Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clinique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clinique. Pokaż wszystkie posty

Zbyt ekstremalne pogrubienie i wydłużenie?



Parę lat temu zachwycałam się pogrubiająco-wydłużającą maskarą z Maybelline. Ten kosmetyk na tle pozostałych wyróżniał się tym, iż był kosmetykiem typu 2 w 1. Po jednej stronie znajdowała się biała odżywka, po drugiej tusz. Gdy w Douglasie ujrzałam podobny kosmetyk, wiedziałam, że muszę go poddać testom. W dzisiejszej notce chciałabym Wam przedstawić pogrubiająco-wydłużającą maskarę z primerem wypuszczona na rynek przez Clinique.


Primer

Działanie
Nie jest to produkt bezużyteczny. Primer należy nałożyć przed aplikacją tuszu. Jeśli postąpimy zgodnie z zaleceniami producenta, wówczas spotęgujemy efekt pogrubienia i wydłużenia. 

Zapach
Nie jest to produkt pozbawiony zapachu.  Wyczuwam delikatną, chemiczną woń, która o dziwo budzi we mnie pozytywne skojarzenia.  W liceum dopadła mnie piercingomania i parokrotnie przekraczałam próg świeżo wysprzątanego salonu kosmetycznego, w którym unosił się identyczny syntetyczny, kwiatowy zapach.

Szczoteczka
Jestem nią oczarowana. Została tak wyprofilowana, aby dokładnie rozdzielać rzęsy. Jej stosunkowo ostrym końcem można dotrzeć do włosków zlokalizowanych w wewnętrznym kąciku oka.  Szczoteczka umożliwia aplikację primera na dolne rzęsy. Na pewno ją sobie zostawię i będę wykorzystywać przy nakładaniu innych maskar.




Konsystencja
Mamy tu do czynienia ze stosunkowo gęstym, białym produktem, który nie nastręcza trudności podczas aplikacji.

Kolor
 Nie można poprzestać na jej aplikacji, ponieważ białe końcówki rzęs nie wyglądają zbyt korzystnie. Chyba że pragniemy wystylizować się na Świętego Mikołaja, wówczas uzyskamy zamierzony efekt.
Oczywiście, chodziło o primer;) Jestem dzisiaj rozkojarzona;)


Sklejanie rzęs

Primer nie skleja rzęs. W związku z tym, iż zostają oblepione białą mazią, zyskują na objętości. Niestety, towarzyszy temu obciążenie rzęs.

Usztywnianie
Primer usztywnia włoski. Nie ukrywam, iż preferuję kosmetyki, które po nałożeniu nie wpływają negatywnie na elastyczność rzęs. Takie usztywnienie bardzo często skutkuję zwiększoną łamliwością włosków.

Właściwości drażniące
Primer nie podrażnił moich wrażliwych oczu.


Tusz

Pogrubienie
Masakra zagęszcza moje rzęsy. Aczkolwiek bardziej spektakularny efekt uzyskuję wówczas, gdy wcześniej nałożę primer.



Wydłużenie
Tusz w połączeniu z primerem dodaje rzęsom milimetrów.

Podkręcenie
Maskara niespecjalnie radzi sobie z tym zadaniem.

Przyciemnienie
Czarny kolor tuszu akcentuje rzęsy.

Szczoteczka
Jest to niewątpliwie jedna z lepszych szczoteczek, z jakimi miałam do czynienia. Idealnie rozdziela rzęsy. Pozwala podkreślić włoski okalające linię wodną. Przy użyciu tej szczoteczki podkreślimy rzęsy zlokalizowane w wewnętrznym kąciku oka. Na pewno nie powędruje ona do kosza. Dobra szczoteczka to połowa sukcesu:)






Konsystencja
Od początku miałam do czynienia z dość gęstą, czarną mazią. Konsystencja stanowi istotną cechę tuszu, ponieważ przekłada się na ewentualne problemy z aplikacją.

Sklejanie rzęs
Maskara przy jednej warstwie nie skleja moich rzęs. Dobrze wyprofilowana szczoteczka i stosunkowo gęsta konsystencja pozwalają na idealne rozdzielenie włosków. Przy drugiej warstwie pojawia się nieestetyczny efekt.




Obciążanie
Tusz, niestety, obciąża rzęsy. Nie jest to wprawdzie tak „spektakularny” efekt jak przy maskarach Maybelline, ale wyczuwam obecność kosmetyku. 

Osypywanie
Tusz nie osypuje się w ciągu dnia.

Wypadanie rzęs
Maskara obciąża moje rzęsy, co, niestety, przekłada się na ich wypadanie. Poza tym tusz przyczynia się do płowienia włosków.

Rozmazywanie
W ciągu dnia tusz nie rozmazuje się.

Efekt ksero
Maskara nie odbija się na górnej powiece, ponieważ bardzo szybko wysycha. 

Trwałość
Tusz w stanie nienaruszonym utrzymuje się na moich rzęsach przez cały dzień.

Łatwość zmywania
Płyny micelarne szybko rozprawiają się z tuszem. Niestety, podczas demakijaż odczuwam mocne pieczenie w okolicach oczu. Wiem, iż nie jest to wina płynu micelarnego, ponieważ używam go od wielu miesięcy i przy zmywaniu tuszu z Alverde ten problem nie występuje.

Zapach
W przypadku tego tuszu wyczuwam delikatną, chemiczną woń.

Właściwości drażniące 
Zaufałam ekspedientce z Douglasa, która twierdziła, iż kosmetyki Clinique świetnie sprawdzają się przy wrażliwych oczach. W ciągu dnia rzeczywiście nie odczuwam pieczenia. Niestety, podczas demakijażu dają o sobie znać moce piekielne.

Wydajność
Produkt jest niezwykle wydajny, ponieważ na szczoteczkę zawsze nabiera się idealna ilość tuszu. Nie trzeba jej wycierać z nadmiaru produktu.

Kraj producencki
Kanada.

Testowanie na zwierzętach
Niestety, Clinique testuje swoje produkty na zwierzętach. 

Cena
110 zł. 

Dostępność
Ten produkt nabyłam w Douglasie. Z tego, co się orientuje, produkty Clinique są również dostępne w perfumeriach Sephora i Marionnaud. 

Reasumując: Odnośnie tego produktu mam mieszane uczucia.  Do jego zalet należy zaliczyć to, iż przy jednej warstwie nie skleja rzęs, nie osypuje się i posiada świetnie wyprofilowaną szczoteczkę. Z drugiej strony, wyczuwam jego obecność, co przekłada się na  wypadanie włosków. Poza tym  po jego aplikacji nie czuję się zbyt komfortowo. Wydaje mi się, że wyglądam sztucznie, teatralnie, a  każdy  przechodzień dostrzega nadmiar tuszu. Preferuję maskary delikatnie podkreślające rzęsy. Co ciekawe, moja mama (najsurowszy krytyk) twierdzi, że gdybym nie zapytała jej o to, czy nie przesadziłam z ilością maskary, to nie zauważyłaby jej obecności. 

PS Jakie wymagania stawiacie tuszom?

karminowe.usta


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...