Kiedy po raz pierwszy
usłyszałam od Kasi:* o pomyśle Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa
Narodowego, które postanowiło ujednolicić ceny książek,
myślałam, że się przesłyszałam. Sama idea wydała mi się
absurdalna. Jednolita cena książek w kraju, w którym większość
obywateli w ogóle nie czyta, wydaje się kuriozalnym rozwiązaniem.
Tymczasem pomysł nie umarł, wręcz przeciwnie, projekt został
przyjęty przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Czy
nowe prawo zabije polskie czytelnictwo?