Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cera trądzikowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cera trądzikowa. Pokaż wszystkie posty

Kosmetyki dla cery trądzikowej, które mogę polecić z czystym sumieniem


Cera trądzikowa to zmora wielu kobiet, pryszcze na twarzy sprawiają, że czujemy się naprawdę mało komfortowo. Wiem, o czym piszę, bo kiedyś sama przez to przechodziłam. Obecnie moja cera wygląda świetnie i jestem z niej naprawdę zadowolona. Jednak za każdym razem, gdy mam włączyć do pielęgnacji jakiś nowy kosmetyk lub sięgnąć po nowy specyfik do makijażu, pojawiają się obawy. Daria coś o tym wie, potrafię namarudzić się przy poszukiwaniu rozświetlacza czy różu do policzków, wypytując ją jako dyplomowaną kosmetolog i blogerkę, co jest w miarę bezpieczne, a co lepiej sobie darować. Dzisiaj przedstawiam kosmetyki dla cery trądzikowej, które mogę polecić z czystym sumieniem.

Kosmetyki dla cery trądzikowej

Kosmetyki dla cery trądzikowej, czyli jak pozbyłam się wyprysków

Jeszcze 3 lata temu miałam serdecznie dość swojej kapryśnej cery. Moja twarz była obsiana pryszczami, na które nie pomagały żadne cuda z apteki. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że mojej cerze trądzikowej najbardziej szkodzą dermokosmetyki i preparaty na receptę. Po kremie z filtrem Eucerin do cery trądzikowej miałam największy w życiu wysyp pryszczy. Produkt ten, podobnie jak słynny La Roche Posay Effaclar Duo i mydło Aleppo, zupełnie nie służył mojej skórze. Moja cera nie toleruje parafiny, nawet w niewielkiej ilości. Spotkanie z tym składnikiem przypłacam wysypem podskórnych gul. Nie służą jej też glikole, natomiast silikony są tym, co moja kapryśna cera uwielbia. Moja skóra twarzy wciąż daleka jest od ideału, nigdy nie obudzę się z idealnie gładkim licem, ale wygląda o wiele lepiej niż przed 3 laty, co zauważyła Agata:* To właśnie ona zainspirowała mnie do napisania tej notki. Słońce, możliwe, że czytasz ten wpis:) Chciałam podzielić się z Wami produktami, dzięki którym trzymam swoją skórę w ryzach. Oto kosmetyki dla cery trądzikowej, dzięki którym w dużej mierze pozbyłam się wyprysków. Od razu zaznaczę, że nie ma ich zbyt wiele – raptem 3 specyfiki, które są stosunkowo tanie i łatwo dostępne.

kosmetyki dla cery trądzikowej


Żel zmniejszający widoczność porów

Ze względu na kapryśną cerę mam problem ze znalezieniem odpowiedniego kosmetyku do mycia twarzy. Większość drogeryjnych specyfików podrażnia moją cienką skórę. Jeśli nie chcę przypominać wysuszonego buraka, muszę unikać produktów, które zawierają SLES, kompozycję zapachową i ogonek konserwantów. Ucieszyłam się, gdy w moje ręce wpadł rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco. Czy ten naturalny kosmetyk sprostał moim oczekiwaniom?


Mycie
Żel doskonale oczyszcza twarz z łoju i zanieczyszczeń. Nie wiem, jak radzi sobie z makijażem, ponieważ wychodzę z założenia, że do usuwania podkładu i różu służy płyn micelarny/mleczko. Żel stosuję po to, aby mieć pewność, że lico zostało dokładnie oczyszczone.


Matowienie
Choć kosmetyk jest adresowany do cery mieszanej, nie pozostawia płaskiego matu. Skóra roztacza zdrowy blask. Początkowo ten efekt mi nie odpowiadał. W miarę upływu czasu doceniłam działanie specyfiku. Żel, stosowany regularnie, ogranicza produkcję sebum. Za jego sprawą twarz przetłuszcza się nieco wolniej. Wprawdzie po kilku godzinach w strefie T pojawia się charakterystyczny blask, ale makijaż dłużej zachowuje świeżość.


Widoczność porów
W związku z tym, iż żel zawiera kwas salicylowy, kratery uległy obkurczeniu. Ten efekt przypadł mi do gustu. Niestety, odstawiając kosmetyk, musimy liczyć się z tym, że pory wrócą do stanu wyjściowego.


Niedoskonałości
Odkąd stosuję specyfik Sylveco, niedoskonałości szybciej się goją. Jednocześnie zauważyłam, że rzadziej pojawiają się ropne niespodzianki. Niestety, moja cera wciąż daleka jest od ideału.


Nawilżenie/wysuszenie
Żel delikatnie wysusza skórę, toteż po myciu twarzy sięgam po lekki krem nawilżający. To rozwiązanie zdaje egzamin.

Podrażnienie
Kosmetyk Sylveco nie zaostrzył problemów naczynkowych. Korzystając z dobrodziejstw żelu, nie odnotowałam pieczenia, zaczerwienienia czy wysypki o podłożu alergicznym. Bohater niniejszej recenzji utwierdził mnie w przekonaniu, że mojej kapryśnej cerze służą naturalne produkty. Gdy stosowałam żele Vichy i La Roche Posay, moja twarz przypominała pergamin, na który wylano czerwoną farbę.


Konsystencja
Słomkowy żel charakteryzuje się stosunkowo lepką konsystencją. Podejrzewam, że ten efekt zawdzięczam glicerynie i olejkowi rumiankowemu. Kosmetyk wykazuje przyzwoite właściwości pianotwórcze, toteż jedna pompka żelu spełnia swoją rolę.

Zapach
Naturalna, rumiankowa woń kojarzy mi się z delikatnością i świeżością. Zapach nie drażni nozdrzy.


Opakowanie
Plastikowa, przeźroczysta butelka została wyposażona w pompkę. To rozwiązanie przypadło mi do gustu, ponieważ pozwala w higieniczny sposób wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku. Mechanizm nie zacina się. Przy pomocy pompki mogę wykorzystać produkt do ostatniej kropli.


Wydajność
Żel sięgnął dna po 1,5 miesiąca codziennego stosowania. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, iż namiętnie korzystałam z jego dobrodziejstw. Wydajność kosmetyku uważam za satysfakcjonującą.

Testowanie na zwierzętach
Sylveco nie testuje swoich produktów na zwierzętach.

Cena
Zakup żelu stanowi wydatek rzędu 16-18 zł.

Dostępność
Sklep internetowy producenta, zielarnie.


Skład
Aqua, Lauryl glucoside, Glycerin, Salicylic acid, Panthenol, Sodium bicarbonate, Sodium benzoate, Chamomilla recutita flower oil.

Reasumując: Żel, który przypadkowo wpadł w moje ręce, okazał się wybawieniem dla mojej kapryśnej cery. Kosmetyk doskonale oczyszcza twarz. Choć produkt jest adresowany do „mieszańców”, nie pozostawia płaskiego matu. Lico roztacza zdrowy blask. Odkąd używam żelu Sylveco, strefa T przetłuszcza się nieco wolniej. Warto zaznaczyć, iż bohater niniejszej recenzji zmniejszył widoczność porów. Za sprawą wyżej wspomnianego produktu niedoskonałości szybciej się goją, jednocześnie rzadziej pojawiają się ropne niespodzianki. Żel delikatnie wysusza skórę. Na szczęście lekki krem nawilżający rozwiązuje problem. Specyfik Sylveco nie zaostrzył problemów naczynkowych. Bohater niniejszej recenzji zrewolucjonizował moją pielęgnację. W środę zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie wyżej wspomnianego kosmetyku.

PS Czy mieliście do czynienia z żelem do mycia twarzy Sylveco? Jakie wywarł na Was wrażenie? Czy znaleźliście swojego ulubieńca pośród kosmetyków do mycia twarzy?


karminowe.usta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...