Brafitting, czyli
profesjonalny dobór staników oparty na dokładnym pomiarze biustu,
stał się modny jakieś 8 lat temu. Wcześniej miałyśmy do wyboru
biustonosze z sieciówek i targu. Dla mnie była to jedna wielka
katastrofa. Kiedyś w ogóle nikt nie szył staników o obwodzie
mniejszym niż 70-75. Gdzie się nie poszło, były tylko takie.
Efekt? Każdy biustonosz był dla mnie za szeroki i paskudnie się
przemieszczał. Dyskomfort jakich mało, do tego nie szło założyć
nic mocniej wykrojonego, bo stanik leżał fatalnie. Gdy sięgasz po
stanik z najmniejszym obwodem, który jest dla ciebie szeroki o dobre
10 cm, to nic nie jest podtrzymywane, jak należy. Na szczęście
zapanowała moda na brafitting.