Kwietniowa pielęgnacja włosów

Ostatnio żyję w ciągłym niedoczasie. W związku z tym musiałam ograniczyć pielęgnację włosów do minimum. Rzadko sięgam po oleje i naturalne maski. Tego typu produkty potrzebują czasu, aby ujawnić swoje dobroczynne właściwości. W mojej łazience goszczą specyfiki na bazie silikonów, które dyscyplinują niesforne pasma. Poniżej przedstawiam aktualny plan pielęgnacji włosów.

KOSMETYKI
Alverde pianka do włosów z białą herbatą i trawą cytrynową
Gdy pragnę wygładzić włosy lub wzmocnić ich skręt, sięgam po naturalne kosmetyki do stylizacji. Tego typu specyfiki nie wysuszają kosmyków, jednocześnie spełniają swoją funkcję. Po nałożeniu niewielkiej ilości pianki i wygładzaniu włosów za pomocą grzebienia, fale ulegają rozluźnieniu. Gdy pragnę wzmocnić skręt, rozprowadzam większą porcję kosmetyku i sięgam po papiloty. Pianka nie obciąża włosów. Jednocześnie ich nie skleja. Po raz pierwszy spotkałam się z tak lekkim preparatem do stylizacji.


Alverde odżywka dwufazowa w sprayu z aloesem i hibiskusem
O ile moja skóra nie przepada za aloesem, o tyle włosy zdążyły się zaprzyjaźnić z tym składnikiem. Według producenta wyżej wspomniany kosmetyk nie wymaga spłukiwania. W rzeczywistości łatwo można przekroczyć dawkę, która ujarzmia niesforne pasma. Odżywka charakteryzuje się stosunkowo treściwą konsystencją, toteż jej nadmiar przyczynia się do powstania tłustych strąków. W związku z tym, iż nigdy nie mam pewności, jak zakończy się moja przygoda z „dwufazą” Alverde, kosmetyk zastępuje mi olej. Nakładam go 3 godziny przed myciem głowy. Zauważyłam, że to rozwiązanie zdaje egzamin. Za sprawą odżywki w sprayu włosy wyglądają zdrowo i lepiej się układają. Wyżej wspomniany specyfik nie sprawdza się u mnie jako produkt niewymagający spłukiwania. Z powodzeniem zastępuje olej.


Schauma odżywka do włosów Cream & Oil
O szamponach firmy Schwarzkopf nie mogę powiedzieć nic dobrego. Wysuszają skórę głowy i fundują tłuste strąki. Na szczęście odżywki i maski, na których można dostrzec logo Schaumy, spisują się bez zarzutu. Cream & Oil dyscyplinuje niesforne pasma. Korzystając z dobrodziejstw wyżej wspomnianego kosmetyku, mam pewność, że nie będę przypominała czupiradła. Za sprawą odżywki włosy odbijają światło niczym lustro. Specyfik posiada właściwości wygładzające. Zdaję sobie sprawę, że lśniącą taflę zawdzięczam silikonom. W związku z tym, iż te substancje służą moim wysokoporowatym włosom, nie zamierzam z nich rezygnować. Odkąd używam odżywki Cream & Oil, szczotkowanie przebiega szybko i sprawnie. Nie muszą marnować czasu na rozplątywanie kołtunów. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, iż gładkimi, zdyscyplinowanymi pasmami cieszę się przez kilka dni. Podczas snu nie pojawiają się odgniecenia.


Alterra szampon z morelą i pszenicą
Chętnie sięgam po ten wariant, ponieważ wstępnie wygładza niesforne pasma. Wprawdzie nie zastąpi odżywki, ale dzięki szamponowi z morelą i pszenicą nie przypominam czarownicy. Naelektryzowane, sterczące włosy są moją zmorą. Na szczęście znam kosmetyki, które potrafią je zdyscyplinować. Szampon Alterry nadaje kosmykom zdrowy blask. Wprawdzie swoje działanie zawdzięcza stosunkowo silnemu detergentowi (SCS), ale inne składniki neutralizują jego działanie. Korzystając z dobrodziejstw wyżej wspomnianego kosmetyku, nie odnotowałam pieczenia, swędzenia czy łupieżu. Ten ostatni pojawia się u mnie wówczas, gdy stosuję agresywne szampony.



KONDYCJA WŁOSÓW
Wypadanie
Kilka tygodni temu dopadło mnie wiosenne przesilenie. Włosy wypadały w zawrotnym tempie. Znajdowałam je na krześle, płaszczu, podłodze czy biurku. Na szczęście sytuacja została opanowana. Wprawdzie nadal tracę włosy, ale to niekorzystne zjawisko charakteryzuje się mniejszym nasileniem. Podczas ostatniej w sklepie zielarskim zaintrygowała mnie skoncentrowana betulina Sylveco. Czy mieliście z nią do czynienia?

Blask
Nie mogę narzekać na matowe, pozbawione życia włosy. Moje kosmyki zdrowo lśnią. Odkąd używam odżywki Cream & Oil, odbijają światło niczym lustro.


Gładkość
Odżywka Cece of Sweden z olejem arganowym nie służyła moim wysokoporowatym włosom. Gdy korzystałam z jej dobrodziejstw, kosmyki sprawiały wrażenie nastroszonych i naelektryzowanych. Odkąd stosuję odżywkę Cream & Oil marki Schauma, cieszę się gładkimi falami.

Miękkość
Za sprawą silikonów szorstkie pasma stały się przyjemne w dotyku. Włosy przypominają pluszowe maskotki. Różnica między „nagimi” kosmykami a falami oblepionymi silikonami jest kolosalna.

Skręt
Odżywka Schauma Cream & Oil, w odróżnieniu od Nivea Long Repair, nie zastępuje mi prostownicy. Po jej użyciu powstają subtelne fale.

PS Jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów? Czy potraficie wygospodarować wolny wieczór na domowe spa?

karminowe.usta

27 komentarzy:

  1. Ta dwufazówka wygląda super - na pewno wypróbuję na moich mega napuszonych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, to warto ją wypróbować. A nuż przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  2. no po tej Schaumie masz piękne włosy, potwierdzam, widzę na zywo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśleć, że kupiłam ją przypadkowo na wyprzedaży w Almie:)

      Usuń
  3. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale włosów zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa nt. włosów:)

      Usuń
  4. Masz piękne włosy :) Jeszcze żadnego z Twoich kosmetyków nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej !
    Obserwujemy? Jeżeli tak, to zacznij : ) Odwdzięczymy się tym samym :D
    Pozdrawiamy !
    http://typicalfashionn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiły mnie 2 pierwsze produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, to warto je wypróbować. Piankę polecam z czystym sumieniem, w przypadku dwufazy mam wątpliwości. Sprawdza się przy olejowaniu, ale używanie jej jako odżywki bez spłukiwania przypomina loterię. Raz spisuje się bez zarzutu, by nazajutrz skleić włosy.

      Usuń
  7. Ależ Ty masz piękne włosy :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jeśli potrafimy korzystać z ich dobrodziejstw, mogą okazać się naszymi przyjaciółmi;)

      Usuń
  9. Mam tę dwufazówkę z Alverde i trzeba jej bardzo mało, z 1-2 pryśnięcia, żeby nie obciążała włosów. Ale ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest niezwykle przyjemny:) Za każdym razem, gdy czuję anyżkowo-migdałowe nuty, robię się głodna:)

      Usuń
  10. Nie miałam tej dwufazówki, ale pewnie też moje włosy by się z nią polubiły. Moja pielęgnacja obecnie skupiła się bardziej na skórze głowy niż samych włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nakładasz na skórę głowy?:) Moim włosom przyda się wzmocnienie, ponieważ lubią wypadać...

      Usuń
  11. Muszę spróbować tej dwufazówki! Na szczęście mam blisko do dm :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę narzekać na utrudniony dostęp do DMu;)

      Usuń
  12. Mam ochotę wypróbować Schaumę, ale czy dla cienkich prostych włosów nie okaże się strączkująca ? Może trzeba po prostu mniej kłaść .Po Twoim opisie chyba spróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...