Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usuwanie martwego naskórka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usuwanie martwego naskórka. Pokaż wszystkie posty

Żegnajcie zaskórniki!

Ze względu na naczynka staram się unikać mocnych zdzieraków. Regularnie stosuję peelingi enzymatyczne. Odkryłam produkty, które w dyskretny sposób usuwają martwy naskórek. Czasem jednak odczuwam niedosyt. Zdaję sobie sprawę, że bromelaina i papaina nie uporają się z czarnymi kropami, które upodobały sobie mój nos. W związku z tym okazjonalnie korzystam z dobrodziejstw mechanicznych zdzieraków. Czy orzechowo-morelowy peeling marki Soraya, który wchodzi w skład serii „So Pretty”, uporał się z zaskórnikami w strefie T?

Soraya-So-Pretty-peeling-orzechowo-morelowy

Usuwanie martwego naskórka

Drobinki pozyskane z łupin orzecha włoskiego oraz cząsteczki polietylenu spełniają swoją funkcję. Ten duet przynosi natychmiastowe rezultaty. Za sprawą zdzieraka z linii „So Pretty” pozbywam się martwych komórek i zaskórników otwartych. Pokuszę się o stwierdzenie, że pory w strefie T lśnią czystością;) Pamiętam, że swego czasu podobny efekt uzyskiwałam za sprawą peelingu gruboziarnistego Perfecty. Na korzyść produktu marki Soraya przemawia fakt, iż kosmetyk zawiera stosunkowo delikatne drobinki.

Soraya-So-Pretty-peeling-do-twarzy-orzechowo-morelowy

Gładkość

W związku z tym, iż bohater niniejszej recenzji rozprawia się z suchymi, odstającymi skórkami, twarz staje się gładka i przyjemna w dotyku. Zadbane lico chętnie współpracuje z minerałami. Podkład EDM nie wchodzi w załamania.

Rozjaśnienie

Gdy widzę, że lico nabiera ziemistego odcienia, wiem, że do akcji musi wkroczyć peeling. Za sprawą orzechowo-morelowego zdzieraka twarz odzyskuje zdrowy koloryt.

Soraya-So-Pretty-peeling-orzechowo-morelowy

Nawilżenie/wysuszenie

Działanie specyfiku nie ogranicza się do usuwania martwego naskórka. W przypadku wyżej wspomnianego kosmetyku kremowa konsystencja przekłada się na właściwości nawilżające. Peeling pozostawia tłusty film. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy lubią tego typu „atrakcje”. Na szczęście problem można łatwo rozwiązać. Wystarczy, że po użyciu zdzieraka sięgniemy po żel do mycia twarzy.

Soraya So Pretty peeling  orzechowo-morelowy - zapychanie

Choć bohater niniejszej recenzji charakteryzuje się treściwą konsystencją, nie odnotowałam zwiększonego wysypu zaskórników. Jednocześnie kosmetyk marki Soraya nie zaostrzył przebiegu trądziku, z którym zaciekle walczę.

Soraya-So-Pretty-peeling-do-twarzy-orzechowo-morelowy

Podrażnienie

Wyżej wspomniany zdzierak nie zaszkodził moim naczynkom. Korzystając z jego dobrodziejstw, przestrzegam kilku zasad. Raz w tygodniu wykonuję delikatny masaż. Koncentruję się na zanieczyszczonej strefie T, omijam płytko unaczynione policzki.

Konsystencja

W kremowej bazie, która ociera się o brudny róż, zatopiono 2 rodzaje drobinek: sproszkowane łupiny orzecha włoskiego oraz polietylen. Choć cząsteczki są stosunkowo delikatne, spełniają swoją rolę. Warto zachować umiar, ponieważ nadmierne tarcie może przyczynić się do przerwania ciągłości naskórka.

Soraya-So-Pretty-peeling

Soraya-peeling-orzechowo-morelowy

Zapach

Intensywna, owocowa woń budzi we mnie mieszane uczucia. Można odnieść wrażenie, że producent pomylił peeling do twarzy ze scrubem do ciała. W przypadku kosmetyków, które nakładam na lico, preferuję specyfiki pozbawione walorów zapachowych. Choć tego typu atrakcje zachęcają do systematycznej pielęgnacji, często podrażniają skórę.

Soraya-So-Pretty-peeling

Opakowanie

Zdzierak znajduje się w biało-różowej, plastikowej tubce. U jej ujścia umieszczono zamknięcie typu zatrzask. To rozwiązanie przypadło mi do gustu, ponieważ nie przepadam za nakrętkami, które wyślizgują się z mokrych rąk. Choć opakowanie charakteryzuje się dziewczęcą estetyką, produkt nie jest adresowany wyłącznie do nastolatek. Propozycja grafików wpisuje się w moje preferencje, najwyraźniej drzemie we mnie duże dziecko;)

Soraya-So-Pretty

Wydajność

Od 1,5 miesiąca korzystam z dobrodziejstw orzechowo-morelowego peelingu. Do mojej dyspozycji pozostała 1/3 zawartości opakowania. Wydajność kosmetyku uważam za satysfakcjonującą.

Cena

Za tubkę, w której znajduje się 75 ml produktu, musimy zapłacić ok. 12 zł.

Dostępność

Zdzieraka z serii „So Pretty” widuję w Rossmannie i Kauflandzie.


Skład

Aqua, Juglans regia shell powder, Glyceryl stearate SE, Glycerin, Polyethylene, Sodium laureth sulfate, Cetearyl alcohol, Cetyl alcohol, Cocamidopropyl betaine, Salicylic acid, Glyceryl stearate, PEG-100 stearate, Triethanoloamine, Cetyl acetate, Carbomer, Ceteareth-20, Polysorbate 60, Stearyl acetate, Oleyl acetate, Acetylated lanolin alcohol, Prunus armeniaca fruit extract, Butylene glycol, Salix alba bark extract, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Hexyl cinnamal, Citronellol, Geraniol, Buthylphenyl methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, Alpha-isomethyl ionone, Benzyl salicylate, Limonene, Cl 15510.


Reasumując: Gdy pragnę pozbyć się martwych komórek i zaskórników otwartych, sięgam po zdzieraka z linii „So Pretty”. Pokuszę się o stwierdzenie, że za jego sprawą pory w strefie T lśnią czystością;) W związku z tym, iż produkt marki Soraya rozprawia się z suchymi, odstającymi skórkami, lico staje się gładkie i chętnie współpracuje z minerałami. Jednocześnie kosmetyk przywraca twarzy zdrowy odcień. W przypadku bohatera niniejszej recenzji kremowa konsystencja przekłada się na właściwości nawilżające. Peeling pozostawia tłusty film. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy lubią tego typu „atrakcje”. Na szczęście problem można łatwo rozwiązać, sięgając po ulubiony żel/piankę. Choć zdzierak charakteryzuje się treściwą konsystencją, nie odnotowałam zwiększonego wysypu zaskórników. Wyżej wspomniany produkt nie zaszkodził moim naczynkom. Korzystając z jego dobrodziejstw, przestrzegam kilku zasad. Raz w tygodniu wykonuję delikatny masaż. Koncentruję się na strefie T, omijam płytko unaczynione policzki. W kremowej bazie zatopiono 2 rodzaje drobinek: sproszkowane łupiny orzecha włoskiego oraz polietylen. Choć cząsteczki są stosunkowo delikatne, warto zachować umiar, ponieważ nadmierne tarcie może przerwać ciągłość naskórka. Intensywna, owocowa woń budzi we mnie mieszane uczucia. W przypadku kosmetyków, które nakładam na lico, preferuję specyfiki pozbawione walorów zapachowych. Z przyjemnością zużyję orzechowo-morelowy peeling, ale nie wiem, czy w przyszłości sięgnę po kolejne opakowanie tego specyfiku.

PS Z jakich zdzieraków korzystacie, gdy chcecie usunąć zaskórniki otwarte? Co myślicie o dodawaniu intensywnych kompozycji zapachowych do kosmetyków, które mają bezpośredni kontakt z twarzą?


karminowe.usta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...