Walka z sińcami - Sylveco łagodzący krem pod oczy

W pewnym wieku znalezienie dobrego kremu pod oczy stanowi nie lada wyzwanie. Wprawdzie nie borykam się z głębokimi bruzdami, ale na mojej twarzy pojawiły się zmarszczki mimiczne. Pierwsze objawy starzenia skłoniły mnie do zmiany dotychczasowej pielęgnacji. Drogeryjne półki uginają się pod ciężarem przyzwoitych nawilżaczy do mało wymagającej skóry. W związku z tym obawiałam się, że łagodzący krem pod oczy Sylveco nie sprosta moim oczekiwaniom. Czy przypuszczenia znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Sylveco łagodzący krem pod oczy - nawilżenie

Bohater niniejszej recenzji spełnia swoją rolę. Przyzwoicie nawilża okolice oczu, aczkolwiek osoby, które mają większe potrzeby, mogą odczuwać niedosyt. Podejrzewam, że krem nie sprosta wymaganiom suchej, pergaminowej skóry. Jeśli zależy Wam na prewencji i poszukujecie lekkiego specyfiku, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że produkt Sylveco przypadnie Wam do gustu.

Sylveco-krem-pod-oczy

Wygładzenie

Odkąd stosuję wyżej wspomniany krem, skóra wokół oczu stała się gładka i napięta. Wcześniej zdarzało się, że cienie wchodziły w bruzdy. W związku z tym, iż kosmetyk rodzimej marki poprawił kondycję powiek, makijaż wygląda nienagannie.

Sylveco-hipoalergiczny-krem-pod-oczy

Redukcja cieni

Do niedawna nie mogłam narzekać na sińce. Okolice oczu charakteryzowały się jednolitym, zdrowym odcieniem. Niestety, stres sieje spustoszenie i odbija się niekorzystnie na kondycji skóry. W związku z tym, iż dorobiłam się fioletowo-niebieskich worów, oczekuję, iż specyfiki, które wklepuję w problematyczne partie twarzy, rozjaśnią sińce. Niestety, bohater niniejszej notki nie sprostał temu wyzwaniu. Gdy rezygnuję z aplikacji korektora, przypominam topielicę.

Sylveco-krem-pod-oczy

Wpływ na zmarszczki mimiczne

Jestem realistką. Zdaję sobie sprawę, że żaden specyfik dostępny na rynku nie zastąpi skalpela i wprawnej ręki chirurga. Od kremów pod oczy oczekuję, że zmniejszą widoczność bruzd. Zadbana skóra wygląda lepiej. Choć specyfikowi Sylveco nie mogę odmówić walorów pielęgnacyjnych, zmarszczki mimiczne wciąż wysuwają się na pierwszy plan.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Podrażnienie

Krem nie zafundował mi fontanny łez. Gdy aplikuję specyfik na powiekę ruchomą i pod łuk brwiowy, nie odczuwam dyskomfortu. Niestety, nałożenie emulsji pod oczy kończy się wysypem drobnych, białych krostek. Kaszka utrzymuje się przez 2 tygodnie.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Konsystencja

Treściwa, biała emulsja wchłania się stosunkowo szybko. Wprawdzie kosmetyk pozostawia film, ale uczucie lepkości znika po kilkunastu minutach.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Zapach

Gdybym miała sklasyfikować wyżej wspomniany krem, zaliczyłabym go do kosmetyków bezwonnych. Nie narzekam na brak walorów zapachowych, ponieważ wychodzę założenia, że w przypadku pielęgnacji oczu warto ograniczyć liczbę potencjalnych alergenów do minimum.

Opakowanie

Nasza rodzima firma stawia na praktyczne rozwiązania. Opakowanie typu airless przypadło mi do gustu, ponieważ mam pewność, że w emulsji, którą nakładam pod oczy, nie rozwijają się mikroorganizmy. Warto zaznaczyć, że to rozwiązanie pozwala ograniczyć ilość konserwantów do minimum. Pompka nie zacina się i dozuje pożądaną ilość kremu.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Wydajność

Wyżej wspomniany kosmetyk charakteryzuje się wysoką wydajnością. Obawiam się, że w ciągu 6 miesięcy nie zdołam spożytkować 30 ml specyfiku. W przypadku kremów pod oczy skłaniam się ku mniejszym pojemnościom, ponieważ mam problem z denkowaniem tego typu produktów.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Testowanie na zwierzętach

Sylveco nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że nie wszystkie produkty mogą być stosowane przez wegan, ponieważ niektóre specyfiki zawierają wosk pszczeli.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Cena

Za opakowanie typu airless, w którym znajduje się 30 ml emulsji, musimy zapłacić ok. 27-28 zł.

Dostępność

Sklep internetowy producenta, zielarnie.

Sylveco-lagodzacy-krem-pod-oczy

Skład

Aqua, Vitis vinifera seed oil, Glycine soja oil, Sorbitan stearate and sucrose cocoate, Butyrospermum parkii butter, Squalane, Caprylic/capric triglyceride, Glyceryl stearate, Argania spinosa kernel oil, Stearic acid, Cetearyl alcohol, Euphrasia officinalis extract, Centaurea cyanus flower extract, Benzyl alcohol, Tocopheryl acetate, Betulin, Xanthan gum, Dehydroacetic acid, Lupeol, Oleanolic acid.

Reasumując: Niestety, moje obawy znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bohater niniejszej recenzji przyzwoicie nawilża okolice oczu, aczkolwiek osoby, które mają większe potrzeby, mogą odczuwać niedosyt. Krem rodzimej marki poprawia kondycję powiek. Na zadbanej, gładkiej skórze makijaż wygląda lepiej, ponieważ cienie nie wchodzą w załamania. Od pewnego czasu walczę z fioletowo-niebieskimi worami. Niestety, specyfik Sylveco nie rozjaśnił sińców. Zdaję sobie sprawę, że żaden kosmetyk dostępny na rynku nie zastąpi skalpela i wprawnej ręki chirurga. Od kremów pod oczy oczekuję, że zmniejszą widoczność bruzd. Choć wyżej wspomnianemu produktowi nie mogę odmówić walorów pielęgnacyjnych, zmarszczki mimiczne wciąż wysuwają się na pierwszy plan. Korzystając z dobrodziejstw naturalnej emulsji, nie odnotowałam pieczenia czy zaczerwienienia. Niestety, dostrzegłam pewne niepożądane zjawisko. Aplikując krem pod oczy, muszę liczyć się z wysypem drobnych, białych krostek. Choć kosmetyk charakteryzuje się treściwą konsystencją, szybko się wchłania. Mam dobrą wiadomość dla alergików. Wyżej wspomniany specyfik nie posiada walorów zapachowych.

PS Czy znacie kremy pod oczy, które rozjaśniają sińce? Jakie specyfiki sprawdzają się w tej roli? Czy mieliście do czynienia z bohaterem powyższej recenzji? Jakie wywarł na Was wrażenie?


karminowe.usta

80 komentarzy:

  1. miałam go, mój pierwszy krem pod oczy jaki regularnie używałam
    nie zdołałam go zużyć w terminie 6 m-cy, to co zostało zużyłam do ciała ;))
    no ale mi to 15ml kremy starczają na 6-8 miesięcy więc... ;))))

    gorzej bo teraz mam krem 30ml który ma termin 3 miesiecy od otwarcia ;) podwójną ilość nakładam hehe może chociaż 2/3 tubki w terminie zużyje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nieźle :D U mnie krem pod oczy o poj. 15ml starcza na kilka tygodni, przy czym używam go dwa razy dziennie - rano i wieczorem. W życiu jeszcze żaden nie starczył mi na 6-8 miesięcy :)))
      Zresztą kiedyś pisałam o tym na blogu bo byłam ciekawa, czy tylko w moim przypadku tak przebiega używanie pielęgnacji.

      Usuń
    2. U mnie jest podobnie jak u Hexxany. Nie miałam jeszcze żadnego kremu 6 miesięcy (no chyba, że używałam 2 lub 3 naprzemiennie).

      Usuń
    3. ja tylko wieczorem używam :)
      i naprawdę nie żałuje kremu hehe nie wiem jak można szybciej zużyć :D
      staram się... :))

      Usuń
    4. Hexx, Truskawkowy MakeUp, podziwiam Was:) Choć nakładam grubą warstwę kremu 2 razy dziennie, mam problem ze zużyciem 15-mililitrowej tubki;) Gdy widzę, że niebawem będę musiała rozstać się z danym specyfikiem, resztki kosmetyku lądują na dłoniach, a ja sięgam po kolejne opakowanie;)

      Alieneczka, widzę, że mamy ten sam problem:) Ostatnio zastanawiałam się, dlaczego tak wolno zużywam tego typu kosmetyki. Nie znalazłam sensownej odpowiedzi;)

      Usuń
    5. co innego jakby je oszczędzała, ale serio nie żałuje kremu, zwykle mam białą warstwę nawet, grubąąąąą :)
      może krasnoludki w nocy napełniają tubki :P

      Usuń
    6. Ja również nie oszczędzam;) Czasem nakładam tak grubą warstwę, że krem ulega zrolowaniu;P

      Usuń
    7. Ja mam nastoletnią siostrę, hehe... Być może to wszystko wyjaśnia :D

      Usuń
    8. Myślisz, że siostra wspiera Cię w denkowaniu kosmetyków?:D

      Usuń
  2. Oj raczej nie wypróbuję :/ niestety nie znam nic skutecznego na sińce..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem wspomagam się sokiem z pietruszki, ale w moim przypadku to rozwiązanie nie przynosi pożądanych rezultatów:( Swego czasu byłam zadowolona z kremu AA, który wchodzi w skład serii „Wrażliwa Natura”. Niestety, obawiam się, że obecnie potrzebuję czegoś mocniejszego.

      Usuń
  3. Widzę, ża na moje sińce niewiele by pomógł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, obietnice rozjaśnienia cieni i zmniejszenia obrzęków można włożyć między bajki:(

      Usuń
  4. Miałam, lubiłam, ale rzeczywiście nie jest to mega powalające nawilżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, przyzwoity, lekki krem dla młodej, mało wymagającej skóry:)

      Usuń
  5. Mam go i sobie chwalę :) Niestety na sińce też mi nie pomaga, ale ciesze się, że kupiłam dobrze nawilżający produkt za 25 zł w pojemności 30 ml polskiej produkcji :) Pewnie też będę miała problem zużyć go w terminie, więc część wykorzystam do twarzy :)
    A co do kremu na sińce, to wciąż szukam swojego ideału. Kiedyś spisywał mi się żel z Flosleku z arniką, ale na krótką metę. Niedawno miałam Aquatique z madame L'Ambre, ale lepiej nawilżał niż rozjasniał cienie. Myślę nad zakupem czegoś z wyższej półki, może jakieś Avene albo kultowy All Abour Eyes z Clinique. Podobno jest skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu używałam kremu AA z serii „Wrażliwa Natura”. Wówczas rzadko miewałam problem z sińcami, ale kosmetyk, stosowany regularnie, rozjaśniał fioletowe wory. Chętnie sięgałam po ten specyfik podczas sesji. Myślałam o tym, żeby do niego wrócić, ale obawiam się, że potrzebuję czegoś mocniejszego. Od pewnego czasu zastanawiam się nad kosmetykami z wyższej półki. Ostatnio krzykla opublikowała pochlebną recenzję poświęconą kremowi Chanel.

      Usuń
  6. Dla mnie ten krem był za słaby i ogólnie mało komfortowy w użytku, ale wiem że są osoby zadowolone z tego produktu jak i oferty Sylveco.

    Moje wymagania są wyśrubowane :D i nie tylko z racji wieku, ale tego że skóra w okolicy moich oczu jest specyficzna. Krem nie zastąpi skalpela, lecz może go skutecznie oszukać :) Jednak tutaj już potrzeba sięgnąć w stronę konkretnych preparatów i uzbroić się w cierpliwość.

    Co do rozjaśniania cieni, polecam przyjrzeć się ofercie związanej z medycyną kosmetyczną. Celowałabym przede wszystkim w takie marki ze względu na skład oraz połączenie skłaników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę:) Jakie marki związane z medycyną estetyczną polecasz? Wiem, że próbowałaś specyfików Filorga, ale nie wiem, czy wśród testowanych kosmetyków znalazł się krem pod oczy:)

      Usuń
  7. duża pojemność, czasem też miewam problem z sińcami niestety i jak na razie nie znalazałm skutecznego specyfiku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sińce są niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Swego czasu rozjaśniałam wory domowymi sposobami. Niestety, zastosowanie tych metod jest ograniczone. Sprawdzają się wówczas, gdy mało śpimy. Jednocześnie nie radzą sobie z „chronicznymi” sińcami:(

      Usuń
  8. ja na razie jestem w fazie poszukiwań idealnego kremu , po Twojej recenzji widzę, że ten krem by nie sprostał moim wymaganiom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ten krem przypadnie do gustu osobom, które cieszą się młodą, mało wymagającą skórą.

      Usuń
  9. Niestety jako posiadaczka sińców od niepamiętnych już czasów wciąż nie znalazłam nic skutecznego w walce z nimi ( a przetestowałam już sporo specyfików)...
    Powoli do nich przywykłam, ale bez korektora z domu nie wychodzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię nakładać korektora pod oczy, ponieważ tego typu kosmetyki często wchodzą w zmarszczki mimiczne;/ Muszę przyjrzeć się kosmetykom z wyższej półki, które są przeznaczone do problematycznej skóry. Mam nadzieję, ze znajdę korektor, który przykryje sińce, nie podkreślając przy tym bruzd;)

      Usuń
  10. Szkoda, że na cienie nie działa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na tym ubolewam:( Gdyby rozjaśniał cienie, mogłabym mu wybaczyć przeciętne właściwości nawilżające.

      Usuń
  11. Zmagam się z podobnymi problemami, ale jeszcze nie znalazłam swojego ulubieńca. Mam wrażenie, że wszystkie stosowane przeze mnie kremy są za słabe. Aktualnie pod oczy stosuje jakiś olejek lub masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że osoby, które aplikują pod oczy czyste masło shea, zazwyczaj są zadowolone z jego działania. Muszę zaopatrzyć się w świeży półprodukt i przystąpić do działania:)

      Usuń
  12. Mam zamiar go wypróbować, ale póki co mam zapas kremów pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zużyję krem Sylveco, wrócę do specyfiku AA z dziką różą, który jest dedykowany dojrzałej skórze. Swego czasu byłam z niego zadowolona;)

      Usuń
  13. Miałam próbkę i przypadła mi do gustu, myślę, że kupię pełnowymiarowe opakowanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że skoro próbka przypadła Ci do gustu, warto zainwestować w pełnowymiarowy produkt:) Krem nie jest zły, niestety, od pewnego czasu moja skóra ma większe wymagania;)

      Usuń
  14. Myślę, że się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zależy Ci na prewencji, to ten krem może przypaść Ci do gustu:) Raczej nie upora się z problemami dojrzałej skóry, ale młodszej powinien przypaść do gustu:)

      Usuń
  15. Ten wysyp krostek nie zachęca mnie do spróbowania kremu Sylveco. Z tego co wnioskuję z Twojej recenzji dla mnie będzie za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ten krem przypadnie do gustu młodym osobom, które pragną zapobiec niekorzystnym zmianom:)

      Usuń
  16. Szkoda że spowodował niespodzianki na twarzy a strasznie kuszą te kremy sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że te niespodzianki zawdzięczam olejowi z pestek winogron. Moja skóra ewidentnie go nie lubi;/ Jeśli Twoja toleruje ten składnik, istnieje spore prawdopodobieństwo, że krem przypadnie Ci do gustu:) Na początek możesz zaopatrzyć się w próbkę, żeby sprawdzić, czy specyfik Ci odpowiada:)

      Usuń
  17. Nawilżenie, jakie oferuje ten produkt jest dla mnie niewystarczające, a i tak nakładam jego ogromne ilości pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem stanowi świetne rozwiązanie dla młodej, mało wymagającej skóry. Osoby, które poszukują porządnego nawilżacza, nie będą z niego zadowolone.

      Usuń
  18. Ja kupuję kremy drogeryjne 50 czy 70 plus. Krzywdy mi nie robią a chociaż nawilżenie mają większe niż te klasyczne nawilżające. Chociaż na zmarszczki czy sińce niewiele pomagają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Swego czasu używałam kremu AA z dziką różą do skóry dojrzałej. Ten specyfik okazał się świetnym nawilżaczem:) Zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie, które czeka na swoją kolej. Najpierw jednak muszę spożytkować krem Sylveco:)

      Usuń
  19. Bardzo kiepsko z tym wysypem drobnych krostek. Widzę, ze i u mnie ten krem by się nie sprawdził (i nie mówię tutaj o krostkach), ponieważ mam sińce pod oczami i bez korektorów się nie obejdzie. W każdym razie, nie spotkałam się jeszcze z żadnym kremem pod oczy, który skutecznie rozjaśniłby sińce. Rozświetla trochę roll-on z Yves Rocher Elixir 7.9 dzięki malutkim drobinom rozświetlającym, ale sińców też nie zmniejszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć producent wspomina, że krem zmniejsza sińce i obrzęki, nie odnotowałam poprawy. Skład nie jest zły. Podejrzewam, ze specyfik poradzi sobie z drobnymi workami, które stanowią efekt zarwanej nocy. Z tymi, które na stałe goszczą na naszej twarzy, raczej się nie upora.

      Usuń
  20. Mam go, ale jeszcze nie testowałam. :) Za to lekki krem brzozowy do twarzy jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma Sylveco wypuściła niezwykle udane kremy do twarzy:) Od pewnego czasu pozostaję wierna nagietkowemu duetowi:)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu:) Myślę, że ten kosmetyk sprawdzi się jako produkt zapobiegający niekorzystnym zmianom:)

      Usuń
  22. pierwszy raz spotykam się z kremem pod oczy, który wywołuje kaszkę na skórze w tych regionach. bardzo dziwna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ten efekt zawdzięczam olejowi z pestek winogron. Moja skóra nie przepada za tym składnikiem. Myślałam, że nałożony pod oczy nie wyrządzi krzywdy. Niestety, myliłam się.

      Usuń
  23. Ja niestety nie znam jeszcze czegos fajnego na sińce :( Ale pranuję sama zrobić żel z wit K :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam nad ukręceniem własnego żelu, ale nie umiem się do tego zabrać;)

      Usuń
  24. Z jednej strony jego delikatne działanie byłoby dla mnie wystarczające, ale z drugiej ten wysyp krostek skutecznie mnie zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ten wysyp zawdzięczam olejowi z pestek winogron. Moja skóra nie przepada za tym składnikiem. Jeśli Tobie nie wyrządza krzywdy, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że krem przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  25. Nie miałam przyjemności jeszcze w ogóle z marką sylveco, a nie powiem, od jakiegoś czasu za mną chodzi;)
    Niestety nie pomogę w kwestii doboru czegoś na sińce, bo nie stosuję... Szkoda, że nie do końca krem spełnił Twoje oczekiwania...

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała dostęp do kosmetyków Sylveco, warto przyjrzeć się pomadkom ochronnym i kremom do twarzy. U mnie wyżej wspomniane produkty spisują się rewelacyjnie:)

      Usuń
  26. Szkoda, że produkt nie poradził sobie z sińcami pod oczami. Czyli nie warty jest swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo liczyłam na rozjaśnienie sińców. Niestety, krem nie poradził sobie z tym zadaniem:(

      Usuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Sylveco ma genialne produkty, a ten krem to magia! Uważam, że to w tej chwili jeden z najlepszych kremów pod oczy dostępnych w Polsce, na mnie działa cudaaa, szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem nie jest zły;) Podejrzewam, że przypadnie do gustu właścicielkom młodej skóry:) Moja, niestety, zrobiła się wymagająca. Zmniejszona produkcja kolagenu daje o sobie znać;)

      Usuń
  29. Ja na szczescie nie mam sincow ani workow. Nie uzywam tez jeszcze kremu pod oczy chociaz moze juz powinnam:)
    Bardzo dziekuje za mile slowa ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto zainwestować w jakiś lekki krem nawilżający w myśl zasady: lepiej zapobiegać niż leczyć;)

      Usuń
  30. Nie miałam jeszcze nic z Sylveco, ale poszukiwałam kiedyś kremu z tej firmy..nie znalazłam u siebie ale niedługo na jakiś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można złożyć zamówienie w sklepie internetowym producenta, ale wówczas lepiej zrobić większe zakupy, żeby koszty przesyłki rozłożyły się na kilka rzeczy.

      Usuń
  31. Słyszałam o tym kremie i nawet zastanawiałam się nad jego zakupem, ale Twoja recenzja zdecydowanie mnie od tego odwiodła.
    Również borykam się z sińcami i znalezienie sensownego kosmetyku graniczy z cudem. Od pewnego czasu używam Eveline Magia młodości 35+ Aktywnie odmładzające serum pod oczy SPF15.
    Niestety nie jest przeznaczone dla mojego wieku, ale działa. Kosmetyk ten wyraźnie zmniejszył widoczność sińców i stosując go regularnie, nie muszę nakładać korektora pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zapoznam się z serum Eveline:) Nie zwracam uwagi na sugerowany przedział wiekowy, ponieważ wychodzę z założenia, że wybierając kosmetyk, należy kierować się potrzebami skóry:)

      Usuń
    2. Dokładnie o tym samym pomyślałam kupując to serum :)

      Usuń
    3. Wbrew obiegowej opinii skóra nie przyzwyczaja się do składników, które mają nam pomóc w walce z upływającym czasem;)

      Usuń
  32. Chyba jeszcze nie miałam żadnego kremu pod oczy, który by faktycznie rozjaśniał sińce ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalezienie odpowiedniego specyfiku stanowi nie lada wyzwanie... Mam nadzieję, że w końcu trafimy na krem, który upora się z naszymi sińcami;)

      Usuń
  33. Ja teraz stosuje Substaine+ od LRP i na razie jest OK zobaczymy jak będzie dalej. Szkoda, że ta kaszka się pojawiła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ewentualnym zakupem Substaine+ wstrzymam się do Twojej recenzji:)

      Usuń
  34. Nie miałam go, ale chętnie w przyszłości zakupię. Póki co jednak mam kolejne opakowanie marchewkowego kremu pod oczy z Yes To... A 30ml spokojnie zużywam w pół roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro marchewkowy krem spełnia swoją rolę, chętnie się z nim zapoznam;) Być może jutro zahaczę o Sephorę;)

      Usuń
  35. Lubie ten krem, choc nie odnotowalam by zmniejszyl moje since pod oczami. Postanowilam podzialac na nie kremem korres z wit c-zobaczymy co z tego wyniknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że poinformujesz nas o efektach kuracji;) Słyszałam wiele dobrego nt. kremów z witaminą C. Podobno świetnie rozjaśniają przebarwienia, więc istnieje prawdopodobieństwo, że uporają się z sińcami;)

      Usuń
  36. Ja używam już drugie opakowanie tego kremu. U mnie sprawdza się bardzo dobrze choć moim zdaniem ten krem przeznaczony jest dla osób młodych do ok 26 roku życia? Potem skóra może wymagać bardziej intensywnej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni podzielam twoją opinię, po 25. roku życia spada synteza kolagenu, toteż skóra potrzebuje mocniejszych specyfików:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...