Nie wiem, jak Wam, ale mnie od pewnego
czasu brakuje peelingów z prawdziwego zdarzenia. Takich zwykłych
zdzieraków, które mechanicznie usuwają martwy naskórek. Nie dla
mnie peelingi enzymatyczne, które dają dość słabe rezultaty, na
które na dodatek trzeba zaczekać. Ja lubię czuć gładką skórę
od razu, bo jestem niecierpliwa;) Pod tym względem Isana Young
peeling do twarzy z jajkiem w pełni mi odpowiada. Za co polubiłam
ten kosmetyk?
