Peeling gruboziarnisty z Perfecty do cery tłustej i mieszanej




Chyba jeszcze nie omawiałam żadnego peelingu ani maseczki. Dziś to zmienię i wezmę na celownik peeling gruboziarnisty z Perfecty z minerałami morskimi przeznaczony do cery tłustej i mieszanej.

Parę słów od producenta:
Aktywny peeling z drobinkami orzecha włoskiego polecany dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Wyjątkowo dokładnie usuwa martwe komórki naskórka, wygładza powierzchnię skóry, oczyszcza pory i redukuje wszelkie niedoskonałości cery. Zawiera minerały morskie, odżywczy koktajl witamin E+C+F, a także miód z dzikich kwiatów, który odświeża cerę i nadaje jej ładny, zdrowy koloryt.”

Usuwanie martwych komórek
Rzeczywiście z tym zadaniem radzi sobie całkiem nieźle, ale mimo to część martwych komórek naskórka wciąż pozostaje na naszym licu. Na jakiś drugi dzień od zastosowania peelingu, na naszej twarzy pojawiają się odłażące skórki. Moim zdaniem, gdyby peeling rzeczywiście dobrze usuwał obumarłe komórki, to taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Wygładzanie powierzchni naskórka
Rzeczywiście peeling daje krótkotrwały efekt wygładzenia powierzchni naszej twarzy. Ów efekt znika już na drugi dzień. Aczkolwiek warto wykonać ów peeling rano przed imprezą/większym wyjściem, bo skóra naprawdę prezentuje się rewelacyjnie.

Oczyszczanie porów
Peeling dobrze radzi sobie z oczyszczaniem moich porów na policzkach (mam cerę mieszaną), wszystkie zostają odetkane. Natomiast kompletnie nie daje sobie rady z zatkanymi porami na nosie. Nie unikniemy stosowania plastrów oczyszczających przeznaczonych na nos. Z zatkanymi porami na czole i brodzie radzi sobie w niewielkim stopniu, dlatego tutaj po raz kolejny sięgam po plastry oczyszczające.

Redukcja niedoskonałości
Nie zauważyłam redukcji niedoskonałości. Wręcz przeciwnie, stosując ten peeling trzeba uważać na wszystkie pryszcze i omijać je szerokim łukiem, ponieważ peeling wywołuje ich stan zapalny i pozwala na rozsiew owych niedoskonałości. Nie dziwi mnie to specjalnie, ponieważ peeling jest gruboziarnisty, uszkadza pryszcze i pozwala na rozprzestrzenianie się mikroorganizmów.

Odświeża cerę
Rzeczywiście skóra twarzy po peelingu daje wrażenie oczyszczonej i odświeżonej. Jest to bardzo przyjemny stan, który jednocześnie sprawia, że nie mamy wyrzutów sumienia, że nie dbamy o swoją cerę.

Poprawia koloryt cery
To też prawda. W moim przypadku po zastosowaniu tego peelingu, widzę, że moja skóra jest rozjaśniona( w końcu pozbyłam się martwych komórek naskórka potraktowanych przez słońce i dotarłam do świeższych warstw).

Dostępność
Peeling z Perfecty jest łatwo dostępny, można go kupić niemalże w każdej drogerii.

Wydajny
Peeling jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie wystarcza na 3 miesiące cotygodniowego stosowania. Ja korzystam z tego kosmetyku tylko raz na siedem dni, chociaż producent pisze, że produkt nadaje się do stosowania 2 razy w tygodniu. Wolę nie ryzykować, że moja cera zostanie nadmiernie złuszczona i przez to straci jakąkolwiek barierę ochronną przed czynnikami zewnętrznymi.

Zapach
Peeling pachnie całkiem miło, woń przypomina mi aromat alg morskich. Jest świeży, orzeźwiający.

Duże, ostre drobinki
Drobinki są ostre i naprawdę dość sporych rozmiarów, dlatego sam zabieg złuszczania martwych komórek może skutkować podrażnieniami i otarciami naskórka. Zdecydowanie nie polecam tego kosmetyku do skóry suchej, wrażliwej. Można nim sobie tylko narobić krzywdy. Jeśli nie jesteście zwolenniczkami tego typu drobinek, również odradzam zakup.

Konsystencja i kolor
Peeling ma dosyć zwartą konsystencję. Preparat przypomina zielono-niebieską maź z dosyć sporymi, ciemnymi drobinkami. Mi ta konsystencja odpowiada. Jeśli chodzi o maseczki i preparaty do usuwania martwych naskórek to wolę, żeby nie były zbyt rzadkie, bo nie lubię jak coś ścieka mi na szyję i dekolt.

Skład
Nie jest idealnie, ale skład prezentuje się naprawdę imponująco, zważywszy, że mamy do czynienia z kosmetykiem drogeryjnym, a nie aptecznym. Na drugim miejscu są cząstki pozyskane z nasiona moreli zwyczajnej, są też fragmenty łupiny z Juglans regia, czyli orzecha włoskiego, fragmenty słodkich migdałów, jest też pantenol i lecytyna z soi, witamina E, C i F. Oprócz tych pożytecznych i naturalnie pozyskanych składników, możemy znaleźć glicerynę, Paraffinum liquidum, jak również parabeny. Ale z tego co zauważyłam, to i droższe kosmetyki z naturalnymi ekstraktami z Prowansji, mają owe zapychacze w składzie.

Trudno zmyć
Peeling dosyć trudno zmyć, dlatego nie należy z niego korzystać na 5 minut przed wyjściem, bo jego usuwanie zabiera sporo czasu. Drobinki lubią zostawać w załamaniach zwłaszcza w tych w okolicach nosa. Zauważyłam, że nie można sobie pozwolić na pozostawienie tychże, nie tylko ze względów estetycznych, ale również praktycznych. Resztki peelingu pozostawione w zagłębieniach skutkują zaczerwieniem, podrażnieniem i schodzeniem skóry w postaci płatów.

Przyjemny masaż
Masaż tymi ostrymi granulkami jest całkiem przyjemny, relaksujący, poprawia ukrwienie naszej skóry. A skóra lepiej ukrwiona równa się skórze lepiej odżywionej.

Matuje
Po zmyciu peelingu twarz jest matowa, gładka i rozjaśniona. Uwielbiam ten stan.:) Jeśli jest akurat wieczór, a mam gdzieś wyjść, to nie nakładam na skórę twarzy żadnych kosmetyków:)
Pory wydają się zwężone, ale to tylko złudzenie
Tuż po zmyciu peelingu, pory sprawiają wrażenie zwężonych, ale to złudzenie optyczne. Jeśli nasza skóra jest matowa, to pory automatycznie wydają się zwężone.

Dosyć drażniący
Osobiście uważam ten peeling za dość inwazyjny. Jeśli będziemy nieostrożnie pocierać drobinkami albo nie zauważymy resztek produktów w zagłębieniach, to nasza skóra może być podrażniona, zaczerwieniona, może się łuszczyć. Wszelkie niewidoczne ranki są wyczuwalne po aplikacji tego peelingu. Dlatego doszłam do wniosku, że zamienię go na peeling enzymatyczny z Perfecty, który jest przeznaczony dla skóry suchej i wrażliwej.

Cena
Kosmetyk nie jest drogi. Kosztuje około 11-12 zł. Za taką tubkę to rozsądna cena:) Wiem, że peelingi z Perfecty są też sprzedawane w saszetkach za 2 zł, ale bardziej opłaca się kupić pełnowartościowe opakowanie. Wychodzi taniej, a poza tym mamy pewność, że peeling nam nie zaschnie, czy też nie stanie się pożywką dla drobnoustrojów.

PS A Wy używałyście kiedyś peelingów z Perfecty? A może same robicie sobie peelingi? Może macie dla mnie jakieś rady, zanim rozpocznę swoją przygodę z peelingiem enzymatycznym z Perfecty?

7 komentarzy:

  1. ja uzywala peeling z perfekty,ale ten deliktnie ziarnisty dla cery suchej,nawet fajnie sie sprawdzil :)
    glamourlovemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego drobnoziarnistego z Perfecty nigdy nie miałam. Pomyślałam o enzymatycznym ze względu na to, że nie będzie mnie mechanicznie podrażniał.

    OdpowiedzUsuń
  3. z perfecty najczęsciej używam maseczek, ale chyba kiedyś używałam tez raz ich peelingu i wydaje mi się że był całkiem dobry :) miał takie duże drobinki które dobrze ścierały

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie wygląda fajnie, trzeba pomyśleć żeby kupić go jak moja Nivea sie skończy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam nic z perfecty ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. gruboziarnistym peelingom moje naczynka mówię NIE;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...