Nie mogę doczekać się Sylwestra:)
Wiele osób kocha grudzień za Boże Narodzenie, a ja za noc z 31
grudnia na 1 stycznia. Lubię witać nowy rok, bo to doskonała
okazja do zabawy. Nie lubię siedzenia w domu przez trzy dni z rzędu,
to zdecydowanie nie mój klimat. Ale 31 grudnia to doskonała okazja
do wytańczenia się i wyśpiewania. Odkąd pamiętam, Sylwestra
darzę wielką miłością. Gdy chodziłam do podstawówki,
przystrajałam sobie cały pokój balonami i zapraszałam Agnieszkę,
moją koleżankę z bloku, żebyśmy razem pośpiewały sobie
piosenki Natalii Oreiro;) Takie to były czasy;) Później zaczęły
się wyjścia do klubów i na domówki. Moje kreacje były bardzo
różne, raz miałam na sobie nawet jeansowy gorset, ale zawsze
odświętne na swój sposób. W dzisiejszej notce przedstawiam Wam
stylizacje na Sylwestra. Będą one utrzymane w kobiecym klimacie, bo
ostatnio tak właśnie lubię się ubierać;) Ja już nie mogę
doczekać się wielkiego świętowania, a potem wielkiego odsypiania
szaleństwa. Chociaż w zeszłym roku w ogóle nic nie odsypiałam,
bo tak intensywnie się bawiłam, że byłam nieźle rozbudzona;) Za
to wieczorem padłam jak mucha;)
