Alterra tonik z orchideą

Od lutego używam toniku z Alterry z ekstraktem z orchidei. Myślę więc, że mogę podzielić się z Wami swoimi odczuciami związanymi z tym produktem.


Oczyszczanie
Używam go do przemywania twarzy za każdym razem, gdy czuję, że jest tłusta, a więc również i po demakijażu przeprowadzonym z wykorzystaniem mleczka Alterry. Dobrze radzi sobie z usuwaniem sebum.

Tonizowanie
Produkt pod tym względem spisuje się nienagannie.

Odświeżanie
Na pewno czułabym się bardziej czysta i świeża, gdyby produkt pachniał inaczej. Zapach orchidei i alkoholu nie najlepiej sprawdza się pod tym względem.

Nie matuje
Tonik nie pozostawia twarzy zmatowionej, ale jest ona wyraźnie mniej tłusta i błyszcząca. Nasze lico po użyciu tego kosmetyku wygląda zdrowo i naturalnie.

Zapach
I tutaj trochę sobie pomarudzę. Nie śmierdzi tak mocno jak mleczko z Alterry, ale mimo to zapach ten może być mdlący. Mieszanka orchidei i alkoholu nie każdemu przypadnie do gustu. Na szczęście ten zapach nie jest trwały i szybko znika.


Wysuszanie
Kosmetyk nie wysuszył mojej skóry, ale zdecydowanie odradzam go dziewczynom, które mają suchą cerę, ponieważ alkohol na drugim miejscu, który jest zresztą bardzo dobrze wyczuwalny, może wyrządzić im krzywdę.

Zapychanie
Gdyby nie gliceryna w składzie, to problemu pewnie by nie było, a tak od czasu do czasu lubi mi wyskoczyć jakaś niespodzianka. Jeśli gliceryna nie wyrządza Wam krzywdy, to tonik też nie powinien.

Wydajność
Tonik jest wydajniejszy w porównaniu z mleczkiem z tej samej serii. Chociaż na początku myślałam, że zużyję go w tempie błyskawicznym, ponieważ jak wszystkie tego typu produkty jest wodnisty. Jego jedna butelka wystarcza na 2 opakowania mleczka. Wystarczy wylać co nieco na wacik i przetrzeć twarz. Jeden nasączony płatek kosmetyczny powinien wystarczyć:)
Opakowanie
Proste i kobiece zarazem. Wykonane z białego, dość grubego plastiku, ale mimo to możliwe jest kontrolowanie ilości produktu w butelce. Bardzo lubię grafikę na naklejkach kosmetyków Alterry. Tutaj możemy podziwiać kwiat orchidei. Produkt posiada wygodne zamknięcie. Gdy jest prawidłowo domykany, słyszymy charakterystyczny klik, dlatego nadaje się do przewożenia w walizce. Zamknięcie jest dosyć solidne i higieniczne. Pomimo stosunkowo dużego otworu, można dostosować ilość produktu do własnych potrzeb.

Konsystencja
Wodnista, charakterystyczna dla toników.

Kolor
Nie jest tak żółtawy jak mleczko, ale nie jest też przeźroczysty.

Skład
Aqua-woda stanowi bazę wszystkich tego typu produktów
Alcohol-jest tu substancja regulująca namnażanie się niepożądanej mikroflory, jednocześnie może wysuszać. Gdy występuje tak wysoko w składzie, produkt nie powinien być stosowany przez osoby o skórze suchej.
Glycerin-popularna substancja nawilżająca, która może zapychać osoby wrażliwe na ten składnik.
Parfum-substancja zapachowa, w tym przypadku wyodrębniona z naturalnych olejków eterycznych
Polyglyceryl-10-laurate-środek myjący, przyjazny skórze, pochodzenia naturalnego. Pełni rolę emulgatora.
Ginkgo biloba leaf extract-ekstrakt z liści miłorzęby japońskiego ma za zadanie chronić przed atakiem wolnych rodników, które uczestniczą w procesie starzenia skóry.
Sodium hydroxide-wodorotlenek sodu, substancja o pH zasadowym, jej obecność może ograniczać wzrost niepożądanej mikroflory.
Sodium cocoyl glutamate-substancja aktywnie myjąca
Disodium cocoyl glutamate-mieszanina kwasów tłuszczowych pochodzących z oleju kokosowego. Substancja aktywnie myjąca, odpowiada za gruntowne oczyszczenie skóry i włosów.
Citric acid-substancja regulująca pH. Kwas cytrynowy i jego sól to układ buforujący. Jest to kwas organiczny, a więc słabszy od chociażby kwasu solnego. Pełni rolę substancji konserwującej. Ogranicza wzrost drobnoustrojów. Może być syntetyzowany przez Aspergillus niger lub pozyskiwany z owoców. Jego najbogatszym źródłem są owoce cytrusowe (cytryna, pomarańcza). Występuje też w kiwi.
Argania spinosa kernel oil-olej arganowy, nawilża i zapobiega pojawianiu się zmarszczek, zwalcza wolne rodniki. Przyspiesza gojenie się ran.
Coco-glucoside-substancja pochodzenia roślinnego. Uzyskana ze skrobi kukurydzianej i oleju kokosowego. Używany jako substancja aktywnie myjąca.
Glyceryl oleate- substancja nawilżająca, utrzymuje wilgoć. Wykorzystywana jako emulgator, emolient.
Vanilla plantifolia fruit extract-ekstrakt z owoców-źródło katechin, zaliczanych polifenoli, pełniących rolę antyoksydantów, a więc zabezpieczających skórę przed atakiem wolnych rodników, które przyczyniają się do jej starzenia.
Ubiquinone-koenzym Q-zapewnia ochronę przed wolnymi rodnikami i przedwczesnym starzeniem się skóry. Występuje naturalnie w komórkach eukariotycznych i bierze udział w oddychaniu komórkowym.

Cena
Coś koło 8-9 zł. Nie jest to wygórowana kwota, zważywszy na skład produktu. Wiele droższych kosmetyków, nie może się takowym pochwalić.

Dostępność
Tonik ten jest dostępny wyłącznie w sieci drogerii Rossmann.

Reasumując: Nie będę go polecać ani odradzać, ponieważ jego specyficzny zapach może nie każdemu przypaść do gustu, ale nie mamy tutaj też do czynienia z bublem, żebym miała odwodzić od jego zakupu.

PS Znacie ten tonik? Używacie tego typu produktów? Czy zapach jest Was w stanie odstraszyć od dobrego i taniego produktu?

16 komentarzy:

  1. nie znam, wogóle nie kupuję kosmetyków tej firmy, sama nie wiem dlaczego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to w ogóle nie mam nic z Catrice, choć ta firma jest zachwalana na wielu blogach;) I też w sumie nie wiem dlaczego. Jakoś tak czasem po prostu wychodzi;)

      Usuń
  2. Ja nie używałam go, i raczej nie zamierzam po niego sięgnać. Wystarczają mi moje hydrolaty, to nimi tonizuję twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle zainteresowałaś mnie nimi, bo obie mamy problem z gliceryną i to może być alternatywa na kosmetyków drogeryjnych.:)

      Usuń
  3. Jak z alkoholem, to niestety nie dla mnie. Kiedyś miałam tego typu tonik i po przemyciu nim twarzy, skóra piekła i generalnie było nieprzyjemnie. Zapach też mnie odstrasza.
    Bardzo za to lubię toniki Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle swego czasu namiętnie używałam toniku z nagietkiem i był fajny:)

      Usuń
  4. Tego akurat nie znam, ale znam wiele z alkoholem...teraz używam Toniku z Corine de farme bez alkoholu i ten naprawdę lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej firmy, będę musiała popytać o nią w drogeriach:)

      Usuń
  5. u mnie w rossmanie nie ma nic ponad szampon, odżywka i olejek z tej formy, a na blogach widziałam dezodorant a teraz tonik, zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dezodorantu nie widziałam. Też zauważyłam, że asortyment jest naprawdę bardzo zróżnicowany. Dziewczyny na blogach mają jakieś wody toaletowe, inne toniki i mleczka. Na początku myślałam, że może przywiozły z Niemiec, bo tam jest nawet kolorówka z Alterry. Ale nie, kupiły w Polsce. Co Rossmann to inny asortyment.

      Usuń
  6. Z chęcią bym go przetestowała, bo u mnie tonik (hydrolat) musi być. Jednak zastanawiam się czy zapach by mi podpasował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest bardzo specyficzny i może odstraszać.

      Usuń
  7. Dla mnie zapach jest bardzo ważny, ale Alterra zapachowo mi pasuje (choć tego toniku nie miałam). Może kiedyś go wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory Alterra zapachowo trafiała w moje gusta, aż do tej serii z orchidei. Po raz pierwszy moje nozdrza zaczęły protestować;)

      Usuń
  8. oj, alterra ma specyficzne zapachy :) na początku mnie męczą, ale w końcu się przyzwyczajam i jest już dobrze :) nie kupię tego toniku, bo mam suchą cerę - alkohol to ostatnia rzecz, której jej potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle jestem alterromaniaczką, większość produktów podpasowuje mi zapachowo, ale nie potrafię się przekonać do serii z orchideą. To nie jest mój zapach, chociaż lubię kwiatowe nuty. Niemniej produkty działają, a na tym mi głównie zależy, więc będę ich używać. Do zapachu się przyzwyczaję;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...