Kolekcja kosmetyków do pielęgnacji ciała

Jeszcze niedawno balsamy do ciała stanowiły dla mnie równie silną pokusę jak kolorowe pomadki. Takie cechy jak ciekawy zapach, dobry skład czy fikuśne opakowanie przekonywały mnie do zakupu kolejnego mazidła. Od początku roku walczę ze swoimi zapędami kolekcjonerskimi. Mam nadzieję, że ta notka pozwoli mi utrzymać chciejstwo w ryzach. Wszak na rynku kosmetycznym nie brakuje smakowitych nkąsków. Zapraszam do zapoznania się z moją kolekcją specyfików do pielęgnacji ciała.

I BALSAMY DO CIAŁA


II MASŁA DO CIAŁA

III KREMY

IV PEELINGI DO CIAŁA

V ŻELE PEELINGUJĄCE

VI OLEJKI DO KĄPIELI

VII KREMY DO RĄK

VIII PEELINGI DO RĄK

IX MASKA DO RĄK

X MASŁO DO STÓP

XI PEELING DO STÓP

PODSUMOWANIE

Rodzaj kosmetyku
Ilość
balsam do ciała
6
masło do ciała
4
krem
4
peeling do ciała
3
żel peelingujący
1
olejek do kąpieli
2
krem do rąk
3
peeling do rąk
2
maska do rąk
1
masło do stóp
1
peeling do stóp
1

PS Kiedy kupujecie balsamy? Czy odwiedzacie drogerię wówczas, gdy kosmetyk sięgnie dna, a może macie naturę chomika?


karminowe.usta

79 komentarzy:

  1. Przeszłam czas większego chomikowania, a teraz staram się już nie przeginać - nie chciałabym używać przeterminowanych kosmetyków bądź je wyrzucać, a do tego to wszystko zmierzało. Chociaż u mnie chodziło tylko o balsamy/masła do ciała, bo kosmetyków do rąk czy stóp to teraz u mnie ze święcą szukać - nie mam potrzeby ich używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się ograniczyć liczbę balsamów i maseł do ciała. Nie kupuję kolejnych. W Excelu spisałam termin przydatności kosmetyków, które posiadam. Gdy masło sięga dna, sięgam po kolejne, biorąc pod uwagę datę:)

      Usuń
  2. Ja akurat nie używam ani maseł ani kremów do ciała d; ograniczam się do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu masz więcej miejsca:) Moje kosmetyki do pielęgnacji ciała mieszczą się w wielkim, kolorowym pudle:) Staram się ograniczać, ponieważ nie chcę utonąć w masłach i balsamach do ciała:)

      Usuń
  3. Peeling i maska do rąk z Alverde wyglądają bardzo ciekawie :)
    Ja mam aktualnie jeden balsam w użyciu i 2 "w kolejce", więc nie jest tak żle. Kremy do rąk podobnie, a peelingów do ciała mam 2 :) Moje zapędy chomicze swego czasu widać było w kolekcji żelów pod prysznic, teraz i je mam już ograniczone do 2 pod prysznicem i 3 w zapasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zejść do 3 kosmetyków w każdej z wymienionych kategorii. Dzięki temu miałabym wybór, ale nie czułabym się przytłoczona:)

      Usuń
  4. Ja też zdecydowanie jestem chomikem, chociaż ja mam tendencję do kupowania żeli pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow...
    ciekawi mnie ta firma BANDI hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas nie miałam do czynienia z kosmetykami BANDI, ale słyszałam o nich wiele dobrego. Niestety, balsam musi poczekać w kolejce, ponieważ parę produktów ma krótszy termin przydatności. Muszę zerwać ze swoją chomiczą naturą, ponieważ później nie mogę używać kosmetyków wedle uznania;)

      Usuń
  6. ja bym się bała podliczać to wszystko co mam
    staram się w ostatnim czasie zużywać tylko i nie kupować nic na zapas, w szafce powoli się przerzedza.. ale marzę, żeby mieć dosłownie po 1 kosmetyku z danej kategorii :P
    choć wtedy pewnie zatęsknię za zapasami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei chciałabym zejść do 3 kosmetyków, ponieważ lubię mieć wybór:) Z radością patrzę, jak w moim pudełku pojawia się pusta przestrzeń:)

      Usuń
  7. zdecydowanie jestem chomikiem. i mi z tym dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu masz pewność, że nie zabraknie Ci balsamu/szampony w najmniej spodziewanym momencie;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Teraz muszę skupić się na zużywaniu zapasów:) Gdy uszczuplę swój zbiór, będę mogła odwiedzić drogerię;)

      Usuń
  9. Ja w sumie mam chyba z 20 balsamów i maseł do ciała, jak nie więcej, masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem osamotniona w namiętnym kolekcjonowaniu mazideł do ciała;)

      Usuń
  10. ja już od dawna nie chodzę po drogeriach bo mam masę zapasów zalegających na półce :) a szkoda mi ich i zużywam sukcesywnie żeby się nie przeterminowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się ograniczać;) Kupuję tylko te kosmetyki, których naprawdę potrzebuję:) Widzę, że w pudełku powoli pojawia się wolna przestrzeń;)

      Usuń
  11. Balsamy u mnie mnożą się same, wolę ich nie liczyć. Te to zatwardziałe są osobniki, dna u nich nie uświadczysz. Powierzchnię ciała mam niemałą, ale zużywam je dłużej niż krem do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy zużywam w podobnym tempie jak kremy do twarzy. Natomiast mam problem ze specyfikami pod oczy. Tubkę o pojemności 15 ml zużywałabym przez rok, niestety, należy ją wykorzystać w ciągu 6 miesięcy od momentu otwarcia.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem osamotniona w robieniu zapasów:)

      Usuń
  13. Ciekawi mnie ten peeling AA eco- napiszesz cos o nim? Nie wiesz czy maja coś fajnego do biustu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O peelingu pisałam już na blogu:) http://karminoweusta.blogspot.com/2012/12/niewidzialne-drobinki-o-wasciwosciach.html

      W ramach linii Eco chyba nie wypuszczono żadnego specyfiku do biustu. Ja używam serum Detox. Wprawdzie ten specyfik jest przeznaczony do twarzy, ale w przypadku mojej mieszanej cery jest zbyt treściwy. W pielęgnacji biustu sprawdza się rewelacyjnie:)
      http://karminoweusta.blogspot.com/2013/02/moj-sprzymierzeniec-w-walce-o-jedrny.html

      Usuń
  14. z kupowaniem balsamów u mnie różnie bywa, czasami kupuję jak sięgnie dna a czasami od tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tak nie poprawia nastroju jak drobne zakupy kosmetyczne;) Muszę znaleźć inne rozwiązanie, ponieważ niebawem będę musiała zainwestować w dodatkowe pudełko:)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Teraz muszę się ograniczyć, ponieważ nie mogę pozwolić, żeby posiadane przeze mnie kosmetyki uległy przeterminowaniu:)

      Usuń
  16. No trochę tego masz :D U mnie w tej chwili jest jedno masło do ciała i pół balsamu, muszę sobie zdecydowanie coś dokupić :P Powiedz mi jaka jest ta seria dyniowa z AA ECO? Fajna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scrub dość dobrze usuwa martwy naskórek, aczkolwiek nie pachnie jakoś rewelacyjnie. Na szczęście jego woń nie przyprawia o mdłości. Jeśli lubisz subtelne, migdałowe kompozycje, to peeling może Ci przypaść do gustu:)

      Balsam wciąż czeka na swoją kolej. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że pachnie identycznie jak scrub:)

      Usuń
  17. Kurcze, właśnie zdusiłaś moje wyrzuty sumienia :) Wczoraj robiłam zdjęcia do nowego posta o mojej pielęgnacji do ciała. I już miałam wyrzuty sumienia ze tyle tego mam. ale przy Twoich to moja kolekcja to pikuś ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta notka zniechęci mnie do spontanicznych zakupów:)

      Usuń
    2. Nie mogę sobie pozwolić na to, aby balsamy zjełczały:)

      Usuń
  18. kurde, a ja mam tylko jeden balsam... aż mi głupio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci:) Ja muszę się ograniczyć, ponieważ niebawem utonę w kosmetykach;)

      Usuń
  19. Ale spis inwentarza! :-)

    Ja akurat nie używam balsamów do ciała, chyba, że wyjątkowo...

    Wolę olejki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam zarówno olejków, jak i balsamów:) Wszystko zależy od kondycji skóry:)

      Usuń
  20. O kurcze, ale zapasy! Ja zazwyczaj kupuję coś, jeśli trafię na jakąś promocję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku promocji zawsze mam dylemat;) Aczkolwiek ćwiczę silną wolę:)

      Usuń
  21. mam dużo i....chimikuję nadal,pokazuję teraz oi kolei moje "zapasy", na razie jestem przy kolorówce:) ale pielęgnacji już się powoli zaczynam bać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś przygotować wpis o kolekcji pomadek:) Mój zbiór liczy 50 szminek:)

      Usuń
  22. Sporo tego,ale ja przyznam ,mam małego bzika i kupuję namiętnie żele do kąpieli i balsamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma swojego konika:) Swego czasu namiętnie kupowałam żele, potem przerzuciłam się na balsamy, a ostatnio kolekcjonuję pomadki:)

      Usuń
  23. Ja mam zapas balsamów na co najmniej 2 lata. Tak samo z żelami pod prysznic, których starczy mi na kolejne 3 lata, ale i tak żeli, olejków i wszystkiego co jest do kąpieli nie mogę sobie odmówić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyków do kąpieli nigdy za wiele;) Tego typu produkty, podobnie jak szampony, idą u mnie jak woda. W związku z tym nie muszę obawiać się marnotrawstwa;)

      Usuń
  24. Aktualnie jestem na etapie schodzenia z zapasów mazideł :) a biorąc pod uwagę, że robi się coraz chłodniej to rzadko kiedy chce mi się smarować i wolę sobie zrobić peeling na bazie maseł lub olei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku zima stanowi doskonałą okazję do denkowania. Długie wieczory umilam sobie peelingami i maseczkami:) Z kolei skórę zabezpieczam treściwymi, pachnącymi masłami:)

      Usuń
  25. U mnie sporo maseł do ciała, ale stosuję je z wielką ochotą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio regularnie sięgam po balsamy i masła. Odkąd moja skóra stała się sucha, nie mam wyboru.

      Usuń
  26. Szkoda, że balsamy Alterry zostały wycofane :/ Były genialne!
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zostaną zastąpione innymi wariantami zapachowymi...

      Usuń
  27. Nie mogę doczekać się Twojej recenzji Queen helene. A może już robiłaś?
    Co do balsamów i maseł to też mam kilka otwartych, używam kiedy mam ochotę na dany zapach. Niestety podczas zakupów właśnie ten czynnik najbardziej mnie kusi ;) Bo czyż można sobie odmówić zapachu kokosa lub czekolady na ciele? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie recenzowałam masła Queen Helene:)

      Lubię otaczać się pięknymi zapachami, dlatego nie potrafię sobie odmówić apetycznych maseł i balsamów:) Aczkolwiek staram się nie otwierać kolejnego kosmetyku, gdy jego poprzednik nie sięgnął dna:)

      Usuń
  28. Mam trochę zachomikowanych, nawet sporo, ponieważ balsamy do ciała (oraz kremy do twarzy) zużywam zdecydowanie najdłużej. Myślę, że Twoja kolekcja mieści się jeszcze w granicach normy jeśli chodzi o ilosc kosmetyków :) Ja sobie dałam na razie szlaban na zakupy w tej kategorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu spisałam wszystkie kosmetyki wraz z terminem ich przydatności. Po wnikliwej analizie doszłam wniosku, że żaden z nich nie powinien zjełczeć:)

      Usuń
    2. To dobry sposób :) Też mam spisane wszystkie (no, może prawie wszystkie ;) kosmetyki z datami ważności, mam specjalną zakładkę na blogu w tym celu. To mi pomaga kontrolować wszystko i nie ma obaw że coś się przeterminuje.

      Usuń
    3. W związku z tym, iż mam problem z systematycznością, zrobiłam sobie rozpiskę, kiedy wykonuję peeling itp.:) Dzięki temu nie zastanawiam się, ile razy w tygodniu usuwałam martwy naskórek:)

      Usuń
  29. ja kupuję produkt dopiero gdy skończy się poprzedni :) i jestem z tego dumna :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojj ja też lubię chomikować.. Choć staram się zużyć jeden produkt do końca, a potem otwierać kolejny. Jednak nie powstrzymuje mnie to często przed kupowaniem, ostatnio staram się ograniczać:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się nie otwierać kilku balsamów, żeli pod prysznic itp., ale czasem nie potrafię powstrzymać się przed zakupem nowości;)

      Usuń
  31. ja nie przepadam za smarowidłami do ciała, ale inne rzeczy kupuję zbyt często i w zbyt dużych ilościach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swojego konika:) Ja od czasu do czasu zmieniam obiekt zainteresowań;) Po chomikowaniu balsamów przychodzi pola na kolekcjonowanie pomadek itd.:)

      Usuń
  32. Jutro w Lidlu będzie można kupić masła z Perfecty za niecałe 8zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację:) Myślę, że przyda się wielu osobom:) Ja tym razem nie skorzystam z promocji:) Muszę najpierw zużyć to, co mam:)

      Usuń
  33. Mam naturę chomika, zapas jak na wojnę. Balsamy i masła przyciągają mnie zapachami. Bezzapachowy produkt do ciała mam jeden i jestem w stanie go używać tylko dlatego, że naprawdę świetnie działa (mowa o mleczku balea z 10% zawartością mocznika )

    U mnie najgorsze jest to, że jestem raz tu raz tam. Mając dostęp tylko do rossmana i natury (czasem do super-pharm) miałam dużo mniejszą kolekcję niż teraz gdy dochodzą rzeczy niemieckie, czeski i hiszpańskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uszczuplę swoje zapasy, to zamówię mleczko Balei z mocznikiem. Powinno przypaść do gustu mojej suchej skórze:)

      Usuń
  34. I już sobie upatrzyłam u Ciebie dwa balsamy, które bym przygarnęła. Spojrzę, czy były recenzowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden z zaprezentowanych balsamów nie był recenzowany. Lubię testować nowości:)

      Usuń
  35. Ja niestety jestem typowym chomikiem, samych specyfików do smarowania ciała mam chyba z 30 :( Ale ostatnio już niczego nie kupuję, trzeba to wszystko zużyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się kupować tylko te kosmetyki, których naprawdę potrzebuję. Zużywanie zapasów zajmie mi dwa lata...

      Usuń
  36. Mhm kupuję jak coś zaczyna się kończyć, ale z kremami do rąk jest inaczej. Mam ich 4. Jeden w torebce, jeden na wierzchu, jeden w szufladzie i jeden 'roboczy' czyli kiedy potrzebuje kremu w ciągu prac domowych. Balsam do ciała mam jeden, masło też, peeling także..itp ;) więc raczej nie jestem chomikiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy do rąk oraz pomadki ochronne mam w każdej torebce, ponieważ regularnie korzystam z ich dobrodziejstw:)

      Usuń
  37. jeśli chodzi o balsamy i masła do ciała oraz kremy do rąk- to zawsze mam zapas ;p kupuje po kilka a potem ciężko mi je zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy ten sam problem:) O ile balsamy do ciała czy kremy do rąk jakoś zużyję, o tyle 15 ml kremu pod oczy starcza mi na całe wieki;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...