W moim rodzinnym mieście właśnie
odbywa się Festiwal Książki. W dniach 7-9 czerwca można spotkać
się z popularnymi pisarzami, zdobyć ich autograf, zadać pytanie i
kupić taniej interesujące pozycje literackie. Ja nie mogłam
doczekać się spotkania z Blanką Lipińską. Bardzo lubię powieści
erotyczne, a co tu dużo mówić, w Polsce taka literatura znajduje
się w powijakach. K.N. Haner mi nie odpowiada pod kątem
stylistycznym. To zupełnie nie moje klimaty, nie lubię osadzania
akcji w USA. Małgorzata Falkowska i K.A. Figaro mają potencjał,
ale każda z nich wydała tylko jedną powieść erotyczną, na
szczęście rozpoczyna ona cykl. Nie interesują mnie powieści
erotyczne z elementami fantasy. Nie kręcą mnie też amerykańskie
kluby motocyklowe. Blanka Lipińska niewątpliwie wypełniła niszę
na rynku, którą i ja dostrzegam. Mnie, jako kobiecie, brakuje
polskich powieści erotycznych. Czego ciekawego dowiedziałam się
podczas Festiwalu Książki w Opolu?
