Exclusive Cosmetics-krem do stóp

Na początku chciałam Was przeprosić za przestoje we wpisach, ale mam teraz niezły młyn na uczelni. Nie ma to jak czytać wszystkie możliwe książki do jednego przedmiotu, bo wykładowca nie chce podać jakichkolwiek zagadnień;/ Dobrze, ale to nie ma być post o studiach, tylko o kosmetykach, trzeba sobie jakoś poprawić humor pod koniec dnia i pomyśleć o czymś przyjętym;)

Dzisiaj napiszę Wam parę słów nt. Użytkowania kremu pielęgnacyjnego do stóp z Exclusive Cosmetics.

Zapewnienia producenta:
Doskonale pielęgnuje i dezodoruje skórę stóp. Regularnie stosowany poprawia jej wygląd-zmiękcza i wygładza stwardniały, zrogowaciały naskórek, zapobiega pękaniu skóry. Skutecznie hamuje pocenie się stóp. Przynosi ulgę, zmniejszając obrzęki i zapewniając uczucie świeżości.”

Zapach
Mentolowy, ostry, ale ja lubię takie wonie. Takie zapachy mnie pobudzają i poprawiają mi humor. Ja bardzo lubię wszystko co miętowe, mentolowe, byle nie było to przeznaczone do ust, bo nie lubię tego uczucia pieczenia na moich nadwrażliwych wargach.

Uczucie chłodu
Ten krem jest wprost stworzony na upalne dni, kiedy każdy sposób na pobudzenie receptorów zimna jest dobry;) Krem po aplikacji wywołuje delikatne uczucie mrowienia, aczkolwiek na stopach jest to bardzo przyjemne. Ja mogłabym porównać to doznanie do bycia łaskotaną delikatnym piórkiem, właściwie pierzem.

Nawilża
Producent nie kłamie, mówiąc o nawilżeniu. Moje stopy przed rozpoczęciem stosowania tego specyfiku były suche, szorstkie, nieprzyjemne w dotyku. Wiadomo krem nie sprawi, że nasze stopy będą delikatne jak skóra dłoni, ale może ją zmiękczyć w sposób wyczuwalny i zauważalny. Myślę, że to zasługa alantoiny.

Trzeba po nim myć ręce
I to dokładnie, ponieważ w przypadku dotknięcia takim nieoczyszczonym palcem oka, można sobie zrobić krzywdę. Oko będzie piekło, bo preparat zawiera mentol. Ja tego kremu nigdy nie miałam na ręce, bo zawsze aplikuję go bezpośrednio na stopy i rozcieram metodą stopa o stopę;)

Wydajny
Mam go od sierpnia, dopiero teraz jest na wyczerpaniu. Opakowanie mieści 75 ml. Ta ilość jest dla mnie wystarczająca.

Tani
Nie pamiętam dokładnej ceny, ale wiem, że był tani. Nie zapłacicie za niego więcej niż 7 zł.

Dostępność
Ja go kupiłam w Rossmannie i chyba do tej pory nie spotkałam się z nim więcej.

Składniki
Nie będzie tu ochów i achów, bo ingredienty nie zachwycają. Ale mamy tutaj ekstrakt z drzewa herbacianego, mamy alantoinę, witaminę E. Niestety, produkt zawiera również oleje mineralne i parabeny. O ile oleje mineralne mnie aż tak nie rażą, stopy raczej mi nie zapchają, o tyle parabenów staram się wystrzegać w obawie przed ich kancerogennymi właściwościami. Generalnie krem nie jest zły, ale przez te parabeny nie wiem, czy go kupię ponownie.

Stopy się mniej pocą
Tutaj producent również nie skłamał. Wiadomo, krem to nie bloker, ale reguluje pracę gruczołów potowych, wskutek czego pracują one mniej intensywnie.

Nasze stopy mniej śmierdzą
Jakiś przykry zapaszek nadal będzie, ale straci on na mocy rażenia;)

Zapewnia uczucie świeżości
Bezpośrednio po aplikacji czujemy, że nasze stopy są odwświeżone. Bardzo cenię sobie to komfortowe uczucie.

Pozwala się „zrelaksować” stopom
Po jego aplikacji mam wrażenie, że mięśnie stóp są mnie napięte. Podejrzewam, że to rola mentolu, który w jakiś sposób poraża nasze nerwy, przez co napięcie ulega obniżeniu.

A Wy macie swoje ulubione kremy do stóp? Używałyście kiedyś tego kremu Exclusive? Lubicie działanie mentolu na skórę stóp?

2 komentarze:

  1. ja uzywam z avonu i sobie chwale wyleczyl moje stany zapalne z dziurami w stopie

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dużo dobrego słyszałam o tym kremie z Avonu, chwalą go nawet osoby, które nie przepadają za kosmetykami z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...