Rozświetlający krem z L`Occitane





Jakiś czas temu nabyłam bardzo gustowny zestaw marki L`Occitane en Provence. Oprócz kremu z drobinkami złota przeznaczonego do pielęgnacji ciała, otrzymałam jeszcze mydło z oliwy z oliwek i żel pod prysznic. Całość znajdowała się w przepięknym czerwonym pudełku, które obecnie służy mi jako schowek na biżuterię. Kosmetyki zostały owinięte w ciemnozielony papier, na którym widniała nazwa marki napisana złotym kolorem. Do tego dołączone były wysuszone owoce drzewa oliwnego. To był najpiękniej zapakowany zestaw kosmetyków, którego do tej pory jeszcze nic nie zdołało przebić. Ponieważ pozostałe produkty już dawno temu zostały zużyte, dziś omówię krem L`Occitane Creme Scintillante Luminous Body Cream aux extraits de l`olivier with olive tree extracts.

Tłusty
Krem jest naprawdę tłusty. Ma tępą konsystencję. Można go zdrapywać łyżką. Jeden z najbardziej tłustych kremów, jakie kiedykolwiek posiadałam. Pomimo jego niezbyt ciekawej konsystencji, używam go z przyjemnością, gdyż ma wiele zalet, a ponadto nawet przyjemnie się go rozsmarowuje.

Obecne drobinki złota
Drobinki złota rzeczywiście są obecne. Słowo drobinki nie jest tutaj nadużywane, bo nie mamy tu do czynienia z brokatem, ale z niewielkimi cząsteczkami szlachetnego kruszcu. Te drobinki można zobaczyć, jeśli staniemy pod światłem, ale trudno tu mówić o nachalności. Ja używam tego kremu na blady dekolt, który jest przepięknie rozświetlony za sprawą tego kosmetyku. Drobinki nie znikają z ciała tak długo, jak nie zdecydujemy się na kąpiel. Pomimo iż nie nałożyłabym rozświetlacza na twarz, to z aplikacji tego kremu na dekolt często korzystam. Może dlatego że jest on raczej przesuszony niż tłusty i nigdy nie cierpiałam z powodu błyszczącego dekoltu;)

Przyjemny oliwkowy zapach
Ten zapach jest bardzo naturalny, wyrazisty, aczkolwiek nienachalny. Tę woń umieściłabym w kategorii unisex. Jeśli mężczyźnie nie przeszkadzają złote drobinki, to nie ma przeszkód, by korzystał z dobrodziejstw tego produktu.

Sporo wyciągów roślinnych
Ten krem zawiera sporo naturalnych ekstraktów, masło shea jest już na drugiej pozycji zaraz po wodzie. Oczywiście nie jest on w 100% naturalny, pewne chemikalia, w tym typowe zapychacze, również współtworzą ten kosmetyk. Mimo to uważam, że jego skład dalece odbiega od typowo drogeryjnych kremów, które są w 99% osiągnięciami laboratoriów chemicznych, a w 1% laboratoriów biochemicznych.

Dosyć łatwo się wchłania pomimo gęstej konsystencji
Ta właściwość okazała się dla mnie wielką niespodzianką. Myślałam, że tak tłusty krem nie będzie chciał się wchłaniać, że będę się męczyła kilkanaście minut z jego rozprowadzaniem.

Wydajny
Krem jest bardzo wydajny. Mam opakowanie 250 mililitrowe. Użytkuje je od dobrych kilku miesięcy i wciąż mam jedną piątą zawartości. Może nie korzystam z tego kremu codziennie, ale dosyć często, zwłaszcza w roku akademickim:)

Drogi
Krem nie należy do tanich. Pamiętam, że za cały zestaw zapłaciłam coś koło 400 zł, sprawdziłam, że sam krem o pojemności 250 ml, jest dostępny na Ebayu za 26 funtów angielskich. Zakładając, że kurs funta to 5 zł, to wychodzi 130 zł za jedno opakowanie.

Nawilża
Krem świetnie nawilża skórę. Jeśli z jakichś względów doszło do jej przesuszenia, spękania, to jest w stanie stosunkowo szybko doprowadzić do jej regeneracji.

Nie zapchał mi dekoltu
Choć jest tłusty i ma parę zapychaczy, w tym micę. Dlaczego piszę o dekolcie? Ponieważ u mnie dekolt i szyja są równie podatne na zapychanie jak twarz.

Trudno dostępny
Krem nie należy do produktów łatwo dostępnych. Można go kupić w sklepach L`Occitane (Wrocław: Galeria Dominikańska), ale nie w każdym mieście je znajdziemy, dlatego pozostaje zamawianie  na Ebayu lub Allegro.

Duża pojemność
250 ml to całkiem przyzwoita pojemność dla tego typu kosmetyków. Jak już wspomniałam, ta objętość starcza na długo.

Reasumując, polecam ten krem tym wszystkim z Was, którym zależy na efekcie rozświetlenia dekoltu, nóg. Drobinki złota wyglądają naprawdę pięknie na jasnej cerze.

6 komentarzy:

  1. Troszke drogi i obawiałabym sie że dla mnie za tłusty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko trzeba dostosować indywidualnie do swojej skóry i potrzeb;)

    OdpowiedzUsuń
  3. do ciała używam tanszej pielęgnacji, więc dla mnie za drogi^^

    OdpowiedzUsuń
  4. oj jak jest taki tłusty to niestety nie dla mnie... :/ :) pozdrawiam i obserwuję. w wolnej chwili zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponieważ mam katar, zaczęłam nim smarować nos, bo już skóra mi z niego odchodzi. Mam nadzieję, że jego tłustość zapobiegnie nieprzyjemnym dolegliwościom bólowym i pomoże odzyskać optymalne nawilżenie. Znając życie pewnie zapcha mi nos niemiłosiernie.

    OdpowiedzUsuń
  6. PS Mam do Was takie pytanie, bo widzę, że większość z Was ma awatar, gdy dołącza się do obserwatorów. Gdzie takowy mogłabym sobie ustawić, bo myślałam, że ten przy komentarzach obowiązuje też przy obserwatorach, ale to nie tak działa.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...