazdu na jakąś konferencję czy na delegację. Aczkolwiek ja stosuję ją wtedy, gdy jestem w domu i nigdzie nie wychodzę albo nakładam ją na noc. I mogę się pochwalić ustami w całkiem fajnym stanie;)

Trudno go zetrzeć
Jak wspomniałam powyżej, nakładam tę maść na noc. Rano męczę się z jej ścieraniem. Zawsze w ruch idzie kilka chusteczek higienicznych, a i tak zawsze dopatrzę się jakichś resztek w załamaniach kącików ust.

Odkąd go używam, także prewencyjnie, moje usta wyglądają lepiej
I to jest fakt. Wszyscy zauważyli tę poprawę. Moja mama stwierdziła, że krem naprawdę daje radę, bo po raz pierwszy od lat nie mam popękanych kącików ust w okresie jesiennym.

Nie utrudnia konsumpcji
Kąciki mogą być wysmarowane tą maścią, a my możemy konsumować kolację;) Nie zjadamy przy tym maści, ona również nie ściera się z miejsca, na które została nałożona;)

Wydajny
Ten dermokosmetyk jest naprawdę wydajny. Ja go używam od 15 października, obecnie jest na wyczerpaniu, ale nic dziwnego, skoro nakładam go kilka razy dziennie;) A opakowanie zawiera jedynie 5 ml maści.

Opakowanie
Całkiem sympatyczne, wyglądem przypomina błyszczyk do ust, taki ze sklepu zielarskiego:) Produkt wyciska się z tubki, co uważam za ogromny plus, bo nie trzeba szorować paluchów przed jego aplikacją. Nakładam go jak błyszczyk w tubce, nie angażując do tego rąk, co jest bardziej higieniczne.

Cena
Za 5 ml produktu zapłaciłam 17 zł. Moim zdaniem to nie jest wiele, bo dermokosmetyk naprawdę pomaga. Moje usta wreszcie mnie nie bolą i nie pieką, a to uczucie komfortu jest warte tych pieniędzy.

Skład
Na pierwszym miejscu jest woda, zatem pomijając jej nieestetyczny wygląd na ustach, nie powinno się z nią wychodzić na dwór, zwłaszcza teraz, bo to może doprowadzić do spierzchnięcia i popękania ust. Poza tym mamy tutaj tlenek cynku, który wykazuje bakteriobójcze właściwości. Mamy też wazelinę, która ma nawilżać nasze usta, podejrzewam, że dano ją dla równowagi dla wysuszającego cynku. Możemy też wśród ingredientów wosk pszczeli, który poprawia stosunki wodno-lipidowe skóry naszych ust. Występuje także szałwia lekarska, która zawiera substancję zwalczającą bakterie. Ryboflawinę, czyli B2, której brak powoduje pęknięcia w kącikach ust(ja mam chyba problem z jej wchłanianiem, bo codziennie jadam makaron pełnoziarnisty, ryż pełnoziarnisty, chleb pełnoziarnisty, czyli produkty, które stanowią źródło tej witaminy, a mimo to moje usta są wiecznie popękane w kącikach:( Muszę się wybrać do lekarza w wolnej chwili, na razie nie mam na to czasu). I do tej pory wszystko wygląda nieźle. Ale pod koniec może doczytać, że ta maść jest wprost naszpikowana parabenami, związkami, które znaleziono w zmienionych nowotworowo komórkach piersi. To mi się zdecydowanie nie podoba. Preparaty apteczne mogłyby być konserwowane mniej szkodliwymi dla zdrowia substancjami.

Dostępność
Możemy go dostać wyłącznie w aptekach.

Postaram się poszukać czegoś bez parabenów, ale jak nie znajdę niczego sensownego, to pewnie powrócę do tej maści.

5 komentarzy:

  1. Polecę mojej mamie, na częste opryszczki będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że o nim napisałaś, sama szukałm czegoś naprawdę intensywnie nawilżającego przeciwdziałajacego pękaniu ust

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście nie mam takiego problemu, ale dobrze o czyś takim wiedzieć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To naprawdę jest wspaniały dermokosmetyk na nawracające problemy skórne warg. Ja odkąd pamiętam miałam z nimi problem. Ale tak to jest, jak w dzieciństwie jadło się rękami całymi w piachu;D Ale chociaż zabawa była przednia;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...