Venus żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu

Jakoś nie jestem specjalnie zwolenniczką stosowania żeli do higieny intymnej, ponieważ niespecjalnie wierzę w to, by były specjalnie dostosowane do tej partii ciała. Ale moja mama często kupuje różne kosmetyki tego rodzaju, w związku z czym używam tego typu produktów. Ostatnio testowałam żel do higieny intymnej Venus z wyciągiem z kory dębu.


Myje
Preparat usuwa wszystko to, co może stanowić pożywkę dla niechcianych gości. Moim zdaniem jest na tyle silny, że usuwa przy okazji także pożądaną mikroflorę, a takie wyjałowienie w tych partiach ciała nie jest mile widziane. Bakterie, które naturalnie bytują w drogach rodnych stanowią antagonistów wielu groźnych bakterii. Gdy pozbędziemy się naszych sprzymierzeńców, możemy stać się bardziej narażone na różnego typu infekcje.


Nie podrażnia
Jak go używam i nie dostanie się za daleko, to nie odnotowałam żadnych przykrych dolegliwości typu swędzenie, pieczenie.

Wysuszanie okolic intymnych
Nie stwierdziłam takich skutków, ale brak mi regularności w stosowaniu tego typu preparatów. Tym bardziej, że niespecjalnie jestem do nich przekonana, bo uważam, że za bardzo wyjaławiają naszą strefę intymną.


Higieniczna pompka
Pompka ewidentnie do mnie przemawia, ponieważ umożliwia dozowanie produktu w zależności od potrzeb i jednocześnie jest higieniczna. Lubię takie udogodnienia:)

Zapach
Przyjemny. Na pewno nie ma nic wspólnego z wonią dębów. Pachnie kwiatowo, a ja uwielbiam takie nuty:) Przyznaję się, że czasami lubię użyć tego żelu w zastępstwie mydła w płynie, właśnie ze względu na ten zapach:)

Konsystencja
Taka sama, jaką ma większość mydeł w płynie. Żelowo-wodnista, nie wiem jak to inaczej określić. Nie jest to typowy żel, bo jest za rzadka i za płynna, ale też nie jest to typowy roztwór wodny. Produkt jest dość śliski.

Wydajność
Starcza na miesiąc rodzinnego stosowania. 500 ml to dużo, więc jeśli będziecie go używać w pojedynkę, z pewnością starczy na dłużej.

Skład
Ten ewidentnie mi się nie podoba. Na drugim miejscu SLS. To niezwykle silny detergent, który może podrażniać, wysuszać. Dziwię się, że tak agresywne substancje używa się w żelach do higieny intymnej, skoro potrafią narobić nieźle krzywdy skórze głowy, która mimo wszystko jest mniej wrażliwa od skóry pochwy. Z ciekawości sprawdziłam wszystkie żele do higieny intymnej, dostępne w przeciętnej drogerii i wszystkie zawierają SLS. Nawet chwalony Lactacyd, który wielu osobom kojarzy się jako preparat niemalże apteczny. Muszę przyznać, że producenci nieźle dbają o otoczkę, stwarzają wrażenie, że mamy tu do czynienia z produktem leczniczym, a tymczasem jest to cały zestaw chemii, który może wywołać wysypkę na dłoniach, a co dopiero w okolicach pochwy. Poza tym obecne są perfumy. Tego typu związki mogą podrażniać okolice intymne. Sama lubię pachnące kosmetyki, aczkolwiek są produkty, w których wolę nie widzieć żadnych środków zapachowych. Nikt nie użyłby dezodorantu i nie rozpylił go w okolicach miejsc intymnych, dlatego jestem negatywnie nastawiona do obecności związków zapachowych w żelach, których używa się do podmywania. Kwasu mlekowego jest tutaj najmniej, znajduje się na trzecim miejscu od końca. Mamy tutaj wyciąg ekstrakt z łupiny orzecha włoskiego, dębu szypułkowego. A także karmel, co aż woła o pomstę do nieba, ponieważ nie tylko może podrażnić okolice pochwy, spowodować jej zaczerwienienie, ale też stanowi znakomitą pożywkę dla bakterii.;/

Cena
Żel nie jest drogi, na pewno można go dostać za mniej niż 10 zł.

Dostępność
Znajdziemy go w Kauflandzie, Realu, Tesco, Naturze. Wydaje mi się, aczkolwiek nie jestem pewna, że jest też dostępny w Rossmannie.

Reasumując: tragedii nie ma, ale raczej go sobie daruję. Nie jestem przekonana do używania produktów z SLS, a tym bardziej stosowania ich w okolicach intymnych.

PS A Wy używacie żeli do higieny intymnej, czy też uważacie je za coś zbędnego, czasami wręcz szkodliwego, ponieważ wyjaławia okolice pochwy? Znacie żel do higieny intymnej bez SLS?

14 komentarzy:

  1. swietna recenzja.
    ja tez nie jestem za uzywaniem produktow z SLS
    staram sie ich unikac- definitywne NIE w sferach intymnych :)

    pozdrawiam

    THE BLACK PEARL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się go unikać, ale swoją drogą jeszcze nie znalazłam żelu do higieny intymnej bez SLS. Jest to trochę przerażające, bo wychodzi na to, ze łatwiej znaleźć szampon bez tego detergentu niż coś, co używa się w okolicach pochwy.

      Usuń
  2. Mam go i używam. Powiem Ci, że o ile patrzę np. na składy szamponów - choć czasami zrezygnowana szukaniem i tak wybieram ten z SLS, to nawet nie zerknęłam na skład tego żelu.. Więcej go nie kupię. Dla mnie ma jeszcze jedno ale, które sobie przypomniałam. Zwykle opakowanie ma popsutą pompkę. Opisywałam nawet u siebie jak niedawno rozlał mi się w torebce.... bo nawet z zakrętką było coś nie teges.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat miałam szczęście i pompka jest okej, ale będę na wszelki wypadek unikała wkładania tego żelu do torebki, bo nie chcę mieć "katastrofy".

      Usuń
  3. ja używam tylko lactacydu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi Lactacyd nie zrobił krzywdy, jak go swego czasu używałam, ale jakoś nie mogłam się przekonać do aplikacji czegoś zapachowego w okolice intymne.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Akurat do poznania tego żelu nie zachęcam. Ma bardzo nieciekawy skład.

      Usuń
  5. ja uzywam tez tylko lactacydu mam emulsje do codziennej higieny a podczas @, przy jakis zadrapaniach uzywam plynu ginekologicznego i on ma super delikatny sklad i wysoko w nim lactic acid :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie dostanę ten płyn ginekologiczny? Czy jest on na receptę?

      Usuń
    2. ja go kupuje w aptece ale w zwyklym markecie tez jest :) nie ma w skladzie sls... za to emulsja ma gorszy sklad niestety :( a i oczywiscie nie jest on na recepte :)

      Usuń
    3. Ciężko jest znaleźć coś porządnego, co by nam nie szkodziło...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Niestety, też ma SLS w składzie, a już liczyłam, że znalazłam coś dla siebie:(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...